Dodaj do ulubionych

Allegro do sądu

31.05.05, 17:41
Czy zdarzylo sie komus z Was podac sprzedawce do sądu? Interwencje u samego
sprzedawcy orydnarnej podroby perfum ani u adminow na nic sie zdaly. Czy ktos
wie jak i za ile mozna zalozyc sprawe cywilna w sadzie? I czy komus udalo sie
wygrac z sądem...?
Obserwuj wątek
    • e-marita Re: Allegro do sądu 31.05.05, 18:27
      Chyba jednak nie chodzi o wygranie z sądem, a z oszustem ;). W Polsce jednak
      jakaś praworządność jest i sąd z zasady bronić ma
      pokrzywdzonej/pokrzywdzonego ;).

      A tak poważnie mówiąc, ja jakoś nie wyobrażam sobie sprawy w sądzie, gdzie
      muszę wytłumaczyć sędziemu dlaczego czuję się poszkodowana, podczas gdy Wysoki
      Sąd nie bardzo wie, co to jest internet, o zakupach wirtualnych nawet nie
      wspominając....
      • chatka_ Re: Allegro do sądu 31.05.05, 18:56
        Celowo napisalam "jak wygrac z sadem" gdyz moze byc rownie skorumpowany prawem
        co Allegro swoim Regulaminem :((( Sprzedawca sprzedajac podrobione perfumy
        lamie przepis dotyczacy zakazanych towarow, admini allegro jednakze w przypadku
        naruszenia tego przepisu pisza, "nie mamy możliwosci obiektywnej oceny
        produktu" i nieuczciwy sprzedawca dalej bezkarnie dziala na allegro. Za czyim
        bezposrednim przyzwoleniem...? Ile jest wart regulamin Allegro? :(((
          • chatka_ Re: Allegro do sądu 31.05.05, 20:12
            220 w sklepie na allegro za 80zl. Po cenie mialam sie domyslec, tak? Podroby na
            allegro chodza za 49,99 (kup teraz). Rzadko ktos wystawia je pod licytacje...
            Na allegro zdarzaja sie okazje, ta wlasnie na taka wygladala: dostalm w
            prezencie, ale to nie moj zapach itp.
            To zreszta nie dotyczy mojego zapytania, nie mam juz czasu ani sily dyskutowac
            nad tym czy perfumy sa oruginalne czy nie, i ze wiedziala baba co kupowala itp.
            Szukam informacji prawnych.
            • e-marita Re: Allegro do sądu 31.05.05, 20:44
              1. Mam nadzieję że wystawiłaś sprzedającemu negatywny komentarz, to ostudzi
              może innych kupujacych i tym samym "spali" nick oszusta na Allegro.

              2. Chyba pozostaje pójść tylko na policję i zgłosić wyłudzenie, z tego co wiem,
              w Warszawie jest nawet specjalna komórka ds. oszustw internetowych, to oni będą
              zbierać materiał dowodowy, ale obawiam się, że kwota 80.00 zł. może zniechęcać
              do zdecydowanych działań. To "zaledwie" występek, a przestępstwo się "liczy"
              chyba dopiero od 500.00 zł., więc mogą sprawę nawet umorzyć z powodu "niskiej
              szkodliwości społecznej czynu". Pozostaje wierzyć, że nie ty jedna zostałaś
              przez delikwenta "naciągnięta", wtedy będą sumować kwotę i może wyjdzie więcej
              niż 500.00 zł.

              3. Tu możesz sobie poczytać i ew. wydrukować przed pójściem na policję artykuł,
              żeby Ciebie nie zlekceważyli:
              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,59205,2183273.html
              Podsumowując, ciężko będzie, ale jeżeli się zdecydujesz na walkę, trzymam za
              Ciebie kciuki :).
            • jk Re: Allegro do sądu 31.05.05, 21:34
              chatka_ napisała:

              > 220 w sklepie na allegro za 80zl. Po cenie mialam sie domyslec, tak? Podroby
              > na allegro chodza za 49,99 (kup teraz). Rzadko ktos wystawia je pod
              > licytacje...

              ostatnio na święta kupiłem na allegro wodę toaletową dla ojca za 165 zł, w
              sklepie była po 229,
              to była właśnie licytacja, cena wywoławcza, chyba coś koło 140

              produkt był oczywiście oryginalny

              cena to chyba najlepszy sposób weryfikacji w takich sprawach, jeśli różnica jest
              zbyt duża (nie ważne czy kup teraz czy licytacja), to nie warto zabierać się za
              kupowanie

              ps. chatko_, wiem że to ci nie pomoże, ale może pomoże innym, którzy myślą o
              zakupach na allegro
      • chatka_ Re: Allegro do sądu 02.06.05, 20:35
        Dziekuje Wam wszystkim za rady! Czytalam na innym Forum, ale nie wiem na ile sa
        to potwierdzone informacje, ponoc Izba Skarbowa zwrocila sie do wlascicieli
        Allegro o ujawnienie danych kontrahentow, by odpowiednie US mogly sie z nimi
        rozliczyc. Prawda to? Jutro mam nadzieje spotkac sie z Rzecznikiem Praw
        Konsumenta.
        Gdyby ktos z was dostal cegłę zamiast ksiazki mozna sie ubiegac o
        odszkodowanie...

        Z regulaminu Allegro:
        "Program Ochrony Kupujących zapewnia Kupującemu zwrot wylicytowanej kwoty (do
        300 zł) w przypadku, gdy:
        - zapłacił za towar, ale go nigdy nie otrzymał;
        - otrzymał towar, który znacznie różni się od tego, który był opisany na
        stronie z przedmiotem."

        Kolega radzi, ze sprawie najlepiej zrobilby szum medialny, nie tylko mojej
        sprawie, oszukanych na allegro jest wielu...
        • jk Re: Allegro do sądu 02.06.05, 23:19
          chatka_ napisała:

          > Dziekuje Wam wszystkim za rady! Czytalam na innym Forum, ale nie wiem na ile
          > sa to potwierdzone informacje, ponoc Izba Skarbowa zwrocila sie do wlascicieli
          > Allegro o ujawnienie danych kontrahentow, by odpowiednie US mogly sie z nimi
          > rozliczyc. Prawda to?

          tak,
          ale nie do końca, bo kontrole są wyrywkowe i dotyczą raczej osób, które dużo
          sprzedają na allegro

          > Z regulaminu Allegro:
          > "Program Ochrony Kupujących zapewnia Kupującemu zwrot wylicytowanej kwoty (do
          > 300 zł) w przypadku, gdy:
          > - zapłacił za towar, ale go nigdy nie otrzymał;
          > - otrzymał towar, który znacznie różni się od tego, który był opisany na
          > stronie z przedmiotem."

          min. 50 zł musi ten towar kosztować :)
          no i trzeba spełnić sporo warunków i dotrzymać kilku terminów

          > Kolega radzi, ze sprawie najlepiej zrobilby szum medialny, nie tylko mojej
          > sprawie, oszukanych na allegro jest wielu...

          oszukanych nie jest tak dużo w stosunku do całej ilości zawartych transakcji
          szum to można zrobić o bezczynności allegro w niektórych sprawach, ale nie o
          konkretnym sprzedającym
    • alek31 Re: Allegro do sądu 03.06.05, 10:32
      Kupując perfumy na Allegro trzeba się nauczyć posługiwać pewnym kodem.
      Żaden ze sprzedających nie może napisać w opisie aukcji, że sprzedaje
      podrobione perfumy, czy np. podrobione płyty.
      Zwykle jest napisane, że perfumy są "oryginalnie" zapakowane, zafoliowane, etc.
      Poza tym cena poniżej 100 zł wskazuje raczej bezbłędnie na podróbkę. Oferujący
      towar oryginalny praktycznie zawsze piszą o tym w opisie przedmiotu.
      Raczej nie należy się spodziewać oryginałów poniżej 150-160 zł - tyle kosztują
      w sklepach wolnocłowych, skąd najprawdopodobniej mogą pochodzić.

      Nawiasem mówiąc, niektóre podróbki całkiem ładnie pachną (choc nie tak samo jak
      oryginały) i są nawet dość trwałe. Za takie warto czasem dać 40-60 zł, będąc
      świadomym co się kupuje.

