lola211
18.02.11, 11:39
Zachorowałam:) i sie obawiam, ze szybko mi nie przejdzie.W sklepach na pólkach wypatruje głownie mąki- mam zawalona cala szafke- maka zytnia,pszenna, orkiszowa, gryczana, amarantus,gotowe mieszanki,otręby, ziarna, susze,przyprawy.Zakwas karmie i z nim gadam;).Co 3 dni pieke i ciesze sie jak dziecko:).
Ostatnio pieklam bułki o 4 rano, by córka miała ciepłe na wyjazd.
Gdy odkrylam w swoim piekarniku funkcje do pieczenia chleba (300 i 220 stopni) radosci bylo co niemiara.
Czy to jest normalne??
A przy okazji mam pytanie- tak pokrótce- jak z ciasta na zakwasie uzyskac ladnie wyrosniety wysoki bochenek? Mam za soba pierwsza próbe(do tej pory pieklam w foremkach) , nie wyszedł najgorzej,ale gdy zobaczylam jak mi sie rozjezdza po wyjeciu z koszyczka na blache, to zamarlam.
Rozumiem, ze znaczenie ma rodzaj maki- im bielsza tym chleb lzejszy i ladniej sie podniesie,ale co jeszcze odgrywa najwazniejsza role?