Dodaj do ulubionych

sok brzozowy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 18:52
Usiłowałem dziś ściągnąć sok z brzozy. Wywierciłem otwór 12 mm do połowy
średnicy pnia, wetknąłem weń rurkę i uszczelniłem gumą do żucia. Po czterech
godzinach zebrało się ok.1 litr płynu nieco różniącego się kolorem od wody,
ale smak ma czystej wody. Robiłem to według przepisu z jakiejś książki, gdzie
napisano, że z brzozy można ściągnąć do 20 litrów bez żadnego uszzczerbku dla
drzewa. Zachęcił mnie sok brzozowy z Otwocka kupiony w sklepie po 15zł za 3
litrowy słój, ale ten ze słoja jest słodkawo - kwaskowy. Co robię źle? Czy
ściągam za wcześnie, czy to muszą być młode brzózki? Pomóżcie kto wie!
Obserwuj wątek
      • Gość: Piort Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 17:17
        Ja wiem ze jest smaczny i zdrowy, nawet ten pasteryzowany, ale nie wiem jak go
        pozyskać. Jutro sprobuję znowu, może będzie smaczniejszy. Potrzebuję rady jak
        pozyskać smaczny sok. A co do zazdrości, to brzoza uważana jest za chwast,
        pełno tego na ugorach i chyba tylko oszołom by miał Ci za złe pobieranie soku.
        Oczywiscie trzeba po pobraniu soku zatkać kołkiem otwór, żeby drzewo się
        nie "wykrwawiło".
      • Gość: sokman Re: sok brzozowy IP: *.play-internet.pl 29.04.12, 14:01
        Pasteryzowany i dosładzany. Sok pasteryzowany wytrzymuje góra do 9 miesiacy! Aby zwiększyć jego żywotność dodaje sie cukru lub jego pochodnych i wtedy sok może mieć datę przydatności wydłużoną nawet do 2 lat. Inną metodą jest zakwaszenie soku - w zalezności od smaku - np kwaskiem cytrynowym, mo0żliwe oczywiście kombinacje cukier i kwasek cytrynowy - aby sok był kwaśny z nutką słodyczy.
        Naturalny sok wytrzymuje 3-5 dni i tylko taki jest najzdrowszy.
        Obróbka termiczna - pasteryzacja zabija niektóre pożyteczne składniki.
        Dlatego jeżeli masz naturalny sok to masz prawdziwy sok - nie słodki, bo nie dosładzany
        Producent zawsze napisze, że to naturalnie występujące cukry - co do pewnego stopnia jest prawdą, ale tylko do pewnego:-)
      • Gość: Piort Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 21:09
        Dziekuję Ci za informację! Chyba za wcześnie probowałem ściągać. A jak to robić
        technicznie? Ja wiercę dziurę 1/2 cala (bo mam takie wiertło) do środka pnia i
        wtykam ciasno w otwór rurkę plasitikową, na powierzchni drzewa uszczelniam ją
        gumą do żucia. Ostatniej niedzieli spłynęło mi w dwie godziny ok.1/2 litra
        soku, ale nie dało się w nim wyczuć zadnego smaku. Jakie brzozy najlepiej się
        nadaja? Młode czy stare, bo mam sporo i takich i takich. Będę wdzięczny za radę.
        • Gość: kubik Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 15:32
          Wczoraj w nocy wybrałem się z kumplami do lasu. Uzbrojeni w latarkę halogenową,
          wkrętarko-wiertarkę oraz butelkę i wężyk od akwarium wyruszyliśmy w
          poszukiwaniu dorodnych brzózek. Przez noc naleciało mi ok. 1,5 litra. Smak ów
          sok ma dosyć mierny, a właściwie jego brak! (może pasteryzacja pomoże), na
          domiar złego do soczusiu wlazły 3 szczypawki, które zepsuły mi apetyt.
          Proponuję założyć fan klub soku z brzozy ! co wy na to? Brzozownik z Warszawy
            • Gość: Tom Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 13:07
              Wiercenie otworów w pniu wygląda na zabieg dość brutalny - i dość kłopotliwy.
              Ja po prostu nacinam skośnie gałązkę o średnicy ok. 10 mm, wpuszczam ją do
              butelki po wodzie mineralnej. Wczoraj zawiesiłe butelkę 0,5 l a dzisiaj
              zabrałem pełną. Sok ma większą gęstość od wody a smak lekko słotkawy. Życzę
              smacznego!
              • piort Re: sok brzozowy 07.04.05, 15:09
                Gość portalu: Tom napisał(a):
                > Ja po prostu nacinam skośnie gałązkę o średnicy ok. 10 mm, wpuszczam ją do
                > butelki po wodzie mineralnej.
                To rozumiem że pobierasz sok z małej brzózki, bo gałązki tych moich są za
                wysoko, gdzieś na 4-rech metrach. Ale sprobuje pobrać z młodych.
                Dziękuję.
                • Gość: Jacek Re: sok brzozowy IP: *.612-15-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 17.04.09, 00:52
                  NIE, POBIERAC SOKU Z MLODYCH BRZOZ BO JE ZABJACIE !

                  SOK MOZNA POBIERAC, TYLKO ZE STARYCH BRZOZ !

                  WIERCAC W NICH OTWOR SKOSNIE, W KIERUNKU ZIEMI, O SREDNICY OD -

                  10 do 15 MM. I WKLADAJAC WEN SANCZEK RORKOWY, ALBO PATYK
                  PRRECIETY W POLOWIE I , WYDRAZONY, W SRODKU, W KSZTALCIE TROJKOTA.

                  I TEZ !

                  POBIERAC SOK Z BRZOZ, O SREDNICY PNIA, NIE MNIEJSZEJ NIZ 20 CM.
                  ODLEGLOSC ... MIEDZY WIELKIM PALCEM ,A KCIUKIEM PRAWEJ REKI POMIAR
                  WYKONANY , NA WYSOKOSCI 60 - 70 CM. OD ZIEMJI !

                  PO POBRANIU SOKU Z A T K A C OTWOR
                  WYWIERCONY ! ! !

                  DOPASOWANYM , KOLKIEM DREWNIANYM ZROBIONYM ,Z DEBOWEGO ALBO

                  BUKOWEGO SUCHEGO SZPUNTA - KOLKA DREWNIANEGO !

                  ( jak sie rozmoczy i rozpecznieje to zatka, szcelnie
                  rane w Brzozie )

                  CHYBA SOBIE TA BRZOZA ZYWICIELKA NA TO ZASLUZYLA CO ? !

                  POBIERANIE SOKU, Z BRZOZY JEST DLA `` NIE SZKODLIWE ``

                  I W OKOLO 15 .20 % ´´´ TOLERANCJNE `´, W STOSUNKU DO JEJ
                  ZDROWIA



                  Pozdrawia Jacek.

                  PS.

                  NIE KALECZYC B E Z M Y S L N I E DRZEW ! ! ! SIEKIERAMI
                  CZY , MOTYKAMI, NOZAMI. MLOTKAMI,

                  I ROBIENIE


                  ´´TZW. saczkow ! TYMI NARZEDZIAMI

                  powoduje ze drzewo, ma rane, ktora goji sie LATAMI, ! ! !

                  A na nastepny rok juz NIE DA TYLE soku, bo choruje , a po okolo

                  3 lat takiego zabjania powolnego


                  U M R Z E ! ! !

                  U W A G A !

                  TA INFORMACJA , JEST SKIEROWANA, DLA MYSLACYCH LUDZI.

                  POLGLOWKI NIECH N I E CZYTAJA JEJ !







                  BO TO JEST ZA TRUDNE DLA ZROZUMIENIA DLA ICH TZW. POLKOLI
                  MYSLENIA - BRAKUJE IM PRZECIEZ ½ MOZGU ! ! !

                    • Gość: cośtamwiem Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.14, 17:44
                      brzoza to gat pionierski w lesie często nawet nie pożądany (szczególnie na siedliskach żyźniejszych gdzie można hodować gat. cenniejsze), jest na tyle żywotna, krótkowieczna i intensywnie obradzająca nasiona że nie ma się co bać ewentualnych szkod dla ekosystemu. otwarte rany są drogą infekcji dla patogenów szczególnie grzybów, nie wiem na ile skuteczną ochroną przed grzybami jest zabijanie ran martwym drewnem które tez się rozłoży i stanowi pożywkę dla grzybów powodujących zgniliznę białą i brunatną, nie chce wprowadzać nikogo w błąd ale pozostawienie otwartej rany może być w skutkach "humanitarniejsze" co pozwala na szybkie gojenie się ran. Nie popadajcie w skrajności i lęki - natura sobie poradzi z nami i mimo nas. mgr inż leśnictwa (wybaczcie brak interpunkcji to pospiech)
        • Gość: mista Re: sok brzozowy IP: 87.204.37.* 07.04.09, 08:28
          Kiedy liście zaczynają się wykształcać z pąków - po prostu
          pobieranie soku staje się technicznie nie możliwe. Sok nie będzie
          wypływał. Dlatego ważne jest aby odpowiednio wcześniej zacząć
          pozyskiwać. Najlepiej odciąć kawałek gałęzi i pod pozostający kikut
          podstawić butelkę......Smacznego.
          • Gość: Luteusz. Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.14, 21:16
            odpowiadam Ci ,że soku nie uzyskasz ani grama, gdy drzewo ma rozwinięte liście. Od 5 lat
            sciągam sok brzozowy i ostrzegam nowicjuszy: nie wolno kaleczyć drzew, które mają mniej
            niż 20 cm średnicy. Następnie głębokość otworu nie powinna przekraczać 3 cm, bo sok jest
            zaraz pod korą , przy wierceniu to widać. Sok brzoza daje tylko 3 tygodnie. Miejsca zranione
            kołkuję koreczkami z brzozy z maścią, zrobione z drzew scinanych. Sok także łatwo pozyskać z pni
            scietych wiosną w lasach. SOK Z BRZOZY OCZYSZCZA ORGANIZM I LECZY POCZĄTKOWE FAZY NOWOTWORU SKÓRY. Ja po uzyskaniu piję świeży do 2 szklanek dziennie, skrapiam włosy i skórę na rękach. Nadmiar soku pasteryzuję ale na pewno traci on wiele wartości.
            W tym roku też zapasteryzuję ale dla próby zrobię sok 1litr i 50 gr. spirytusu. W każdym
            razie, sok swierzy,pasteryzowany czy inaczej zabezpieczany na zimę, trzeba trzymać
            w ciemnym słoiku, w ciemnym miejscu, gdyż światło ,jak w naturze, szybko w chodzi w
            chemiczne zmiany. Brzoza to piekne drzewo, daje sok, korę i drewno na papier.Pozdrawiam.
    • Gość: dr Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 23:54
      Sok brzozowy ma zerowe wlasciwosci lecznicze - to tylko woda z niewielka
      iloscia soli mineralnych. Woda gruntowa wlasciwie. Zamarznieta w pniu odmarza
      wczesna wiosna i przez zjawisko parcia korzeniowego wyciskana w góre pnia, jest
      to jedyny moment w okresie wegetacyjnym gdy w pniu jest nadcisnienie. Ruch wody
      po rozwinieciu lisci wynika z jej transpiracji co tym samym indukuje znaczne
      wartosci podcisnienia w pniu.
      Wiercac dziury w drzewie tworzymy brame dla grzybow ktore skutecznie potrafia
      zniszczyc kazde drzewo. Rane zawsze nalezy zabezpieczyc jakims fungicydem.
      Pozdrawiam wszystkich drzewnych wampirow :-)
      dr

      • Gość: leśnik Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 16:19
        dr jesteś głupi jeśli twierdzisz że sok z brzozy nie ma właściwości
        leczniczych, jeszcze glupsi są ci którzy bez opamiętania kaleczą biedne drzewa
        upuszczając z nich dziesiątki litrów soki a i zostawiają otwarte rany
        pozwalając by z drzewa uchodził sok co jest powodem jego obumarcia, dawniej
        stosowano poprostu metodę że do otworu z którego pozyskano ok5 litrów wody
        wtykano rozrzażony pręt i zalepiano ziemią!!ot i wszystko pozdrawiam i
        przestrzegam przed nierozsądnym kaleczeniem drzew, gdyż na drugi rok nie dadzą
        nam już soku!!
        pozdrawiam
      • Gość: lucjusz Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.14, 21:30
        odpowiadam internaucie "dr". Nie masz racji. Proponuję zrobić próbę : 500 gram soku swieżego,
        postawić w kuchni na kredensie na 3 dni, obok niego tyle samo wody na taki czas. Przed rozpoczęciem badania wypić po pół szklanki z każdego napoju a po 3-ch to samo.Sok bedzię
        przybarwiony i kwaskawy -wyrażna fermentacja a woda zostanie wodą.Jest dowód reakcji przy
        świetle i tlenie przemiany składników , których jest dużo. Robiąc próbę ,jak piszesz ,sok to woda,
        młodą brzozę w sadzilem w grunt z wodą, szybko zmarła a obok wierzba dziś piękne bazie
        daję. A wiec "dr" nie kłam internautów, bo przy takich , ludzie tracą zaufanie do internetu.
    • Gość: olojedyny Re: sok brzozowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 19:51
      Witam.Właśnie wróciłem z butlami soku brzozowego .Pobierany był rurką
      akwarystyczną.Smak bardzo łagodny,prawie niewyczuwalny.Ten w słojach to tylko z
      nazwy jest "sokiem brzozowym".Dla stwierdzenia faktu przydałby sie ktoś o
      zacięciu chemika-laboranta.Wcześniej słyszałem ,że bardziej wydatny smak
      słodkawo-kwaskawy posiada sok z drzew rosnących na piaszczystych wzniesieniach,w
      miejscach suchych i mocno nasłonecznionych.Ciekawy jestem -jak zmieniać się
      będzie jego smak ,zapach i barwa w zależności od warunków w których rośnie
      drzewo?Do pełnych pąków zostało jeszcze troche czasu,tak więc zapewne napiszemy
      to i owo.Co do pasteryzacji-szkoda zabijac naturalne wartości soku.Wszak w
      przyrodzie nic nie jest podgrzewane aż do takiej temperatury.Pozdrawiam.oj
      • Gość: Łukasz Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 18:46
        Dzisiaj naciolem gałązke brzozy i z ciekawości spuściłem z 2 łyki soku. Ów sok
        był lekko słodkawy i miał wręcz obrzydliwy posmak drzewa jakby jakaś żywica, czy
        coś. Spróbowalem z sąsiednich drzewek i to samo, smak ściętego drzewa, nawet
        szklanki bym nie wypił. W porównaniu z kupnym sokiem jest troche mniej słodki i
        ten perfidny aromat! Moze to zależy od miejsca gdzie rośne brzoza? Jutro
        sprubuje gdzie indziej.
          • Gość: leonard Re: sok brzozowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 17:31
            Dziś buszowałem po lesie. Pozyskałem ok. 25 litrów soku z brzozy. Uważam, że
            obecny czas to już za późno. Prawdopodobnie 3-cia dekada marca jest najbardziej
            właściwa do "zbioru". Była to moja pierwsza wyprawa. Do wiecenia używałem
            wiertarki akumulatorowej, wiertło 9,8 mm, wąż przezroczysty 10mm i butelki
            plastykowe po wodzie mineralnej. Drzewa nawiercałem na głębokość ok.2-3cm. Po
            nawierceniu wypływał mętny sok (ok. 20g) a później czyściutki, klarowny, zimny.
            Nie wiem od czego zależy ale z drzew o podobnym wieku rózne były czasy
            napełniania butelek. Rekordowy czas to ok. 15 min butelka 2 litrowa. Z tego
            drzewa ściągnąłem ok. 5 litrów.
            Najważniejsze: był to las przyjaciół.
            Leonard
    • Gość: Wit Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 16:27
      15 lat temu nasadziłem na swojej działce 8 brzóz ponieważ przebywając na
      Ukrainie miałem okazję spróbować napoju z brzozy piłem wówczas właśnie tam
      również kwas chlebowy, są to naprawdę wyjątkowo smaczne i zdrowe napoje. W
      ubiegłm roku odwiedziłem tet kraj i stwierdziłem, że wymienione napoje są tam
      nadal ogólnie dostępne. Obecnie ściągam sok w dużych ilościach i czekam na sms
      od znajomego z UA z przepisem na napój,który przechowuje się cały rok bez
      pastoryzacji, pamiętam, że składnikami są sok,palony jęczmień i coś
      jeszcze...śCIĄGAM nawiercając otwór i podbijając rynienke z blaszki kwasowej
      uzyskuję około 10 litrów, następnie w otwór wbijam centymetrową gałązkę, aby
      uniknąć grzyba, jeśli jest wilgotna pogoda zamalowuję ranę fafbą emulsyjną z
      dodatkim środka grzybobujczego dostępnego w sklepach ogrodniczych.Jeśli ktoś
      ściąga w lesie skuteczne jest zalepienie otworu gumą do żucia lub nawet gliną.
      Nie wiem dlaczego ale sok naturalny po kilku dniach gęstnieje więc te kupne o
      konsystęcji wody są w jakiś sposób przetworzone.Zainteresowanym mogę wysłać
      wspowniany przepis po zapytaniu, adres: garwit@wp.pl
      • Gość: topski Re: sok brzozowy IP: *.efekt.net.pl 01.04.07, 20:09
        Dziś ściąnęliśmy 3 słoiczki soku, ale niestety tylko z jednego drzewa udało sie
        ściągnąć sok przezroczysty. Pozostałe 2 były mętno-zielonkawe. Jak myślicie,
        dlaczego? Miały niestety smak czystej wody, a po przefiltrowaniu przez gazę -
        smak apteki. A tyle się natrudziliśmy...
      • Gość: dominik Re: sok brzozowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 16:44
        Sok brzozowy jest bezbarwną, przeźroczystą cieczą, o słabo wyczuwalnym, ale
        przyjemnym smaku. Zawiera cukry (glukoza i fruktoza) w ilości najczęściej 0,7
        do 0,8%, niekiedy do 2, a nawet 2,5%. Także kwasy organiczne w ilości około 0,1
        do 0,2%, garbniki, oraz mikroelementy (łącznie ok. 0,03 do 0,07%) takie jak
        potas, wapń, żelazo, miedź, fosfor i inne. Nie ma zapachu, ale chłonie wszelkie
        zapachy z otoczenia bardzo "łapczywie", jeszcze w większym stopniu niż mleko. W
        soku znajdują się także witaminy z grupy B, rozpuszczalne w wodzie, ale w
        niewielkich ilościa.Aby jednorazowo zebrać nieco soku brzozowego, można obciąć
        koniec zwisającej gałęzi brzozy i przywiązać do niej butelkę lub inne naczynie.
        Chcąc pozyskać większe ilości soku, należy w pniu drzewa na wysokości ok. 0,5
        m. (najlepiej w praktyce na wysokości naszego kolana) wywiercić otwór. Drewno
        brzozy jest twarde i wiele wiertarek się poddaje, a ponieważ są zasilane prądem
        można próbować wiercić otwory tylko w pobliżu domu. Moim zdaniem najlepiej
        posłużyć się "korbą stolarską", tylko trzeba wcześniej trzon wiertła
        zeszlifować tak, aby pasował do jej uchwytu. Wiertło winno być bardzo ostre,
        najlepiej nowe. Dla otrzymania soku wybieramy brzozy o grubości nie mniejszej
        niż 20 cm, zdrowe, nie rosnące na błotach (w tym wypadku sok będzie zawierał
        mniej substancji rozpuszczalnych z cukrem włącznie). Przed przystąpieniem do
        wiercenia siekierką ostrożnie (aby nie pokaleczyć za bardzo drzewa) usuwamy
        grubą korę na przestrzeni 5 na 5 cm, a następnie pośrodku wiercimy otwór o
        średnicy 1 cm na głębokość 2 do 3 cm (gdy drzewo jest przeznaczone do wycinki w
        ciągu kilku najbliższych lat możemy zwiększyć głębokość wiercenia do 5 cm)
        prostopadle do osi pnia. Ważne jest także usytuowanie otworu względem stron
        świata. Najwięcej soku uzyskamy z otworu skierowanego na północ. Otwór
        wywiercony w brzozie wystarcza na cały okres zbierania soku, w przeciwieństwie
        do klonu, gdzie trzeba codziennie wiercić nowy otwór. W wywiercony otwór
        wciskamy metalową lub plastykową rurkę, której drugi koniec wkładamy do niżej
        ustawionego naczynia. Ja stosowałem 10 cm rurki miedziane (najnowsza literatura
        zaleca stal nierdzewną) oraz wężyki plastykowe dopuszczone do kontaktu z
        żywnością. Wielkość naczynia powinna być dostosowana do ilości wypływającego
        soku. Duże drzewo, rosnące na wilgotnym miejscu może przez noc z jednego otworu
        wylać ponad 2 litry soku, a w ciągu dnia jeszcze więcej. Jak wiadomo, zranione
        drzewo narażone jest na atak grzybów. Dlatego też, wszystkie skaleczenia na
        pniu drzewa szybko smarujemy maścią ogrodniczą. Tak samo uszczelniamy wstawioną
        w otwór rurkę. Naczynie w którym zbiera się sok opróżniamy (w zależności od
        jego wielkości i wydajności otworu) co najmniej raz dziennie. Jeśli chcemy
        przeprowadzić kurację sokiem brzozowym i pić świeży sok, to najlepiej to robić
        trzy razy dziennie. Z jednego drzewa za sezon można otrzymać 100 do 130 i
        więcej litrów soku, po 5 do 6 litrów dziennie. Najwięcej soku daje brzoza
        płacząca. Łatwo można sprawdzić, czy soki już ruszyły - nakłuwamy pień drzewa
        szydłem. Jeśli ukaże się kropla soku - to znak, że można już pobierać
        sok.Medycyna naturalna leczy świeżym sokiem brzozowym podagrę, artretyzm, dnę
        (reumatyzm), szkorbut, obrzęki, anemię po zranieniach, długo nie gojące się
        rany, wrzody różnego pochodzenia, anginę oraz stosuje jako środek moczopędny i
        ogólnie wzmacniający. Zewnętrznie przy egzemach oraz do mycia twarzy przy
        wągrach i plamach. Zaleca się nie przekraczać 3 szklanek soku wypijanego w
        ciągu dnia.

    • Gość: kwasniakos Re: sok brzozowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 18:47
      Wszystko robisz dobrze , ja też ściągam sok z mojej brzózki nie wierciłem jednak tak głęboko i otwór jest około 10mm średnicy przez noc potrafi uzbierać się 2,5 litra soku.Sok wraz z ożywaniem drzewa może smakować trochę inaczej niż woda , ale jest to naturalna właściwość gdyż drzewo pobiera składniki potrzebne do wykształcenia kwiatów i liści.
      A smak kupionego soku jest inny z powodu pasteryzacji i dodawanego kwasu cytrynowego dla konserwacji,dodawane są też soki owocowe.Ja pasteryzując sok w weekach również dodaję kwasek cytrynowy i mogę pić tą żywą wodę zimową porą.
      Nie mylić z wodą brzozową,hehehe.

      Pozdrawiam wszystkich smakoszy soku z brzozy.
    • Gość: bartyek Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 11:45
      Też spuszczam sok z brzozy około 25-letniej ,ma on posmak wody.Może z wegetacją
      ten smak się zmieni.Ktoś twierdzi że sok nie ma właściwości
      leczniczych,to czysta bzdura dawno był stosowany w medycynie ludowej
      nawet w czasie wojny partyzanci rozlokowani w lasach pili go
      wraz z kapustą surową do leczenia szkorbutu.
      Dzisiaj jest też zalecany przez medycynę nie konwencjonalną dla poprawy
      pracy nerek,jelit oraz wzmacniania całego organizmu.
      Spuszczanie przez gałązkę uważam za bardzo humanitarne rozwiązanie.
      Pozd. wszystkich zainteresowanych. tematem.
    • Gość: Ин A na przyszlość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:38
      Brzozy nie muszą być młode. jeśli brakuje smaku to warto pozostawić sok w
      lodówce na kilko dni, a później dodać odrobinę cukru. Ten pasteryzowany sok w
      sklepie nic nie warty. Można kupić witaminy - będzie taniej. W Polsce nawet nie
      widziałam soku czystego bez dodawania soku jabłkowego. Nie niem skąd ta cena..
      na Białorusi sok brzozowy kosztuje wprawie nic. Świeży sok można zamrozić i
      używać w celach kosmetycznych lub zrobić kwas.. dodać kawałek czarnego chleba,
      troszeczku rodzinek i pozostawić na kilko dni w chłodnym miejscu.
    • Gość: JACEK Re: sok brzozowy IP: *.612-15-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 17.04.09, 00:08
      Wszystko jest chyba dobrze.

      Musi Pan sciagac sok z brzozy o, jeszcze nie rozwinietych listkach.
      O srednicy pnia przynajmiej 20 cm. na wysokosci 70 cm. od ziemi.
      Srednica rurki jest dobra glebokosc jest, okolo tez O.K.

      Natomiast sa gatunki brzoz, slabo wytwarzajacych sok ,najlepsze
      sa te co maja dugo i smukle zwisajace, kalezie jak np wiezby
      placzace.

      Sok brzozowy sie rozni samaku, w zaleznosci od gleby na ktorej
      rosna brzozy, od smaku prawie zadnego, do smaku lekko slodkiego -
      Zas , kwaskowatosc soku oznacza ze on slabo sfermentowal, bo w
      nim jest cukier, a bakterje drozdzae juz zadzialaly

      Zas zepsuty sok brzozowy jest bardzo kwasny !

      Sok brzozowy ma w swym skladzie cukier, zwany Xsylolitem .


      Z odparowania - odptowania jego, z okolo 1 l soku mozna dostac
      okolo,
      od 0.5 do 1 dkg. tego cukru.

      Byl on zyciowym wprost napojem w dawnym ZSSR w czasie II Wojny
      Swiatowej.

      W Stalingradzie karmiono nim po przegotowaniu niemowlakin i
      rannych ludzi.
      Teraz sie go tez duzo pije, na Ukraine i w Finlandji.

      W szwecji skad pisze picie siku z brzozy to zabobon i
      ciemnota ! ! !

      Ja pije i polecam bo ma duzo mineralow i dziala BARDZO bobrze na
      nerki. jelita.


      I na ostatek . Jak Pan wydobedzie, z brzozy sok to PROSZE
      zaszpuntowac otwor, w tej Brzozie sokodajnej, koleczkiem z suchego
      drewna najlepiej debu czy buku, gdyz zasluguje na ta brzoza , na
      w ramach podziekowania za sok . Zatkac jej rane !

      Brzoza ta moze, Panu moze dac wiecej nawet, niz 10 L. soku na
      dobe .


      Jak Pan chcialby wiecej wiedziec odemnie to prosze pisac na e-mail

      jacekspo@hotmail.com


      Pozdrawiam Rodaka.

      Jacek
    • Gość: kodeks_wykroczen Re: sok brzozowy IP: *.2-0.pl 10.05.10, 10:24
      Art. 153 kodkesu wykroczeń:
      Kto w nie należącym do niego lesie:
      1) wydobywa żywicę lub sok brzozowy, obrywa szyszki, zdziera
      korę, nacina drzewo lub w inny sposób je uszkadza,
      (...)
      podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany.
      Jeżeli czyn godzi w mienie osoby najbliższej, ściganie następuje na
      żadanie pokrzywdzonego.
    • Gość: DOŚWIADCZONY. Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 20:53
      JA WSZYSTKO UNOWOCZEŚNIŁEM. W CIĄGU 2 GODZIN MAM OKOŁO 5 LITRÓW SOKU.WIERCENIE OTWORU NIE GŁĘBIEJ JAK 5 CM.WSZELKIE RURKI METALOWE SĄ , DO NICZEGO, BO SOK PRZECIEKA (SACZY SIĘ OBOK).OKRES POBIERANIA SOKU BRZOZY TO 3
      TYGODNIE.2 TYGODNIE PÓZNIEJ SOK MOŻNA POZYSKIWAĆ NA WYBRZEŻU W STOSUNKU DO CZĘŚCI POŁUDNIOWEJ POLSKI.bRZOZA NIE MOŻE MIEĆ MNIEJ JAK 20 CM. ŚREDNICY.PO POPBRANIU SOKU, OTWÓR MUSIMY ZAMKNĄĆ BY NIEPOTRZEBNIE WYCIAKAŁ POTRZEBNY
      DRZEWU SOK.POZDRAWIAM.
        • Gość: bibuła Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.11, 23:22
          Wyjątkowo nierozważne jest ucinanie gałązki w celu otrzymania soku z brzozy.Nawiercone miejsce czopujemy w celu zasklepienia się rany,a co robicie z uciętą gałązką?Zawiązujecie ja na pętelkę?W jaki sposób zabezpieczacie drzewo przed wyciekaniem soku?Utnij sobie jeden z drugim palec i zobaczysz czy ci odrośnie i jak będzie się goił.
      • Gość: LUTEUSZ. Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.14, 22:07
        PODPOWIADAM WSZYSTKIM, BY NIE SZKODZIĆ DRZEWOM BRZOZOWYM. PRZY POBIERANIU SOKU Z BRZOZY ,NIE STOSUJĘ, BLASZEK, RUREK ITP. W TYM ROKU NA NASTĘPNY, PRZYGOTOWUJĘ TZW. SACZKI (TO MOJA NAZWA) , KTÓRE SĄ Z DREWNA GAŁĘZI , DĘBU, ALBO ORZECHA LUB BRZOZY O ŚREDNICY DO 2 CM I DŁUGOŚCI 8-10 CM. OTWÓR WIERCĘ NA
        2 CM GŁĘBOKOŚCI POD KORĘ I ŚREDNICY TEŻ 2 CM. SACZEK MA PRZEWIERCONY OTWÓR 4-6 MM W ZDŁUŻ I LEKKO ZAOSTRZONY KONIEC WEJŚCIOWY. W BIJAM SĄCZĘK TAK BY BOKIEM NIE WYPŁYNĘŁA KROPLA SOKU. NA SACZKU PODWIESZAM SŁOICZEK. PO ZAKOŃCZENIU I WYJĘCIU
        SACZKA , OTWÓR KORKUJĘ , WCZEŚNIEJ PRZYGOTOWANYM KORECZEK, KTÓRY SMARUJĘ
        MAŚCIĄ OGRODNICZĄ.W JEDNEJ BRZOZIE, TYLKO JEDEN OTWÓR.POZDRAWIAM.
    • Gość: Ignacy Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 15:10
      Witaj sok z brzozy najlepiej jest pozyskać w czasie od polowy marca max do połowy kwietnia kiedy drzewo jeszcze nie wypusciło małych listków.W tym przedziale marzec kwiecien drzewo ciagnie do gałezi na góre bardzo dużo wody z tąd najlepszy okres na zbiór wody.Najlepsza metoda dla człowieka jak i dla drzewa aby jak najmniej cierpiało jest wywiercenie otworu wiertłem dł.ok 10cm wczesniej sciesaj troche kory tylko nie za duzo zeby nie ranic niepotrzebnie drzewa nastepnie wezyk i zalepic plastelina do okolola dokladnie.Zostaw na noc butelke najlepiej 5L bo w czasie 12 godz na pewno bedzie 5L.Kiedy zakonczysz zbiorke wody wyciesaj ze zdrowej leszczyny długi kołek na okolo 10cm i wbij go w miejsce wieerconego otworu aby zatrzymac wyciek -niepotrzebny wyciek To tyle jesli chodzi o wode -zbiór .Woda sama w sobie w lodówce bedzie stac okolo tygodnia warto wiec pic ja szybko.Jezeli zbiór wody bedzie dokonywany po wypuszczeniu lisci woda bedzie juz kwasna slodka nie za bardzo do p[icia .
    • Gość: Ignacy Re: sok brzozowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 15:14
      Witaj sok z brzozy najlepiej jest pozyskać w czasie od polowy marca max do połowy kwietnia kiedy drzewo jeszcze nie wypusciło małych listków.W tym przedziale marzec kwiecien drzewo ciagnie do gałezi na góre bardzo dużo wody z tąd najlepszy okres na zbiór wody.Najlepsza metoda dla człowieka jak i dla drzewa aby jak najmniej cierpiało jest wywiercenie otworu wiertłem dł.ok 10cm wczesniej sciesaj troche kory tylko nie za duzo zeby nie ranic niepotrzebnie drzewa nastepnie wezyk i zalepic plastelina do okolola dokladnie.Zostaw na noc butelke najlepiej 5L bo w czasie 12 godz na pewno bedzie 5L.Kiedy zakonczysz zbiorke wody wyciesaj ze zdrowej leszczyny długi kołek na okolo 10cm i wbij go w miejsce wieerconego otworu aby zatrzymac wyciek -niepotrzebny wyciek To tyle jesli chodzi o wode -zbiór .Woda sama w sobie w lodówce bedzie stac okolo tygodnia warto wiec pic ja szybko.Jezeli zbiór wody bedzie dokonywany po wypuszczeniu lisci woda bedzie juz kwasna slodka nie za bardzo do p[icia . Najlepiej sciagac sok z duzych drzew w małych brzozach jest jej mało
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka