chrubiel
13.06.08, 13:14
Wcale mnie nie dziwi, że gimnazjum nr 5 w Zielonej Górze jest tak
słabe. Odkąd szkoła ma nowego, nieudolnego dyrektora, to gimnazjum
idzie na dno. Od samego początku pozbywał się bardzo dobrych
nauczycieli /zwolnienia, zmiana umowy o pracę/, którzy byli
zaangażowani w życie szkoły i utożsamiali się z nią. Na ich miejsce
zostali zatrudnieni młodzi nauczyciele, którzy niestety niesą
zaangażowani. Szkoła jest umierająca. Nie istnieją w niej zaęcia
pozalekcyjne. Oczywiście na papierkach dyrektorskich wszystko bardzo
ładnie wygląda lecz rzeczywistość tego nie odzwierciedla. Dyrektor
nie jest zaangażowany w życie szkoły i szybko z niej ucieka, a za
jego przykładem idą nauczyciele. Strona internetowa szkoły nie
istnieje w sieci, ponieważ nauczyciel informatyki nie zna znaczników
META. "Najważniejszym" atutem szkoły jest zespół
muzyczny "Sznurófki" i jakieś ostatnie miejsca w rozgrywkach
sportowych. Natomiast nie rozwija się możliwości intelektualnych
dziecka. Programy naprawcze istnieją na papierze, natomiast nie
realizuje się ich. Nauczyciele udają, że są zaangażowani i bardzo
dużo o tym mówią. Przykładem zaangażowania w życie szkoły jest
nauczycielka, która całymi latami równo z dzwonkiem wychodziła ze
szkoły. Dzwonek na przerwę jeszcze dzwonił, a ona była już za
ogrodzeniem szkoły. Nie dawajcie swoich dzieci do takiej szkoły.