Gość: maciej
IP: *.zgora.dialog.net.pl
01.11.03, 11:56
W piątkowy wieczór (31.10.2003r.) zamierzałem wybrać się z narzeczoną do
kina. Narzeczona otworzyła Gazetę Lubuską a ja portal Wyborczej i wspólnie
zdecydowaliśmy się na kino NYSA i film NACIĄGACZE o godzinie 20.00 o czym
informowały wymienione gazety...
Po mieszkaniu fruwały kiecki narzeczonej a kibelek był okupowany przez nią
prawie przez 2h. Ja także wbiłem się w najlepszy garnitur i zrosiłem się
ulubioną wodą kolońską (prezent od narzeczonej). Zamówiliśmy taxówkę,
kupiliśmy po browarku i... odbiliśmy się od drzwi kina NYSA... Na drzwiach
kartka z napisem, że owe kino nieczynne od 31.10 do 02.11. Abstrachując już
od faktu, że niby czemu kino zostało zamknięte w zwykły, piątkowy wieczór (ja
i narzeczona normalnie pracowaliśmy) dobija mnie ten bałagan już zresztą nie
pierwszy raz: media sobie - kino sobie. Nie wiem komu należy się ŻÓŁTA
KARTKA, ale proszę bardziej koordynować współpracę na lini gazeta-przybytki
kultury bo nie KULTURALNIE jest wprowadzać ludność tak w błąd...