Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach

    IP: *.chello.pl 03.05.09, 17:32
    pismak za 5 groszy ... te pytania sa kretynskie !! bal sie pan bojek ? za
    slaby na nhl ? no kuuufa :/ 12 lat i za slaby na nhl ? czlowieku mysl troche
    :/ zal ci dupe sciska ze pan Mariusz tyle kasy zbil na sporcie a z ciebie taka
    dupa ze nawet ci podpisu pod artem nie dali frajer;/
    Obserwuj wątek
      • Gość: Krzysiek NY Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach IP: *.si.res.rr.com 03.05.09, 17:33
        Widzialem Mariusza kilka lat temu na meczu w Uniondale jako gracza
        Islanders. Wtedy byl naprawde super strzelcem i tylko jakies
        nieporozumienia z trenerem nie pozwolily mu strzelac wiecej bramek.
      • Gość: piotrek Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.05.09, 17:56
        Mariusz - dziekuje w imieniu polskich kibicow za piekne reprezentowanie naszego
        kraju w NHL. mam nadzieje, ze inni pojda Twoim sladem... chociaz, bardzo ciezko
        bedzie Cie pobic dla kogokolwiek. lata ciezkich treningow i wyrzeczen
        zaprocentowaly.

        mam podziw dla takich ludzi jak Ty lub Marcin Gortat, ktorzy uparcie daza do
        realizacji wyznaczonych, ambitnych celow a przy tym godnie reprezentuja nasz
        kraj na miedzynarodowej arenie.
      • Gość: sceptyk Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 21:59
        graczem był niewąskim, ale reprezentacją powinien się nie zajmować. Mówi, że przegraliśmy mało co z Ukrainą... ale Ukraina coraz słabsza i nie awansowała, a Włosi ograli nas jak chcieli, bo polscy zawodnicy słaniali sie na nogach, źle byli przygotowani, ale to M.C. jest menedzerem... A porażka z Brytyjczykami? A wcześniej w Sanoku z Japonią, czyli drużynami niżej notowanymi w świecie... i niech nie mówi, że widac poprawę gry, bo można mówić, ale na lodowisku tego widac nie było - zajęliśmy czwarte miejsce! najgorsze od 8 lat...
      • Gość: puck Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.09, 07:37
        O polskim dziennikarstwie wogole, a sportowym w szczegolnosci pisal
        nie bede, bo jaki jest kon kazdy widzi.
        Jesli chodzi o Mariusza, to niewatpliwie jest jak do tej pory
        najlepszym polskim hokeista. Ale jak na poziom NHL, byl zawodnikiem
        przecietnym, biorac pod uwage umiejetnosci i niestety jak wszyscy
        polscy sportowcy malo ambitnym. W zasadzie rozegral jedynie
        siedem/osiem przyzwoitych sezonow w tym dwa na dosc dobrym poziomie
        i niestety w wieku 32 lat, gdy inni utalentowani dopiero sie
        rozkrecaja, on wlasciwie mial dosc hokeja. Przeslizgal sie jeszcze
        sezon, zerwal na ostatni w Islandersach i zniknal na zawsze. Szkoda,
        ze ambicje nie dorownywaly talentowi, bo mogl z niego byc naprawde
        dobry zawodnik, o ktorym by dlugo pamietali kibice NHL.
      • Gość: zirytowany Ale ten "dziennikarz" to na pewno za słaby jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 13:10
        Trzeba być ostatnim tępakiem bez krzty rozumu, żeby komuś kto grał w
        NHL kilkanaście lat i to całkiem nieźle (nawet raz All Star Game) i
        kilka sezonów miał naprawdę zauważalnych zadawać pytanie: "za słaby
        byłeś?" No, żeby coś takiego wymyśleć i zadać takie pytanie, to już
        bardziej niż kpem ostatnim trzeba być. Pożałowania godne i
        niesmaczne. Jednak powinien dać pismakowi plaskacza albo nawet i dwa.
      • Gość: czytacz Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach IP: *.mpp.pl 04.05.09, 15:10
        Że Mariusz nie wyciął w zęby tym pismakom za durnowate pytania, to zaskarbił
        sobie jeszcze większy mój szacunek. Obaj jednak słyną z niskich lotów pisania,
        więc nie dziwota, że i tym razem się "popisali".
      • Gość: borsztajn Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 15:13
        a jak wyście to wyliczyli, że "najlepszy polski hokeista". Henryk
        Gruth zaliczony został do Światowej Galerii Sław Hokeja na Lodzie.
        Jako jedyny Polak, a w światowej federacji hokeja chyba sie na
        poziomie graczy znają, prawda? Także w Tychach na lodowisku wisi
        koszulka najwybitniejszego zawodnika tego klubu w historii. I
        widnieje na niej nazwisko Gruth a nie Czerkawski. A przecież grywali
        jeszcze razem w klubie, w reprezentacji, więc było widać, jak który
        gra...
        No i Krzysztof Oliwa. Dwa razy z finale pucharu Stanleya. Czerkawski
        nawet pucharu nie powąchał, a jego drużyny należały do najsłabszych
        w NHL. Mariusz Czerkawski jest za to bez wątpienia najbardziej
        medialnym poskim hokeistą.
        • aumgn Re: Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach 04.05.09, 16:32
          "No i Krzysztof Oliwa. Dwa razy z finale pucharu Stanleya. Czerkawski
          nawet pucharu nie powąchał, a jego drużyny należały do najsłabszych
          w NHL."
          No Oliwa jeden puchar zdobył, z NJD, choć w play-offach wtedy nie wystąpił bo
          dał się zoperować. Jednak należał on do grupy hokeistów zwanych ochroniarzami i
          bardziej dbał by się Eliasowi nic nie stało niż o zdobywanie bramek. Za często
          też nie grywał. Przeważnie poniżej 3 min na lodowisku w meczu. Obok hokeja,
          regularnie trenował boks. Jeden z menadżerów Pingwinów określił go kiedyś jako
          "horror on skate". Za to Czerkawski wystąpił w meczu gwiazd i zanotował w nim
          asystę. To już wyczyn. Ktoś kiedyś powiedział, że w NHL chcą grać wszyscy
          hokeiści na świecie a może ich tam grać tylko 700 (dziś ta liczba może być inna)
          Trzeba być najlepszym by znaleźć się w tym gronie, a tacy jak Scott Stevens czy
          Chris Chelios nie rodzą się codziennie.
        • Gość: puck Re: Mariusz Czerkawski: Kijem po zębach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.09, 16:52
          Nie spiesz sie tak borsztajn, bo sie spocisz. Do Hall of Fame
          (ktorego roli tak do konca chyba nie rozumiesz) nie wchodzi sie tak,
          jak do baru na szklaneczke piwa, zaraz po bzyknieciu panienki na
          tylnym siedzeniu samochodu. Heniek na to czekal przynajmniej 12 lat
          od zakonczenia kariery i nikt mu nie ujmuje umiejetnosci. Jest
          jednym z najlepszych polskich hokeistow i na rodzimym podworku jest
          ceniony, a na miedzynarodowej arenie zostal zauwazony. Kariery
          jednakze takiej jak Mariusz czy Krzysiek nie zrobil, choc byc moze
          byl od nich duzo ambitniejszy. Przy czym pamietac nalezy, ze Krzys
          swoja zawdziecza wlasnej ciezkiej piesci i twardej szczece, a
          Mariusz umiejetnosci poslugiwania sie kijem i krazkiem- umiejetnosci
          duzo bardziej cenionej w swiecie hokeja.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka