ewelline
07.04.07, 14:17
Chodzi mi o tę reklamę z tymi "dziećmi". Mi ona kojarzy się z jakimiś
świrami. A oto wypowiedź członka zarządu sieci Play:
"O co chodzi z tymi dziećmi?
Oto billboard sieci Play z dziwnie wyglądającymi dziećmi. Z 10 przepytanych
dziennikarzy "Gazety" żaden nie udzielił rozsądnej odpowiedzi, o co może
chodzić. - Te dzieci chyba są na coś chore - to najczęstsze skojarzenie.
Jacek Hensler, członek zarządu firmy P4, która jest właścicielem sieci Play,
wyjaśnia: - Dzieci na nic nie są chore, a przesłanie reklamy jest dla mnie
jasne. Małe dzieci pokazują małą stawkę. A fakt, że są takie same, pokazuje,
że stawka jest identyczna dla wszystkich. Ocenę, czy te konkretne dzieci są
sympatyczne, pozostawiam innym. Sam słyszałem zarówno opinię, że to kosmici,
jak i taką, że to prześliczne maleństwa."
Jeśli ten facet uważa, że te dzieci nie są na nic chore i to jest takie jasne
dla niego ( bo większość powiedziała, że te dzieci są chore) to oznacza tylko
jedno, a mianowicie, że to on jest chory skoro tak uważa. Bo to nie są zwykłe
małe dzieci, to jakieś świry :)
Następna reklama z tv - akcja w saunie, dziewczyna z cyckami prawie na
wierzchu, muskularny facet i drugi trochę mniej, który ściąga ręcznik wiadomo
z czego - CO ZA BEZNADZIEJA.
Jedyna reklama, która mi się podoba to z tą dziewczyną na siłowni a reszta
reklam jest jakaś porąbana i ta sieć kojarzy mi się ze świrami, siecią dla
dla jakichś "głupków" pod różną postacią.