ewa9717 17.02.10, 19:28 Wszyscy już wiemy, że ślimak to ryba lądowa, a właśnie usłyszałam, że wedle tych przepisów kura w klatce powinna stać pazurami do przodu. Kto da więcej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stara.gropa Re: Świat weług przepisów unijnych 17.02.10, 20:12 Marchewka to owoc - według UE oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
alinka_li Re: Świat weług przepisów unijnych 17.02.10, 21:52 Podobno rabarbar też... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.fbx.proxad.net 19.02.10, 19:36 Raczej: marchewka i rabarbar "sa traktowane jak owoce" w przepisach o dzemach, konfiturach, itp., zeby nie trzeba bylo tworzyc nowych dyrektyw specjalnie dla dzemu z marchewki czy innego rabarbaru. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: a można poprosić o jakiś link 18.02.10, 08:49 To nie jest wyssane z palca, po prostu według przepisów unijnych dżemy i konfitury wolno robić tylko z owoców. A że konfitura z marchwi jest bardzo popularna bodajże w Portugalii, to przecież nie można jej zakazać. Prościej jest zakwalifikować korzeń jako owoc... Na tej samej zasadzie awansowały ogonki liściowe rabarbaru. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: a można poprosić o jakiś link 18.02.10, 22:44 po angielsku jam to z owocow a chutney bywa z warzyw lub warzyw z owocami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ufi Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.acn.abpl.pl 18.02.10, 10:33 > Wszyscy już wiemy, że ślimak to ryba lądowa, a właśnie usłyszałam, > że wedle tych przepisów kura w klatce powinna stać pazurami do > przodu. To tylko zapis na potrzeby dyrektyw, aby było prosciej. Ja dziekuje Unii za rownosc, wolnosc, tolerancje i postep, jakim nas obdarza na co dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
brytnej Re: Świat weług przepisów unijnych 18.02.10, 12:02 Gość portalu: ufi napisał(a): > To tylko zapis na potrzeby dyrektyw, aby było prosciej. > Ja dziekuje Unii za rownosc, wolnosc, tolerancje i postep, jakim nas obdarza na > co dzien. No wlasnie. Nie wiem jak w Polsce, ale w krajach zachodu Europy wpisuje sie we wszystkie standardowe umowy, ze okreslenie "Pracobiorca" dotyczy takze zenskiej "Pracobiorczyni", "Najemca" rowniez zenskiej "Najemczyni". A czasem robi sie odwrotnie, tj. pisze w umowie "Najemczyni" i w klauzuli plci definiuje, ze "Najemczyni" dotyczy takze meskich "Najemcow". Nie znaczy to chyba, ze umowy o najem czy o prace przeistaczaja mezczyzn w kobiety lub odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
gringo68 budury 18.02.10, 12:19 tjaa...szczegolnie w umowie angielsk języcznej...jaka jest żeńska wersja "employer"??? albo "employee"??? Odpowiedz Link Zgłoś
brytnej Re: budury 18.02.10, 12:32 gringo68 napisał: > tjaa...szczegolnie w umowie angielsk języcznej...jaka jest żeńska > wersja "employer"??? albo "employee"??? > > Sam jestes "budura". To nie bylo szczegolnie co do umow anglojezycznych, takiego zastrzezenia w moim e-mailu nie widze. W umowach niemieckojezycznych i holenderskojezycznych jest tak na pewno. Np. brzmi to tak: "Soweit bei Nennung von Personen und Funktionen aus redaktionellen Vereinfachungsgründen die übliche männliche Form benutzt wird, ist immer gleichbedeutend auch die weibliche Form gemeint." Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: budury 18.02.10, 12:34 ...i dlatego umieszcza sie taka klauzule: "... any references to "him" shall include "her"..." Odpowiedz Link Zgłoś
gringo68 Re: bzdury 18.02.10, 13:18 nie spotkalem saię z takimi umowami...przynajmniej jeśli chodzi o rynek ubezpieczeniowy i reasekuracyjny... zawsze jest gdzie to potrzeba odnośnik w formie zaimka it/he/she... Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: bzdury 18.02.10, 22:46 EUREKA! mam politycznie poprawny sposób: wynajmująca OSOBA. czy "osoba" za bardzo żeńksa jest ? jak uważacie? Odpowiedz Link Zgłoś
brytnej Re: bzdury 19.02.10, 08:57 turbo_wesz napisał: > EUREKA! mam politycznie poprawny sposób: wynajmująca OSOBA. czy "osoba" za bard > zo żeńksa jest ? jak uważacie? Zadna eureka. Trudno okreslac jedna ze stron umowy jako "OSOBA" ("Person"?), skoro druga strona tez jest osoba. Ponadto mamy problem z "wieloscia osob". Tak czy siak trzeba zdefiniowac, ze ta Twoja "OSOBA" dotyczy takze "wielosci osob". Odpowiedz Link Zgłoś
jarek_zielona_pietruszka Re: Świat weług przepisów unijnych 26.02.10, 00:52 Gość portalu: ufi napisał(a): > Ja dziekuje Unii za rownosc, wolnosc, tolerancje i postep, jakim nas obdarza na > co dzien. Tja, zarabiaj u nas i mieszkaj, plac i kupuj w unii. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Makota Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.10, 12:33 Bodajze od tego roku jest zakazane trzymanie kur w klatkach - dopuszczalny jest tylko how bezklatkowy - brawa dla unii - jezeli kiedykolwiek widzialas jak sie hoduje kury w klatkach to napewno popierasz ten zakaz. W bananowej republice polandii, w ktorej prawdopodobnie mieszkasz bardzo czesto znani i lubiani politykierzy (bo politykami trudno ich nazwac) lubia oklamywac spoleczenstwo twierdzac, ze "unia kazala" (tzn. musimy dostosowac przepisy wewnetrzne do przepisow unijnych)- tak jest z roslinnoscia genetycznie zmieniana GMO, tak jest z sola jodowana, i tak jest z innymi... a to co dobre to oczywiscie -oni - politykierzy... oh jaka beee ta unia... trzeba organizowac przetargi dla znajomych, i zatrudniac czlonkow rodziny, czlonkow partii ... bo unia kazala... snieg ma lezec na ulicach, a ludzie maja nie miec pracy... bo unia kazala... i centralizacja systemu wsio w warsiawce... bo unia kazala... no i kury maja stac w klatkach... i mozgi ludzkie tez... bo unia kazala... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaput Drakonis Re: Świat weług przepisów unijnych IP: 199.89.212.* 18.02.10, 12:58 Prawdu każe!!! Jentelygenty przeczytają hasło i nuże sie wyśmiewać. A wniknąć w sedno i sprawdzić O CO CHODZI to nie łaska... Marchewka i rabarbar są zefiniowane jako owoc NA POTRZEBY KONKRETNEJ DYREKTYWY określającej (tu jestem niepewny) co to jest dżem. Ale przecież MY wiemy co jest dżem. W podobny sposób w Unii zdefiniowano szprotke jako rybę jadalna bo ją w Polsce jedzą. Gdzie indziej to tylko na paszę/mączkę. Analogicznie określono co to czekolada, bo w każdym z kraju masa o innej zawartości ckakao zwana była czekoladą. I potem Jenetygent się dziwi, że jakieś badziewie w HiperSuperMarkiecie nabywa podejrzanie tanio (albo sie nie dziwi tylko cieszy jak głupi z bateryjki...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fishtank Eurofakty i mity IP: 136.173.162.* 18.02.10, 14:24 Cała lista (EN, DE, FR) ec.europa.eu/dgs/communication/take_part/myths_en.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.rwd.prospect.pl 18.02.10, 16:16 Tylko po co definiowac co to jest dzem ???????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzw Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.chello.pl 18.02.10, 20:24 > Tylko po co definiowac co to jest dzem ???????????????????? Żeby dżem był dżemem a nie konfiturą do której mu bardzo daleko! Po to sie definiuje żeby nieprzepłacać i żeby kitu nie wciskali, jak w reklamach soku, że jest bez dodatku cukru. Jeżeli to co pijesz nazwano sokiem (NIEZALEŻNIE JAKIEJ FIRMY) to nie może byc z dodatkiem cukru!!! Sok to nie nektar i na pewno nie napój. Potem w reklamach opowiadają bajki że ich sok jest bez dodatku cukru, a ludzie łykają to bez mrugnięcia. Z dżemem, marmoladą i konfiturami jest podobnie. I to regulują przepisy, żeby nie sprzedawać sci..erwa pod nazwą dobrego produktu.Ale kto czyta etykiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.rwd.prospect.pl 18.02.10, 22:35 W wyniku ewolucji wyksztalcil sie nam mozg,taka szara masa miedzy uszami, sluzy mniej wiecej do tego zeby samemu umiec ocenic co jest dzemem co konfitura a co powidlem, choc prawde mowiac wisi mi jak producent nazwie swoj produkt jezeli mi smakuje to kupuje jezeli nie to nie nie wazne co on sobie tam napisze w nazwie, ma mi tylko podac PRAWDZIWY sklad. Jeszcze troche i bedzie Ci potrzebna instrukcja zeby rozroznic czy chce ci sie kupe czy tylko siku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 22:44 Mój drogi, a czy tych informacji nie można zawrzeć w _składzie_ _produktu_? A może dla urzędników jest to zbyt duża abstrakcja? Preferencyjnie bez debilnych E XXX (następna radosna twórczość UE), bo nikt bie lata ze spisem, za to każdy może odróżnić słownie napisany kwasek cytrynowy od żółcieni alizarynowej, nawet jak to będzie napisane w inostrannym jazyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.rwd.prospect.pl 18.02.10, 22:54 Zgadzam sie ze ni powinno byc zadnch E, prosto i po chlopsku kwasek to kwasek benzoesan to benzoesan + informacje o kalorycznosci. Ja jak widze w skladzie napoju aspartam to nawet kijem nie dotykam bo potem mam dwa dni dziwny posmak w ustach ale wisi mi cz producent nazwie to sokim napojem czy nektarem. Ma mi tylko napisac zawartosc soku 100%, 50% czy 0% dodatek cukru na 1l. 1kg, 0,5kg, 0kg. a ja sam ocenie czy warto kupic czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Re: Świat weług przepisów unijnych 18.02.10, 18:32 Te potrzeby to nie w celu określenia, czym jest dżem, tylko do stosowania odpowiednich przepisów postępowania, również w kwestiach dotacji. Tyle że albo tam ktoś głupio to formułuje, albo u nas źle tłumaczą, bo dla normalności powinien taki zapis brzmieć nie "ślimaki zalicza się do ryb", tylko "jak ryby traktuje się też ślimaki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Świat weług przepisów unijnych IP: 86.84.114.* 18.02.10, 18:53 Od ponad pietnastu lat mieszkam w Holandii i jeszcze nigdy nie widzialam na zadnej umowie o prace zeby bylo napisane werknemer/ werknemster ( pracwnik, pracownica), wiec ciekawam bardzo gdzie ktos wupowiadajacy sie na ten temat widzial takie umowy???????????????? Zawsze jest napisane : WERKNEMER Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ainu Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.cable.quicknet.nl 18.02.10, 22:37 Potwierdzam. Nie ma w umowie rozroznienia na pracownika i pracownice w NL. I wciaz sa jajka do kupienia w marketach z pieczatka zaczynajaca sie od 3. Czyli od kur trzymanych w klatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.fbx.proxad.net 19.02.10, 00:23 Tak, sa i beda jeszcze dlugo, bo w Unii sa zawsze dlugie okresy przejsciowe na dostosowanie produkcji do nowych przepisow. Jesli ktos prowadzil kurzy oboz koncentracyjny - kury mieszkaly na pieciu-szesciu poziomach i byly tak stloczone, ze nie mogly sie w ogole ruszac, to zwyczajnie producent (bo nie jest to hodowca!) nie ma miejsca zeby te "piec poziomow kur" wypuscic na podloge. Musi wybudowac nowe kurniki. A zatem potrzeba czasu. Nowych obozow dla kur juz legalnie nie wolno zakladac. W krajach gdzie kwitnie lapowkarstwo, zapewne da sie to objesc, wiec jaja z trojka beda tam jeszcze dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_wesz Re: Świat weług przepisów unijnych 18.02.10, 22:52 czy ktoś wie jak wygląda sprawa z "krzywizną ogórka" ? tzn. czy jest to urban legend czy naprawdę musi być jakoś konkretnie zagięty ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.fbx.proxad.net 19.02.10, 00:17 Przepis juz nie obowiazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.elartnet.pl 19.02.10, 06:11 a banan? też musiał być odpowiednio zakrzywiony aby tylko banany z Gujany Francuskiej mogły spełnić wyśrubowaną normę! ale ponieważ od jakiegoś czasu widzę w handlu różne banany, więc chyba też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.10, 09:05 Ja Was nie rozumiem. po pierwsze - normy techniczne i jakościowe istniały i istnieją nie tylko w UE. Kto nie rozumie ich sensu, niech się np. zastanowi, czemu dajmy na to śrubka M6 producenta X pasuje do nakrętki M6 producenta Y. po drugie - w stuprocentowo liberalnej gospodarce można by stosować mniej tych norm. Ale spróbujcie zliberalizować gospodarkę i np. zabrać rolnikom dopłaty. po trzecie - w UE jest biurokracja. A w USA jej nie ma?! a w Rosji jej nie ma?! a w Chinach jej nie ma?! A w krajach UE przed akcesją jej nie było?! po czwarte - oczywiście, że na każdym poletku ścierają się różne interesy. Przykład z tego forum z normami bananów skonstruowanymi tak, by tylko banany z Gujany Francuskiej je spełniały. Ale czy my, jako kraj, jesteśmy inni? Czy nasze prawo krajowe nie było czasem tworzone pod konkretne prywatne interesy? po piąte - staracie się dopiec UE, a argumentów jest raptem pięćna krzyż. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kulamżółwia Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.xdsl.centertel.pl 19.02.10, 09:28 argumentów byłoby pewnie więcej (jak na przykład zdejmowanie zielonych strzałek ze skrzyżowań) tylko komu się chce? no i czy to unijni urzędnicy czy nasi przeginają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Świat weług przepisów unijnych IP: *.fbx.proxad.net 19.02.10, 19:23 Bardzo czesto urzednicy zaslaniaja sie Unia (nie tylko polscy), gdy chca wprowadzic jakies niepopularne przepisy. Wtedy mowia, ze to "Bruksela kaze". I juz. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Świat weług przepisów unijnych 26.02.10, 01:43 turbo_wesz napisał: > czy ktoś wie jak wygląda sprawa z "krzywizną ogórka" ? > > tzn. czy jest to urban legend czy naprawdę musi być jakoś konkretnie zagięty ? Goodbye bendy bananas, farewell curved cucumbers, so long chunky carrots The Press: EU regulations mean the end of bendy bananas, curved cucumbers and chunky carrots. Greengrocers must conform to the myriad of rules covering size, length, colour and texture of fruit and vegetables. (The Times, 19 December 2003) The Facts: Bananas are classified according to quality and size for international trade. Individual governments and the industry have in the past had their own standards with the latter's, in particular, being very stringent. The European Commission was asked by national agriculture ministers and the industry to draft legislation in this area. Following extensive consultation with the industry, the proposed quality standards were adopted by national ministers in Council in 1994. The diameter of the fruit is a way of measuring its maturity/development. Fruit grown organically or conventionally have to reach a certain degree of maturity in order to have a reasonable chance of satisfying the consumer. The minimum diameters laid down by standards are usually fixed at a level at which most fruit are of a satisfactory quality for consumption. This minimum stage of development does not depend on the method of production, but more on cultivation techniques diminishing the number of fruits on the tree to allow a better development of the remaining ones. That is why there is no specific requirement for organic produce. The contrary would mean organic farmers being allowed to sell smaller produce. Cucumbers do not have to be straight. There are grading rules, which were called for by representatives from the industry to enable buyers in one country to know what quality and quantity they would get when purchasing a box, unseen, from another country. Nothing is banned under these rules: they simply help to inform traders of particular specifications. The EU Single Market rules are identical to pre-existing standards set down both by the UN/OECD and the UK. ec.europa.eu/dgs/communication/take_part/myths/fact_033_en.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: widocznie przepisy unijne są dla głupszych ni IP: *.rwd.prospect.pl 19.02.10, 07:46 Wiec nich UE nauczy ich czytac, bo za chwile trzeba bedzie miec definicje krzesla, bo przeciez zwykly czlowiek jest zbyt tepy zeby go odroznic od taboretu. Przez 1000 lat ludzie jedli dzem i nie bylo definicji i nagle teraz musza miec definicje.Unia odmozdzajac nas zrobi ze spoleczenstw bezmyslne kaleki spoleczne, a maze taki jest cel ciemna masa wszystko kupi. Dzieki bogu narazie jeszcze nie wszystko, szczepionek nie kupila i jest ok choc wg geniuszy z WHO w zasadzie juz nie powinno byc polowy ludzi w Europie po pandemii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Dlaczego potrzebne sa norym dzemu? IP: *.fbx.proxad.net 19.02.10, 19:32 Po co pisac normy co to jest dzem? Bo wielu producentow potrafi wlozyc do sloika wode, sztuczny barwnik i sztuczny aromat oraz troche zagestnikow. I sprzedawac to jako dzem w cenie dzemu a nie w cenie wody. Norma opisujaca co to jest dzem MA CHRONIC CIEBIE, czyli konsumenta. Cos co ma mniej niz 55% owocow nie moze byc dzemem. Podobnie jest z sokami, miodem, serem i tysiacami innych produktow. PS. W wypadku produkcji dzemu z marchwi marchewka "jest traktowana jak owoc", musi jej byc 55%. Ale nie jest owocem! Odpowiedz Link Zgłoś