namnożyło jak grzybów po deszczu sklepów prowadzonych przez Chińczyków. Nawet
w małych miasteczkach. Asortyment? tzw. mydło i powidło.Czyli 1001
drobiazgów.Przeważnie ciuchy, obuwie, torebki, walizki, upominki (nie tylko
chińskie),paski, portflele, sztuczna biżuteria,zabawki, ale również wszelkie
inne artykuły.Jest w czym przebierać! Ceny są o wiele niższe niż w innych
tutejszych sklepach, jakość często odpowiada tej niskiej cenie, więc miejcie
oczy szeroko otwarte