Gość: yśty
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.10.09, 21:55
z czymś co się nazywa polskie,markowe (np Morliny) wędliny.Cieknące
solanką,słone jak diabli,smakujące jak trociny,wszystkie
identycznie.Wędliny oszukujące nazwą,składem.Z szynką z
rozdętego schabu,z wędlinami cielęcymi bez cielęciny,ale z mięsa
kurczka.
Jak sobie radzicie z rybami wędzonymi z niebotyczną
gwarancją,paczkowanymi bez możliwości dostępu klienta przed
kupieniem,słonymi jak diabli,niedowędzonymi.
Jak sobie radzicie z owocami paczkowanymi z bibułą na dnie
pudełka,która wchłania cieknący z zepsutych owoców sok.
Jak sobie radzicie z normalnym życiem za swoje ciężko zarobione
pieniądze,które musicie wydawać na barachło,na solankę,na
dodatki zgodne zapachowo z naturalnymi,na koncentraty sojowe,na
szmelc w towarach pakowanych,na ziemniaki oblepione ziemią
sprzedawana w cenie ziemniaka,na bryły lodu sprzedawane w cenie
ryby ...