Dodaj do ulubionych

Izi inglisz?

24.10.03, 20:25
„If you think fuck is funny,
Fuck yourself and take your money.”
„Czy fuck oznacza to, co mam na myśli?“ – spytał znajomy, autora tego napisu.
Rozmowa ta odbyła się … lat temu. Dziś takie pytanie by nie padło i to nie
tylko dlatego, że odrzucono bezsensowne konwenanse uniemożliwiające swobodne
użycie dosłownego tłumaczenia słowa „fuck”. Dziś nawet każde dziecko zna
znaczenie tego słówka, ciekawi mnie tylko czy pozostała treść tego tekstu
jest równie zrozumiała?
Obserwuj wątek
    • tezgucio Re: Izi inglisz? 24.10.03, 21:41
      wp15 napisał:
      > „If you think fuck is funny,
      > Fuck yourself and take your money.”
      Ostatnie słowa z obu linijek są zapewne zrozumiałe dla każdego, nawet bez
      stosowania pierwszych trzech słów z pierwszej.
      • arwena Re: Izi inglisz? 24.10.03, 21:46
        ;))))))
      • bart.q Re: Izi inglisz? 24.10.03, 23:47
        tezgucio napisał:

        > Ostatnie słowa z obu linijek są zapewne zrozumiałe dla każdego, nawet bez
        > stosowania pierwszych trzech słów z pierwszej.

        Czyli, że gdzie biją?
        • tezgucio Re: Izi inglisz? 25.10.03, 00:31
          w trzeciej linijce
          • wp15 Re: Izi inglisz? 25.10.03, 13:54
            Przywróciliście mi wiarę w to, że rodacy mają olbrzymią potrzebę
            samokształcenia, co nie powinno dziwić w przededniu naszego wejścia do Unii.
            Właściwie powinienem sam do tego dojść obserwując różne napisy na murach w
            naszym grodzie. Gdzie oprócz wcześniej wspomnianych propozycji seksualnych,
            można znaleźć angielskojęzyczną reklamę siłowni „white power”, czy teksty
            przypominające o naszej słynnej tolerancji i gościnności: „Arab go home”
            lub „Jude raus”.
            • markoniec Re: Izi inglisz? 25.10.03, 16:12
              pamiętaj, że największym mistrzem jest ten, który nauczy nawet tego czego sam
              nie umie ! wielu piszących na murach nie rozumie tekstu pisanego :-(
              • wp15 Re: Izi inglisz? 25.10.03, 18:16
                markoniec napisał:

                > pamiętaj, że największym mistrzem jest ten, który nauczy nawet tego czego
                sam nie umie !

                Ryzykowne stwierdzenie, jeśli nie wiem czego uczę, mogę osiągnąć niepożądane
                rezultaty. W przeciwnym wypadku to zakrawa na cud.

                > wielu piszących na murach nie rozumie tekstu pisanego :-(

                Pewnie to racja.
                • tezgucio Re: Izi inglisz? 25.10.03, 18:54
                  wp15 napisał:
                  > markoniec napisał:
                  >
                  > > pamiętaj, że największym mistrzem jest ten, który nauczy nawet tego czego
                  > sam nie umie !
                  > Ryzykowne stwierdzenie, jeśli nie wiem czego uczę, mogę osiągnąć niepożądane
                  > rezultaty. W przeciwnym wypadku to zakrawa na cud.
                  Ja Ci to wytłumaczę, a jak już zrozumiesz to wytłumaczysz mi to tak, żebym i ja
                  zrozumiał.

                  > > wielu piszących na murach nie rozumie tekstu pisanego :-(
                  > Pewnie to racja.
                  Szczególnie tego o niszczeniu mienia.
                  • wp15 Re: Izi inglisz? 25.10.03, 21:38
                    tezgucio napisał:

                    > Ja Ci to wytłumaczę, a jak już zrozumiesz to wytłumaczysz mi to tak, żebym i
                    > ja zrozumiał.

                    Już rozumiem.

                    > Szczególnie tego o niszczeniu mienia.

                    Oni nie rozumieją terminu "mienie". Mogą to odebrać jako "mie nie", co w
                    tłumaczeniu na polski oznacza "mnie nie".
                    • tezgucio Re: Izi inglisz? 27.10.03, 22:37
                      wp15 napisał:
                      > tezgucio napisał:
                      > > Ja Ci to wytłumaczę, a jak już zrozumiesz to wytłumaczysz mi to tak, żebym
                      > i
                      > > ja zrozumiał.
                      >
                      > Już rozumiem.
                      I to jest właśnie to mistrzostwo o którym pisał Markoniec.

                      > > Szczególnie tego o niszczeniu mienia.
                      >
                      > Oni nie rozumieją terminu "mienie". Mogą to odebrać jako "mie nie", co w
                      > tłumaczeniu na polski oznacza "mnie nie".
                      Faktycznie "nie moja własność prywatna" powinna być bardziej zrozumiała.
                      • bart.q Re: Izi inglisz? 27.10.03, 23:25
                        tezgucio napisał:

                        > wp15 napisał:
                        >
                        > > Oni nie rozumieją terminu "mienie". Mogą to odebrać jako "mie nie", co w
                        > > tłumaczeniu na polski oznacza "mnie nie".
                        >
                        > Faktycznie "nie moja własność prywatna" powinna być bardziej zrozumiała.

                        To rzuca nowe światło na wszelkie agencje ochrony mienia.
                        Do tej pory myślałem, że one chronią mienia (chronią mnie po rosyjsku).
                        Wychodzi, że mnie_nie chronią. To pewnie rosyjski styl chronienia.
                        • tezgucio Re: Izi inglisz? 28.10.03, 20:33
                          bart.q napisał:
                          > To rzuca nowe światło na wszelkie agencje ochrony mienia.
                          > Do tej pory myślałem, że one chronią mienia (chronią mnie po rosyjsku).
                          > Wychodzi, że mnie_nie chronią. To pewnie rosyjski styl chronienia.
                          To powinno Ci wyjaśnić wiele wątpliwości dotyczących ww. agencji.
                      • wp15 Re: Izi inglisz? 28.10.03, 21:04
                        tezgucio napisał:

                        > I to jest właśnie to mistrzostwo o którym pisał Markoniec.
                        Jeszcze poćwicz techniki walki i kariera w oświacie stoi przed Tobą otworem.
                        • tezgucio Re: Izi inglisz? 28.10.03, 21:22
                          wp15 napisał:
                          > tezgucio napisał:
                          > > I to jest właśnie to mistrzostwo o którym pisał Markoniec.
                          > Jeszcze poćwicz techniki walki i kariera w oświacie stoi przed Tobą otworem.
                          Jesteś moją wielką porażką edukacyjną. Tresura też mi nie wychodzi.
                          Jakie techniki walki masz na myśli, samoobrona przed uczniami czy konkurencją i
                          władzą?
                          A tak poważniej to nie uważam aby Markoniec miał rację z tym mistrzostwem.
                          • wp15 Re: Izi inglisz? 29.10.03, 11:11
                            Też tak pomyślałem w pierwszym odruchu. A przecież podobne zjawiska są znane w
                            przyrodzie, to katalizator. Jak wiadomo przyspiesza on reakcję chemiczną sam
                            nie ulegając przemianie chemicznej.
                            Pobieżna znajomość procesu nauczania podsuwa nam taki schemat: nauczyciel jako
                            źródło wiedzy przekazujący ją uczniowi. Ale przecież taki pogląd oznacza, że
                            nauka nie może się rozwijać, a jej kresem jest wiedza, jaką posiada ten,
                            który „wie najwięcej”. Natomiast zwrot „uczeń przerósł mistrza” oznaczałby
                            jedynie to, że uczył się u kolejnego mistrza o większym zasobie wiedzy, nie
                            zaś, że jego dotychczasowy mistrz tak nim pokierował, że jego talent pozwolił
                            mu osiągnąć więcej. Myślę, że chodzi tu bardziej o inspirację do zdobywania
                            wiedzy, a nie o samo jej przekazywanie, wzbudzanie ciekawości i pokazanie jak
                            ją zdobyć. Nie znam dzieł Kotarbińskiego i to są tylko moje przemyślenia, może
                            się mylę.

                            PS
                            Markoniec, nie śmiej się ze mnie.
                            • tezgucio Re: Izi inglisz? 29.10.03, 19:18
                              wp15 napisał:
                              > Pobieżna znajomość procesu nauczania podsuwa nam taki schemat: nauczyciel
                              jako
                              > źródło wiedzy przekazujący ją uczniowi. Ale przecież taki pogląd oznacza, że
                              > nauka nie może się rozwijać, a jej kresem jest wiedza, jaką posiada ten,
                              > który „wie najwięcej”.
                              Błąd. Wynikałoby z tego, że wiedza jest dana raz na początku i na zawsze,
                              niezmienna. Wyklucza samodzielne zdobywanie wiedzy, jej iterpretację itd.
                              Ogranicza definicję wiedzy do zbioru dawno napisanych książek stojących na
                              pólce. Mistrzowie (nauczyciele) różnią się jedynie przeczytaną i zapamiętaną
                              ilością.
                              > Natomiast zwrot „uczeń przerósł mistrza” oznaczałby jedynie to, że uczył się
                              > u kolejnego mistrza o większym zasobie wiedzy, nie zaś, że jego dotychczasowy
                              > mistrz tak nim pokierował, że jego talent pozwolił mu osiągnąć więcej.
                              Poczytaj sobie trochę na temat nauczania systemów samouczących, gromadzeniu
                              doświadczeń, nauce skojarzeń itp. Poziom wiedzy i umiejętności mistrza
                              determinuje ale nie ogranicza z góry poziomu osiągniętego przez ucznia, tzn
                              uczeń może przeróść mistrza. Jeśli masz czas i ochotę to przejrzyj trochę
                              materiałów o systemach neuronowych, decyzyjnych, sztucznej inteligentcji itp.

                              > Myślę, że chodzi tu bardziej o inspirację do zdobywania wiedzy, a nie o samo
                              > jej przekazywanie, wzbudzanie ciekawości i pokazanie jak ją zdobyć.
                              Dołóż do tego naukę myślenia, kojarzenia itd. a będziesz miał szkołę (oświatę)
                              o której marzymy od lat.
                              >Nie znam dzieł Kotarbińskiego i to są tylko moje przemyślenia, może
                              > się mylę.
                              Jestem nieukiem, ja też nie.
                              > PS
                              > Markoniec, nie śmiej się ze mnie.
                              Doszkala się, wcale mu nie do śmiechu.
                              • Gość: darla Re: Izi inglisz? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 20:58
                                przejrzałam Forum i widze,że dyskutujecie w związku z przytoczeniem przez
                                Markońca jednej z myśli prof.Kotarbińskiego.Myśle,że zarowno Profesor jak i
                                Jego dopiero przed kilkoma laty zmarła małżonka prof.Janina Kotarbińska
                                ucieszyliby się z faktu,że powiedzenie Profesora wzbudziło zainteresowanie i
                                stało sie przedmiotem rozważań poularnych na naszym forum internautów.Przez
                                pare ładnych lat pozostawałam w osobistym kontakcie z prof.Kotarbińską i
                                myślę,że Profesor odniósłby się zarówno z życzliwością jak i akceptacją do
                                różnego,nawet kontrowrsyjnego odbioru Jego myśli,gdyż był człowiekiem pełnym
                                szacunku dla wszelkich przemyśleń.Ważne jest,że takie przemyślenia mają miejsce.
                                Imponuje mi wiele"myśli" Profesora,choć wydają sie takie zwyczajne i oczywiste.
                                Oto wybrane: "Rozum gdy się go nadużywa przestaje być rozumem.",
                                "Mądrość sama sobie nie ufa,głupota sama sobie udziela kredytu bez granic.",
                                "Nie powinieneś się mądrzyć,jeśli nie chcesz się wygłupiać.",
                                "Lepiej nie mówić nic,niż mówić o niczym.",
                                "Ten tylko odczuwa pustkę w życiu ,kto ma pustkę w sobie.",
                                "Nudzić się może tylko ten,kto sam jest nudny.",
                                "Więcej zła wyrządziła dobroć uzbrojona w głupotę niż złość skrępowana przez
                                rozum.",
                                "Niezależny może być tylko ten,od kogo inni są zależni.",
                                "Anarchia-każdy jest suwerenny,demokracja-nikt nie jest suwerenny,monarchia-
                                jeden jest suwerenny.",
                                "Bywają specjaliści od pilnowania własnych spraw i cudzych obowiązków.",
                                "Nie mam na to czasu,żeby tracić czas.",
                                "Dyscyplina szkolna może stłumić talent tylko wtedy,gdy wychowaniec nie ma
                                talentu.",
                                "Dwa półgłówki nie tworzą całej głowy.",
                                "Najwięcej nieporządku robią ci ,co robią porządek."
                                Jest tego jeszcze sporo.Nawet jeśli z którymś się nie zgadzamy,warto przez
                                chwile chociaż przemyśleć. Pozdrawiam.
                              • wp15 Re: Izi inglisz? 30.10.03, 10:37
                                tezgucio napisał:

                                > Błąd...

                                Cieszę się, że się zgadzamy. Nie rozumiem tylko, co ma
                                oznaczać słowo „błąd”, po którym przeprowadzasz wywód,
                                będący naturalną kontynuacją rozpoczętej przeze mnie
                                myśli. Czyżbym nieumyślnie wyprowadził Cię w pole? Widzę,
                                że do mistrzostwa o którym pisze Markoniec, jeszcze dużo
                                mi brakuje. :-(

                                > Dołóż do tego naukę myślenia, kojarzenia itd. a
                                będziesz miał szkołę (oświatę)
                                > o której marzymy od lat.

                                Czas zgłosić się z odpowiednim projektem do MENiS.
                                • tezgucio Re: Izi inglisz? 30.10.03, 11:00
                                  wp15 napisał:
                                  > tezgucio napisał:
                                  > > Błąd...
                                  > ... Nie rozumiem tylko, co ma oznaczać słowo „błąd”, po którym przeprowadzasz
                                  > wywód, będący naturalną kontynuacją rozpoczętej przeze mnie myśli. Czyżbym
                                  > nieumyślnie wyprowadził Cię w pole? Widzę, że do mistrzostwa o którym pisze
                                  > Markoniec, jeszcze dużo mi brakuje. :-(
                                  "Ale przecież taki pogląd oznacza, że nauka nie może..."
                                  Tu jest błąd. Taki pogląd wcale nie oznacza...
                                  Przeczytaj swój post jeszcze raz. Poza wstępem o katalizatorach i końcówką od
                                  momentu "Myślę, że.." logika wywodu szwankuje.

                                  > Czas zgłosić się z odpowiednim projektem do MENiS.
                                  Odpowiedzą, że tyle czasu zajmuje im myślenie jak zdobyć, rozdzielić i
                                  opapierkować pieniądze, że na inne myślenie nie mają czasu.
                                  • wp15 Re: Izi inglisz? 30.10.03, 14:30
                                    „Pobieżna znajomość procesu nauczania podsuwa nam taki
                                    schemat: nauczyciel jako źródło wiedzy przekazujący ją
                                    uczniowi.”
                                    To założenie nie podlega dyskusji, gdyż opisuje tylko
                                    powszechny, spłycony pogląd na proces nauczania. Czy jest
                                    to słuszne czy nie, nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż
                                    błędne założenie prowadzi tylko do błędnych wyników i o
                                    to mi tu chodzi. Dalszy mój wywód natomiast, jest tylko
                                    opisem hipotetycznej sytuacji, co by było gdyby przy
                                    takim schemacie pozostać. Nie widzę tu żadnej
                                    nielogiczności, tym bardziej, że wyciągnąłeś z tego
                                    słuszne wnioski. W matematyce nazywa się to dowodem nie
                                    wprost.
                                    • tezgucio Re: Izi inglisz? 30.10.03, 17:37
                                      wp15 napisał:
                                      > „Pobieżna znajomość procesu nauczania podsuwa nam taki
                                      > schemat: nauczyciel jako źródło wiedzy przekazujący ją
                                      > uczniowi.”
                                      > To założenie nie podlega dyskusji, gdyż opisuje tylko
                                      > powszechny, spłycony pogląd na proces nauczania. Czy jest
                                      > to słuszne czy nie, nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż
                                      > błędne założenie prowadzi tylko do błędnych wyników i o
                                      > to mi tu chodzi.
                                      Jak na razie bez zarzutu.

                                      > Dalszy mój wywód natomiast, jest tylko opisem hipotetycznej sytuacji, co by
                                      > było gdyby przy takim schemacie pozostać. Nie widzę tu żadnej
                                      > nielogiczności,
                                      Otóż nie, jest ewidentym dowodem opartym na ww. założeniu. Kolejne etapy dowodu
                                      nie są ze sobą logicznie powiązane - każde przejście jest naciągane.

                                      > W matematyce nazywa się to dowodem nie wprost.
                                      W matematyce nazywa się to cudem sparowanych błędów. Dość typowe w sytuacji gdy
                                      uczeń zna rozwiązanie. W tym przypadku prawidłowsze byłoby określenie "wprost
                                      nie dowód".
                                      Dowód nie wprost polega na zanegowaniu (tylko i wyłącznie) założenie i
                                      konsekwentnie logicznym dotarciu do sprzeczności. Tego u Ciebie brakło.

                                      > tym bardziej, że wyciągnąłeś z tego słuszne wnioski.
                                      No cóż, pewnie też znałem rozwiązanie.
                                      • markoniec Re: Izi inglisz? 30.10.03, 18:34
                                        w związku z namiętną dyskusją podaję cytatę dosłownie :
                                        "znakomitym nauczycielem jest dopiero ten, kto umie innych nauczyć nawet tego,
                                        czego sam nie umie".
                                        W pewnym sensie koresponduje z tym "naukowcy jako tacy, mają główne zadanie
                                        pomnażać wiedzę.Nauczyciele jako tacy, mają jako jedno z głównych zadań swoich
                                        rozpowszechniać wiedzę".
                                        Mimo,że Darla podała całą garść mądrości mistrza, dorzucam jeszcze : "być
                                        zdystansowanym przez uczniów - to prawdziwa nagroda dla dzielnego mistrza",
                                        "nauczając, trzeba umieć pogodzić troskę o wyrabianie automatyzmów z zadaniem
                                        rozbudzania umysłów, a jest to synteza niezmiernie trudna".
                                        Komentować nie śmię, zawsze byłem pod Jego wrażeniem :-)


                                        • tezgucio Re: Izi inglisz? 30.10.03, 19:11
                                          Dostrzegamy subtelną różnicę między naukowcem, nauczycielem i mistrzem.
                                          Żartobliwa dyskusja pobudza do ruchu zleniwiałą masę mózgową.
                                          • markoniec Re: Izi inglisz? 30.10.03, 19:19
                                            wyraźnie zaczynam odczuwać ruchy pod czaszką, ale może to tylko zatoki
                                            • tezgucio Re: Izi inglisz? 30.10.03, 19:42
                                              pokiwaj głową na boki
                                            • arwena Re: Izi inglisz? 30.10.03, 22:05
                                              markoniec napisał:
                                              > wyraźnie zaczynam odczuwać ruchy pod czaszką, ale może to tylko zatoki
                                              trzymam kciuki za faldowanie alpejskie:)

                                              zawsze powtarzam, ze najwiekszy problem facetow to gladka kora mozgowa
                                              • tezgucio Re: Izi inglisz? 30.10.03, 23:44
                                                arwena napisała:
                                                > markoniec napisał:
                                                > > wyraźnie zaczynam odczuwać ruchy pod czaszką, ale może to tylko zatoki
                                                > trzymam kciuki za faldowanie alpejskie:)
                                                w tym wieku to już tylko przyspieszona erozja

                                                > zawsze powtarzam, ze najwiekszy problem facetow to gladka kora mozgowa
                                                Podobno w mózgu kobiety wszystkie połączenia neuronowe idą najkrótszą drogą -
                                                wyższy szczebel ewolucji, przyspieszone działanie intuicyjne. Stąd dążność do
                                                ideału - gładkiej kuli.
                                              • markoniec Re: Izi inglisz? 31.10.03, 16:25
                                                tak dla przypomnienia, większośc chyba zna te pomoce :

                                                www.odlat40.bicom.pl/mozg_k.htm
              • tezgucio Re: Izi inglisz? 25.10.03, 18:52
                markoniec napisał:
                > pamiętaj, że największym mistrzem jest ten, który nauczy nawet tego czego sam
                > nie umie !
                Gdzie to wynalazłeś?
                • markoniec Re: Izi inglisz? 25.10.03, 19:52
                  Kotarbiński
                  • tezgucio Re: Izi inglisz? 25.10.03, 20:09
                    markoniec napisał:
                    > Kotarbiński
                    Miałem o nim lepsze zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka