Dodaj do ulubionych

Parrusalda

23.06.04, 14:32
Takie wyczytałem i się zdecydować nie mogę, bo podobne... anchois korci...

Parrusalda - będzie ze świeżego dorsza
składniki:
500 g suszonego dorsza
600 g ziemniaków
500 g porow
2 zabki czosnku
4 lyzki oleju
1 marchewka
1 czerwona papryka
1,5 l wody sól

1. Suszonego dorsza włożyć do garnka z zimną, przegotowaną wodą. Moczyć przez
12 godz. Przed gotowaniem zdjąć skórę, usunąć ości, podzielić na płaty.
Umyć pod bieżącą wodą i pokroić w kostkę wielkości 3 cm.

2. Jarzyny dołladnie umyć. Pory pokroić na kawałki dlugości 5 cm. Paprykę
przeciąć na pół, wyjąć gniazdo nasienne i pokroić na paski. Marchewkę pokroić
w małą kostkę, a ziemniaki w kostkę wielkości 3 cm. Czosnek obrać.

3. W garnku zagotować wodę, wrzucić pory, marchewkę i paprykę. Dodać 2 łyżki
oleju, posolić i gotować na małym ogniu pod przykryciem 15 min.

4. Do gotujących się jarzyn włożyć dorsza i ziemniaki. Gotować na małym ogniu
następne 15 min.

5. Na pozostałym oleju usmażyć czosnek na złoty kolor. Dodać do zupy i gotować
pod przykryciem jeszcze 5 min.

6. Porrusalde podawać od razu na ogrzanych talerzach. (Powinna być dość gęsta,
a jarzyny nie powinny być rozgotowane.)


Albo takie coś:

Składniki:
4 porcje:
- duży filet z dorsza
- puszka anchois
- kilka gałązek rozmarynu (lub 2 łyżki suszonego)
- 3 łyżki soku z cytryny
- 2 cebule
- ząbek czosnku
- 6 łyżek oleju
- łyżka przecieru pomidorowego
- duży słoik (80 dag) pomidorów w zalewie
- sól
- pieprz
- pieprz cayenne
- sproszkowana słodka papryka
- cukier


Wykonanie:
Zacznij od przygotowania ryby: umyj ją, skrop sokiem z cytryny i oprósz
pieprzem. Czubkiem noża zrób w niej nacięcia, wsuń w nie fileciki anchois i
listki rozmarynu. Pozostałym rozmarynem posyp rybę i odstaw pod przykryciem w
chłodne miejsce. Czosnek i cebulę obierz - cebulę drobno pokrój, a czosnek
rozetrzyj. Następnie rozgrzej na dużej patelni 4 łyżki oliwy i zeszklij na
niej cebulę. Potem dodaj czosnek, przecier pomidorowy i łyżkę słodkiej
papryki. Pomidory osącz na sicie z zalewy, wymieszaj drewnianą łyżką z cebulą
i dodatkami. Dopraw solą, 1/2 łyżeczki cukru, pieprzem cayenne - tak
przygotowane podgrzewaj bez przykrycia 20 min. Sos pomidorowy przelej do
płaskiej foremki. Połóż lekko osoloną rybę, skrop ją olejem, wstaw do
piekarnika o temp. 200°C i piecz 20-25 minut. Następnie foremkę z rybą
przełóż wyżej i piecz jeszcze 5-10 minut.

Ten drugi nęci mocniej!
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: Parrusalda 23.06.04, 14:57
      Wszystko pięknie, ale po co ten por?! ;-)
      • baky Re: Parrusalda 23.06.04, 15:08
        hania55 napisała:

        > Wszystko pięknie, ale po co ten por?! ;-)

        By było porniej. Haniu! A cóż to za "porofobia"?!
        Ja tam do pora (jak jest pora) nic nie mam, choć i tak zdecydowałem się na ten
        drugi przepisik... Nie wiem tylko czy dzisiaj zdążę kupić wszystko... Obaczym.
        Anchois!!! Ha!
        • hania55 Re: Parrusalda 23.06.04, 16:00
          Ano nie ma ludzi bez wad, stąd u mnie porofobia ;-)
    • brunosch Re: Parrusalda 23.06.04, 15:25
      Co do tego anszułasa - mam wrażenie, że zbyt wielkie materii pomieszanie - bo i
      cebula i czosnek, i papryka i anchois, a do tego rozmaryn - może dać
      niezamierzony dysonans poznawczy.
      Bo widzisz - zrobiłbym to koncentrując się na jednym smaku - na anszułasie.
      Dorsz skropiony cytryną, popieprzony, posolony i naszpikowany (gęsto!)
      anchoisami. Niech leży.
      Następnie oprószony mąką usmażony na złoto w czasie, gdy w rondlu dochodzi sos
      śmietanowy + ziele angielskie i świeży pieprz + możliwość dodania kaparów i jak
      zostało - to anchois.
      I teraz można podyskutować - czy rybę podajemy tylko polaną sosem z młodymi
      pyrami, czy oblewamy i wpuszczamy na chwilę do piekarnika, żeby zapiekło się z
      góry.
      Hmm?
      • baky Re: Parrusalda 23.06.04, 15:35
        brunosch napisał:
        > I teraz można podyskutować - czy rybę podajemy tylko polaną sosem z młodymi
        > pyrami, czy oblewamy i wpuszczamy na chwilę do piekarnika, żeby zapiekło się
        z góry.
        > Hmm?
        Ty, to masz Szanowny głowę!!! Dobrze, że mi to uświadomiłeś, bom bezkrytycznie
        podszedł do sprawy!!! Pomysł zacny bardzo!

        Myślę... tak mi się wydaje, że lepiej będzie od razu, bez zapiekania. Niech to
        jednak nie będzie przesuszone. Ta szczególna troska, to o anszuła.
        No nie wiem, zabiłeś mi klina...
        • brunosch Re: Parrusalda 23.06.04, 15:41
          Myślę... tak mi się wydaje, że lepiej będzie od razu, bez zapiekania. Niech to
          > jednak nie będzie przesuszone.
          Masz rację - dorsz lubi wywinąć numer i zrobić się łykowaty, jak się go za
          długo smaży. A więc - szybko w oleju na złoto, sos aromatyczny i już. Cała
          reszta delikatna żeby nie stłumiło smaku anchois.
          • baky Re: Parrusalda 23.06.04, 15:57
            Ot i tak uczynię, jak radzisz!!!

            Zastanawiam się tylko, czy w taki duży płat, nie można by zawinąć (bez
            szpikowania - te płaty przecie dość cienkie, a powierzchna u nich spora!)
            poprostu anszuły i wtedy taką "roladę", a najlepiej dwie, czy trzy :O)) zapiec?
            Tyle, że w tym wypadku, bez podsmażania. I na to sosik Panie teges...
            • baky PS. 23.06.04, 16:00
              No i ciekawym, jak by się tu czosneczek znalazł... A może nie kombinować?
              • brunosch Re: PS. 23.06.04, 16:03
                nie kombinuj z czosnkiem, bo to istota dominująca tak jak anchois, może dojść
                do scysji.
                • baky Re: PS. 23.06.04, 16:19
                  brunosch napisał:

                  > nie kombinuj z czosnkiem, bo to istota dominująca tak jak anchois, może dojść
                  > do scysji.

                  Święta racja! Niech one dominują!
                  A oliweczka? :O))

                  Ostatnio się przejechałem na oliwkach. Zrobiłem coś "a'la grecką" i cholera, za
                  dużo ich dałem. Goryczka była zabójcza!
            • brunosch awangarda 23.06.04, 16:02
              mi chodzi po głowie: a może zrolować rybencję, ale wzdłuż? W środek anszułazy,
              nitką dookoła i zrobić takiego "węgorza". Kroić potem na odpowiednie odcinki.
              Oczywiście kilka węgorzy nikomu by nie zaszkodziło...
              • baky Re: awangarda 23.06.04, 16:11
                brunosch napisał:

                > mi chodzi po głowie: a może zrolować rybencję, ale wzdłuż? W środek
                anszułazy, nitką dookoła i zrobić takiego "węgorza". Kroić potem na odpowiednie
                odcinki.

                Myślę, że na zimno było by to pyszne. Jest tylko jeden problemik... Te lilety
                kończą się baaardzo cienko - no, chiba, żeby go podwinąć do środka?

                > Oczywiście kilka węgorzy nikomu by nie zaszkodziło...

                Ba!

                Ja myślałem o takich krótszych "gołąbko-krykiecikach".
                hihi...haha... A jakby zrobić w kapuście, jak gołąbki?
                • borgia1 Re: awangarda 23.06.04, 17:08
                  Kiedyś u koleżanki jadłam rybę w sosie puttanesca - zaj...sta. Podobno to
                  brzydkie słowo... Ale ryba wspaniała, a sos jak widać nie tylko do spaghetti.
                  Mam przepis w książce, ale książka jest na wychodnym... Jak wróci to mogę
                  wklepać. Wdzięczna jestem za poruszenie tematu, bo mi się o niej przypomniało.
                  • Gość: Marghe_72 Re: awangarda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.04, 22:38
                    Puttana to panienka lekkich obyczajów:) ale nieco dosadniej
                    M.
                  • brunosch sos 24.06.04, 09:04
                    Na czym polega ten rozwiązły sos?
              • baky Rybeńki w rybce 24.06.04, 09:13
                Zrobiłem... Zrobiłem wczoraj! P-O-E-ZJA!
                Wedle założeń. Były to "krokieciki" długości 20 cm (cztery) z dwóch płatów
                (filetów). Słoiczek anszułów do tego poszedł. Dałem tylko (korciło mnie i już)
                startą goudę - ciutkę, do środka. A do tego banalny "sos" - śmietana + przecier
                pomidorowy, na łagodnie doprawione. Pietrucha na górę i wio!!!

                Bruno! Zrób po swojemu. To genialne zestawienie, te rybeńki w rybce! Nie
                pożałujesz :O))

                Aaaa, podsmażyłem ciutkę najsampierw (w panierce), po czym zapiekłem.
                • brunosch Re: Rybeńki w rybce 24.06.04, 09:16
                  A czego można żałować, jeśli Wielki Kawał Ryby ma charakter anszułaza?
                  To jeden z TYCH smaków, które się nie przejedzą.
                  • ka2 Re: Rybeńki w rybce 24.06.04, 09:46
                    brunosch napisał:

                    > To jeden z TYCH smaków, które się nie przejedzą.

                    no ja nie wiem, raz w życiu jadłam anchois no i nie wiem czy się drugi zdecyduję
                    a zaznaczyć muszę, że ja z tych wszyskojedząch, i marchewkę lubię i golonkę do
                    piwa i ozora i tatara
                    ale anchois ( i tiramisu :) no się nie tknę

    • Gość: Marghe_72 Re: Puttanesca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 13:47
    • Gość: Marghe_72 Re: Puttanesca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 13:51
      za szybko wysłałam:(
      oliwki czarne, pomidory, achois, czosnek, oliwa, capary , papryczka chilli
      (niekoniecznie), natka
      wot i zdrozny sos:)
      • baky Re: Puttanesca :O)) 24.06.04, 13:55
        Gość portalu: Marghe_72 napisał(a):

        > za szybko wysłałam:(
        > oliwki czarne, pomidory, achois, czosnek, oliwa, capary , papryczka chilli
        > (niekoniecznie), natka
        > wot i zdrozny sos:)

        Oj! Piękny! Piękny sosik! Robię w łikend!!!
        • Gość: Marghe_72 Re: Puttanesca :O)) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 13:59
          pomidory mogą byc piuszkowe - pelati, albo swieze
          m.
          • baky Re: Puttanesca :O)) 24.06.04, 14:04
            Gość portalu: Marghe_72 napisał(a):

            > pomidory mogą byc piuszkowe - pelati, albo swieze
            > m.

            Ostatnio kupowałem puszkowe (rozdrobnione i z bazylią) - baaaaardzo mi
            smakowały. Nadadzą się? Chyba powinny...
      • brunosch Re: Puttanesca 24.06.04, 13:59
        Gość portalu: Marghe_72 napisał(a):

        > za szybko wysłałam:(
        > oliwki czarne, pomidory, achois, czosnek, oliwa, capary , papryczka chilli
        > (niekoniecznie),*) natka
        > wot i zdrozny sos:)

        ---
        papryczka chilli - koniecznie!
        • Gość: Marghe_72 Re: Puttanesca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 14:07
          Koniecznie to do Arrabbiaty:)

          Pomidory z bazylią.. ja bym dała bez bazyli, ale to kwestia gustu:) jak zwykle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka