dziedzicpruski
06.10.08, 20:55
Działalność publiczną p. Kubickiego obserwuję od dłuższego czasu z - delikatnie mówiąc - zażenowaniem.
Słynny był jego pomysł o nieprzyjmowaniu dzieci z okolicznych miejscowości do zielonogórskich przedszkoli, zamiast decyzji o przeznaczeniu środków na budowę nowych obiektów.
Ostatnio, w kontekście budowy nowego basenu w Zielonej Górze, pan ów na łamach prasy wypowiedział się, że chciałby aby wstęp dla gości spoza Zielonej Góry był droższy niż dla miejscowych. Coż, nie ma Zielona Góra szczęścia do ludzi światłych u steru. Wystarczy spojrzeć i porównać choćby z Wrocławiem...
W tym kontekście kłody rzucane pod nogi mieszkańcom miejscowości otaczających Zieloną Górę są logiczną konsekwencją poglądów Pana Kubickiego.
Pan Kubicki jako obywatel ma prawo do artykułowania swoich poglądów, lecz jako urzędnik - a jest nim przecież - nie ma prawa działać na szkodę lokanych społeczności!!!
Likwidacja komunikacji publicznej pomiędzy okolicznymi miejscowościami a Zieloną Górą - a takie były zapędy - jest nie tylko pomysłem idiotycznym lecz nosi również znamiona celowego działania na szkodę mieszkańców.
Jak powszechnie wiadomo MZK w Zielonej Górze jest postsocjalistycznym molochem niereformowalnym i jako taki przeje nieefektywnie wszystkie środki z pieniędzy publicznych. Zakład ten powinien przedstawić realny, a nie wzięty z sufitu kosztorys funkcjonowania linii podmiejskich.
Stanowczo protestuję przeciwko indolencji, niekompetencji i brakowi wyobraźni ludzi odpowiedzialnych za zamiesznie wokół transportu podmiejskiego. Likwidacja linii podmiejskich w praktyce uniemożliwiłaby młodzieży dotarcie do zielonogórskich szkół, a dorosłym do pracy.
W całym cywilizowanym świecie zachęca się ludzi do pozostawiania samochodów w domach i korzystania z intensywnie rozwijanej komunikacji publicznej, mając na uwadze względy natury ekologicznej. Zielona Góra, a raczej ludzie odpowiedzialni za procesy decyzyjne w tym grodzie, do cywilizowanego świata - jak widać - mają jeszcze kawełek drogi!!!