Dodaj do ulubionych

Domowe jedzenie z E

03.03.11, 08:25
Jakiś czas temu w galerii potraw pojawił się przepis na części z kurczaka z colą, keczupem i vegetą. Chciałabym w związku z tym wywołać dyskusję, aby tam nie zaśmiecać wątku.

Nie chcę krytykować przepisu, i nie jest to moim zadaniem. Zastanawia mnie idea stosowania E w kuchni. Są gotowce różnego typu, bez wysiłku można kupić gotowy sos, czy gotową przyprawę z odpowiednią zawartością E i jeśli chodzi o konserwanty efekt będzie podobny.

Przyznam się, że myślałam do tej pory, że w domu gotuje się po to aby jeść zdrowo i nie dawać E, dlatego ten przepis jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Tak samo jak sałatki z zupek chińskich. Z czego to wynika? Z małej świadomości, że E jest niezdrowe, czy nie zwracamy uwagi na to co jemy? Po co w takim razie gotować w domu, można zjeść w pierwszym lepszym fast foodzie, dostarczymy odpowiednią ilość E.

Jeśli chodzi o colę, nie kupuję, ale ostatnio znalazła się w moim domu (przynieśli znajomi) i została użyta do czyszczenia toalety, muszę powiedzieć, że się sprawdziła - polecam.
Obserwuj wątek
    • dzioucha_z_lasu Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 08:38
      Człowiek nie umrze, jeśli raz na jakiś czas napije się coli, albo zje chińską zupkę. Bez przesady. Nie sądzę, żeby autorki krytykowanych przepisów na co dzień napychały się colą i czipsami. Gotowce też są dla ludzi.
      • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 08:44
        dzioucha nie chodzi mi aby tutaj pastwić się nad autorką wątku, też uważam, że jak na raz jakiś czas zje coś z E to się zakonserwuje:) Gotowce są od tego, aby zjeść szybko, i ma się świadomość co to zawiera.

        Chodzi mi o domowe gotowanie z konserwantami. Nie chodzi mi np. o zalanie zupki wrzątkiem ale np o zrobienie sałatki z tej zupki. Jaki jest sens siedzenia w garach i kombinowania, aby dodawać składniki z zawartością E. Tyle samo czasu zajmie ugotowanie smacznego kurczaka w wersji bez E.



    • linn_linn Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 09:06
      Sa E i E. Jesli chcesz uniknac E, to musisz pzestac jesc. Trzeba tylko wiedziec, co moze byc, a czego powinno sie unikac.
      • mhr-cs Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 09:20
        no i kto by pomyslal
        ze np.buraki czerwone
        maja tez cos na E,
        i nie wszystko co naturalne
        musi byc zdrowe?
        nie znaczy
        ze jestem za gotowcem,
      • pilot_inspector Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 10:12
        To prawda są "E" i "E" - jedna pochodzenia naturalnego, inne sztuczne, co nie oznacza, że zawsze są szkodliwe.

        Ja jestem alergikiem pokarmowym i muszę tego unikać jak ognia. DA SIĘ.
    • forencka Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 10:08
      Tak, ale wiele osób po prostu nie potrafi i nie lubi gotować i dla nich wymyślono vegety. Godne potępienia oczywiście, jak każde niechciejstwo.
      • very.martini Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 10:25
        Potępienia, tak tak, i piekieł i siarki, wideł Belzebuba i czego by tam jeszcze.
        Ciekawe, w którym kręgu jestem za chińskie zupki namiętnie jedzone na studiach, teraz też lubię sobie odświeżyć wspomnienia, mimo że na marchewkę i mięso z supermarketu mówię "świństwo";)

        16%VOL
        22%VAT
        • bene_gesserit Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 11:43
          very.martini napisała:

          > Potępienia, tak tak, i piekieł i siarki, wideł Belzebuba i czego by tam jeszcze
          > .
          > Ciekawe, w którym kręgu jestem za chińskie zupki namiętnie jedzone na studiach,

          Prawdopodobnie nie ma juz dla ciebie nadziei na zbawienie, wiec mozesz jesc i robic co chcesz, i tak gorzej nie trafisz :)))
      • mhr-cs niestety nie dla nich wymyslono, 03.03.11, 10:29
        forencka napisała:

        > Tak, ale wiele osób po prostu nie potrafi i nie lubi gotować i dla nich wymyślo
        > no vegety. Godne potępienia oczywiście, jak każde niechciejstwo.

        tylko dla swojego profitu
        wiedzac ze kazdy
        z tego skozysta,
        to to samo
        tylko odwrotnie,
    • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 10:24
      Nie wyraziłam się jasno, pisząc o E i podając za przykład colę czy keczup nie miałam na myśli o E zawartym np. w buraku:)

      Po to kupuje się gotowce, aby oszczędzić na czasie, więc mam świadomość tego, że jest tam E (to niezdrowe) ... Bardziej mi chodzi o czas, który się poświęca na zrobienie obiadu, aby uzyskać efekt gotowca. Logicznym powinno się wydawać, że po to się poświęca większą ilość czasu aby zjeść bez niezdrowego E... - to takie moje rozważania...
      • very.martini Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 10:43
        > e jest tam E (to niezdrowe) ... Bardziej mi chodzi o czas, który się poświęca n
        > a zrobienie obiadu, aby uzyskać efekt gotowca.

        Może ktoś lubi smak glutaminianu sodu i tyle (a większość ludzi lubi, bo taka już specyfika tego smaku), a nam nic do tego. Dopóki nikt Cię nie przymusza do jedzenia, odpuść sobie komentarze i powstrzymaj się od ocen. O Tobie znajomi na pewno myślą, że jesteś walnięta, bo nie pijesz coli, na mnie i mój termos ludzie patrzą jak na idiotów, a ja nie mogę się nadziwić, jak można dawać dzieciom parówki i słodycze - choć sama je dostawałam jako dziecko. I jakoś ten świat się toczy:)

        16%VOL
        22%VAT
        • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 11:16
          > Może ktoś lubi smak glutaminianu sodu i tyle (a większość ludzi lubi, bo taka j
          > uż specyfika tego smaku), a nam nic do tego.

          Co kto lubi, to mi nic do tego. Nie chodzi mi o lubienie. Bo mogę lubić zupkę chińską, za smak i za to że się ją szybko przyrządza. Ale czy wrzucanie zupki chińskiej do sałatki nie mija się z sensem robienia sałatki? Dajesz warzywa - czyli starasz się zrobić coś zdrowo i wrzucasz zupkę chińską... Zastępując zupkę, poświęcamy tyle samo czasu, ale jemy coś zdrowszego - chyba...

          Chodzi mi też o łatwość używania produktów, o których wiemy, że nie są zdrowe, czas który poświęcimy w kuchni dodając coś niezdrowego czy zdrowego się nie zmieni...

          Jak wspomniałam, to takie luźne rozważania:)
          • bene_gesserit Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 11:48
            Jesli wg ciebie Wlasciwy Sens Robienia Salatki to zjedzenie czegos ultrazdrowego - to owszem. Sek w tym, ze sa tacy, ktorzy robia salatke, bo lubią, wiec ich Wlasciwy Sens Robienia Salatki bedzie polegal na wwaleniu tam tego, co im smakuje. A makaron z zupek chinskich im smakuje.
            (Nie mowiac juz o tym, ze E w sosie do takiej salatki nie niweluja zdrowotnych walorow warzyw)
      • dzioucha_z_lasu Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 10:45
        Po to poświęca się czas na gotowanie, żeby uzyskać to, co lubimy. Najczęściej.
        Nawet, jeśli przypomina to składem gotowce.
        • very.martini Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 11:00
          Dobrze powiedziane. Nie spędziłabym ani minuty w kuchni, żeby spreparować wątróbkę, tfu!

          16%VOL
          22%VAT
          • mhr-cs biedna watrobka, 03.03.11, 11:11
            very.martini napisała:

            > Dobrze powiedziane. Nie spędziłabym ani minuty w kuchni, żeby spreparować wątró
            > bkę, tfu!
            >
            > 16%VOL
            > 22%VAT
        • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 11:07
          > Po to poświęca się czas na gotowanie, żeby uzyskać to, co lubimy. Najczęściej.
          > Nawet, jeśli przypomina to składem gotowce.

          Zgadzam się, robimy jedzenie aby uzyskać to co lubimy. Ale po co składem ma przypominać gotowca, nie lepiej jak smakiem przypomina?
          • aqua48 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 11:36
            Dla mnie też sałatka z zupek chińskich to jakiś potworny pomysł, choć taką zupkę zjadam kiedy zupełnie nie mam czasu na gotowanie, bo np. przez cały dzień siedzę w ogródku. Tak samo nie lubię wychwalanej przez wielu sałatki gyros. Ale trudno komuś narzucać swój punkt widzenia. Są osoby dla których posiedzenia 10 min dłużej w kuchni żeby przygotować zdrową sałatkę, czy surówkę z warzyw i naturalnych składników będzie się opłacało, a są i takie dla których im bardziej "udziwnione" składniki i sztuczny smak tym lepiej.
    • bene_gesserit Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 11:45
      Po pierwsze moze chodzic o nowe smaki. Jesli ktos lubi nowosci, to ucieszy sie z przepisu, ktory wprowadzi go na nowe kulinarne tory, chocby to byly tory lemoniady w proszku w sosie do salatki.

      Po drugie - nie ma sie co spinac w kuchni i warto czasem sie upodlic - zjesc jakis ewidetny fastfood na miescie, zrobic zamiast kolacji zupke blyskawiczna czy zjesc pączka na starej fryturze.
      • mhr-cs to sa slowa prawdziwe, 03.03.11, 11:51
        bene_gesserit napisała:

        > Po pierwsze moze chodzic o nowe smaki. Jesli ktos lubi nowosci, to ucieszy sie
        > z przepisu, ktory wprowadzi go na nowe kulinarne tory, chocby to byly tory lemo
        > niady w proszku w sosie do salatki.
        >
        > Po drugie - nie ma sie co spinac w kuchni i warto czasem sie upodlic - zjesc ja
        > kis ewidetny fastfood na miescie, zrobic zamiast kolacji zupke blyskawiczna czy
        > zjesc pączka na starej fryturze.

      • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:05
        > Po drugie - nie ma sie co spinac w kuchni i warto czasem sie upodlic - zjesc ja
        > kis ewidetny fastfood na miescie, zrobic zamiast kolacji zupke blyskawiczna czy
        > zjesc pączka na starej fryturze.

        No czasem to człowieka aż ssie do niezdrowego E, więc się zgadzam, że niezdrowa frytka więcej dobrego potrafi zrobić dla samopoczucia, niż surówka z marchwi... A to pewnie też kwestia gustu.

        Bardziej mi chodziło o spędzanie czasu w kuchni, aby wyprodukować to niezdrowe E - i jak wspomniałam na wstępie, nie neguje tego, ciekawi mnie takie zjawisko. Tak samo jakby mnie zaciekawiła osoba biegnąca w maratonie z fajką w zębach (no może za dosadnie, ale o coś w tym stylu mi łazi po głowie)...


      • simon_r Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:42
        jak się chę upodlić to idę do McDonalda... potem żałuję przez dwa dni i mam nauczkę na kwartał przynajmniej.
        Ale żeby upadlać sie w domu??.... eee...
    • szopen_cn Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:07
      paluszki38 napisała:

      Napisala wiele i szeroko jednak z tego co napisala wnioskowac latwo, ze nie bardzo ma pojecie o czym napisala.

      Przykladowo:

      > Zastanawia mnie idea stosowania E w kuchni.

      Stosujemy literke E na poczatku zdania jesli chcemy na przyklad napisac: Elektryczna kuchenka rozgrzana do czerwonosci po wylaniu na nia zupy kolor zmienila syczac jak smok z 9 glowami.

      Teraz na powaznie coz owe straszliwe z piekla siw wywodzace E znaczy?

      Moga to byc:
      - barwniki E100-E199,
      Na przyklad: E100 kurkuma z roslin i klaczy, E120 koszelina pozyskiwany z owadow, E140 chlorofil (ten sam co liscie zielone robi), E150 karmel uzyskiwany przez podgrzanie cukru, E160a czyli alfa/beta karoten, prowitamina A ten sam co marchewki kolor daje, E162 betanina czyli kolor z burakow czerwonych itd......
      - konserwanty E200-E299,
      Pomijajac sporo chemicznych swinstw do tej grupy E zaliczya sie:E260 czyli ocet pospolity,
      - antyutleniacze E300-E399,
      E300 znaczy sie witamina C, E307 witamina E,
      - emulgatory E400-E499,
      Lecytyna, zoltko jajka itd.

      > Przyznam się, że myślałam do tej pory, że w domu gotuje się po to aby jeść zdro
      > wo i nie dawać E

      Sledzie w zalewie octowej zdarzylo sie moze polpelnic? Grzybki marynowane, barszcz byc moze czerwony, kogiel mogiel, lecytynke na przeczyszczenie, ta sama lecytyne w kazdym kawalku czekolady, E162a w postaci marchewek do rosolu?

      Salatka z zupek chinskich.
      Uzyskana przez dodanie pokruszonego makaronu do warzyw. Sklad makaronu: maka pszenna, skrobia ziemniaczana, sol, olej, woda.
      Od rozmaitych E az sie w powyszej liscie skladnikow roi.

      10 glebokich oddechow prosze.

      Pomyslec przed pisaniem warto.


      • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:27
        szopen-cn a jak ma się E z coli do np. E z buraka? Przecież napisałam o jakie E chodzi, więc się czepiasz szczegółów na siłę...


        > Salatka z zupek chinskich.
        > Uzyskana przez dodanie pokruszonego makaronu do warzyw. Sklad makaronu: maka ps
        > zenna, skrobia ziemniaczana, sol, olej, woda.
        > Od rozmaitych E az sie w powyszej liscie skladnikow roi.

        No tak, bo zupka chińska to się składa z makaronu jedynie:)

        > 10 glebokich oddechow prosze.

        No właśnie:)




        • yula Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:45
          te sałatki co ja robiłam z zupką chińską wymagały właśnie tylko makaronu. Przyprawy dorzucałam do czegoś innego albo w końcu wyrzucałam. Każdy we własnej kuchni robi co chce i z czego chce. Czasem ma sie ochote na zjedzenie czegoś niezdrowego, po prostu dla przyjemności. Coca-cola u nas w domu czasem gości i nie zużywamy jej na czyszczenie toalet, chociaż dzieci dostają tylko na spróbowania. Czasem też popełniam straszliwą zbrodnię i użyję kostki rosołowej.
        • szopen_cn Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:48
          paluszki38 napisała:

          > szopen-cn a jak ma się E z coli do np. E z buraka? Przecież napisałam o jakie E
          > chodzi, więc się czepiasz szczegółów na siłę...
          >

          Oba sa zwane jako E.
          Ten z koli potocznie nazywa sie karmel, o tym z burakow pisalem powyzej.

          Sie nie czepiam szczegolow, nie zaprzeczam, ze jest wiele E skladnikow raczej niesympatycznych.

          Chodzi mi o to, ze nie mozna sobie stwierdzic, ze wszelakie E dodatki to trucizna i paskudztwo.
          Ot terminologia prawnie wymagana w przepisach dotyczacych listy skladnikow. Grupowanie ich wszystkich (podejrzewam, ze sol kuchenna to tez E-iles) jako konserwanty to przegiecie.




          No dobra tak ciut nad rozluznienie nastroju.
          Wczoraj wieczorem w lokalnej telewizorni byl jeden z reality cooking shows gdzie walka na smierc i zycie o przetrwanie sie toczyla.
          Jedna z par walczacych zaserwowala danie w ktorym ogromne, swiezutkie, obrane krewetki prosto z morza byly obsypane panierka zrobiona z maki i vegety i potem usmazone.
          Podane jako sekretna receptura od dziadka.
          Grupa slawnych, zawodowych kucharzy danie przyjela i ocenila dobrze.
          • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:10
            szopen_cn ile robi reklama, wystarczy powiedzieć, że receptura od dziadka i lepiej smakuje:)

            Tak się zastanawiam, czy w naszej kuchni nie dominują rzeczy bardziej reklamowane. Buraka nikt nie reklamuje więc go nie widać, za to pojawia się cola jako dosyć ważny składnik marynaty...
            • dzioucha_z_lasu Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:14
              Jak się robi kurczaka w coli, to trudno pisać o burakach..
              • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:16
                > Jak się robi kurczaka w coli, to trudno pisać o burakach..

                Może gdyby burak był tak rozreklamowany jak cola, toby był kurczak w buraczkach:)
                • dzioucha_z_lasu Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:21
                  Hmm... nie zauważyłam nigdzie, a zwłaszcza na tym forum jakiegoś specjalnego wstrętu do buraków.
                  Jeśli odczuwasz taką potrzebę - możesz zacząć inwestować w buraczaną kampanię reklamową.
                  Co do gotowania w coli - proponuję najpierw spróbować takiej potrawy, a dopiero potem się dziwować.
                  • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:46
                    > Hmm... nie zauważyłam nigdzie, a zwłaszcza na tym forum jakiegoś specjalnego ws
                    > trętu do buraków.

                    Pisałam o jakimś wstręcie do buraków?

                    > Co do gotowania w coli - proponuję najpierw spróbować takiej potrawy, a dopiero
                    > potem się dziwować.

                    hmm... Niektórzy wolą się najpierw spytać, a potem próbować. Od kiedy nie można się dziwować przed spróbowaniem. :)

      • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:40
        > Salatka z zupek chinskich.
        > Uzyskana przez dodanie pokruszonego makaronu do warzyw. Sklad makaronu: maka ps
        > zenna, skrobia ziemniaczana, sol, olej, woda.
        > Od rozmaitych E az sie w powyszej liscie skladnikow roi.

        Jak wspomniałam wcześniej, zupka chińska to nie tylko makaron. Jak już czytasz skład to zapomniałeś o E621, "który trzykrotnie podnosi ryzyko otyłości, może upośledzić wzrok, spowodować bóle migrenowe, uczulić i doprowadzić do astmy. Szybkie pęcznienie suchego makaronu pod wpływem wrzącej wody jest możliwe dzięki chemicznym spulchniaczom, aromat kurczaka, podczas gdy w składzie próżno go szukać, czujemy za sprawą polepszaczy smaku i zapachu, a zupka może czekać na sklepowej półce przez kilka lat, ponieważ zawiera sztuczne konserwanty…" - to tak na szybkiego z netu w sprawie tych nie znalezionych E...

        Odpowiedziałam na brak E w zupce chińskiej, i nie miałam na celu naprowadzać tutaj kogoś na jedyną i słuszną drogę zdrowego odżywiania... Lubię zjeść zupkę chińską, więc pewnie i tak się będę smażyć w piekle, ale nie wciskam nikomu, że zupka nie ma E (tego syfiastego)...

        Nadal zastanawia mnie natomiast łączenie zupek z warzywami w sałatce:) Tak z ciekawości..

      • marciasek oddech jedenasty 03.03.11, 23:12
        Prawidłowa nazwa czerwonego barwnika pozyskiwanego z owadów to koszenila.
        Cała reszta się zgadza.
    • lashqueen Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 13:41
      Nie wydaje mi się, aby raz na jakiś czas napicie się coli czymkolwiek groziło.
      Nie ważne, co się jada, ważne z jaką częstotliwoscią się to jada..
    • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:06
      Miałam nadzieję, że jednak ktoś mi coś takiego wywali, że się przekonam do tego przepisu z colą bo co by nie mówić, wygląda bosko:)

      Nie jestem maniaczką zdrowego żywienia, tak mnie zastanowiło zastosowanie w kuchni rzeczy, o których wiemy że są niezdrowe. Zastosowanie coli do popicia do obiadu, czy zjedzenie zupki chińskiej nie uważam za zbrodnię na ludzkości. Lepiej zjeść ciepłą zupkę chińską jak człowiek cały dzień zalatany niż umierać z głodu i hodować wrzody... Lepiej napić się coli niż uschnąć lub się zatkać kotletem.

      Nie neguję syfu, który spożywamy, bo każdy go je mniej lub więcej. Zastanawia mnie, po co go przetwarzać.
      • dzioucha_z_lasu Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:10
        paluszki38 napisała:

        > Nie neguję syfu, który spożywamy, bo każdy go je mniej lub więcej. Zastanawia m
        > nie, po co go przetwarzać.

        Po to samo, po co przetwarza się ekologiczną marchewkę lub kurczaka - żeby uzyskać satysfakcjonujący konsumenta efekt.
        • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:15
          > Po to samo, po co przetwarza się ekologiczną marchewkę lub kurczaka - żeby uzys
          > kać satysfakcjonujący konsumenta efekt.

          Ale to już za nas ktoś robi, więc po co my to robimy w domu? Zamiast przetwarzać konserwanty, można pójść i się nimi najeść, bez zbędnego wysiłku... - okej każdy ma inne hobby:)

          Tak mnie ten kurczak zaintrygował, przepraszam:)
          • dzioucha_z_lasu Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:23
            A ty niczego w domu nie przetwarzasz? Jeśli tak, to spróbuj sobie odpowiedzieć, czemu to robisz - i będziesz miała wyjaśnienie tej palącej kwestii
            • paluszki38 Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 14:42
              > A ty niczego w domu nie przetwarzasz? Jeśli tak, to spróbuj sobie odpowiedzieć,
              > czemu to robisz - i będziesz miała wyjaśnienie tej palącej kwestii

              Nigdzie nie pisałam, że to paląca kwestia, luźne dywagacje i rozważania. I już. Jeśli coś Cię tutaj obraża to przepraszam, ale nie było to moim zamiarem. Nie jest również moim zamiarem negować coli, chipsów, zupek, kostek itp. Wątek miał na celu jedynie luźną rozmowę, bez obrażania kogokolwiek.

              Co do przetwarzania to przetwarzam oczywiście. Nie przetwarzam coli, chipsów, zupek chińskich itp. Nigdy tego nie robiłam (dopóki tu nie zajrzałam to nie wiedziałam, że tak się robi), widocznie moja wiedza kulinarna jest uboga w tej materii. Zadałam pytanie z ciekawości, bo przepis mnie zaintrygował i dlatego też, że tego nie robiłam.

              To, że mam inne zdanie, nie znaczy, że uważam, że ktoś źle robi...
    • coralin Re: Domowe jedzenie z E 03.03.11, 16:10
      Z tego co widzę część chce wmówić autorce, że jest przeciwniczka gotowców, mimo że w wielu wpisach wyjaśniła, że nie o to chodzi.
      Ja też nie rozumiem po co poświęcać masę czasu lub pracy jeśli i tak smak załatwi chemiczny wspomagacz. Ktoś chce zrobić szybko zupę- gotuje wodę z kostką , dodaje warzywa lub pomidory w puszce i w 10 minut ma zupę. To jest logiczne.Ale po co np. kupować wołowinę, szukać dobrej kury, gotować rosół 2 godziny, by i tak dodać kostki i wsypać vegetę?
      sałatki z chińskich zupek nie jadałam, ale nie demonizowałabym. Kiedyś dyskutowałam chyba na ten temat, bo z przepisu wynika, że do tej sałatki używa się makaronu z tych zupek, który wychodzi taniej niż kupiony solo i chyba nie ma w nim złego.
      Jakie złe składniki są w makaronie z chińskich zupek?
      • Gość: dorotkah Re: Domowe jedzenie z E IP: *.hsd1.il.comcast.net 03.03.11, 18:27
        Tez mi sie wydaje,ze nie ma sensu stac nad garami zeby potem dodac jakies chemiczne polprodukty.Ja czasem ich uzywam,ale z sentymentu he he bo sie na nich uczylam gotowac lata temu i czasem chce osiagnac konkretny smak.Na codzien to nie.A co do przepisu to nie zadna nowosc.Mieso plus coca-cola to "stare jak swiat" polaczenie.Coca cola oprocz specyficznego smaku zmiekcza to mieso.Jak sie doda ketchup to powstaje namiastka sosu barbecue.Wrzuc np. "coca cola,ketchup,chicken" i Ci wyskocza setki przepisow i dyskusji na temat czy to pyszne czy ochydne.Mozna to zaliczyc do tak zwanych "red neck" przepisow.Tak samo jak salatki z puszki ananasa,puszki kukurydzy,puszki fasoli etc.Ja czasem jem jakies wlasnie mieso z coca cola(tak raz na pol roku).Jadlam wolowine i byla pyszna,jadlam rowniez u kogos pyszna pieczona szynke i okazalo sie,ze ten smak dala wlasnie coca cola.
      • Gość: agniesia Re: Domowe jedzenie z E IP: *.adsl.alicedsl.de 03.03.11, 22:55
        moja szwagierka ktora podobno bardzo zdrowo sie odzywia uwaza ze najlepsza jest zupa z dodatkiem tej z torebki.
        wiec pewnie do rosolu tez kostki dodaje a do pomidorowej na pomidorach zupe pomidorowa z torebki. no ale na razie nie mialam okazji sproboac niczego co przygotowala wiec nie wiem czy to faktycznie takie zdrowe i dobre
    • hispana Re: Domowe jedzenie z E 04.03.11, 11:33
      Prowadzimy dyskusje o polgadach i gustach. Nawyki zywieniowe to nasze dziedzictwo kulturowe swiadczace o tym kim bylismy, jestesmy i kim beda nasze dzieci.

      Podobnie jak w przypadku religii, polityki, preferencji seksualnych - nie mamy prawo nikogo oceniac tylko dlatego ze zjada salatki z zupka chinska - chce tak, niech sobie tak robi - ja tego nie rozumiem i nie robie ale nie mam nic przecikwo tym ktorzy to robia - takie jest po prostu ich dziedzictwo kulturowe i je akceptuje.
      • mhr-cs z tym sie tez zgadzam,bo co 04.03.11, 12:49
    • trypel Re: Domowe jedzenie z E 04.03.11, 12:54
      paluszki38 napisała:


      > Przyznam się, że myślałam do tej pory, że w domu gotuje się po to aby jeść zdro
      > wo i nie dawać E,

      Spoko - ja bardzo długo myślałem że ananasy rosną na drzewach. A potem dowiedziałem się że jest inaczej.

      Osobiscie gotujemy nie dlatego żeby zdrowo jeść i nie dawać E tylko po to żeby sie odstresować po ciężkim tygodniu albo spędzić czas z rodziną na wzajemnym majstrowaniu przy garach :)
      • amused.to.death Re: Domowe jedzenie z E 04.03.11, 13:04
        > Spoko - ja bardzo długo myślałem że ananasy rosną na drzewach. A potem dowiedz
        > iałem się że jest inaczej.

        LOL
        jesteś jednym z wielu:) Ja też pamiętam swoje zdziwienie jak zobaczyłam rosnacego ananasa.

        > Osobiscie gotujemy nie dlatego żeby zdrowo jeść i nie dawać E tylko po to żeby
        > sie odstresować po ciężkim tygodniu albo spędzić czas z rodziną na wzajemnym ma
        > jstrowaniu przy garach :)

        A ja gotuję po to, żeby było TANIEJ i tak jak JA LUBIĘ.
        Nigdy się nie zastanawiałam nad E (tzn. nad E się zastanawiam/ła, ale nie w kontekście takim jak tutaj).
        • mhr-cs Re: Domowe jedzenie z E 04.03.11, 13:14
          amused.to.death napisała

          > A ja gotuję po to, żeby było TANIEJ i tak jak JA LUBIĘ.
          > Nigdy się nie zastanawiałam nad E

          tak robi wiekszasc osob,
          a kto by pomyslal
          o tych zdrowych E,
          • aqua48 Po co gotuję 04.03.11, 15:56
            Nie gotuję po to żeby było taniej i tak jak lubię. Ja gotuję po to, żeby moja rodzina dostawała dobre, zdrowe, świeże i dobrze zbilansowane posiłki. W dalszym ciągu po to żeby żyli dłużej i zdrowiej. Udało mi się z zębami dzieci (jeden słodki dzień w tygodniu w dzieciństwie procentuje) i mam nadzieję, że z ogólnym stanem zdrowia całej rodziny też mi się uda.
            Gotuję też po to żeby rodzina spotykała się przy stole o ile to możliwe czasowo. Bo to czas odprężenia i odpoczynku po ciężkim dniu. Największym podziękowaniem były dla mnie słowa syna, który mi kiedyś powiedział, że w dzieciństwie powroty ze szkoły do domu w którym czekałam na niego codziennie z obiadem były dla niego najważniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka