Gość: saimon
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.03.05, 07:53
Witam!
Jakis czas temu kolega kupil w promocji w plusie nokie 6610i za jakies 240zł.
Wszystko przebiegało bezproblemowo, gdyby telfon sie nie zepsul. Kolega jest
cierpliwy, a kazda rzecz sie moze popsuc wiec oddal go w ramach gwarancji do
naprawy. Telefon odebral po przepisowych 14 stu dniach, no i byloby super, ale
telefon znowu sie popsul, a nastepnie po naprawie jeszcze raz sie popsul. Po
trzeciej naprawie kolega chcial sprzedac telefon bo juz mial nowy (sam sobie
kupil bo jako zastepczy dawali boscha, w ktorym bateria dzialala 15 min.) no i
okazalo sie, ze niedziala mikrofon. Co bylo robic. Kolega zdesperowany,
zasiegnal rady Rzecznika Praw Konsumenta, ktory to poradzil zastosowac sie do
ustawy, ktora gwarantuje konsumentowi wymiany wadliwego towaru bezposrednio na
nowy (Dz.U.2002 nr141 poz.1176 art.8ust.1). Po wystosowaniu odpowiedniego
pisma do salonu sprzedazy popartego ww. ustawą sprzedawca początkowo byl jak
najbardziej pozytywnie nastawiony do takiego rozpatrzenia sprawy, lecz po paru
godzinach oddzwonil z informacją, że zasiegnal informacji w plusie i zgadza
sie tylko na dalsze postepowanie gwarancyjne......
Ludzie ma ktos jakis pomysl? Bo po prostu rece opadają, a koledze juz wlosy
siwieją.
Pozdrawiam.