Gość: ap
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
31.07.08, 19:35
W środę około godziny 6:30 rozległ się przerażliwy skowyt
psa.Okazało się,że pewien STARUSZEK około 78 lat-z zawodu rzeźnik
(MIESZKANIEC ulicy PRUSA )-"postanowił "powrócić na moment do
wykonywanego w przeszłosci zawodu ,OKŁADAJĄC BEZDOMNEGO PIESKA
GRUBYM DRĄGIEM PO CAŁYM CIELE.Po licznych ciosach pieskowi udało się
uciec z tej matnii. Skatowany pies na chwiejących łapkach wrócił na
osiedle przy ulicy Młynarskiej.Mieszkańcy tego osiedla wykazali sie
dobrocią serca i zaopiekowali się pobitym zwierzęciem.Niestety mimo
to wskutek doznanego urazu piesek stracił wzrok.Jakie będą dalsze
objawy i konsekwencje tego pobicia pokaże czas.Należy się wstydzić
przed dziećmi i młodzieżą za takiego starca.Mimo sędziwego wieku
tego starca nie bierzmy z niego przykładu,ponieważ człowieczeństwo
objawia się szacunkeim dla innych a w tym rownież dla
zwierząt.Proszę-wyraźcie swoje opinie na ten temat.