Dodaj do ulubionych

Czy to jest kwerulencja?

20.11.08, 12:57
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081114/POWIAT10/333574195
i jeszcze definicja kwerulencji z

www.zielona-gora.po.gov.pl/index.php?id=36&ida=2891
Kwerulant sądowy, czyli różne oblicza pieniactwa

Chorobliwe poczucie niesprawiedliwości, ogromna determinacja w przekonywaniu do własnych racji coraz to kolejnych adresatów i bogata w formę roszczeniową korespondencja to niektóre tylko cechy zjawiska określanego powszechnie jako pieniactwo.

Działania o charakterze pieniaczym znane są wymiarowi sprawiedliwości i urzędom na całym świecie. Ich nasilenie w poszczególnych krajach jest jednak bardzo różne, a skłonności do pieniactwa znawcy problemu zdecydowanie kojarzą z niektórymi cechami narodowymi. Dostępne dane zdają się np. potwierdzać, że w Niemczech zjawisko ma charakter marginalny, a w Polsce występuje niemal powszechnie. Jednak pieniactwo - często tak zewnętrznie do siebie podobne - nie ma jednolitego podłoża, a z psychiatryczno - psychologicznego punktu widzenia nie stanowi jednorodnego zespołu objawowego czy określonej jednostki chorobowej. Literatura wyróżnia co najmniej trzy charakterystyczne postacie pieniactwa. Pierwsza z nich ma podłoże chorobowe w ścisłym tego słowa rozumieniu. Jest to postać obłędu, czyli psychozy , której zasadniczym objawem są urojenia - fałszywe, nie podlegające korekcji i nie poddające się żadnej perswazji przekonania. Urojeniom towarzyszy ogromna siła przekonania. Chorzy całkowicie i bezwzględnie wierzą w prawdziwość swoich przekonań i wiary tej nie podważy ani doświadczenie życiowe ani logika. Urojenia mogą mieć różną treść. Do najczęściej spotykanych zalicza się urojenia zazdrości, ksobne, wielkościowe, grzeszności i winy i oczywiście prześladowcze. Człowiek dotknięty tym zespołem uważa się za ofiarę niechęci, prześladowań czy niesprawiedliwości ze strony innych ludzi, instytucji czy organizacji. Jest przekonany, że prześladowcy porozumieli się, co do tego, jak mu zaszkodzić. Wszędzie znajduje dowody kontrolowania jego zachowań - jest obserwowany, telefony znajdują się na podsłuchu, a listy są cenzurowane. W tej sytuacji musi się bronić - pisze co raz to kolejne doniesienia, zakłada nowe zamki, instaluje przemyślne pułapki, żąda ochrony policji, ukarania sprawców, w końcu wyciągnięcia konsekwencji wobec urzędników, którzy nie dość skutecznie zajmowali się jego sprawą.

Jest rzeczą charakterystyczną, że system urojeniowego interpretowania rzeczywistości może udzielić się osobom z otoczenia chorego. Jest to tzw. obłęd udzielony, nazywany też paranoją indukowaną. Kolejna postać pieniactwa różni się od opisanej wcześniej paranoi prawdziwej nie tyle obrazem, co dającą się w miarę wyraźnie określić przyczyną. Jest to tzw. reakcja urojeniowa [reakcja paranoiczna], w której czynnikiem wyzwalającym system urojeń była przegrana sprawa sądowa, odmowa przyznania renty, przyjęcia na uczelnię czy też inne niepowodzenie. Człowiek dotknięty tego rodzaju niepowodzeniem nie potrafi znaleźć racjonalnego uzasadnienia dla takiej decyzji i nabiera przekonania, że podyktowana została wyłącznie złą wolą, niechęcią, w końcu pragnieniem zaszkodzenia mu. Kiedy zawodzi przewidziany przez prawo system odwoławczy, domaga się kolejnych kontroli i uznania jego racji, która jest oczywista i jedyna. Jeżeli "kontrolerzy" czy inni adresaci skarg jej nie podzielają, zostają włączeni do "systemu prześladowczego". Pojawiają się zarzuty mafijności lekarskiej czy lekarsko - prawniczej, pomówienia o łapownictwo, stronniczość, nieodpowiednie pochodzenie rasowe czy sympatie polityczne. Pomimo oczywiście chorobowego podłoża obu opisanych postaci obłędu jego terapia psychiatryczna sprawia znaczne trudności. Chorzy nie mają żadnej motywacji do leczenia. Ich nieufność i podejrzliwość do wszystkiego, co związane jest z systemem organizacji życia społecznego w zasadzie przekreśla możliwość nawiązania kontaktu terapeutycznego. Jeśli już zjawiają się u psychiatry to tylko po to, żeby uzyskać świadectwo potwierdzające pełnię zdrowia psychicznego.

Trzecia postać pieniactwa jest współczesną formą postawy tradycyjnie określanej jako warcholstwo. Wiązać należy ją przede wszystkim ze strukturą egoistycznej, wyższościowej i nastawionej roszczeniowo osobowości [charakteru] danego człowieka. Osoba o takich właściwościach nie uznaje z zasady innych racji niż własne. Ma tylko jedną interpretację każdego zjawiska, zdarzenia czy rozstrzygnięcia. Nie toleruje niczego, co nie jest zgodnie z jej oczekiwaniem, a urząd jest od tego, żeby oczekiwania te zrealizować. Jednocześnie często ma poczucie misji. Jest jedynym sprawiedliwym i jedynym piastunem prawdy. Musi wiec walczyć z uosabianą przez prokuratorów czy sędziów głupotą, korupcją, niesprawiedliwością. Na podejmowanie coraz to nowych inicjatyw w sposobach prowadzenia walki znajduje coraz to nowe motywacje. Jej siły wydają niespożyte. Szczególną determinacją okazują się ci, którzy sami najbardziej przyczynili się do wygenerowania swoich problemów. Muszą więc znaleźć winnego. Każda zmiana polityczna, każdy nowy minister sprawiedliwości, [w przeszłości także sekretarz partii], budzą w nich nowa nadzieję. Do kolejnych pism dołączają wycinki gazetowe, w których zdemaskowano sprawy takie same, jak ich sprawa. Poświęcają wiele czasu na kolorowanie fragmentów dokumentów, podkreślanie ważnych fragmentów czy charakterystycznych zwrotów. Nie istnieje dla nich pojęcie prawomocności decyzji czy przedawnienia. Kto nie dał się instrumentalnie wykorzystać, tego trzeba zadeptać.
Obserwuj wątek
    • Gość: buba Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 15:40
      Żenada-czarnyjanku. I nie baw się w psychiatrę-chyba, że jako częsty
      pacjent masz już szeroką wiedzę na pewne tematy.
      • czarnyjanek Re: Czy to jest kwerulencja? 21.11.08, 09:09
        Gość portalu: buba napisał(a):

        > Żenada-czarnyjanku. I nie baw się w psychiatrę-chyba, że jako częsty
        > pacjent masz już szeroką wiedzę na pewne tematy.

        dla mnie żenadą jest zapowiedź złożenia kilkuset wniosków o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędującego lokalnego polityka.
        wyobraź sobie sytuacje , kiedy to obrona wnioskuje o poddanie obserwacji psychiatrycznej powoda ze względu na możliwość kwerulencji, a jako argument podaje ilość złożonych wniosków i możliwość sparaliżowania wymiaru sprawiedliwości przez pieniacza. Jeśli sąd przychyli się do wniosku obrony to polityk jest skończony i pozostanie jedynie wstyd, a smuga pobytu w zakładzie zamkniętym będzie się ciągnęła przez wiele lat. A wystarczyło po ewidentnej wpadce powiedzieć przepraszam i zakończyć sprawę tak ,że dzisiaj nikt o niej by już nie pamiętał. ale do tego potrzeba jest odrobina pokory ,więcej szacunku dla ludzi i mniej buty.
        • Gość: buba Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 16:12
          A może się boisz, że jeden z wniosków może dotyczyć Ciebie??? Nie
          boję sie paraliżu sądownictwa, bo oni od tego są. Niektórym zaś
          wydawało się, że przez internet mogą wszystko, wszystkich i w
          dodatku bezkarnie. Każdy obywatel ma prawo do korzystania z takich
          narzędzi, jakie zapewnia mu prawo. Odnoszę wrażenie, że uczciwi
          ludzi korzystają z nich o wiele za rzadko. Nie każdy jest wyznawcą
          zasady, że jeżeli uderzą w jeden policzek należy nadstawić drugi.
          • Gość: ja Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.ztpnet.pl 21.11.08, 19:34
            Może ludzie zastanowią się i mniej będą obrażać i pomawiać innych na
            forach ,ja uważam ,że człowiek ten należy do odważnych a nie
            pieniaczy.Niektórzy myślą ,że anonimowo można wszystko.
            • czarnyjanek Re: Czy to jest kwerulencja? 24.11.08, 10:28
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > Może ludzie zastanowią się i mniej będą obrażać i pomawiać innych na
              > forach ,ja uważam ,że człowiek ten należy do odważnych a nie
              > pieniaczy.Niektórzy myślą ,że anonimowo można wszystko.

              a ja nie uważam ,ze tyszkiewicz w tym temacie nalezy do odważnych. odwazny to był kotlarski ktory sprawą tyszkiewicza-studenta pokazał ,że nie jesteśmy anonimowi w dyskusjach politycznych prowadzonych na forach internetowych. dzieki postawie kotlarskiego wielu anonimowych studentów zastanowi sie zanim coś napisze lub do swoich pomówień uzyje kafejki internetowej lub hotspota
          • czarnyjanek Re: Czy to jest kwerulencja? 24.11.08, 10:36
            Gość portalu: buba napisał(a):

            > A może się boisz, że jeden z wniosków może dotyczyć Ciebie??? Nie
            > boję sie paraliżu sądownictwa, bo oni od tego są. Niektórym zaś
            > wydawało się, że przez internet mogą wszystko, wszystkich i w
            > dodatku bezkarnie. Każdy obywatel ma prawo do korzystania z takich
            > narzędzi, jakie zapewnia mu prawo. Odnoszę wrażenie, że uczciwi
            > ludzi korzystają z nich o wiele za rzadko. Nie każdy jest wyznawcą
            > zasady, że jeżeli uderzą w jeden policzek należy nadstawić drugi.

            pamietaj,że pisząc "tyszkiewicz jest dobrym prezydentem" możesz być pozwana przez tyszkiewicza, który poczuje sie urażony tym iż nie napisałaś ,że jest on "bardzo dobrym prezydentem". pozywać może kazdego tylko czy sad uzna jego roszczenia ?napewno jak narazie na zamieszaniu zwiazanym ze sprawa studenta najwiecej stracił tyszkiewicz, a że brnie dalej w tą slepą uliczke to juz jego problem
            • Gość: Ola Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.ztpnet.pl 24.11.08, 15:19
              Nie przekonasz mnie do byłego z-ca starosty ,ale do obecnego
              Prezydenta jestem bardzo pozytywnie przekonana.
              • czarnyjanek Re: Czy to jest kwerulencja? 25.11.08, 10:09
                Gość portalu: Ola napisał(a):

                > Nie przekonasz mnie do byłego z-ca starosty ,ale do obecnego
                > Prezydenta jestem bardzo pozytywnie przekonana.

                masz prawo wierzyć,że kotlarski to student. masz prawo wierzyć,że ziemia jest płaska.ja , mam prawo nie podzielać twojej wiary.
            • Gość: buba Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.08, 16:43
              Skoro to jest jego problem, to po co rozdmuchujesz to na różnych
              forach???
              • czarnyjanek Re: Czy to jest kwerulencja? 25.11.08, 10:08
                Gość portalu: buba napisał(a):

                > Skoro to jest jego problem, to po co rozdmuchujesz to na różnych
                > forach???
                działalność osoby publicznej ,która pobiera wynagrodzenie z naszych pieniedzy i do tego jeszcze ma wpływ na gospodarowanie naszymi środkami to sprawa nas wszystkich. problemem tyszkiewicza jest natomiast jego dobre lub złe samopoczucie po tzw. sprawie studenta i nam nic do tego
                • Gość: Jerzy Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.ztpnet.pl 25.11.08, 15:48
                  O co ci chodzi ,może tak konkretnie po co tak obwijasz w bawełnę w
                  kółko i kółko .Wyładuj to co chcesz wyładować.
    • Gość: buba Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.08, 17:20
      Czrnyjanku! Stawiasz osobie publicznej diagnozę, natomiast sam z
      uporem maniaka kontynuujesz temat na przynajmniej dwóch znanych mi
      forach. Wyglada na to, że sam jesteś kwerulantem, tyle że
      internetowym.
    • Gość: buba Re: Czy to jest kwerulencja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.08, 17:22
      Aha, przypomniało mi się coś:

      A dlaczego widzisz drzazgę w oku brata swego, a belki w oku własnym
      nie dostrzegasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka