Dodaj do ulubionych

Rozne gatunki maki - do czego np. 550?!

09.11.09, 22:00
Jesli znacie sie na makach, podpowiedzicie do czego sluzy taka np.
500 lub 550 albo 450? A co z poznanskimi, wroclawskim, krupczatkami?
Stanelam ostatnio przed polka z maka w supermarkecie i nie
wiedzialam co mam wybrac.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! 10.11.09, 12:08
      Dla mnie to wyższa szkoła jazdy.
      Przeważnie biorę jakąś pszenną (głównie robię z mąki domowe ciasta).
      Ale nie wiem która najlepsza.
    • venettina Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! 10.11.09, 23:02
      Dziekuje za obydwie odpowiedzi :) Dzis jak na zamowienie w KuchniTV
      zobaczylam program ze szczegolowa analiza typow maki. Niestety
      tablice byly widoczne krotko a danych bylo na nich sporo.

      W kazdym razie zapamietalam, ze maki pszenne (najlepsze na):
      -450 na biszkopty
      -500 (chyba) nalesniki i.... (moze ktos tez widzial ten program i
      moze uzupelnic?)
      -550 na ciasto drozdzowe
      -750 i wyzsze numery - na chleb, bulki, itp.

      Czyli jesli dobrze rozumiem to im wyzszy numer tym grubiej mielona i
      ciemniejsza maka?

      • venettina Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! 10.11.09, 23:08
        500 - do klusek, pierogow, na pizzę, a także do zasmażek i sosów
    • venettina Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! 10.11.09, 23:04
      I jeszcze za Wikipedia:
      typ 450 (w skład wchodzą mąki Tortowa, Krupczatka oraz "pięćsetka")
      typ 550 Luksusowa
      typ 650
      typ 750 Chlebowa
      typ 1050
      typ 1400 Sitkowa
      typ 1850 Graham
      typ 2000 (w skład wchodzą mąka Razowa oraz Śruta chlebowa)

      Czym w takim razie rozni sie tortowa od krupczatki?
      • bene_gesserit Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! 10.11.09, 23:29
        Kalibrem czasteczek, wyłącznie.
    • mwookash wątek stary ale jary 10.11.09, 23:34
      forum.gazeta.pl/forum/w,77,34450161,34450161,typy_maki_TUTAJ_sa_.html
    • krysia2000 Nie gatunki a typy 11.11.09, 10:58
      Numer (typ) oznacza grubość przemiału, tzn ile mg popiołu zostanie po spaleniu
      100g mąki. Im wyższy parametr, tym mąka była grubiej mielona (i zawierała więcej
      otrębów). Wymyślili to Niemcy, myśmy spatrzyli. W innych krajach, np. w UK
      stosuje się słowne rozróżnienie typu mąki ze względu na grubość przemiału:
      cream, pastry (tortowa, typ ok 400), all-purpose (zwykła, odpowiednik naszych
      poznańskich, wrocławskich, typ 500-550), high-gluten, bread (chlebowa, typ ok
      800), whole wheat, wholemeal, stoneground whole wheat, extra coarse stone ground
      whole (razowa, razowa z wyjątkowo grubego przemiału za pomocą żarna i starego
      dziada w kufajce, ok 1500 do 2000).

      Gatunek to może być pszenna, semolina, żytnia, gryczana, orkiszowa, itp. Tak mię
      przynajmniej babcia uczyła. Ta od dziadka w kufajce.

      A kolegę, który odkrył, że z mąki chlebowej wychodzi fantastyczna pizza pragnę
      uświadomić, że pizza to też chleb, tylko płaski, okrągły i wierzch ma upaćkany
      serem i pomidorami.

      Poza typem ważny w piekarnictwie jest jeszcze inny parametr mąki: zawartość
      protein (glutenu). Mąkę chlebowa o indeksie przemiału 720 czy 800, nie będzie
      pięknie wiązać miąższu, jeżeli będzie mieć mniej niż 11% białka, a już na pewno
      mniej niż 10%. Ideałem jest 13-15%. I wbicie jaja tu nie pomoże. Prawdziwy chleb
      powstaje z przefermentowanej zakwasem masy glutenowej. Taki przynajmniej
      dostanie certyfikat prawdziwości od Krysi 2000, czyli mnie, kucharki, piekarki i
      cukierniczki samozwańczej.
      • krysia2000 A do czego? 11.11.09, 13:04
        Tu znowu ja, Krysia 2000, najlepsza kucharka w kategorii mieszkań do 35m2 ze
        ślepą kuchnią i w ogóle.

        Aby odpowiedzieć sobie na postawione wyżej pytanie, musimy zdać sobie z prawę z
        właściwości poszczególnych produktów mącznych i wiedzieć, czego w danym wypieku,
        wysmażu, wygocie, wyfrycie czy wyparze szukamy.

        Zgrubnie podzielić możemy mączne wyroby na gotowane, smażone i pieczone. Wśród
        tych ostatnich wyróżnić możemy chleby, ciasta i paszteciki.

        1. Przez chleby rozumieć można takie wypieki, których głównym składnikiem jest
        mieszanka mąki i wody (ciasto, albo inaczej masa glutenowa), z dodatkiem środka
        spulchniającego (lub bez) i soli. Dodatki tłuszczu, cukru i jajek są
        dopuszczalne, choć nie stanowią one głównych składników chleba. Z racji
        zastosowania i tradycji spożycia, chleb powinien charakteryzować się
        następującymi walorami:

        - zwartym, niełamliwym, spoistym miąższem, pozwalającym na wykrojenie cienkich
        porcji, na tyle jednak mocnych, aby można było obciążyć je omastą i obkładem.
        Chleb, to ziarno przeniesione w skalę makro, czyli taki, po jaki tatuś jeździł
        do Otwocka w stanie wojennym, a który nie przejdzie testu masła, szynki i sera
        trudno będzie nazwać dobrym chlebem, prawda?

        - stosunkowo długim okresem świeżości, który zapewnia właściwa fermentacja
        drożdżowo-bakteryjna, prócz spulchnienia oddziałująca na ciasto jak
        przeciwutleniacz i fungicyd.

        Z tych powodów do wyrobu chleba najlepiej nadają się mąki tzw. mocne, o wysokiej
        zawartości glutenu i z grubszego przemiału. Pszenna typu 800-1000 to ideał
        mojego wyidealizowanego piekarza: całego utytłanego mąką, w samym tylko
        fartuszku i z wielkimi jak buły łapami, które by ugniatały i ugniatały bez
        końca... Mąki z innych ziaren, np. żyta mają w sobie zdecydowanie mniej protein
        i z tego względu są o wiele bardziej wymagającymi wypiekami. Chleb prawdziwie
        żytni, a więc taki, którego zawartość żyta przekracza dobrze 50% ma tak słabe
        wiązania (oparte raczej o struktury skrobiowe niż glutenowe), że w postaci
        wolnej (tj. bez formy) upiec się go w zasadzie nie da. W kwasie czasem wyjdzie.

        2. Ciasta postrzegać można jako wypieki o stosunkowo wysokiej zawartości cukru,
        oraz dodatków takich jak jaja i tłuszcz. Środki spulchniające można w nich
        stosować, albo i nie (ciasteczka, ciasta kruche, itp). Inaczej niż w przypadku
        chlebów, których miąższ powinien być mocny i elastyczny, w ciastach pożądana
        jest miękkość, lekkość i kruchość, tak, aby ofiarą ich padały łatwo mlecznozębne
        dzieci, bezzębne staruszki i osoby leniwe na tyle, że nie chce im się przeżuwać.
        Z tego powodu dobrym rozwiązaniem są mąki słabsze, drobniej zmielone i bez
        niespodzianek w postaci otrębów i startych łusek ziarna. 500tki nadają się w sam
        raz. Dla poprawienia kruchości ciasta aż do stopnia piaskowatości stosować można
        dodatki mąki krupczatki (a więc zmielonej na drobną kaszkę), albo mąki
        ziemniaczanej, lub ryżowej, które to dwie ostatnie obniżają ogólną zawartość
        glutenu w masie, tym samym osłabiając moc wiązań w miąższu.

        3. Paszteciki to taki typ wypieku, w którym ważną rolę odgrywa dodatek tłuszczu,
        który służy zarówno za środek spulchniający, jak i przerywacz wiązań glutenowych
        w miąższu. W anglojęzycznej nomenklaturze piekarniczo-cukierniczej tłuszcze
        określa się mianem shortening, a więc skracaczy ciasta (glutenu). Tłuszcz
        wchłaniany jest przez mąkę o wiele słabiej niż woda, w zasadzie w ogóle, więc
        podczas pieczenia wytapia się po prostu, pozostawiając wewnątrz ciasta wielką
        pustkę po sobie. To właśnie powoduje, że - wbrew pozorom - pasztecik z ciasta
        francuskiego jest wyjątkowo lekki i łamiący się na te cudownie kruche płateczki,
        co zwisają potem z kącików ust i wpadają w dekolt. Zupełnie jak mój Zenek. Tutaj
        rządzi możliwie jak najdelikatniejszy typ mąki - 420-450, przez rudych,
        wstrętnych brytoli zwany mąką pasztecikową (pastry), albo kremową, a u nas tortową.

        Pozostałe wyroby mączne także potrzebują innego wzorca swojego podstawowego
        składnika. Takie na przykład naleśniory powinny być mięciutkie, nie na tyle
        jednak, żeby rozlane cienko na patelni się rozrywały i dziurawiły tak, że nie
        sposób ich ani przerzucić na drugą stronę, ani wypełnić farszem jakiemkolwiek,
        już to słodkim, już to wykwintnie kwaśno-pikantnym. Z mąki chlebowej naleśniki
        wyjdą twarde i gumiaste tak, że można się nimi zadławić i wtedy
        rozentuzjaznowomowanego nadmiernie łasucha czeba potem ressawkocycować. Z mąki
        tortowej wyjdą tylko specjalistkom od tańca na linie do wieszania bielizny.
        Uważam zatem, że mąka uniwersalna, typu 500-550 (poznańska, wrocławska, pcimska,
        koszalińska) powinna nosić dumne miano "farrine des crepes".

        Makarony, szczególnie te w wykonaniu włoskich mistrzów to nic innego jak gluten
        w możliwie najczystszej postaci. To istna próba wciśnięcia jak największej
        ilości białka do mąki. Z tego względu preferuje się mąki superwysokoglutenowe
        (semolinę) i jaja. Woda jest dodatkiem symbolicznym, po to tylko, żeby się
        ciasto mogło odkleić od palców i stolnicy. Im mocniejsza mąka, tym al
        dentniejsze wyjdzie nam spadżetti. Grubość przemiału ma niewielkie tu znaczenie:
        semolinę miele się w zasadzie na dwie modły: drobno i grubo. I nawet drobna ma
        graniturę nieco większą od krupczatki.

        Podobnie z pierogami, choć tutaj jest wiele szkół, jako, że pretensje do
        pierogów roszczą sobie kuchenne zaplecza co najmniej kilku wielkich nacji:
        Kińczyków, Włochatych Italców, Polaków najlepszych w świecie, Rosjan, i innych
        pomniejszych. Dla jednych najważniejsze będzie rozgotowane ciasto, a nadzienie
        będzie symbolicznym dodatkiem (jak tortellini z Lidla), a dla innych pierwsze
        skrzypce grać będzie boskie nadzienie, podczas gdy ciasto spełniać będzie rolę
        podobną do tej, jaką dla cukierka odgrywa papierek. I dlatego Chiny zalewają
        świat gotowym papierem ryżowym, w który po rozmoczeniu ładuje się krewetki z
        dżemem, twarożkiem, keczupem i endywią). I szafa gra, choć do xiaolongbao trochę
        im ubywa.

        No to i tyle.

        A tak w ogóle, to nie lepiej się stołować na mieście? Gdybym ja tak mieszkała w
        mieście, to bym nie musiała tyle gotować i potem pisać dugich kuchennych
        referatów, tylko bym po kawiarnio-ciastkarniach pasła zadek opięty kwiecistą
        sukienką na takim białym, ażurowym krzesełku, jak te panie we francuskich
        filmach o miłości.
        • bene_gesserit Re: A do czego? 11.11.09, 13:19
          Krysiu, gdybys kiedys szukala zony, to ja sie zglaszam :)
          • jacek1f albo męża:-) n/t 11.11.09, 13:56
        • venettina Re: A do czego? 11.11.09, 17:53
          Imponujace, dzieki Krysiu :)
    • linn_linn Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! 11.11.09, 13:04
      Mozna sie duzo dowiedziec u Tatter:
      piekarniatatter.blogspot.com/
    • Gość: Nobullshit Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! IP: 77.222.250.* 11.11.09, 14:07
      Tutaj przedrukowali całą stronę z rodzajami mąki z "Wielkiej Księgi Chleba"
      Collister i Blake'a, wydanej u nas przez Twój Styli cieszącej się autorytetem na
      forum.
      www.schulstad.pl/index.php?cat=451&news=27
      • mhr-cs uzywam tej jednej do wszystkiego, 11.11.09, 14:23

        gdzie problem,
        jezeli chodzi o pieczenie chleba to cos inngo,
    • sonia-3 Re: Rozne gatunki maki - do czego np. 550?! 11.11.09, 15:27
      Piekę z niej ( 550) chleb
    • mhr-cs co to jest 11.11.09, 18:01

      venettina napisała:

      > Jesli znacie sie na makach, podpowiedzicie do czego sluzy taka np.
      > 500 lub 550 albo 450? A co z poznanskimi, wroclawskim,
      krupczatkami?
      > Stanelam ostatnio przed polka z maka w supermarkecie i nie
      > wiedzialam co mam wybrac.

      chcesz wiedziec ile rodzajow maki jest,
      uzywaj jednej,
      • Gość: gość. Re: co to jest IP: *.chello.pl 11.11.09, 23:29
        Chyba nie jest to dobra rada. Myślisz, że jedna mąka nadaje się do
        wszystkiego? Chyba nie masz za dużej wiedzy na ten temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka