Dodaj do ulubionych

Co daje wegetarianizm?

IP: 83.168.96.* 08.01.05, 19:07
Czesc ,od niedawna zaczełam, ograniczac spozywanie mięsa ,mam nadzieje ze
kiedys wogole je odstawie, ale mam pytanie co daje wam wegetarianizm?(oprocz
tego ze nie zabijacie zwierząt) czy jestescie nie wiem bardziej weselsi
otwarci od wszystkozernych macie lagodniejsze usposobienie albo wiecej
wigoru ?,macie dobre samopoczucie ,jestescie lubiani ,dowcipni wygadani?czy
nie miewacie hustawek nastrojow nie chorujecie? odpiszcie plis to dla mnie
wazne bo bede chciala takze kiedys zostac wegetarianką
Obserwuj wątek
    • splenda Wlasnie dzis postanowilem zjesc kawal miecha 08.01.05, 21:24
      po dluzszym czasie zmuszania sie na wegetarianstwo. Zaczalem sie po tej
      wegetarianskiej przygodzie slaniac na boki, jakies kolki, wyrazne wyglodzenie.
      Wreszcie jak sobie dobrze tego miesiwa podjadelm to poczulem sie jak czlowiek.
      nie namawiam kazdego do tak ryzykownego i desperackiego kroku ktory ja
      popelnilem, to sie moze okazac tragiczne w skutkach dla niektorych. W moim
      przypadku to jestem wyraznie: miesozerny, miesolub, scierwojad, morderca
      zwierzat, krwiopijca i w ogole przykry typ bo smiem lubic mieso i malo tego,
      doskonale sie po tym miesie czuc.

      Pozdrawiam miesozernych i zycze odwaznym wielu mielencow!

      Nie nie smierdze jakos nadzwyczajnie i nie wydaje mi sie zeby sie swiat ode
      mnie odwracal. Wiem ze to zludzenie.
      • Gość: onlyTHElonely Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 11:12
        ...ale ci się trafiło towarzystwo... współczuję...(pisze o tych powyżej)
        niczego się nie dowiedziałas..
        No wydaje mi się,ze jeśli ktos postanawia przejśc na wege, to chyba wie czemu?
        no własnie.Czemu ?
        Mnie dało wiele. Głownie zmianę w postrzeganiu siebie i rezty świata...
        zdrowotnie nie zauwazyłem u siebie żadnych zmian na lepsze czy gorsze ale
        podobno, tak twierdzi większość, że ludzie mniej się przeziębiają, sa ogólnie
        ZDROWSI, ja dostałem w spadku ( genetycznie) pare chorób , więc obiektywny być
        nie moge. nie jadam mięsa od 25 lat i wcale mi go nie brakuje. jedyna róznica
        jaką zauważyłem przy przechodzeniu na dania bezmięsne, to to,że potrzebowałem
        tego jedzenia coraz mniej. gdy siadam do stołu z innymi, z przerażeniem patrze
        ile oni sa w stanie w siebie wrzucić, podobnie jak oni z przerażeniem patrzą na
        mnie jak to ja " przymieram głodem" . Jesli moge ci coś doradzić, to bardziej
        zwracaj uwage, przy kupowaniu jedzenia, na jego naturalność niz bezmięsność..
        unikaj jak ognia róznych polepszaczy, których nie brakuje w pożywieniu , bo to
        niestety ma większy wpływ na nasze zdrowie a właściwie..jego brak.
        na rzeszę przyjaciół w świecie wege nie masz chyba co liczyć- pełno tu
        oszołomów, co widać powyżej...
        na zrozumienie w swoim otoczeniu..nie wiem...jha go nie znalazłem przez te 25
        lat... ale za zachodnią granica nie ma z tym już żadnego problemu
        POZDRAWIAM
        • Gość: avanti777 Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.borowa.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 20:19
          > na rzeszę przyjaciół w świecie wege nie masz chyba co liczyć- pełno tu
          > oszołomów, co widać powyżej...

          Spoko to się nazywa szczerość... A ty za wróżke po godzinach robisz co????
          Oceniac ludzi po 2 postach.... z resztą te tematy są wałkowane w koło....
          wystarczy sie troszkę wysilić i użyć funkcji "SZUKAJ"
    • heidiklum Re: Co daje wegetarianizm? 10.01.05, 19:16
      Najwazniejsze jest, moim zdaniem, dlaczego zmieniasz swoj swiatopoglad. Bo
      wegetarianizm to nie tylko bezmiesna kuchnia. To tez ideologia. Niektorzy
      twierdza do to juz ociera sie o sekciarstwo:) Ja jestem wege od 8 lat. I czuje
      sie wysmienicie. Dobre samopoczucie wynika nie tylko z kuchni wolnej od trupich
      toksyn(wybacz te bezposredniosc, ale tak jest). Czuje sie dobrze, bo zyje w
      zgodzie ze swoim sumieniem, co czasem wcale nie jest latwe. Jezeli przechodzisz
      na wege z przekonania, a nie dlatego, ze jest to trendy, albo chcesz schudnac,
      poczujesz jak lekko jest na sercu i ...ciele. Warto tez pamietac, ze bycie wege
      nie uwalnia nas od wszelkich problemow zycia codziennego: ja tez sie czasami
      wsciekam, czasem jestem smutna, wegetarianie to nie mutanty. Za to rzadziej
      choruje - chociaz wiem, ze moj styl zycia nie gwarantuje mi w stu procentach
      zdrowia. Mysle jednak, ze w duzym stopniu pomaga organizmowi uporac sie z
      wieloma z chorob. Pozdrawiam i zycze powodzenia:)
    • heidiklum Re: Co daje wegetarianizm? 11.01.05, 09:17
      Po co, ktos taki jako "rycho" odwiedza to forum? Niestety nie jest on
      odosobnionym przypadkiem, dlatego rzadko tu bywam - nie chce mi sie przebywac w
      tej atmosferze nienawisci i agresji. Moze macie, wegetarianie, jakis pomysl, o
      co im chodzi? Dlaczego tzw. normalni( wszystkojedzacy, tradycjonalisci)
      uwazaja, ze maja prawo do wyzwisk i wysmiewania sie z tych, ktorzy wybrali
      nieco inna droge. To przerazajace i smutne. A moze rowniez symptomatyczne? Skad
      w nich tyle agresji? Nie bede sie tu porywac na glebokie analizy takiego
      zachowania, z ktorym zreszta mam czesto do czynienia w realu - nie ma sensu
      wymiana epitetow, ani przekonywanie sie nawzajem. Nie jestem aktywistka, przy
      stole nie robie awantur, ze reszta z przyjemnoscia wcina golonki, na wiekszosc
      zaczepek odpowiadam jedynie zdawkowym usmiechem - aby nie bylo awantur. Tak
      sobie mysle, ze moze lepiej by bylo mowic do tzw.normalnie jedzacych ich
      jezykiem: docinac i nasmiewac sie. Ja nie czulabym sie z ta agresja lepiej, ale
      moze by sie wreszcie odczepili....Pozdrawiam ludzi wrazliwych
      • Gość: Rycho Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 09:40
        heidiklum napisała:
        >Po co, ktos taki jako "rycho" odwiedza to forum?<
        Po to by wyrazić swoje wątpliwości czytając demagogiczne wypowiedzi.
        >Moze macie, wegetarianie, jakis pomysl, o
        > co im chodzi? <
        Chcesz wiedzieć o co mi chodzi od osób trzecich?Masz pewność,że w ten sposób
        nigdy nie poznasz właściwej odpowiedzi.
        Poczytaj moje wypowiedzi jako reakcje na posty wegetarian , może coś
        zrozumiesz.Jeżeli natomiast nie chce ci się czytać całości poszczególnych
        wątków to najlepiej nie wcinaj się ze swoimi przemyśleniami bo wtedy ja zadaję
        sobie pytanie"po co,ktos taki jako "heidiklum"odwiedza to forum".
        • heidiklum Re: Co daje wegetarianizm? 11.01.05, 09:58
          Jestes grubianski i nieuprzejmy. Nie chce mi sie marnowwac czasu na
          pseudodyskusje z ludzmi takimi jak Ty. Napisalam odpowiedz na post Ani, a Ty
          wyskakujesz z obelgami. Zastanow sie nad tym lepiej. Odprez sie i odetchnij
          gleboko. Moze pomoze oczyscic emocjonalne kanaly. Jezeli bedziesz gotow do
          kulturalnej wymiany zdan, chetnie uslysze Twoje argumenty, dlaczego
          wegetarianie maja problemy z glowa. Zeganm i ide jesc pycha wege sniadanko.
          • Gość: Rycho Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 10:26
            >Jestes grubianski i nieuprzejmy. Nie chce mi sie marnowwac czasu na
            > pseudodyskusje z ludzmi takimi jak Ty. Napisalam odpowiedz na post Ani, a Ty
            > wyskakujesz z obelgami.<
            A gdzie te obelgi?
            To w takim razie po co mieszasz w to moją osobę wypowiedzią:
            >Po co, ktos taki jako "rycho" odwiedza to forum? Niestety nie jest on
            odosobnionym przypadkiem, dlatego rzadko tu bywam - nie chce mi sie przebywac w
            tej atmosferze nienawisci i agresji.<
            i dziwisz się ,że zabieram głos
            >Jezeli bedziesz gotow do
            > kulturalnej wymiany zdan, chetnie uslysze Twoje argumenty, dlaczego
            > wegetarianie maja problemy z glowa.<
            No właśnie dlaczego mają problemy?I nie zapomnij,że napisałem"niektórzy"
            oraz,że nie sądzę tak o wszystkich wegetarianach.
            A taka wypowiedź nie wydaje ci się prowokacyjna:
            >Mięsna propaganda działa... a propo ciekawe ile dostajecie od
            "Smithfield`a" :>>>>>>>>>>>
            <Zeganm i ide jesc pycha wege sniadanko<
            Smacznego,ja już dawno po śniadaniu a pycha to ono było choć nie wege.



            • heidiklum Re: Co daje wegetarianizm? 11.01.05, 10:59
              ...ręce opadają,tyle bzdur na jedną wypowiedź.Zaczynam powoli skłaniać się ku
              twierdzeniu,że jednak wegetarianizm szkodzi.Pierwszym narządem który pada jego
              łupem jest mózg ofiary.

              To nie jest moim zdaniem po prostu wypowiedzenie innego zdania, tylko
              nieuprzejmy atak.

              Forum wege nie jest oczywiscie zarezerwowane tylko dla wege, ale jak moim
              zdaniem za duzo tu szukajacych zaczepki nie-wege. Pewnie masz troche racji, ze
              niektorzy wegetarianie wyrazaja swoje poglady w sposob niezrozumialy dla
              innych, albo ze sa prowokacyjni, albo demagogizuja. Wydaje mi sie, ze do nich
              nie naleze. Poza moja wrazliwoscia na cierpienia zwierzat(i tu moga znowu pasc
              slowa - ooo, znowu wielkie halo - ale jak inaczej to nazwac), moj swiatopoglad
              i sposob na zycie sa calkiem zwyczajne. Czasami spotykam sie z opinia, ze wege
              to sekta, ze "wyznawcy" tej "religii" chodza z wzrokiem blednym,jak Ofelia w
              scenie szalenstwa,albo tylko potrzasaja tamburynkiem i maluja kropki na
              czole... Ja jestem smakoszem, lubie dobre alkohole, uwielbiam pilke nozna,
              rysuje i pisze opowiadania. Nie czuje tez, ze mam zresetowany mozg, przez brak
              miesnych protein. Dlatego czuje sie dotknieta, kiedy ktos rzuca sie na mnie i
              odsadza od cnot wszelkich. Bo mam inne zdanie niz ta osoba. A takich atakow
              jest na tym forum sporo...
              • Gość: Rycho Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 11:29
                heidiklum napisała:
                >Nie czuje tez, ze mam zresetowany mozg, przez brak
                miesnych protein.<
                Nic takiego o Tobie nie napisałem.
                >Dlatego czuje sie dotknieta, kiedy ktos rzuca sie na mnie i
                > odsadza od cnot wszelkich. <
                Może jesteś trochę nadwrażliwa i za dużo tego co tu czytasz odnosisz do
                siebie.Jak masz ogólne wnioski to pisz do ogółu,tyle,że z ogółem trudno
                rozmawiać.Mnie wywołałaś imiennie do tablicy i też poczułem się z lekka
                dotknięty bo nie poczuwam się do odpowiedzialności za to co piszą czy czynią
                wszyscy niewege.Staram się trzymać zasady,rozmawiać z konkrentną osobą i
                odnosić się w miarę dokładnie do tego co do mnie pisze.Dla mnie wegetarianie są
                tacy sami jak cała reszta ludzi,są wśród nich i nawiedzeni i normalni.Faktem
                natomiast jest,że na tym forum z ubu stron jest przewaga ludzi trochę bardziej
                zainteresowanych wegetarianizmem niż przeciętnie i dlatego dyskusje są
                ostrzejsze bo angażowane są emocje.
                • Gość: onlyTHElonely Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:42
                  ZNOWU TO SAMO...że się wam nie znudzi...
                  głównym problemem na tym forum nie jest banda oszołomów ale fakt,że nie umiecie
                  ze sobą rozmawiać.... nie potraficie odpowiadać na postawione w postach ,
                  pytania, tylko za wszelką cene staracie sie "sprzedać" swoje IDEOLO...
                  jest pytanie- dajcie odpowiedź..i już , przecież to proste., no chyba że ktoś
                  nie potrafi nic ciekawego powiedzieć- wtedy zaczyna obrażać innych.

