Dodaj do ulubionych

ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauważyli

04.01.09, 02:06

Zacytuję trafny wg mnie fragment komentarza do postu o Zielonej
Górze z Salonu 24:


"Pośrednio chcę się odnieść do postu. W ubiegłym roku (chyba?)
przyjechałem do Zielonej Góry, by obejrzeć przedstawienie
teatralne "Zabijanie Gomułki". Miałem do przejechania sporo
kilometrów, ale nie było korków, dobra pogoda, więc przyjechałem za
wcześnie. Było nas parę osób, chcieliśmy czas do spektaklu spędzić w
jakiejś restauracji. W sobotni wieczór w centrum miasta mieliśmy
spory problem ze znalezieniem takowej.

Jedna znajoma chciała coś kupić w sklepie spożywczym. Podobne
problemy. Znalazła sklep monopolowy i dopiero po dłuższym czasie
jakiś sklep spożywczy. Po dłuższym czasie znaleźliśmy restaurację.
Nie pamiętam nazwy. Była dwupiętrowa. W centrum miasta żadnych
sklepów, restuaracji, barów - ani czynnych, ani nieczynnych. Na co
drugim budynku szyld jakiegoś biura. Jeden pamiętam: towarzystwa
przyjaźni polsko-greckiej. Podczas poszukiwań widzieliśmy niewiele
osób. Puste chodniki. Puste jezdnie. Wymarte miasto. Za to były
problemy z biletami do teatru. Dobrze, że zamówiliśmy je wcześniej,
bo około godziny szóstej wieczorem były już wyprzedane.

Wcześniej - kilka tygodni przed wizytą w Zielonej Górze - byłem we
Wrocławiu. Tam rynek tętnił życiem, przewalały się tłumy ludzi.
Przynajmniej do północy, bo wtedy musiałem wracać do domu.
Zielona Góra nie umiera, ona umarła, tylko jej mieszkańcy tego nie
zauważyli. Nie jest atrakcyjna dla mieszkańców województwa, o czym
świadczy fakt, że Szprotawa, Żagań, Żary chcą się przenieść do
województwa dolnośląskiego (za Radiem Wrocław).
Sezesko 03.01.2009 - 23:55

Obejrz dyskusję: portalliberalow.nowy.salon24.pl/378597.html
Obserwuj wątek
    • Gość: tk Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.backiel.com.pl 04.01.09, 11:17
      Co racja to racja :)))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: ele ! Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 11:19
      Co sie dziwicie ? jak na deptaku same banki i kredyty !!!! tyle
      mówiło sie by deptak tetnił życiem , by były kafejki lokale
      rozrywkowe i na gadaniu sie skończyło ! [ jak znam zycie to zaraz
      mieszkancy by protestowali ! a Budzynski byłby na czele tego
      protestu byle dowalic znienawidzonemu prezydentowi !! ]
      • Gość: Sród-mieście Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 12:27
        No to zyczę ci durniu o nicku ele żebyś mieszkal na deptaku nad
        knajpą i żeby ci twoi kolesie menele albo żule do rana ryja
        darli.Pewnie i tak czułbyś się jak u siebie kretynie.
        • Gość: ziutek Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 12:30
          Taki urok mieszkania na deptaku he he
        • Gość: ele ! do klublubus Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 13:19
          No i masz odpowiedz nicku klublubuski [ nick Sród-miescie juz ci
          odpowiedział !! ] [ czy to sam grubas z PISu zaszczycił moją
          osobe ? ]
          • Gość: Śród-mieście Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 14:13
            O czy ty matole ele piszesz? Jaki grubas, jaki PiS? Co to ma
            wspólnego z tym o czym ja pisałem? Mieszkaj w Srodmieściu to
            zrozumiesz buraku, że to nie tylkop plusy ale i minusy.Ale dla
            ciebie pasjonacie Kubickiego to za trudne.
    • Gość: Gość Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: 62.87.178.* 04.01.09, 11:20
      "W sobotni wieczór w centrum miasta mieliśmy spory problem ze znalezieniem
      takowej. "
      Bez przesady - do 22 nie ma problemu ze znalezieniem restauracji. Chyba że
      przyjechali 1 listopada...

      Co do ZG, to zgadzam się - ona już dawno umarła. W tym mieście nic nikomu nie
      jest potrzebne - praktycznie jest to widziane w każdej branyż. Wytarczy zapytać
      pracowników będących dystrybutorami dowolnych produktów czy usług na Polskę -
      Zieloną Górę i województwo lubuskie mozna porównać do Białegostoku (nie
      obrażając Białegostoku). Tu najwazniejszy jest Falubaz :]
      • Gość: an Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.as.kn.pl 04.01.09, 12:05
        Ale przy porównywaniu rynku we Wrocławiu do zielonogórskiego deptaku wiadomo, ze
        to drugie wypada blado. Przy wrocławskim rynku blado wypada i Poznań (pustki na
        rynku w nocy) i Warszawa. Jedynie Kraków ma tak pełni życia rynek jak Wrocław,
        gdzie o 3-4 w nocy przewalają się tabuny ludzi.

        Na deptaku może za dużo się nie dzieje, ale narzekanie że nie ma restauracji czy
        spożywczaka, to przesada. Gdzie na ryku we Wrocławiu jest spożywczy? (tam trzeba
        się naszukać aby znaleźć w bocznej od rynku coś na kształt Delikatesów) A w
        Zielonej jest i "Piotr i Pawel" i Delikatesy. To, że komuś się nie udało znaleźć
        ich.. cóż...nie powód, żeby twierdzić, że ich nie ma. To samo z restauracjami,
        po prostu trzeba wiedzieć gdzie iść.

        Co nie zmienia faktu, że deptak prawie nie żyje wieczorami. Jak nie ma nocnego
        autobusu, a studenci "swoje" bary raczej maja gdzieś na obrzeżach, to kto ma
        tutaj być i co robić? I jak wrócić do domu?

        an
    • Gość: !!! Kubicki do dymisji IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.01.09, 11:51
      Dość kiepskiego menagera
      • Gość: tyfus Ruchome Schody IP: 78.8.93.* 04.01.09, 12:12
        A ja mam prośbe do mych braci i sióst z Zielonej Góry coby nauczyli
        się jeździć ruchomymi schodami w Focusie i gdzie tam jeszcze one są.
        Otóż standartem na całym świecie jest, że jedzie się ruchomymi
        schodami stojąc PO PRAWEJ stronie. Po to aby było miejsce po lewej
        stronie dla tych co chcą przejść szybciej, spieszą się itd. U nas
        towarzystwo rozwalone gdzie bądź - na całej szerokości ruchomych
        schodów. Zero wolnego miejsca, zero szans na szybsze wydostanie się
        ze sklepu, wejście do sklepu. Na świecie na tak rozwaloną tłuszczę
        na ruchomych schodach mówi się: buractwo.

        Prosze wiec zapamiętajmy: jeśli nie spieszymi się na ruchomych
        schodach - jedziemy po prawej stronie, a nie na środku czy po lewej,
        czy z prawa z ręką opartą na lewej poręczy, brrr:)
        • Gość: an Re: Ruchome Schody IP: *.as.kn.pl 04.01.09, 12:15
          Standardem na świecie, ale w środkach komunikacji miejskiej (metro, dworce,itp)
          czy lotniskach. Tam się ludzie śpieszą na pociąg, samolot, do pracy itp. A w
          markecie robisz zakupy, a nie wyścigi.

          an
        • Gość: brzydgol Re: Ruchome Schody IP: *.aster.pl 04.01.09, 12:26
          to musisz nauczyć wszystkich polaków tego, bo to ogólnie standard w każdym
          polskim centrum handlowym...
        • Gość: Azja lewa wolna!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 15:54
          mnie też wpienia ten brak "światowości"
          zielonogórzan:).
          ja nie mam czasu stać jak krowa na rowie
          na schodach i patrzeć jak mi życie ucieka więc jak
          wchodzę na schody drę ryja : LEWA WOLNA i biegnę..
          Ludzie patrzą na mnie jak na psychiczną..
          No ale nie mam wyjścia bo dziamdziakom sporo czasu zabierze nauka
          jazdy ruchomymi schodami..
          a ja jak wspomniałam mało mam czasu..
        • Gość: Kartofel do lubuskielotnisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 16:04
          A żarcie w tej knajpie do której trafiłeś po
          długim błądzeniu choć ci smakowało??:)

        • Gość: osiedlowicz Re: Ruchome Schody IP: 85.17.145.* 04.01.09, 21:55
          Gość portalu: tyfus napisał(a):

          > A ja mam prośbe do mych braci i sióst z Zielonej Góry coby nauczyli
          > się jeździć ruchomymi schodami w Focusie i gdzie tam jeszcze one
          > są.

          rejestracje aut na parkingu wskazują, że "bracia i siostry" to w większości nie
          z Zielonej Góry są
          a są też schody nieruchome - można sobie iść i się szybko wydostać a nie się z
          siatami przeciskać między turystami ;PP

          pozdr
          O.
    • najlubusiejszy.lubuszanin Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw 04.01.09, 12:09
      c.wrzuta.pl/wi14363/0857833800156642496097ae/najlubusiejsze%20logo%20zg?type=i&key=a7Bdn8Hm7q&ft=f
    • Gość: ziutek Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 12:26
      Gosc ma problem chyba ze wzrokiem skoro niczego nie mogl znalezc :)

      A to, ze ZG umarla mieszkancy niestety wiedza. Gdyby nie wiedzieli to moze by
      czesciej wychodzili ;)

      I na koniec porownanie malucha do mercedesa <okok>
    • Gość: marcin_zielonagora Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 13:12
      Te porownania nie maja sensu. ZG i Wroclaw dziela lata swietlne, to nie te gabaryty. Wroclaw jest kilka razy wiekszy, wiec ma kilka razy wiecej ludzi, studentow itd. Jesli ktos szuka lokalu to o 22 nie ma zadnego problemu zeby znalezc jakis otwarty pub, sklepow tez jest troche. Moze kolega oczekiwal hipermarketu na starowce?

      "W centrum miasta żadnych sklepów, restuaracji, barów - ani czynnych, ani nieczynnych" - to jest calkowita nieprawda, wiadomo ze oferta nie jest tak bogata jak we Wroclawiu, ale da sie cos znalezc. Deptak moze i jest pusty, ale w barach ciezko jest znalezc jakiekolwiek wolne miejsce po 22. Faktem jest ze starowka pustoszeje poznym wieczorem, ale przy tej wielkosci miasta to nic dziwnego. Porownajmy ZG np. z Gorzowem. Tam to juz calkowita klapa. Nawet deptak ciezko znalezc :P Dla pocieszenia powiem, ze od lutego ma jezdzic autobus nocny. Koszt biletu wyniesie 5 zl.
      • Gość: an Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.as.kn.pl 04.01.09, 13:31
        > Dla pocieszenia powiem, ze od lutego ma jezdzic autobus nocny.
        > Koszt biletu wyniesie 5 zl.

        A jaka trasa? Taka jak kiedyś? Cena znowu z kosmosu, dowalają taką, żeby nikt
        nie jeździł, a później zlikwidują nocny "bo nikt nie jeździ, to po co mamy to
        utrzymywać".

        W innych miastach jest odrobinę drożej lub niczym się nie różni cena od
        dziennego. (W-wa - cena jak za dnia, Poznan - cena jak za dnia, Wrocław - cena
        jak za pospieszny za dnia, czyli +40 groszy w stosunku do normalnego za dnia).
        No i wszedzie sa ulgi 50% na te bilety, a u nas pewnie 5PLN dla kazdego, jak
        znam zycie.

        an

        • Gość: marcin_zielonagora Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 13:46
          Wiem ze drogo ale dobre chociaz to. Za taxi i tak place wiecej :P Dlatego ja na pewno skorzystam :)
          • Gość: an Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.as.kn.pl 04.01.09, 14:14
            No ja tez skorzystam, o ile wymysla cos wiecej niz 1 linia po starym kolku
            (Slaskie<->Zawadzkiego przez dworzec PKP tylko w 1 strone, a w druga juz nie
            pamietam jak dokladnie jechal).

            an
      • budrys77 Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw 04.01.09, 21:12
        Gość portalu: marcin_zielonagora napisał(a):
        > Tam to juz calkowita klapa. Nawet deptak ciezko znale
        > zc :P

        O gorzowskie deptaki i bulwary to ty się nie martw. Są w wielości odwrotnie proporcjonalne do twojego skarlonego rozumku powiatowy klocu:)
        • Gość: Gość Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.netdrive.pl 04.01.09, 21:27
          Dlatego właśnie Zielona Góra i całe województwo lubuskie umierają lub umarły...
          Jak bowiem mogą się rozwijać skoro ciągle trwa wojna z lokalnymi sąsiadami, tj.
          Gorzowem a ostatnio Nową Solą. Zamiast razem coś budować to trwa wymiana ognia.
          Tak dalej...
          P.S. Zmiana prezydenta mista nic nie da, bo przed nim nikt się nie wykazał. Taką
          mentalnośc po prostu mają ludzie z tych regionów...
        • Gość: marcin_zielonagora Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: *.aster.pl 04.01.09, 21:48
          Coz za kultura, az wiocha i gnojem jedzie klocu :P Widze ze prawda zabolala. Wez cos na uspokojenie, usiadz, odpocznij i ogarnij sie. Wtedy wroc na forum zeby cos madrego napisac upssssssss chyba jednak za duzo wymagam.
    • Gość: osiedlowicz Re: ZG nie umiera-ona umarła; mieszkańcy nie zauw IP: 85.17.145.* 04.01.09, 21:47
      klublubuski napisał:

      > Zacytuję trafny wg mnie fragment komentarza

      Generalnie nie neguję braku "życia" w ZG ale co do samej trafności komentarza
      to nasuwa się kilka uwag

      - żeby coś umarło najpierw żyć musi - a nie pamiętam by kiedykolwiek ZG
      specjalnie żyła nocą na deptaku (poza spędami winobraniowymi i może jeszcze
      festiwalem piosenki radzieckiej;)) to nie ten typ - życie się odbywało "U Jana"
      "U Ojca" w "Studio" i "Highlanderze" a każdy z 10 zbłądzonych turystów szedł
      albo do Palmiarni/Palomy/Polanu/Orła albo do Bachusa czy Ratuszowej(chyba tak
      się nazywał ten lokal gdzie dziś jest PKOBP)

      > chcieliśmy czas do spektaklu spędzić jakiejś restauracji.
      > W sobotni wieczór w centrum miasta mieliśmy spory problem ze
      > znalezieniem takowej.

      nie ma dokąd pójść to ludzie nie chodzą czy może raczej ludzie nie chodzą to nie
      ma dokąd pójść ... biznes próżni nie lubi i jakby był popyt to by się na pewno
      knajpki przy deptaku mnożyły a tak jest niewiele bo się pewnie więcej nie utrzyma

      > Jedna znajoma chciała coś kupić w sklepie spożywczym. Podobne
      > problemy.

      szukanie spożywczego w sobotę wieczorem chyba na każdym miejskim rynku jest
      problemem gdy się nie zna dokładnej lokalizacji Żabek, Asów itp "delikatesów" -
      bo chyba o Tesco nie chodziło

      > Podczas poszukiwań widzieliśmy niewiele osób.
      > Puste chodniki. Puste jezdnie. Wymarte miasto.

      nie wiem co to jest "wymarte" ;) ale za to pod focusem to nie ma gdzie zaparkować ;P

      Osobny rozdział to porównanie do Wrocławia ... heh :
      pomijam już ilości studentów,turystów, miejsc do oglądania itp.
      wystarczy już samo to, że w ZG mieszka ~110 000 ludzi czyli 6 x mniej niż Wrocek
      gdzie jest 660 tys (a aglomeracja to 1 mln)
      a czy np. można tak lekko Wrocek do 6 x większego Berlina (>3 mln) porównywać ?
      a może lepiej np z taką Brukselą (850 tys) - ktoś kto był nocą na Grand Place i
      w okolicach wie o co chodzi ;)

      Mogę tylko zgadywać bo obecnie z autopsji nie znam , że tak smutno wieczorami
      wygląda większość podobnej do ZG wielkości i większych miast w Polsce.
      I zupełnie nie wiem o czym wg autora świadczy problem z biletami do teatru - Czy
      na jaśnie wielmożnych znudzonych gości z daleka na końcu czerwonego dywanu
      czekać powinny kasjerki z biletami na atłasowych poduszkach czy jak ? ;)
      Cieszyć się należy, że na festiwal kabaretowy "z buta" się wybrał bo dopiero by
      się Zielonce oberwało na blogach... ;P

      pozdr.
      O.

      ps.
      podana linka nie działa więc całej dyskusji na salon24 nie mogę poczytać niestety

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka