Dodaj do ulubionych

Galaretka....

13.10.11, 17:31
Witam,
Oto co mam:
Męża z połamaną (jak już, to solidnie!) nogą,
Żelatynę spożywczą,
cukier,
owoce pigwowca,
wodę,
dobre chęci,
wątpliwości.
Chcę zrobić galaretkę owocową, potem wkroić świeże owoce.
Na kupnej galaretce (z barwnikami, ulepszaczami itd) jest napisane, by NIE GOTOWAĆ tylko wrzucić do gorącej wody.
Zaś na żelatynie napisane jest, BY ZAGOTOWAĆ ją.
No to co jam mam zrobić, by moja galaretka nie uszkodziła kochanemu mężowi przewodu pokarmowego? Jak przyrządzić galaretkę?

Proszę pilnie o odpowiedź. Mimo, że przed nami jeszcze 11 tygodni... Pierwszy już ZA nami :-).
Żyra
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Galaretka.... 13.10.11, 18:02
      nie dawaj mu wrzątku, ostudź :)
      • zyrafa46 Re: Galaretka.... 13.10.11, 18:26


        Przepraszam,
        Pytałam poważnie.
        • Gość: x Re: Galaretka.... IP: *.barn.cable.virginmedia.com 13.10.11, 19:01
          Nigdy nie czytałam instrukcji na żelatynie, przygotowuję ja tak, jak mnie nauczono w domu: do kubka sypię żelatynę, powiedzmy 1/4 kubka, dolewam wrzątku gdzieś do połowy objętości, tylko tyle, żeby żelatyna miała szansę się rozpuścić (to porcja na jakiś 1l galaretki ) odstawiam to na 5 min., po tym czasie dokładnie, dość długo mieszam, dodaję do reszty (soku owocowego, bulionu czy co tam robię) i już. Wolę żelatynę w proszku niż w listkach, bo łatwiej się rozpuszcza. Nigdy nie gotowałam i zawsze wychodzi :)
          • zyrafa46 Re: Galaretka.... 13.10.11, 20:06
            Twój przepis mi odpowiada.
            Jest prosty.
            Gotowanie mnie trochę martwiło, bo żelatyna jest białkiem...
            Bałam się co z tego wyniknie.
            Dziękuję
    • Gość: miu Re: Galaretka.... IP: *.play-internet.pl 13.10.11, 19:09
      1. Zrob zelatyne z gotowaniem w jednym naczyniu,
      2. Odzielnie zrob galaretke bez gotowania.
      3. Gdy rozpuszczona zelatyna troche przestygnie zmieszaj plyny, dodaj owoce i juz.
      Uzylabym mniej wody niz wynika z polaczonych przepisow, bo dodajesz owoce.
      • zyrafa46 Re: Galaretka.... 13.10.11, 20:08
        Miu,
        Twojego przepisu nie za bardzo zrozumiałam.
        Jednak dziękuję Ci za trud.
        Gdy wreszcie zrobię tę galaretkę to może przyjdzie i to zrozumienie w temacie :-).
        • Gość: miu Re: Galaretka.... IP: *.play-internet.pl 13.10.11, 21:51
          Aaaaa, to ja zle zrozumialam, ze masz i galaretke kupna, i zelatyne, i owoce. Tymczasem masz tylko dwa skladniki: zelatyne + owoce i chesz zrobic galaretke z tychze owocow i w dodatku chcesz je wkroic do galaretki. :D

          Niestety, z duzej czesci owocow trzeba zrobic wywar, gdy otrzymasz smak jaki chcesz (ale tak naprawde musi byc o wiele bardziej intensywny, bo chlod neutralizuje smaki) dodajesz zelatyne wg przepisu z jej opakowania i wkrajasz reszte owocow. Nie wiem tylko czy pigwa sie nadaje na galaretke, bo jak wiadomo niektore owoce rozpuszczaja zelatyne.
          • roseanne Re: Galaretka.... 13.10.11, 21:57
            rozpuszczaja kiwi i ananas, po sparzeniu sa juz bezpieczne
          • zyrafa46 Re: Galaretka.... 15.10.11, 14:41
            Mam pigwowca, nie pigwę. On ma OGROM smaku.
            Wreszcie zrobiłam galaretkę.
            Na razie tak:
            Namoczyłam proszek żelatynowy (tyle dni, le trwa dyskusja, siedział w lodówce).
            "Namok" stężał przez te kilka dni. Do bardzo stężonego wywaru z pigwowca dodałam "namok", trochę podgrzałam by wszystko się rozpuściło i wymieszało.
            Teraz całość stoi w chłodziarce (prawidłowa nazwa lodówki):-).
            Czekam niecierpliwie.
            Rozgotowane z cukrem owoce, pycha. Chory - zachwycony.
            Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
            Jakoś niektórych potraw nie gotuję.
            Dziś pierwszy raz zrobię golonkę. Jakoś nie mogłam doczekać się na zamówione nóżki. Tych zresztą też nigdy nie robiłam...
    • roseanne Re: Galaretka.... 13.10.11, 21:14
      zelatyna zelatynie nie rowna, bywaja takie co sie zostawia do napecznienia w odrobinie zimnej wody i miesza z gorocym plynem, bywaja do podgrzania i do zagotowanie rowniez, wiec najlepiej tu sie kierowac instrukcja na opakowaniu
      srednio opakowanie jest na pol litra plynu, jesli chcesz zachowac jak najwiecej wartosci spozywczych owocow to przygotuj baze zelatynowe w 1/2 szklanki wody a reszte po ostudzeniu, przed scieciem wymieszaj z przecierem owocowym, sokiem,
      mozesz przygotowac tez bezposrednio z kompotu, rozpuszczajac w goracym , bez dodatkowej wody

      z pigwy nie robilam, ale truskawki ,zelatyna, przecier jablkowy, maliny - bardzo czesto - moja dziecina ma uczulenie na sztuczne barwniki, a galaretki bardzo lubi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka