qqryq10
27.03.08, 19:47
Nigdy nie rozumiałem zacietrzewienia ludzi, którzy z uporem maniaka starają się wymazać 50 lat historii Polski tylko dla tego, że im się ona nie podoba. Osobiście jestem zdania, że znacznie lepszy kierunek przyjęła większość krajów byłego bloku wschodniego, które nazwy ulic czy pomniki traktują jako dziedzictwo trudnej historii oraz przestrogę na przyszłość. Inaczej jest w naszym kraju. Tutaj zwłaszcza skrajnie prawicowe środowiska oszołomów starają się za wszelką cenę wymazać 50 lat zaboru radzieckiego jako okresu niebyłego o którym nie powinno się mówić, pisać czy w ogóle pamiętać (no chyba że trzeba zniszczyć wroga politycznego). Dodatkowym argumentem za zachowaniem nazw ulic (pomniki już zniszczyliśmy) jest kwestia finansowa. Wydajmy te 40 tyś na niewielką, stałą wystawę o komunizmie na ziemiach województwa zielonogórskiego i w samej ZG, którą bezpłatnie oglądałaby młodzież z gimnazjów. Takie rozwiązanie byłoby znacznie lepsze niż zamazywanie historii bo się nam ona nie podoba. Obawiam się niestety, że znowu wygra zacietrzewienie. No ale przecież kiedyś znowu będą wybory i trzeba walczyć o głosy. A kto zapłaci za nie? Ci państwo!