      Pozdrawiam, alek
      • misasia Re: Allegro do sądu 06.06.05, 13:30
        Przede wszystkim autorka wątku prosiła o poradę, co można zrobić teraz, a nie,
        co można było robić kiedyś.

        A dla wszystkich pewnych, że perfumy muszą dużo kosztować, przypomnę, że około
        50% ceny perfum stanowi marża sklepu. Akcyza też jest spora

        Mam znajomego w Austrii, ktory prowadzi perfumerie. Czasem przywozi perfumy
        oryginalne - tzw. testery, czyli perfumy jak te z pudełek, ale z napisem "nie na
        sprzedaż", "tester". Wtedy nie płaci się akcyzy, cła, a jak kupuję od niego, nie
        muszę płacić tej marży. Tym sposobem Dior zamiast 400 zł kosztuje nieco ponad
        100. Takich okazji naprawdę może być parę. Poza tym okazja, kiedy ktoś dostał
        perfumy i chce się ich pozbyć, brzmi całkiem wiarygodnie...
    • martitka18 Re: Allegro do sądu 04.06.05, 17:22
      NIe mam doswiadczenia z podawaniem allegro do sadu,ale co do perfum to
      znalazlam fajna strone.Wejdzcie na www.glamour.pl u gory jest link do
      perfumerii.Ceny sa z reguly takie same jak w sklepach,ale zawsze jest cos fajn
      ego w promocyjnej cenie.MI sie podoba:)
    • strucla_z_serem czegos tu nie rozumiem 04.06.05, 19:01
      czy w opisie aukcji było napisane, że perfumy są oryginalne?
      jeśli nie- Twój błąd, jeśli tak- zastanawia reakcja adminów

      podstawową sprawą jest zgłaszanie przez odpowiedni formularz, poza tym, może
      sprzedający oberwał od allegro, jakimś punktem karnym albo czasowym zawieszeniem

      bo allegro nie gwarantuje kupującym zwrotu kasy za zakupiony trefny towar,ŻADEN
      serwis nikomu tego nie zagwarantuje, bez jaj

      choć już sama nie rozumiem o co Ci chodzi dokładnie

      chcesz się mścić na sprzedającym, za to że Cię wpuścił w maliny?

      BTW allegro już trochę długo walczy z podróbkami i sprzedający nie ma prawa
      pisać, że coś jest oryginalne, skoro nie jest. Niech wystawi stadionowy szajs od
      200 zł a nie napisze, że to oryginał, kupujący zalicytuje a nie upewni się
      wcześniej choćby drogą mailową o jakości zakupu, to wina jest czyja? klienta czy
      sprzedającego?


      /salome20/
      • chatka_ Re: czegos tu nie rozumiem 04.06.05, 22:13
        Ja nie rozumiem twojego pokreconego myslenia. Co zmienia jedno
        slowo "oryginal", a nazwa perfum, zdjecie i opis zgodne z oryginalem, i fakt ze
        perfumy zosatly wystawione pod licytacje to pies? Skonczylo sie na 80 zl, a
        moglo i na 160 zl? To idiotyczny argument!
        • strucla_z_serem o jeny, za późno chyba na myslenie 04.06.05, 23:59
          ARTYKUŁ 19. OPIS TOWARÓW
          19.1. Towary lub usługi, które mają być objęte usługami Allegro, muszą być
          dokładnie opisane. Osoba zgłaszająca jest odpowiedzialna za wszelkie błędy lub
          nieścisłości takiego opisu. Marka oraz inne informacje dotyczące pochodzenia
          towaru i jego producenta, które są umieszczane w opisie, muszą być kompletne,
          dokładne i nie mogą wprowadzać w błąd innych Użytkowników.


          Zatem pozwól, że powrócę do punktu wyjścia- jesli wystawię psią ( za
          przeproszeniem) kupę i rozgłoszę, że "tak właśnie wygląda kupa psa davida
          beckhama", wystawię aukcję od 1000 zł i ktoś tą kupę kupi, to nie powinien mieć
          do mnie pretensji po tym jak upewnił się, że p.david nie ma w ogóle żadnego psa.


          w opisie aukcji nie napisałam "a oto prosze państwa kupa psa d.b.". Ot-
          manipulowanie slowami.


          gdybym tak napisała, to jakiś sympatyczny admin, zapytałby sie mnie(w odpowiedzi
          na reklamację kupującego), czy ta kupa rzeczywiście pochodzi od psa d.b.;
          jeśliby tak nie było, wówczas złamałabym punkt reg, będący prawną podstawą
          funkcjonowania allegro, słowem: sprawa w sądzie murowana


          nie wiem jak długo jesteś na allegro, ale to nie zabawa jest;
          ja nie rozumiem, jak można coś kupić nie będąc pewnym jakości czy choćby kosztów
          przesyłki(zdaża się, że za przesłanie ortalionowej kurtki przychodzi zapłacić 30
          zł, bo tak jest sprzedającemu wygodniej a kupujący zamiast się dopytać i
          uzgodnić na jakich warunkach sprzedający finalizuje transakcje PRZED
          ZALICYTOWANIEM ma potem do całego świata pretensje- TO NASZ OBOWIĄZEK SIĘ
          WSZYSTKIEGO DOWIEDZIEĆ PRZED ZALICYTOWANIEM) . poza tym, tutaj jak widzisz
          niewielu jest allegerowiczów i lepiej gdybyś założyła wątek na forum
          pomoc-allegro; tam by Cie może przekonali, że NIGDY nie kupuje się w ciemno, bez
          100%pewności

          no i przeswietliliby twoje aukcje tak BTW:::D

          z Twojej argumentacji wnioskuję, że w opisie aukcji nie bylo napisane że to
          oryginał; co więcej- wskazuje na to reakcja allegro, bowiem NA KAŻDE ZGLOSZENIE
          AUKCJI NIEZGODNEJ Z REGULAMINEM ADMINI REAGUJA I TRACH-CIACH AUKCJE LIKWIDUJĄ,
          KONTO ZAMYKAJĄ a delikwent jeszcze dłuuugo prosi, żeby mu pozwolili wrócić na serwer
          allegro jest takim "kolosem" bo raz:na jednego użytkownika przypadaja średnio
          trzy konta(niedługo przewyższy ona liczbę obywateli w ogóle..)a dwa: kupic i
          sprzedać można tam dosłownie wszystko i na tym polega ta magia: wyselekcjonowac
          podróby od rzeczy wartych swoich pieniędzy
          dlatego też powstał zapis, który tylko pełnoletnim umożliwia rejestrację
          zakładając, że sa oni w stanie myśleć i odpowiadac za siebie. Nikt bowiem tu za
          nikogo myślał nie będzie"a może to podstep..?upewnię się JEDNYM MAILEM"

          reasumując: mojego myslenia nie uważam za pokrętne, co więcej: nie mam po prostu
          czasu na rozpisywanie super-logicznych prawnych wywodów; mam jednak nadzieję, że
          mozna pojąć sens mojej wypowiedzi

          /salome20/
          ---------------

          no i zobacz na torebki Channel- wystawiają je od ZŁOTÓWKI,a ponieważ w opisie
          aukcji jest napisane że to ORYGINALNA torebka, to licytacja tylko sporadycznie
          kończy się na niewygórowanej kwocie 150-180 zł- i co? /ludzie licytują w
          ciemno?wątpliwe; czyli mógłby wystawić na kupterazie po 200 ale po co?i on i
          ludziska maja frajde z licytowania, w końcu to serwis aukcyjny. /A ludzie
          licytują bo maja rękojmię, że kupują towar oryginalny a nie jakis szajs.

          nie wiem, czego tu można nie zrozumieć

          jak będe miała czas to tu wrócę i sprawdze, czy zostałam dobrze zrozumiana

          pozdro
            • strucla_z_serem jk HELP!!! 05.06.05, 09:48
              dlatego też podaję mój nick na allegro- salome20, żebyś powstrzymała się od tego
              typu osądów, ponieważ je ich sobie nie życzę; dlatego też sugeruje, abys podała
              swój to zobaczymy, jaka jest w rzeczywistości sytuacja


              a dlaczego mam bronić czyjejś nieudolności?
              bo Ty nie pomyślałaś, żeby się upewnić? wysłać JEDNEGO MAILA?
              pozwól że się powtórzę-obowiązkiem sprzedającego jest podac wszystko w opisie
              aukcji a jeśli kupujący ma zastrzeżenia albo nie zgadza się z warunkami np. na
              stronie o mnie, to JEGO OBOWIĄZKIEM jest ZAGWARANTOWAC BEZPIECZEŃSTWO WŁASNYCH
              TRANSAKCJI.


              allegro miało pomyśleć za Ciebie? admin miał do Ciebie napisać"słuchaj, tam nie
              nie ma o tym , że to oryginał, może się upewnij bo to już sporo kasy"? nie
              zapaliła Ci się żadna lampka kontrolna, że trzeba uważać na takie "okazje"?


              mówię- podaj nick, to Ci powiem jak to widzę

              w przeciwnym razie będę tak jeszcze tydzień dywagowała
              • chatka_ Re: jk HELP!!! 05.06.05, 12:45
                Nie interesuje mnie jak to widzisz, czy ja kogokolwiek prosilam zeby mi
                powiedzial co jest dobre a co zle? Nie prosze o ocene transakcji, przyczytaj
                moj pierwszy post, i jesli umiesz mi pomoc to prosze. jo-ka
                • strucla_z_serem uuu, to zadarłaś z allegrowym bonzo;-P 05.06.05, 13:43
                  "ZRÓB PREZENT SWOIM NOGĄ ;-) " i takie tam podobne..
                  no comment

                  faktycznie, nie o to prosiłaś, więc przepraszam:)
                  w zasadzie, to tym się nawet wykręciła w odwetowcu, że nie było nigdzie
                  napisane, że to oryginał ale do tego nie wracajmy:)

                  z tego co się prientuję, pierwszym krokiem powinno być udanie się do kancelarii
                  adwokackiej, aby prawnik zrobił "rekonesans"; nie wiem ile to będzie kosztowało,
                  ale on zakwalifikuje czyn sprzedającego pod odpowiedni paragrafik, jakieś
                  zatajenie czy coś; co do kosztów to chyba będą raczej wysokie- głupi odpis u
                  jakiegos notariusza to 30-50 zł więc porada adwokacka hmm..

                  są w necie serwisy prawnicze i przy nich zawsze fora dyskusyjne, więc możnaby
                  się tam zapytać; jesli masz czas to poszukaj przez googla po prostu, jeśli nie
                  masz czasu to napisz a wtedy ja poszukam- może razem coś znajdziemy i będziesz
                  wiedziała na czym stoisz

                  z tego co wiem na 100% to juz samo naśladownictwo produktów (kwestia oryginał
                  czy podróba)jest traktowane jako czyn podlegający odpowiedzialności karnej, więc
                  już to jedno masz jak w banku
                    • chatka_ Udało się... 06.06.05, 13:24
                      Uff uff... aukcje uzytkownika zlotykamis22 zostaly zweryfikowanre i konto jest
                      zawieszone. Takiej reakcji spodziewalam sie od Adminow Allegro, ale ile sie
                      trzeba bylo napisac. Moze to zmusi sprzedawce do zwrotu pieniedzy....
                      • strucla_z_serem fajnie! :)))) ale czy odda..? 06.06.05, 15:31
                        zmusić to go nikt nie zmusi, ale jakby mu zasugerować to, że jeśli nie wywiąże
                        się z zobowiązań wobec Ciebie, będziesz zmuszona o przestępstwie zawiadomić
                        przedstawiciela poszkodowanej przecież firmy..? Żaden szantaż- sprawa jest
                        prosta i w tym momencie jedynie od Ciebie zależy, czy zlotykamis22 będzie miał
                        przesrane tylko na allegro, czy też z federacja konsumentów, zajmującą się
                        ściganiem takich praktyk komórką policji i przedstawicielem koncernu w Polsce:)

                        może pójdzie o rozum do głowy ten oszukańczy babsztyl:/

                        3maj się ciepło i walcz o swoje!

                        :o)
                        • babunowa sprawdziłam i joke i oszustkę 06.06.05, 23:03
                          i naprawdę szkoda jo-ko,że nie zobaczyłaś jakimi rzeczami ta Pani handlowała.Ja
                          zobaczyłam z dzisiaj komentarz pozytywny za okulary firmy Chanel za bodajże 60
                          zł.To daje powody do interwencji.Generalnie zobaczyłam też aukcję,w której Ty
                          brałaś udział i faktycznie-zdjęcie perfekcyjne.Nie znam tego zapachu,nie kojarzę
                          wyglądu buteleczki,ale na zdjęciu wyglądało bardzo porządnie.Szkoda,że ta
                          oszustka sprzedała tyle rzeczy na allegro i się dorobiła niezłej fortunki na
                          nieuczciwości.Naprawdę uważam,że allegro powinno się wziąć za oszustów,a także
                          za tych,którzy sprzedają przetereminowane kosmetyki(np. z kolekcji lancoma czy
                          heleny rubinstein sprzed 5 lat,dawno wycofanych).Co do Twojej sprawy,myślę,że
                          pieniędzy nie odzyskasz jeśli nie skierujesz sprawy na ścieżkę sądową.Co do
                          kosztów-to w zależności od miasta i osoby(nie ma jednolitego cennika usług z
                          zakresu prawa),porady prawne(uwaga liczy się od sztuki,a czasami może być
                          podczas jednego spotkania ich nawet 3-5) zaczynają się od 50zł,przeciętnie
                          wynoszą 150 zł do nawet 300-500zł.To za poradę i to niestety są Twoje
                          koszty,chyba że sprawa zostanie skierowana do sądu i ta osoba zostanie Twoim
                          reprezentantem.W przypadku wygrania sprawy,sąd orzeknie o poniesieniu kosztów
                          przez osobę uznaną za winną.Bez względu na to,czy udasz się na scieżkę
                          sądową,warto zgłosić sprawę do reprezentantów firm,których podróbami handlowała
                          ta Pani.
                          • chatka_ Re: sprawdziłam i joke i oszustkę 07.06.05, 01:15
                            Widzialam czym handluje i nie jest to dla mnie zaskoczeniem, takich towarow sa
                            na Allegro niekontrolowane ilosci i ludzie to kupuja, w pelni zdajac sobie
                            sprawe, ze nie sa to oryginaly. Ja bylam zawiedziona, gdyz ta akurat aukcja
                            wygladala na "czysta" - dostalam w prezencie, nie moj zapach itp., perfumy z
                            serii limitowanej tzn. sezonowej, a poza nie handlowala perfumami. Moze naiwna
                            jestem, ale zyje wsrod fajnych, madrych ludzi i na codzien nie mam doczynienia
                            z oszustami, nie spodziewam sie zlego...
                            • morena.p Re: sprawdziłam i joke i oszustkę 08.06.05, 15:11
                              Chatka...ja Ciebie rozumię, jesteś rozgoryczona, zawiedziona itd. Jednak ochłoń
                              nieco i daj za wygraną. Strona tej aukcji nie jest żadnym materiałem
                              poświadczającym zamierzone oszustwo. Kobieta pisze, ze perfumy "dostała" , tym
                              samym nie podaje źródła ich pochodzenia. Nie jest ekspertem i nie twierdzi, że
                              to oryginał. Zapach jej nie pasuje-wystawia na aukcję. Opis jest bardzo sprytny
                              i na jego podstawie nie ma mowy o dochodzeniu roszczeń. Nie zastrzegła
                              jedynie , że zwrotu nie przyjmie więc możesz od niej tego wymagać do skutku.
                              Jeśli doniesienie składasz Ty to w jednej konkretnej sprawie(aukcji) - inne
                              aukcje nie są przedmiotem analizy ( zresztą jesteś jedyną osoba kwestionującą
                              zgodnosć z oryginałem o której nikt Cie nie zapewniał) do momentu kiedy Allegro
                              zawiadomi o przestępstwie. Wyciągnij raczej wnioski na przyszłość i powąchaj
                              wodę, może zapach da się znieść....
                              • lizavieta1 Re: sprawdziłam i joke i oszustkę 10.06.05, 00:14
                                Tak, to prawda, co pisze babulena na temat kosztów sądowych.
                                Jestem prawnikiem. Taka sprawa nie ma sensu z ekonomicznego punktu widzenia. Na
                                KOSZCIE JEDNEJ PORADY się nie kończy, są dziesiątki wezwań do sądu itp Sąd
                                raczej umorzy taką sporawę bądź wezwie do ugody. I co potem? Będzie chiało ci
                                się iść do komornika, żeby wyegzekwować 300 zł czy odrobinę więcej? A co z 1000
                                na adwokata? W Polsce trudno jest wyegzekwować jakąkolwiek należność.
                                A najważniejsze jest to, że żaden poważny adwokat nie podjąłby się prowadzenia
                                sprawy z przedmiotem sporu wartym 300 zł. skasuje Cię za poradę albo za kilka i
                                to wszystko.
                                Sprawa karna nie wchodzi w rachubę, sąd umorzyłby postepowanie albo nawet
                                wcześniej prokurator ze względu na niską szkodliwość społeczną.
                                Myslę, że najlepszym rtozwiązaniem jest zgłoszenei danej osoby do
                                przedstawicieli firmy. Ale też nie jestem pewna czy będą walczyć z taką płotką.
                                Nie mają ku temu wystarczająco efektywnych środków prawnych i możliwości ich
                                wyegzekwowania.
                                Tak wygląda polska rzeczywistośc dotycząca walki z pdoróbkami i gigantycznej,
                                niewyobrażalnej szarej strefy. Wejdźcie np na Stadion Dziesięciolecia i
                                zobaczcie co się dzieje!
          • djwiszkiel trach ciach? 15.09.05, 09:23
            admini allegro są nadgorliwi w swoich działaniach. nie usuwają kogo trzeba
            tylko tego kto im się nie spodoba, tak sądze na swoim przykładzie. obsługa
            serwisu ma uczciwych klientów w głębokim poważaniu. na ich nieszczęście również
            tych płacących, tj sprzedających. usunięto moją aukcję z powodu podejrzenia o
            to że wysyłam przedmiot droga elektroniczną. co było podstawą? 0 zł kosztów
            wysyłki. niestety pani magda g., która tak hyżo bez ostrzeżenia usunęła moją
            aukcję nie była na tyle spostrzegawcza by zobaczyć iż zaznaczyłem opcję:
            sprzedający pokrywa koszty wysyłki. tak też jest - są wliczone w cenę i nie ma
            dodatkowych kosztów zwykle doliczanych na końcu. uparła się, że powinienem
            zrozumieć dobro ogółu. niestety ona nie była w stanie zrozumiec tego, że z
            powodu jej niedopatrzenie wyszedłem przed wieloma potencjalnymi klientami na
            oszusta. rozreklamowałem moją aukcję w internecie. klienci wchodząc poprzez
            link widzieli "aukcja została usunięta z powodu naruszenia regulaminu". tak
            więc wydatki poniesione na reklamę przyniosły odwrotny skutek. stratny jestem
            więc nie tylko pieniądze ale przede wszystkim ucierpiał mój wizerunek wobec
            kontrahentów. na nic zdały się moje prośby o przywrócenie aukcji. pani magda
            wie lepiej i mnie zbywała.f nie potrafią przyznać się do błędu i przeprosić.
            jeżeli więc chcesz sprzedać coś w internecie na aukcji szczerze polecam
            korzystanie z innych serwisów aukcyjnych. polecam świstaka. tam obsługa klienta
            jest o niebo lepsza.
            • magdaksp Re: trach ciach? 16.09.05, 13:27
              Ja również zostałam oszukana na allegro-kupiłam płytę,która miała byc
              oryginalna aokazała się piracka.Przed zakupem pisałam maila do sprzedawcy czy
              płyta jest oryginalna,zapewniała,że w100procentach.Okazało się inaczej.Pisałam
              do sprzedawcy zprośbą ooddanie kasy,ale nawet nie odpowiedziała.Oczywiście
              wystawiłam negatywa,dostałam negatywa również.Poprostu zczystej
              złośliwości.Najgorsze jest to,ze allegro wogóle nie zareagowało,nie licząc
              listu zprośbąo wyjasnienie ,wysłanego do sprzedawcy.Przecież piractwo
              fonograficzne to przestepstwo!Aoni praktycznie nie zareagowali.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka