Dodaj do ulubionych

Najgorsza marka wódki

11.01.06, 22:49
Proponuję wypisywać te marki, które nie są godne polecenia, a nawet powinno
się przed nimi ostrzegać. Wódki, których nie da się nawet wrogowi.
Obserwuj wątek
      • alistair-p Re: Gorzelniami: siedlecka i bialystok. Lublin te 13.08.06, 00:37
        kropek_oxford napisał:

        > mozna dolozyc - odzysk z postsowieckiego przemytu, royal sie trafia;)
        ****************************
        Co ty wiesz o spirytusie Royal?To dobrej jakości spirytus produkowany we
        Flensburgu,niestety nazwa nie była zastrzeżona.Wiele polskich Polmosów
        sprzedawało nasz spirytus pod ta marką na wschód.
          • advokatus_diaboli Re: Najgorsza marka wódki 24.02.06, 21:55
            framberg napisał:

            > Tak, tak. To były czsy gdy w sklepach serwowano truciznę. Uczciwie trzeba
            > przyznać, że i vistula i baltik ostrzegały smakiem przed skutkami.

            Fakt, jedna i druga wódka to nieprzeciętne świństwo. O Vistuli, to nawet takie
            powiedzonko słyszałem (prawie jak slogan reklamowy): "Vistula - zboże wymłóci i
            chłopa przewróci".

            Dla niezorientowanych - z tym zbożem to było nawiązanie do kombajnu zbożowego
            marki Vistula, protoplasty Bizona.

            Ze współczesnych marek, to mój organizm odrzuca "Lodową" (raz w życiu
            spróbowałem i wystarczy...) i Bols.

            pzd
      • fadziu Re: Najgorsza marka wódki 20.02.06, 23:05
        Przylaczam sie - Bols jest kiepski, ale ma chyba wielu fanow myslacych ze pija
        wodke "na poziomie". Fakt, szata graficzna i akcja promocyjna sie producentom
        udaly - ale nic poza tym. Stanowczo protestuje przeciw umieszczeniu zoladkowej
        na liscie. 17 marca jestem zaproszony na parapetowe gdzie testowac bedziemy
        zoladkowa w wersji mietowej ktorej nie mialem okazji sprobowac, ciekawosc moja
        poglebia sie wiec z kazdym dniem ;)
    • vindel Re: Najgorsza marka wódki 21.02.06, 02:15
      oj a Karpacka? ja kiedys po niej ognisko zgasilem trescia zoladka.oprocz tego
      sieradzka (podobne wlasciwosci)i targowa boze to ochyda za te to nawet by
      kwachu sobotki na wolnosc nie puscil
    • jmcfee Wóda - FUJ!!! 21.02.06, 10:05
      Trzeba upaść na głowę, żeby wlewać w siebie cos tak obrzydliwego, brrrrr!!!!
      Nie dość, że to głównie etanol - to śmierdzi tak, że od razu rzygać się chce!
      Wszelkie dyskusje o smaku albo wyższości jednej marki wódki nad drugą są
      kompletnie pozbawione sensu.
      Zdrówko!
      • drive66 Re: Wóda - FUJ!!! 21.02.06, 11:28
        Masz absolutną rację .Ze zdziwnieniem czytałem tych wypowiedzi ,że niektóre to
        dobre i a tamte gorsze i takie tam .Jestem niepijącym alkoholikem i wcale nie
        przeciwnikiem picia (alkohol jest dla ludzi ,zdrowych oczywiście)i muszę
        powiedzieć ,a trochę w życiu wypiłem (mały basen),że wóda jest obrzydliwa w
        smaku i tak zresztą uważałem jak piłem .Haha,ale co było robic?Musiał
        człowiek ,to pił .Pozdrawiam .
      • fadziu Re: Wóda - FUJ!!! 21.02.06, 12:45
        Dyskusje o smaku pozbawione sensu? Nie ma dla ciebie roznicy czy bedziesz pic
        Absoluta czy Absolwenta? Przed swoim weselem kupilismy z ojcem 6 roznych
        gatunkow wodki i sprawdzalismy kazda po kieliszku w temperaturze pokojowej.
        Uwierz mi, roznica jest. Pomiedzy pewnymi gatunkami jest wrecz przepasc smakowa
        :) Pozdrawiam.
        • jmcfee Wódka i smak? Co za BZDURY!!! 21.02.06, 14:05
          Jaki smak? O czym ty mówisz?
          Smak to może mieć dobrze zrobiona whisky albo brandy - ale nie wódka!

          Do wódki - żeby miała jakikolwiek sensowny smak - dolewa się soków itp...

          99,99% pijących wódę robi to tylko po to, ŻEBY SIĘ NAWALIĆ alkoholem, a nie
          upajać się smakiem. Pozostały 0,01% czyni to z innych powodów (ale oni nigdy
          się nie uchlewają).

          No to cyk! (cały ten pijacki rytuał budzi we mnie litość)
          • fadziu Re: Wódka i smak? Co za BZDURY!!! 21.02.06, 16:54
            Czy moje kubeczki smakowe mnie oszukuja? Bo zawsze przy piciu czystego alkoholu
            smak odczuwalem. I to m.in. pozwalalo mi ocenic walory bialego trunku. Nie
            uwazam ze kazda wodka to pyszny napoj, ale ty mowiac o smaku masz na mysli
            jedynie smak pozytywny (ktorym moze byc wg ciebie np. brandy) a to chyba blad? A
            po dolaniu soku do wodki otrzymamy smak, owszem, ale smak drinka :) nie wodki.
            Nie bede rowniez rozstrzygac intencji pijacych rozne trunki, moge pic wodke
            wlasnie po to by poczuc pozytywny szum w glowie, owszem, ale nie jest mi
            obojetne jaka wodka dysponuje. Gdyby tak bylo to kwestie ekonomiczne wzielyby
            prym i kupilbym jakas lodowa czy parkowa. Wydaje mi sie to oczywiste.
            • jmcfee Walory smakowe wódki? 21.02.06, 20:52
              Kubki smakowe, powiadasz... hmm...
              A czy to nie jest aby tak, że głosujecie tu na wódę, która po prostu mniej
              śmierdzi i jest mniej przykra w połykaniu? :)
              Nie użyję słowa "degustacja" - bo degustować można wykwintny trunek - a nie tak
              czy inaczej doprawioną wyrafinowaną chemią zwykła czyściochę, która równie
              dobrze nadaje się usuwania plam.
              • fadziu Re: Walory smakowe wódki? 22.02.06, 13:35
                Ja spieram sie toba gdyz nie uwazam, ze (cytuje) "Wszelkie dyskusje o smaku albo
                wyższości jednej marki wódki nad drugą są kompletnie pozbawione sensu." Mozemy
                sie spotkac, wypijemy po kilka kieliszkow Finlandii, a nastepnie zamienisz swoj
                trunek na Parkowa. I jesli to doswiadczenie nie zmieni twej opinii znaczyloby to
                ze masz kubki smakowe do wymiany. Pozdrawiam
              • aptus Re: Walory smakowe wódki? 26.11.06, 01:22
                jmcfee napisał:

                > Kubki smakowe, powiadasz... hmm...
                > A czy to nie jest aby tak, że głosujecie tu na wódę, która po prostu mniej
                > śmierdzi i jest mniej przykra w połykaniu? :)
                > Nie użyję słowa "degustacja" - bo degustować można wykwintny trunek - a nie
                tak
                >
                > czy inaczej doprawioną wyrafinowaną chemią zwykła czyściochę, która równie
                > dobrze nadaje się usuwania plam.

                Dokladnie tak. Nieraz jak slyszalem jakies pseudofilozoficzne rozwazania na
                temat smaku wodki, to az mi sie zle robilo.
                Pilem i Smirnoff i Bolsa, i Absoluta i Lodowa-wszystkie cztery sa
                ohydne.Smierdza; jedyny "plus", to fakt, ze te drozsze, sa naturalnie
                preparowane i czestokroc destylowane-przez to lepsze jakosciowo´.Ale smakowo to
                jedna ohyda,dlatego dodaje sie soki-wlasnie w celach smakowych, albo pije sie
                lodowata, aby nie czuc smaku.
          • leongvt Re: Wódka i smak? Co za BZDURY!!! 23.02.06, 19:55
            Masz rację. Po to wymyślono wódkę zeby się znieczulić. Ale można się znieczulić
            z obrzydzeniem albo bez obrzydzenia. W tym wątku ludkowie wymieniają
            doświadczenia. Traktuje on o tym czego nie pić. Podajesz dwa rodzaje trunków.
            Akurat te nie nadają się do bezbolesnego znieczulenia. Mają nieodpowiedni smak i
            dużą zawartość metanolu skutkującą kacem. Napisz proszę w jakich innych celach
            ten niemierzalny odsetek pije wódkę zeby się nie ochlać. Albo nie pisz. Ja wiem
            w jakim celu. Żeby zaszpanować, udawać ze się jest lepszym. Motłoch się uwala
            Starorudzką. Elyta koniakami i twierdzi ze to kulturalniejsze. Facet. Ty w życiu
            wódki nie piłeś. Nawet jak pileś coś co miało 45% to to nie była wódka. Ślepy
            więcej wie o kolorach niż Ty o wódce. Tomek
            • jmcfee Re: Wódka i smak? Co za BZDURY!!! 23.02.06, 21:04
              Boże! Jakież święte oburzenie!

              Kolego! Gdyby nie dane mi było spróbować wódki - to bym się tu nie wypowiadał.
              Tzw. kaca też miałem okazję doświadczyć.

              Różnica między mną a tobą i innymi "degustatorami" polega na tym, że ja się nie
              uchlewam i nie mam takiej potrzeby. Kaca też już nie miewam, bo wiem, jak
              należy się obchodzić z alkoholem.

              Trzeba byc bardzo słabym człowiekiem, żeby "wzmacniać się" wlewając w siebie
              gorzałę.

              "No to cyk, na drugą nóżkę! Chluśniem, bo uśniem! Bo alkohol to największy twój
              wróg - więc lej go w mordę - a on cię o glebę!"

              Ech, życie... ;)))))
              • leongvt Re: Wódka i smak? Co za BZDURY!!! 23.02.06, 23:49
                A jak masz mieć kaca jak się nie uchlewasz. Ty naprawdę nie piłeś prawdziwej
                wodki. Nie znasz jej smaku, nie wiesz jak działa, nie wiesz że po prawdziwej nie
                ma kaca. Pij te swoje wynalazki na myszach. Ja tam ich go gęby nie wezmę. Tomek
          • alistair-p Re: Wódka i smak? Co za BZDURY!!! 13.08.06, 00:38
            jmcfee napisał:

            > Jaki smak? O czym ty mówisz?
            > Smak to może mieć dobrze zrobiona whisky albo brandy - ale nie wódka!
            >
            > Do wódki - żeby miała jakikolwiek sensowny smak - dolewa się soków itp...
            >
            > 99,99% pijących wódę robi to tylko po to, ŻEBY SIĘ NAWALIĆ alkoholem, a nie
            > upajać się smakiem. Pozostały 0,01% czyni to z innych powodów (ale oni nigdy
            > się nie uchlewają).
            >
            > No to cyk! (cały ten pijacki rytuał budzi we mnie litość)
            ********************************
            Nie masz pojęcia co piszesz .
          • flamengista wódka ma oczywiście smak 18.09.06, 13:33
            przy czym trzeba być w tym 0,01% (tak naprawdę, tych ludzi jest znacznie więcej).

            Bo kielonek lodowatej wódeczki to wspaniały dodatek np. do piątkowego śledzika
            czy do grzybków.

            I na tym kielonku (50tka) można spokojnie poprzestać. Wtedy też ma znaczenie,
            czy pije się Dębową, Finlandię czy choćby Sobieskiego - a z drugiej strony
            Luksusową, Lodową, Absolwenta...
        • jmcfee Re: No to macie i uwalcie się po sam czubek ;) 01.03.06, 09:14
          Byłem i jestem zwolennikiem whisky i brandy.
          Informację o tym trunku zamieściłem za GW ;)
          GW wspomina tam o "dwóch łyżkach" - samo to świadczy o tym, że ta whisky w XVI
          wieku była nie trunkiem, ale raczej "lekarstwem" ;)

          Ale co tam - przecież nie ma to jak polsko-ruski styl picia wódy - najlepiej w
          męskim towarzystwie, lufa za lufą, opowieści z zaczarowanego lasu, a po paru
          flaszkach czachy dymią, i najlepiej to jeszcze "coś wyruchać" i "komuś w mordę
          dać"...

          Zdrówko!
          • jimmyjazz Re: No to macie i uwalcie się po sam czubek ;) 03.03.06, 11:21
            jmcfee napisał:

            > GW wspomina tam o "dwóch łyżkach" - samo to świadczy o tym, że ta whisky w
            > XVI wieku była nie trunkiem, ale raczej "lekarstwem" ;)

            Jak większośc alkoholi w owym czasie.

            > Ale co tam - przecież nie ma to jak polsko-ruski styl picia wódy - najlepiej
            > w męskim towarzystwie,

            A whisky to się najlepiej pije w kobietami?

            > lufa za lufą, opowieści z zaczarowanego lasu, a po paru
            > flaszkach czachy dymią, i najlepiej to jeszcze "coś wyruchać" i "komuś w
            > mordę dać"...

            Zapewne wiesz skąd wzięła się whisky - ze Szkocji. Górale szkoccy nawalali się
            nią w zimowe wieczory.
            I nie opowiadaj że wódką to się nawalisz a łiskaczem to elekanckie bycie na
            delikatnym rauszy, bo whisky ludziska chleją tak samo jak wódę. W naszym kraju
            jedyne co ich postrzymuje to cena, lecz w krajach gdzie to dobra wódka jest
            droższa chleje sie whisky. Alkohol jest ten sam.
            • jmcfee Re: No to macie i uwalcie się po sam czubek ;) 03.03.06, 13:20
              Oczywiście, że alkohol jest ten sam :)
              Ale whisky smakuje znacznie lepiej, niż wóda!

              Poza tym, jak już napisałem wcześniej - zdecydowanie przyjemniej (przynajmniej
              mi) jest wypić sobie wieczorem szklaneczkę whisky, niż walnąc lufę wódy
              (bleeee).
              I nie mam najmniejszej ochoty się uchlewać - a jeśli już miałbym spędzić
              wieczór i noc na towarzyskiej imprezie - to i tak wolałbym spokojnie sączyć
              whisky, niż chlać wódę - a potem szukać "złotego środka na kaca" ;)
              • jimmyjazz Re: No to macie i uwalcie się po sam czubek ;) 03.03.06, 18:29
                jmcfee napisał:

                > Oczywiście, że alkohol jest ten sam :)
                > Ale whisky smakuje znacznie lepiej, niż wóda!

                Kwestia gustu.

                > jest wypić sobie wieczorem szklaneczkę whisky, niż walnąc lufę wódy

                I dochodzisz do sedna. Chodzi ci tylko o tzw kulturę picia. Co to nie można
                sobie walnąć szklanki whisky i zasnąć pod stołem? Pojedz do usa to zobaczysz
                tysiące "koneserów" whisky. Tam znowu wódka jest modna.

                > I nie mam najmniejszej ochoty się uchlewać - a jeśli już miałbym spędzić
                > wieczór i noc na towarzyskiej imprezie - to i tak wolałbym spokojnie sączyć
                > whisky, niż chlać wódę - a potem szukać "złotego środka na kaca" ;)

                A to po whisky nie ma kaca? Śmiem twierdzić że jest nawet większy :-)
                • aptus Re: No to macie i uwalcie się po sam czubek ;) 26.11.06, 01:13
                  jimmyjazz napisał:

                  > jmcfee napisał:
                  >
                  > > Oczywiście, że alkohol jest ten sam :)
                  > > Ale whisky smakuje znacznie lepiej, niż wóda!
                  >
                  > Kwestia gustu.
                  >
                  > > jest wypić sobie wieczorem szklaneczkę whisky, niż walnąc lufę wódy
                  >
                  > I dochodzisz do sedna. Chodzi ci tylko o tzw kulturę picia. Co to nie można
                  > sobie walnąć szklanki whisky i zasnąć pod stołem? Pojedz do usa to zobaczysz
                  > tysiące "koneserów" whisky. Tam znowu wódka jest modna.
                  >
                  > > I nie mam najmniejszej ochoty się uchlewać - a jeśli już miałbym spędzić
                  > > wieczór i noc na towarzyskiej imprezie - to i tak wolałbym spokojnie sącz
                  > yć
                  > > whisky, niż chlać wódę - a potem szukać "złotego środka na kaca" ;)
                  >
                  > A to po whisky nie ma kaca? Śmiem twierdzić że jest nawet większy :-)
                  >
                  Po genialnej single malt nie masz kaca,pelny gwarant.

                  Secundo.Po prostu porownywac smakowo wode(nawet trzykrotnie destylowana) z
                  jakas 12letnia Single Malt to profanacja.
                  Rownie pyszne "liskacze" z tanszych; to Chivas Regal Glengoyane.

                  Nie pisze jako znawca-osobiscie preferuje szklaneczke "ballantica", "Johnny
                  Walker" albo Beam z cola i lodem.Havana Club albo Baccardi z cola i lodem to
                  rowniez creme de la creme.
                  A HITEM DLA MNIE jest licor43 z mlekiem albo sokiem pomaranczowym.Uwielbiam
                  bowiem alkohol na slodko

                  Ale czasami zdarza mi sie wysaczyc jaki super whisky single malt.To jest
                  szlachetny smak, ktorym sie czlowiek delektuje.
                  ...natomiast jak pomysle o 50 gramach lodowatej wody(nawet Finnland) do
                  sledzika to az mam skret zoladka.
    • hetmanwiechu HDR 08.08.06, 22:46
      Hood River Distillery - wodka ktora mozna kupic w Polnocno Zachodnim USA.
      Kosztuje jakies $10 za galon, wiec sama ilosc swiadczy o jakosci. tego nie da
      sie pic ani samo ani zmieszane w drinku. Fuj.
      • psie.pole Re: HDR 14.11.06, 13:49
        Piłem w Moskwie wódkę Moskowskaya, która tam jest uznawana za dobrą i była
        jakaś dziwnie kwaśna. U nas podobnie źle smakował kiedyś Polonez.
    • crapachino Premium Peach, Koziołek, Luksusowa 22.01.07, 21:42
      1. Absolutny numer jeden! Wódka PREMIUM PEACH (i inne pochodne Premium takoż)
      to najbardziej zdradliwy trunek, jaki zdarzyło mi się pić. Jeszcze to-to jakoś
      wchodziło, natomiast już po drugim kieliszku odbijało się jakimś koszmarnym
      owocopodobnym zapaszkiem, że nie wspomnę o ohydnej zgadze. Po wypiciu nędznych
      150 ml zawsze chciało mi się rzygać, co po kolejnej pięćdziesiątce nieuchronnie
      następowało. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego w pierwszej połowie lat 90-tych te
      szczyny były tak popularne. Zresztą nadal cieszą się wzięciem na prowincji,
      dając nowobogackim prostakom namiastkę trunku z klasą (w końcu skoro "pisze"
      premium, to musi być super, rozumisz).

      2. Wódka KOZIOŁEK, bodaj z poznańskiego Polmosu - tylko dlatego nie na
      pierwszym miejscu, bo nie miałem okazji się po tym pochorować czy też leczyć
      kaca. Powód jest prosty - we dwóch z kolegą nie zdołaliśmy opróżnić nawet w
      połowie ćwiartki (sic!) tego badziewia. Próbowaliśmy wszelkich sztuczek, z
      zatykaniem nosa włącznie oraz rozcieńczaniem dużą ilością soku pomidorowego -
      jednakże odór przypominający gnijące mięso oraz smak denaturatu (kiedyś jako
      gówniarz go posmakowałem) skutecznie uniemożliwiały przełknięcie. Za to bardzo
      dobrze się ta "wóda" paliła - mało tego, trochę nawet kopciła! Uwaga: jestem
      pewien, że produkt był oryginalny, gdyż został zakupiony w firmowym sklepie!

      3. LUKSUSOWA - kolejny przykład niezrozumiałej popularności wynikającej z
      chwytliwej nazwy i oryginalnego kształtu butelki. To pędzone z ziemniaków
      paskudztwo potrafiło położyć każdą imprezę. Wstrętny smak i zapach, których nie
      mogło zabić nic, włącznie ze schłodzeniem do temperatury ciekłego dwutlenku
      węgla. Rzyganie gwarantowane, dwudniowy kac-gigant też. Od 10 lat nie wziąłem
      tego do ust i już na pewno nie wezmę - śmierdzi dalej tak samo. Co ludzie w tym
      widzą - nie wiem.

      4-10. Bols (tragedia!), Sobieski, Absolwent (nędzna imitacja Absoluta z nalepką
      Smirnoffa), sam Smirnoff (tak tak! ten sprzedawany w Polsce ohydny jest jak
      mało co - powie wam to każdy prawdziwy znawca wódek), wynalazki w rodzaju
      Targowej czy "z czerwoną kartką", oraz niesławna Lodowa.

      Wyróżnienie honorowe: wódka "weselna" produkcji ojca mojego kumpla z Muszyny.
      Moc na oko 55%, zaprawiona miodem i chyba cytryną (albo raczej kwaskiem).
      Technologia produkcji była widoczna nawet dla niedoświadczonego użytkownika
      końcowego - zakupiony u ruskiej "mrówki" spiryt rozrobić w garze z wodą,
      domieszać parę łyżek miodu i rozlać do butelek na góra 48 godzin przed
      spożyciem. Trzydniowy kac jak w banku. Rzyganie wliczone w cenę. Poza tym
      śmierdzi się nawet po 5 dniach!
      • alistair-p Re: Premium Peach, Koziołek, Luksusowa 23.01.07, 00:35
        Spirytusy ziemniaczane w odróżnieniu od zbożowych są łagodne.Musiałes trafic na
        jakąś niezbyt prawdziwą Luksusowa lub przedawkowałes.Co do Bolsa pełna
        zgoda,świństwo,o premium nie wspomnę.Tańsze wódki produkuje się ze spirytusu
        melasowego stąd ich jak to określa norma "swoisty" smak i zapach.Czasem dla
        złagodzenia ostrego smaku dodaje się glicerynę.Można sie o tym przekonać
        czytając uwaznie naklejke np.Smirnoffa,wódki skąd inąd wyższej klasy,ale
        zbożowej a co za tym idzie ostrej.
    • alcoholique Precz z żubrówką! 23.01.07, 14:10
      Preferuje głównie wódeczki w rozsądnej cenie, czyli np. Absolwent lub Złoty
      Kłos. Czasem wypije się też Starogardzką. A co to nielubianych wódek, to wręcz
      nienawidzę Żubrówki!! Sam zapach przyprawia mnie na wymioty. Powinni zakazać jej
      produkować ;-)
    • mamon3 Re: Najgorsza marka wódki 16.02.07, 22:00
      mam wója który potrafi odróżnić róznicę pomiędzy dwoma butelkami absolwenta.
      Teoria jego opiera sie że wódka kupiona w promocji w supermarkecie jest dużo
      gorsza niż u niego na wiosce w małym sklepiku gdzie jest droższa o 5 zł. Wój
      jest bardzo wiarygodny pije bardzo dużo i to tylko wódki i przy tym nie jest
      alkoholikiem nie może nie pije (kierowca, własny interes) i najlepsze nigdy sam
      nie pije jak ma potrzebę się napić zawsze musi wykombinować z kim. acha jeszcze
      go nikt nie powalił
      • styro Re: Najgorsza marka wódki 03.03.07, 19:15
        Dla mnie najgorsza wodka jest Aniushka. Stylizowana na ruska a produkowana na
        Wyspach Kanaryjskich i z tego co wiem sprzedawana tylko na lokalnym rynku. Jej
        jedyny plus jest taki, ze litr kosztuje mnie 4.95 euro a Wyborowa 14.95 euro.
        Lepszym klientom polewam Wyborowa, tym ktorzy nie wybrzydzaja poleam ta
        kanaryjska - jeden drink i butelka splacona ;)
        • x2468 Re: Najgorsza marka wódki 04.03.07, 14:13
          Mam w domu pieknie wydany przewodnik po wodkach.Napisany przez Amerykanina
          Desmonda Begg'a,oczywiscie po angielsku,tlumaczona na wiele jezykow
          swiata.Osobnymi rozdzialami sa zaszczycone narodowe marki polskie i
          rosyjskie.Osobno sa skandynawskie.Reszta jest osobno.Jako gorsza.Wodki tam
          opisane sa klasyfikowane od "nie klasyfikowane" do 4 gwiazdek.Tych kiepskich
          jest wiele.Lacznie z markami ktore tu byly wychwalane.Przykladem moze byc
          Absolut curant,nie nadajacy sie do picia,rowniez ulubiony przez wielu niemiecki
          Gorbatschow 40% jako wrecz szkodliwy z wzgledu na zawartosc dimetylotiamazolu
          nie zostal sklasyfikowany.Inny Absolut,Pepar jest uznany za bardzo dobry.Jednak
          najlepsze sa wodki polskie.Jarzebiak,Krupnik,Starka,Wyborowa,Chopin a przede
          wszystkim Zubrowka maja najwyzsze noty,excelent! Jesli zwazyc ze jedynie nie
          caly tuzin wodek z calego swiata uzyskal takie uznanie,to o czym mowic.Excelent
          otrzymaly rowniez dwie rosyjskie marki(Sybirska i Mysliwska),1 Finlandia(Arctic
          Cranbery) oraz dwie brytyjskie-Tanqueray Sterling.
          Osobnym rozdzialem jesli chodzi o wodki,jest Zubrowka.Wielu smakoszy na swiecie
          twierdzi ze ma ona niezrownany smak i nalezy sie jej miejsce najlepszego napitku
          alkoholowego swiata.
          • alistair-p Re: Najgorsza marka wódki 07.03.07, 22:44
            Popatrzcie uważnie na Smirnoffa.Wyraznie jest na nim napisane że zawiera
            glicerol.Wódka produkowana z naturalnych surowców może się różnic smakiem w
            rozmaitych partiach(nieznacznie).Smirnoff,Bols,Sobieski i wiele innych zawierają
            stabilizatory usuwające tę "wadę".Pan Begg preferuje wódki zbożowe mające smak
            zdecydowanie ostrzejszy od wódek ziemniaczanych.Wynika to ze sposobu spożywania
            w USA mocnych alkoholi głównie jako drinków.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka