slawek_wieczorek
18.09.08, 12:43
W artykule mowa jest o niepełnoletnich. Tymczasem od półtora roku dostaję
podobne obelgi i pogróżki od dzieci pezetpeerowców, milicjantów, esbeków i
„żołnierzy” Ludowego Wojska Polskiego:
- Roberta Bagińskiego
- Joanny z Brukseli
- Ryszarda Rachlewicza
- Krzysztofa Sz.
Robert Bagiński:
"Gamoniu"
„Śmierdzisz Wieczorek. Umyj się, bo jak wchodzę do windy w Urzędzie Wojewódzkim,
to śmierdzi po tobie”.
„Odbieraj Wieczorek listy polecone. Akt oskarżenia przeciwko tobie już gotowy.”
- Bagiński napisał tak ponad rok temu, a ja żadnej obiecanej korespondencji nie
otrzymałem.
Joanna z Brukseli:
„jestes smieszny ,chory maly czlowieczek.”
„Obywatelu W jestes chorym z nienawisci kretynem.”
„Ty durniu przestan PROWOKOWAC,BYC MONOTEMATYCZNY,ZACZNIJ SIE LECZYC
ze swojej nienawisci do wszystkich ktorzy mysla inaczej jak ty,bo
naprawde w koncu trafisz na smialka,ktory rozliczy sie z toba po
mesku (tak,zyczylabym sobie tego...bo ile mozna wytrzymac..)A teraz
biegnij do prokuratury i zloz na mnie doniesienie,ale najpierw
musisz dokonczyc doniesienie na moj temat:-)”
Ryszard Rachlewicz:
„ty padalcu”
„gadzie”
„Jesteś dla mnie, i jak sądzę dla większości ludzi zwykłym ŚMIECIEM!!!!!!
Powtórzę: ŚMIECIEM i dodam: KANALIĄ, ZEREM i co tam jeszcze można sobie wpisać.”
„Chciałem jechać i dać temu śmieciowi w mordę, ale uznałem, że lepiej nie ruszać
g...na, bo zacznie śmierdzieć”
"Pamiętajmy o ofiarach Sławomira Wieczorka"
Krzysztof Sz.:
„Już niedługo Wieczorek. Mieszkasz szmato w Różankach, to się nie boisz, że ktoś
ci mordę z Gorzowa obije.”
„Na ulicy dostaniesz centralnie w ryja ode mnie i od moich kumpli. Nie pytaj
szmato za co, bo za co, to już ci mówię. Za to, że przyczyniłeś się do śmierci
niewinnej pielęgniarki. A teraz leć z ryjem na policję, że ci grożono. Mam taką
nadzieję, że czujesz się mocno przerażony i tak ma być, szujo!”
Pod informacją o śmierci zmarłej na raka 70-letniej pielęgniarki z podległego
Czesławowi Kiszczakowi MSW, znajdują się również komentarze:
„Jak się czuje morderca?”
„Wampir Wieczorek”
„Nie martw się, twoja mama zostanie pomszczona”.
Identyczne w treści listy otrzymywał ksiądz Sylwester Zych. W stanie wojennym w
1982 r. grupa niepodległościowej młodzieży z Mazowsza brała udział w akcji
rozbrajania milicjantów. W czasie jednej z nich, podczas próby obezwładnienia,
został nieszczęśliwie postrzelony sierżant MO Zdzisław Karos. Młodzież zdobytą
broń złożyła na przechowanie w plebanii księdza Sylwestra Zycha. Gdy sprawa się
wydała, ksiądz Zych trafił do więzienia. Był poniewierany przez strażników. Gdy
wyszedł na wolność, otrzymywał anonimy, że zginie za śmierć Karosa. Esbeckie
komando śmierci dotrzymało słowa, mordując kapłana w lipcu 1989 r. - a więc w
miesiąc po wyborach kontraktowych.
80-letnia matka Krzysztofa Piesiewicza, Aniela, została zamordowana w rytualny
sposób – więzy sznurów identyczne jak u księdza Popiełuszki - 22 lipca 1989 r.
(data święta PRL). Piesiewicz był oskarżycielem posiłkowym w procesie morderców
księdza Jerzego.
I nawet 1995 r.:
- nieznani sprawcy mordują wędkarza, który był jedynym świadkiem wrzucenia przez
esbeków do tamy we Włocławku zwłok księdza Jerzego Popiełuszki;
- major SB, Władysław M., w biały dzień napada w centrum Gorzowa Wlkp. na byłego
działacza podziemnego Ruchu Młodzieży Niezależnej, Olgierda Popiela, bijąc go
dotkliwie deską.
Wymienione gorzowskie dzieci utrwalaczy władzy ludowej podżegają do zbrodni.
„Twoja mama zostanie pomszczona” - przeczytałem. „Sierżant Karos zostanie
pomszczony” - przeczytał przed śmiercią ksiądz Sylwester Zych.
Co na to gorzowska prokuratura?!