                  Jedynym, sprawdzonym sposobem na MANIAKÓW jest- NIE DYSKUTOWAC Z NIMI...
                  gratuluje kolejnej rozwalonej dyskusji i nie pozdrawiam.....
                  • Gość: Technolog Żywności Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 14:56
                    A ja właśnie przypadkowo trafiłem na to forum i jak poczytam sobie posty
                    wegetarian, to doprawdy pusty śmiech mnie ogarnia. No cóż.......... Kochacie
                    zwierzątka, nie zjadacie "trupich toksyn" i jesteście zadowoleni z siebie.
                    Rozumiem, że nigdy też nie zagotowaliście wody (ile tam jest dopiero
                    mikroorganizmów), nigdy się nie myliście, ba nawet nie zabiliście komara
                    wysysającego z Was krew. Co do tych "toksyn", to bardzo proszę, powiedzie mi,
                    gdzie znajdę dobrze przyswajalne niezwięrzęce zródło witaminy B12
                    (cyjanokobalaminy), oraz kwasu omega-6-arachidnowego (niezbędnego do
                    prawidłowego rozwoju i pracy mózgu). Poza tym białko mięsne jest
                    pełnowartościowe, a to oznacza że w białku roślinnym jest o kilka łańcuchów
                    polipeptydowych mniej. Poza tym mięso jest również źródłem dobrze
                    przyswajalnych aminokwasów egzogenmnych siarkowych (cysteina i cystyna). I
                    bardzo proszę bez kontrargumentów w stylu: w mięsie brak błonnika i takie tam.
                    Ja nie jestem przeciwnikiem zjadania warzyw, czy pieczywa. Generalnie uważam,
                    że należy zjadać po trochu wszystko i nie można niczego demonizować, zwłaszcza
                    jak przeczytało się parę bzdur na stronach "Czarnego Sztandaru", czy innych
                    pisemkach.
                      • l2m Re: Co daje wegetarianizm? 12.01.05, 15:47
                        Gość portalu: onlyTHElonely napisał(a):
                        > b12: glony( spirulina)
                        Spirulina nie zawiera witaminy B12, tylko pseudowitamine B12, ktora to ma do
                        siebie, ze a) nie posiada aktywnosci biologicznej B12; b) zmniejsza wchlanianie
                        tejze B12. Inne algi zawieraja prawdziwa B12, i owszem - ale spirulina jako
                        zrodlo tej witaminy absolutnie sie nie sprawdza:
                        J Nutr Sci Vitaminol (Tokyo). 2002 Oct;48(5):325-31
                        Characterization and bioavailability of vitamin B12-compounds from edible algae
                        Watanabe F, Takenaka S, Kittaka-Katsura H, Ebara S, Miyamoto E.
                        "True vitamin B12 is the predominate cobamide of green and purple lavers and
                        chlorella tablets. Feeding the purple laver to vitamin B12-deficient rats
                        significantly improved the vitamin B12 status. The results suggest that algal
                        vitamin B12 is a bioavailable source for mammals. Pseudovitamin B12 (an
                        inactive corrinoid) predominated in the spirulina tablets, which are not
                        suitable for use as a vitamin B12 source, especially for vegetarians"


                        Gość portalu: onlyTHElonely napisał(a):
                        > 6-aracid, w arachidach.... i to tylko SZEŚCIU !!!!
                        ???
                        Niby co to ma znaczyc?
                      • motylanoga2 Re: Co daje wegetarianizm? 14.01.05, 00:30
                        Gość portalu: onlyTHElonely napisał(a):

                        > sie odpowiada....
                        > b12: glony( spirulina)
                        > ogórki kiszone
                        > jajka ( dla nielicznych jedzących jaja)
                        > :-)
                        > 6-aracid, w arachidach.... i to tylko SZEŚCIU !!!!

                        a jak z przyswajalnoscia? bo zawartosc to moze miec i spora, ale przyswajalnosc
                        kiepska.


                        > sie masz Rychu....

                        IP jest inne, o czym bredzisz?
          • Gość: avanti777 Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.borowa.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 17:57
            heidiklum napisała:

            > Jestes grubianski i nieuprzejmy. Nie chce mi sie marnowwac czasu na
            > pseudodyskusje z ludzmi takimi jak Ty. Napisalam odpowiedz na post Ani, a Ty
            > wyskakujesz z obelgami. Zastanow sie nad tym lepiej. Odprez sie i odetchnij
            > gleboko. Moze pomoze oczyscic emocjonalne kanaly. Jezeli bedziesz gotow do
            > kulturalnej wymiany zdan, chetnie uslysze Twoje argumenty, dlaczego
            > wegetarianie maja problemy z glowa. Zeganm i ide jesc pycha wege sniadanko.


            No niestety większość osób niewege podchodzi tak do wegetarianizmu, i pewnie w
            Polsce dłguo się to nie zmieni.... w końcu to nie UK czy Niemcy.
    • balbinia Re: Co daje wegetarianizm? 15.01.05, 12:50
      Hej Ania :)
      Ja jestem bardzo pogodna, z reguly w dobrym nastroju, hustawek emocjonalnych i
      roznych babskich dolegliwosci wogole nie miewam, jakichkolwiek lekow/syropow
      itp.. nie bralam od zdaje sie 8-9 lat, czuje sie szczesliwa, czesto sie smieje
      itd.. Na ile to ma zwiazek z wegetarianizmem, nie wiem. Ale to ja chodze po
      ulicy tanczac a nie panie z pozolklymi minami wychodzace ze sklepu miesnego :p
      • Gość: slawek Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:43
        balbinia napisała:

        > Hej Ania :)
        > Ja jestem bardzo pogodna, z reguly w dobrym nastroju, hustawek emocjonalnych


        czasem tylko ci się coś wymknie ;)
        Ale to ja chodze po
        > ulicy tanczac a nie panie z pozolklymi minami wychodzace ze sklepu miesnego :p
        >


        poczekaj az założysz rodzine, urodzisz dzieci i będziesz musiała wracając z
        pracy zrobić zakupy ;)



        Slawek
      • krystynaopty1 Re: Co daje wegetarianizm? 16.01.05, 22:10
        balbinia napisała:

        Ale to ja chodze po
        > ulicy tanczac a nie panie z pozolklymi minami wychodzace ze sklepu miesnego :p

        Tańczysz na ulicy zamiast normalnie chodzić?
        Hmm... a nie jest to czasem krok w stylu Monty Pythona? ;P
        Ja w każdym razie po ulicy chodzę normalnie, zamiast tańczyć. A mimo to też
        dobrego nastroju nie tracę.

        Mięsolubna Krystyna
        • balbinia Re: Co daje wegetarianizm? 27.01.05, 19:37
          krystynaopty1 napisała:

          > Tańczysz na ulicy zamiast normalnie chodzić?
          > Hmm... a nie jest to czasem krok w stylu Monty Pythona? ;P

          Guzik wazne jak to wyglada. Wazne, ze JA mam frajde, inni moga sobie zrywac
          boki jesli chca. :))

          > Ja w każdym razie po ulicy chodzę normalnie, zamiast tańczyć. A mimo to też
          > dobrego nastroju nie tracę.

          Ale wiesz Krysiu, jak tak sobie przez pare kaluz przeskoczysz to doznasz
          calkiem innego rodzaju "zadowolenia" :p

      • motylanoga2 Re: Co daje wegetarianizm? 19.01.05, 18:41
        Ale to ja chodze po
        > ulicy tanczac

        taaa... od razu mi sie Monthy Python przypomnial...

        > a nie panie z pozolklymi minami wychodzace ze sklepu miesnego :p

        To nigdy nie widzialas pan z pozolklymi minami wychodzacymi z warzywniaka?
    • cyberski Re: Co daje wegetarianizm? 16.01.05, 11:03
      Witaj...
      Coż, wegetarianizm nie jest lekarstwem na wszystkie "smutki". Kto był głupi jako wszystkojedzący, będzie głupi jako wegetarianin chyba, że zacznie nad sobą pracować. Tyle, ze nie przy pomocy talerza ta praca ma się odbywać, tylko przy pomocy własnego mózgu. Podobnie z każdą inną zaletą/wadą naszego charakteru. Przemiana zaczyna się, u kogokolwiek, w mózgu, a nie w żołądku.
      Sam z siebie wegetarianizm nic nie daje, no chyba, że jako dieta przy SCISLE okreslonych chorobach.
      Nie jadam mięsa do 17 lat i najmniejszych zmian w mojej osobowosci ani na lepsze, ani na gorsze z powodu zmiany diety nie zauwazylem. Wszystko co sie zmienilo to efekt takiej, a nie innej pracy nad soba.
      No, ale moze ja tak naprawde wegetarianinem nie jestem tylko jaroszem, bo miesa nie jadam tylko z tego powodu, ze mi przestalo smakowac?

      Pozdrawiam,
      Roman
    • ewa_z_drzewa Re: Co daje wegetarianizm? 19.01.05, 12:30
      Dorga Aniu!
      Z przerwazeniem przeczytalam pyskowke jaka sie ulegla po Twoim pytaniu. Ludzie,
      ludzie kochani, skad w Was tyle agresji, zlosliwosci i zlych emocji? Naprawde -
      jezeli macie komus cos niemilego powedziec, po prostu nie otwierajcie dzioba i
      tyle. Tak jest prosciej.I milej.
      Teraz o sobie - nie jadam miesa od ponad 15 lat,jestem abstynentka, czuje sie z
      tym swietnie zarowno fizycznie jak i psychicznie. Staram sie byc pogodna i
      pozytywnie nastawiona do zycia osoba, ot po prostu. Czy jest mi latwiej przy
      takim trybie zycia, trudno powiedziec. Po prostu dbam o swoj organizm- nie
      jadam paskudztw, cwicze, staram sie ograniczac zle emocje w sobie (i w innych,
      ale to trudniejsze). Hustawki emocjonalne dopadaja kazdego jak sadze, to nie
      jest kwestia diety tylko osobowosci. Vege nie jest cudownym lekarstwem na
      uzdrowienie siebie i swiata, jest po prostu krokiem, ktory mozesz wykonac. Sama
      poczujesz roznice - wewnatrz i na zewnatrz. A co powiedza inni, mniej
      tolerancyjni - to... to jest tylko i wylacznie ich problem. Pozdrawiam
      serdecznie - Ewa
    • Gość: Magda Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.apple.com 20.01.05, 11:38
      czesc Aniu, ja nie jesm miesa od 12 lat i czuje sie swietnie, nie tylko fizycznie ale przede wszystkim
      zyje w zgodzie ze soba. Jestem bardzo impulsywna osoba, czasem reaguje zbyt zywiolowo na niektore
      sprawy ale od kiedy nie jem miesa stalam sie lagodniejsza, spokojniejsza i slodsza:-) Nie mylcie z
      anemiczka hehe. energii mi nie brakuje, oj nie;)
      Sciskam!!
    • Gość: ania Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:26
      a teraz ja:
      ja zostałam wege chyba przez przypadek, chciałam spróbować przez okres postu
      nie jeść mięsa i tak mi zostało. czuję się baardzo dobrze, lekko. ale nie czuję
      jakiś zmian na moim zdrowiu, takich drastycznych. wiem jedno: na pewno mam
      bardziej czyste jelitka co mnie cieszy i nie zatruwam się toksynami. wierzę w
      taka teorię, że człowiek nie jest mięsożerny, że nie ma do tego przystosowanego
      przewodu pokarmowego. wiem, że pokarmy nie gniją w moich jelitach i nie
      zatruwają mojego organizmu.
      życzę powodzenia.
      • Gość: misiu Re: Co daje wegetarianizm? IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.01.05, 14:18
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > wiem jedno: na pewno mam
        > bardziej czyste jelitka co mnie cieszy i nie zatruwam się toksynami.

        Skąd wiesz, że masz czyste? Robiłaś sobie USG czy tylko przeczytałaś
        taką "informację" gdzieś na jakiejś wege-stronce?

        > wierzę w taka teorię, że człowiek nie jest mięsożerny, że nie ma do tego
        > przystosowanego przewodu pokarmowego.

        Ludzie wierzą w różne rzeczy. W reinkarnację, w czarnego kota, w krasnoludki, w
        św. Mikołaja. Mają do tego prawo zagwarantowane w konstytucji.

        > wiem, że pokarmy nie gniją w moich jelitach i nie
        > zatruwają mojego organizmu.

        Ależ oczywiście, że gniją.
        Życzę powodzenia. :-)
        • wadera2 Re: Co daje wegetarianizm? 23.01.05, 15:16
          "Ludzie wierzą w różne rzeczy. W reinkarnację, w czarnego kota, w krasnoludki, w św. Mikołaja. Mają do tego prawo zagwarantowane w konstytucji."
          I w Pana Jezusa wierzą i Matkę Boską też, słowo, kurna, daję! A niektórzy to się nawet nie boją podpisac!Mimo, że nie wiadomo, o co im właściwie chodzi,zupełnie, jak słowo daję, w mordę jeża!Ale pisać jednak się nauczyli i na forum stukają, ziomali szukają, swe mądrości w odruchu wymiotnym wyrzucają! Dużo zdrowia misiu!Bez gnicia i analfabetyzmu oraz mózg zjadających obsesji.
          • Gość: misiu Re: Co daje wegetarianizm? IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.01.05, 18:06
            wadera2 napisała:

            > > "Ludzie wierzą w różne rzeczy. W reinkarnację, w czarnego kota, w
            krasnoludki, w św. Mikołaja. Mają do tego prawo zagwarantowane w konstytucji."

            > I w Pana Jezusa wierzą i Matkę Boską też, słowo, kurna, daję!

            Serio??? Nigdy bym nie pomyślał!

            > A niektórzy to się nawet nie boją podpisac! Mimo, że nie wiadomo, o co im
            > właściwie chodzi, zupełnie, jak słowo daję, w mordę jeża!Ale pisać jednak się
            > nauczyli i na forum stukają, ziomali szukają, swe mądrości w odruchu
            > wymiotnym wyrzucają!

            Nie oceniaj się aż tak surowo. Umiejętność obsługi klawiatury to jeszcze nic
            złego. Może po prostu napisz na drugi raz o co Ci chodzi. Znalazłaś już jakiego
            ziomala?

            > Dużo zdrowia misiu! Bez gnicia i analfabetyzmu oraz mózg zjadających obsesji.

            I wzajemnie. Szczerze się cieszę, że Ci nie gnije, a żeś nie analfabetka -
            udowodniłaś śpiewająco. Dołączam różne wyrazy. :-D


          • Gość: misiu Re: Co daje wegetarianizm? IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.01.05, 13:53
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > wiesz co, to niestety nie było do ciebie skierowane. jak się ze mną nie
            > zgadzasz to nie musisz, ja nie mam zamiaru nikogo przekonywać do moich teori.
            > wiec się odwal.

            Forum jest publiczne. Tutaj każdy może odpowiadać i komentować każdą wypowiedź,
            bez względu na to, do kogo jest kierowana, więc się odwal.

            > moje jelita niech cię nie obchodzą

            Zupełnie mnie nie obchodzą. Mogą sobie spokojnie zgnić razem z całą zawartością.

            > PS po co takie osoby zaglądają na to forum?

            Na to pytanie otrzymałaś już odpowiedź od Kappy. Po to, żeby nie pozostawiać
            kłamstw bez odpowiedniego komentarza, bo jeszcze ktoś je przeczyta, uwierzy i
            ilość głupoty w społeczeństwie wzrośnie.
          • Gość: meat Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.01.05, 10:52
            Nie jestem wegetarianką, jem mięso, co więcej, lubię mięso. Poczytałam sobie
            tą 'rozmówkę' i inne na podobne tematy i wyszło mi z tego, że niewegetarianie
            czują chyba dziwny przymus walki z wegetarianami. Jakby to nam, mięsożercom,
            zagrażało jakoś, że są ludzie, którzy mięsa nie jedzą i dobrze się z tym czują.
            Dajcie im spokój, bo swoją agresją udowadniacie im coś. Te pyskówki,
            licytowania, przerzucania się argumentami. Po co? Jak chcą, niech nie jedzą
            mięsa. Mnie tym krzywdy nie robią, mnie to nie przeszkadza. A Wam ...?
            Ps.
            Wśród wegetarian też są pyskacze, ale jak z boku sobie poczytać, nie biorąc
            udziału w dyskusji, to jest ich mniej, niż pyskaczy mięsożerców.
            Pozdrawiam wegetarian i zapewniam, że nie wszyscy mięsożercy są agresywni i
            niekulturalni.
            • Gość: misiu Re: Co daje wegetarianizm? IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.01.05, 12:15
              Jakbyś pobiegała sobie po różnych internetowych listach dyskusyjnych i forum,
              to zobaczyłabyś, że ludzie czują jakiś dziwny przymus walki o różne rzeczy.
              Feministki walczą z antyfeministami, "obrońcy życia" ze zwolennikami
              dopuszczalności aborcji, użytkownicy Volkswagenów ze skodziarzami, Atari z
              Commodore, lewicowcy z prawicowcami, fani Balcerowicza z fanami Leppera,
              filosemici z antysemitami itd.
              Jeżeli masz coś przeciwko temu, to może poszukaj sobie jakiegoś odpowiedniego
              forum, na którym mogłabyś powalczyć ze zwolennikami wolnego rynku idei o
              zlikwidowanie wszelkich przybytków wymiany myśli w internecie. Precz z
              dyskusją! Dosyć przerzucania się argumentami! Wystarczy już tego pyskowania!
              Niech wszyscy dadzą sobie buzi, złapią za rączki, ustawią w dwuszeregu i idą w
              zgodzie bawić do piaskownicy. Tak ma być?

              Osoba kulturalna, napotkawszy towarzystwo zawzięcie ze sobą dyskutujące, nie
              włącza się do dyskusji i nie przeszkadza, jeśli dyskutować nie ma zamiaru.
              Można się zdumiewać, że ktoś majtki zakłada na głowę, myje plecy szczotką do
              kibla, wchodzi z koniem do tramwaju albo suszy skarpetki w mikrofalówce. Jeżeli
              natomiast budzi czyjeś zdziwienie dyskusja na forum dyskusyjnym, lody w
              lodówce, mleko w kartonie czy krowa na pastwisku - powinien rozważyć wizytę u
              dobrego specjalisty.
                • Gość: em. Re: Co daje wegetarianizm? IP: 82.160.22.* 23.01.05, 15:08
                  odkąd jestem wegetarinką (3lata) to zdecydowanie mniej choruje, poprawiła mi się cera, cellulit całkiem zniknął, a co najważniejsze (dla mnie) poprawiły mi się wyniki badań krwi- teraz są wzorcowe a kiedyś miałam non-stop anemie. teraz tylko cholesterol mam za niski;)
              • wadera2 Re: Co daje wegetarianizm? 23.01.05, 15:41
                To fora dyskusyjne nie są po to, żeby można było wymienić się przemyśleniami z osobami PODOBNIE myślącymi? Po to są fora tematyczne, aby prowokowac zaczepki nudziarzy, którzy nie mają nic istotnego, poza swoimi"złotymi myślami" do powiedzenia? Dzięki, misiu, nie wiedziałam o tym! Jako ateistka idę poszukać forum dla wierzcych w Boga, bo nic mi o tych sprawach nie wiadomo i na pewno kogoś uda mi się wkurzyć moim dyletanctwem i niewiarą.
                tak na marginesie, na to forum trafiłam też przypadkiem, nie jestem wegeterianką, tylko źle mi się kliknęło i pomyślałam "zobaczę o czym dyskutują wege, może dowiem się czegoś ciekawego". I co widzę? Co najmniej połowa dyskutujących to mięsożercy czy jak tam się nazywamy, którzy jednak chyba regularnie odwiedzają tę stronę. Lubią podystkutowac o tym , jak to inni błądzą, jak nie mają racji - i dzięki temu wreszcie dobrze się czują, wiedzą, że nikt ich nie przegada, że są indeligentni, kierują się rozumem i racjonalnymi pobudkami.
                Dzięki internecie! Jesteś wielki!Dzięki tobie pewnie paru frustratów dziś wyżyje się na forum zamiast rozłupać komuś głowę w ciemnej ulicy!
                • Gość: misiu Re: Co daje wegetarianizm? IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.01.05, 17:55
                  wadera2 napisała:

                  > To fora dyskusyjne nie są po to, żeby można było wymienić się przemyśleniami
                  > z osobami PODOBNIE myślącymi?

                  Nie. Forum dyskusyjne jest przede wszystkim po to, aby można było podyskutować
                  z osobami ODMIENNIE myślącymi. Forum, na którym siedzą osoby podobnie myślące
                  zdycha, zaczynają się rozmowy na tematy zastępcze (np. "Śmieszne teksty", "Ile
                  czasu i jak sie uczycie", "Książka, jaką ostatnio
                  przeczytaliście", "Przeraźliwe historie" czy "Ulubiony obraz"), lub obgadywanie
                  nieobecnych, np:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20632&w=14540291
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20632&w=16970172

                  > Po to są fora tematyczne, aby prowokowac zaczepki nudziarzy, którzy nie mają
                  > nic istotnego, poza swoimi "złotymi myślami" do powiedzenia?

                  To się nie dawaj sprowokować. W czym problem? A może uda Ci się znaleźć forum,
                  na którym publikuje się własnie "złote myśli"?

                  > Dzięki, misiu, nie wiedziałam o tym!

                  To się przynajmniej czegoś dowiedziałaś. Widzisz teraz, jakie korzyści wynikają
                  z istnienia forum?

                  > Jako ateistka idę poszukać forum dla wierzcych w Boga, bo nic mi o tych
                  > sprawach nie wiadomo i na pewno kogoś uda mi się wkurzyć moim dyletanctwem i
                  > niewiarą.

                  Idź, może i tam poszerzysz swoje horyzonty. Tutaj, jeśli nie zauważyłaś,
                  dyskusja nie toczy się między wtajemniczonymi i ignorantami w takim znaczeniu,
                  jakie Ty im przypisujesz (tzn. wege-fachowcy i niewege-laicy). Tutaj
                  niewegetarianie mają wiedzę nie mniejszą, a najczęściej większą niż
                  wegetarianie. Zapewniam Cię też, że na niejednym forum religijnym rozmowy
                  ateistów z wierzącymi bywają długie i ciekawe. Ateista bowiem niekoniecznie
                  musi oznaczać osobę niezorientowaną.

                  > tak na marginesie, na to forum trafiłam też przypadkiem, nie jestem
                  > wegeterianką, tylko źle mi się kliknęło i pomyślałam "zobaczę o czym
                  > dyskutują wege, może dowiem się czegoś ciekawego". I co widzę? Co najmniej
                  > połowa dyskutujących to mięsożercy czy jak tam się nazywamy, którzy jednak
                  > chyba regularnie odwiedzają tę stronę.

                  Osób jedzących mięso jest tu znacznie mniej niż wege, a pozorna przewaga
                  wynikać może z tego samego, z czego pochodzi wrażenie większej liczby na boisku
                  zawodników lepszej drużyny.

                  > Lubią podystkutowac o tym, jak to inni błądzą, jak nie mają racji -
                  > i dzięki temu wreszcie dobrze się czują, wiedzą, że nikt ich nie przegada, że
                  > są indeligentni, kierują się rozumem i racjonalnymi pobudkami.

                  A co Ty tu przyszłaś zaprezentować? Swoją inteligencję?
                  Dlaczego Cię obchodzą powody uczestnictwa w dyskusji osób ją prowadzących? Może
                  staniesz też na chodniku i zaczniesz sprawdzać, czy ludzie chodzą załatwiać
                  jakieś ważne sprawy, czy tylko sobie spacerują dla rozrywki i będziesz
                  napominać tych ostatnich, że przeszkadzają pierwszym?

                  > Dzięki internecie! Jesteś wielki! Dzięki tobie pewnie paru frustratów dziś
                  > wyżyje się na forum zamiast rozłupać komuś głowę w ciemnej ulicy!

                  Paru? To jest Was więcej niż jedna?
            • Gość: Rycho Re: Do meat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 16:32
              To co napisałaś świadczy jedynie o tym ,że zupełnie nie masz orientacji o co w
              tych dyskusjach chodzi.Powtarzasz niejednokrotnie tu wygłaszane slogany o
              rzekomym zwalczaniu przez mięsożerców wegetarianizmu.
              Proponuję ci dokładniejsze prześledzenie paru toczonych tu dyskusji i wskazaniu
              gdzie ty widzisz tą walkę z wegetarianizmem?
              Ja już chyba z dziesięć lub więcej razy pisałem,że wegetarianizm jest mi
              zupełnie obojętny i zwalczanie go byłoby z mojego punktu widzenia bezsensowne.
              >Te pyskówki,
              > licytowania, przerzucania się argumentami. Po co? Jak chcą, niech nie jedzą
              > mięsa. Mnie tym krzywdy nie robią, mnie to nie przeszkadza. A Wam ...?<
              Jak byś dokładniej poczytała to forum to powinnaś znać stanowisko
              wszystkożerców,mogę ci je w przybliżeniu przytoczyć:
              Nie czepiamy się nikogo kto powie: nie jem mięsa bo nie.
              Zabieramy głos gdy ktoś zaczyna wytaczać demagogiczne argumenty pokazujące
              rzekomą wyższość wegetarian nad resztą ludzi.Wyższość ta miałaby polegać na
              tym,że z ich powodu nie giną zwierzęta,a z naszego giną.Jest to jeden z
              główniejszych punktów sporów między nami i wokół tego toczone są często
              dyskusje lecz nigdy nie odnoszę wrażenia,że można je odebrać jako zwalczanie
              wegetarianizmu lub wegetarian.
              • Gość: meat Re: Do Rycho IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.01.05, 22:31
                Ustępuję pola, ciesz się, jesteś górą. Walkę z wegetarianizmem widzę w każdej
                Twojej wypowiedzi, ale zapewne nie mam racji, orientacji, niedokładnie czytam i
                co tam jeszcze. Prowadźcie sobie te dyskusje, taki sposób nie jest dla mnie.
                Pozdrawiam i żegnam
                Ps. Ty i pozostali prezentujący podobny poziom przekonali mnie, że warto się
                zastanowić nad przejściem na wegetarianizm. Kto wie.
                • Gość: misiu Re: Do Rycho IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.01.05, 22:43
                  Gość portalu: meat napisał(a):

                  > Ps. Ty i pozostali prezentujący podobny poziom przekonali mnie, że warto się
                  > zastanowić nad przejściem na wegetarianizm. Kto wie.

                  Niech teraz jeden czy drugi weguś napisze, że robimy tu złą robotę.
                  Mamy żelazny dowód, że jesteśmy pożyteczni. ;-)
                • Gość: Rycho Re: Do meat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 08:38
                  Co można dodać?Każdy widzi to co chce.
                  >Ustępuję pola, ciesz się, jesteś górą. Walkę z wegetarianizmem widzę w każdej
                  > Twojej wypowiedzi, <
                  Najczęściej spotykam się z pustosłowiem,slogami.Pociechę w życiu czerpię z
                  zupełnie innych przyczyn niż chcesz mi insynuować.Pokaż cytat z moich
                  wypowiedzi który wskazuje na moją rzekomą walkę z wegetarianizmem.Jeżeli nie
                  przytoczysz to będziesz następnym małym ,wrednym człowieczkiem piszącym brednie.
                  Ps.Jedną zasługę jednak może będę miał w twoim mniemaniu,może przejdziesz na
                  wegetarianizm.
    • Gość: Martini Re: Co daje wegetarianizm? IP: 213.25.186.* 25.01.05, 21:22
      Witam wszystkich wege i nie-wege rowniez! Zdziwilam sie troche widzac tu taka
      bezcelowa dyskusje,ale jak ktos lubi sie podroczyc,wasza sprawa. A moja jest
      taka ze wegetarianka jestem od ok. pol roku.Wlasciwie to nigdy nie jadlam
      mieska w duzych ilosciach wiec nie bylo to takim dla mnie problemem.Teraz
      szczerze mowiac lepiej sie czuje.I fizycznie- poprawila mi sie
      cera,paznokcie,schudlam rowniez,nie choruje wogole,nawet sie nie
      przeziebiam..Psychicznie..ciezk o powiedziec:)na pewno nie mam wyrzutow sumienia
      ze jakies zwierze musialo zostac zabite zebym ja napelnila nim moj zoladek,nikt
      przeciez nie musi umieraz zebym ja zyc mogla..Po prostu jestem w zgodzie z soba
      i dobrze sie z tym czuje:) Powodzenia i wytrwalosci w waszych zamierzeniach!:)
      • Gość: Rycho Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 22:02
        Gość portalu: Martini napisał(a):
        >na pewno nie mam wyrzutow sumienia <
        Jak tak mówisz to pewnie tak jest.
        >ze jakies zwierze musialo zostac zabite zebym ja napelnila nim moj
        zoladek,nikt przeciez nie musi umieraz zebym ja zyc mogla<
        A to akurat jest nieprawda.Napisz co jadasz i zastanowimy się czy napewno żadne
        zwierzę nie zostało zabite przy produkcji twojego menu.
          • Gość: Rycho Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 08:54
            Gość portalu: avanti777 napisał(a):
            >Bzdury! To wegetarianie nie przyczyniają sie WCALE do śmierci zwierząt
            wyższych<
            O ,zaczyna być ciekawie.Jeżeli zwierzęta są wyższe to zapewne są też i niższe.
            Avanti,dla ułatwienia do wyższych zalicz te które ja zjadam,a do niższych te
            które ty ZABIJASZ.W ten sposób ja będę mordercą a ty świętym.
            Swoją drogą zastanawiam się czy jesteś emocjonalnie na poziomie piaskownicy czy
            pieluszek?
            A tak nawiasem,świta ci w głowie że zabijasz?
            • Gość: avanti777 Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.borowa.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 03:05
              Gość portalu: Rycho napisał(a):

              > Gość portalu: avanti777 napisał(a):
              > >Bzdury! To wegetarianie nie przyczyniają sie WCALE do śmierci zwierząt
              > wyższych<
              > O ,zaczyna być ciekawie.Jeżeli zwierzęta są wyższe to zapewne są też i niższe.
              > Avanti,dla ułatwienia do wyższych zalicz te które ja zjadam,a do niższych te
              > które ty ZABIJASZ.W ten sposób ja będę mordercą a ty świętym.
              > Swoją drogą zastanawiam się czy jesteś emocjonalnie na poziomie piaskownicy czy
              >
              > pieluszek?
              > A tak nawiasem,świta ci w głowie że zabijasz?


              Celowo napisałem "wyższych" bo zaraz byście się poprzyczepiali, że zabijam
              dlatego to był mój zamiar. Nie zabijam ssaków, ptaków, ssaków. Niestety nie
              jestem jakimś nadczłowiekiem, wiem że zabijam jasne, że tak. Miliony bakterii,
              owady pewnie też, ale robię to nieświadomie. Będąc z kolei wegetarianinem robie
              to świadomie. Nie przyczyniam sie do mordu zwierząt, gdyż ich nie jem jestem
              tego świadomy i wybieram. Niestety nie mam wpływu na to co kto i jak wytwarza.
              Może i się przyczyniam do śmierci pewnych zwierząt, ale robie to nieświadomie.
              Jak mam wybór to wybieram. Oczywiście znając was będziecie wciskać mi, żeby się
              uświadomić etc. ale wszystko w granicy rozsądku. Wiem, że ja nie zabijam
              świadomie a wy niestety tak.
              • motylanoga2 Re: Co daje wegetarianizm? 28.01.05, 07:50
                Gość portalu: avanti777 napisał(a):

                > > które ty ZABIJASZ.W ten sposób ja będę mordercą a ty świętym.
                > > Swoją drogą zastanawiam się czy jesteś emocjonalnie na poziomie piaskowni
                > cy czy
                > >
                > > pieluszek?
                > > A tak nawiasem,świta ci w głowie że zabijasz?
                >
                >
                > Celowo napisałem "wyższych" bo zaraz byście się poprzyczepiali, że zabijam
                > dlatego to był mój zamiar. Nie zabijam ssaków, ptaków, ssaków.

                alez klamiesz znowu. "nieswiadomie" zabijasz zajace, skowronki i inne ptaki
                polne w trakcie zniw, zabijasz takze wczelkiego rodzaju gryzonie, ktore sa
                specjalnie tepione, bo wyzeraja masowe ilosci pozywienia. itd itp... tu nie
                mowa

                > jestem jakimś nadczłowiekiem, wiem że zabijam jasne, że tak. Miliony bakterii,

                bakterie to nie zwierzeta. ani rosliny. rosliny zabijasz?

                > owady pewnie też, ale robię to nieświadomie.

                nieswiadomie zabijasz komara, ktory cie ukasil?

                > Będąc z kolei wegetarianinem robie
                > to świadomie. Nie przyczyniam sie do mordu zwierząt, gdyż ich nie jem jestem
                > tego świadomy i wybieram.

                przyczyniasz sie do mordu zwierzat bo jesz rosliny, przy ktorych uprawie sie
                zabija zwierzeta. teraz badz tego swiadom.

                >Niestety nie mam wpływu na to co kto i jak wytwarza.

                jak to? mozesz sobie kupic kawalek ziemi i sama uprawiac. wtedy bedziesz
                swiadoma swoich dzialan. I wtedy z pelna powaga wyslucham twoich stwierdzen o
                tym, ze robisz wszystko aby nie przyczynic sie do smierci zwierzat. bo jak na
                razie to, co robisz to hipokryzja.
                ja tez moge powiedziec: w mojej diecie jest mieso, niesety nie mam wplywu na to
                co, kto i jak wytwarza...

                > Może i się przyczyniam do śmierci pewnych zwierząt, ale robie to nieświadomie.
                > Jak mam wybór to wybieram. Oczywiście znając was będziecie wciskać mi, żeby
                się
                > uświadomić etc. ale wszystko w granicy rozsądku. Wiem, że ja nie zabijam
                > świadomie a wy niestety tak.

                ROTFL! alez ja nie zabijam krowy, z ktorej jem potem mieso. nie jestem
                rzeznikiem, mam inna prace.
              • Gość: Rycho Re: Co daje wegetarianizm? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 09:19
                Nic ci nie będę wciskał.
                Zabijasz tak samo świadomie jak i ja.Zamiarem twoim jak i moim jest
                egzystencja, a nie zabijanie.Te śmierci są po prostu nieuniknione.Nadużyciem
                jest obwinianie kogokolwiek o powodowanie niepotrzebnej śmierci ze względu na
                sposób odżywiania i twierdzenie,że jest jakaś różnica między nami.Wiem,że nie
                można nikogo winić za to zabijanie.
                >Może i się przyczyniam do śmierci pewnych zwierząt, ale robie to nieświadomie.<
                Dziwnie to wygląda,wiesz że zabijasz i nie jesteś tego świadom.
                >Wiem, że ja nie zabijam świadomie a wy niestety tak.<
                Zasłanianie się niewiedzą w niczym nie zmienia sytuacji zabijanych przez ciebie
                zwierząt.Wygląda to tak:ja mogę bo nie jestem świadom(co samo w sobie jest bez
                sensu),a wy nie możecie bo robicie to świadomie.
                Podsumowywując,dajcie sobie spokój z głoszeniem waszej wyższości i wtedy my nie
                będziemy wam wytykali,że nas krytykujecie choć sami nie jesteście lepsi.
          • motylanoga2 Re: Co daje wegetarianizm? 26.01.05, 19:05
            > > Osoby jedzące ryby, chyba najmniej przyczyniają się do niepotrzebnej śmie
            > rci
            > > zwierząt.
            >
            > Bzdury! To wegetarianie nie przyczyniają sie WCALE do śmierci zwierząt
            wyższych

            No po prostu teraz padlem w butach z wrazenia! coz to sa "zwierzeta wyzsze"?
            Zyrafy? czy bardziej chodzi ci o stopien rozwoju ewolucyjnego. jesli tak na to
            patrzec, to ryba stoi nizej niz nornica. czyli nornica, zabijana w trakcie
            uprawy roslin jest posrednio zabijana przez wegetarianina. a to zwierze wyzsze
            niz ryba, ktora jest zabijana przez niewegetarianina. :-))) ze nie wspomne o
            kroliku czy zajacu, ginacym pod kombajnem, koszacym pszenice na chlebek, nawet
            ten "wegetarianski".
            abys nie byl posrednim sprawca smierci zwierzat, zarowno tych wyzszych jak i
            nizszych (hehehe), musialbys sie do lasu wyprowadzic, grzyby i jagody zjadac,
            popijajac herbatka z kory sosny.
    • yggdrasill Re: Co daje wegetarianizm? 27.01.05, 18:12
      >czy jestescie nie wiem bardziej weselsi
      otwarci od wszystkozernych macie lagodniejsze usposobienie albo wiecej
      wigoru ?,macie dobre samopoczucie ,jestescie lubiani ,dowcipni wygadani?czy
      nie miewacie hustawek nastrojow nie chorujecie?

      Niejedzenie mięsa pozytywnie wpływające na elokwencję i popularnosc? Cudowna
      perspektywa, niestety absolutnie nierealna :) Jestem wegetarianką od półtora
      roku i niestety nie zaobserwowałam znaczących zmian w wyżej wymienionych
      dziedzinach :) Moge Ci powiedziec, co mnie osobiście daje wegetarianizm. Otóż
      jest to mozliwosc spożywania posiłków bez odruchu wymiotnego. W moim przypadku
      bowiem wegetarianizm jest nie tyle kwestią ideologiczną,ile... hmmm, nazwijmy
      to... imperatywem fizjologicznym :) Po prostu: mięso mnie odrzuca, ergo- nie
      ruszam go. Świadomość, czym był za życia kotlet schabowy jakos nie podnosi jego
      atrakcyjności w moich oczach :) Przy czym nikogo nie nawracam, rodzina opycha
      się padliną do woli.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka