Dodaj do ulubionych

problem z mąką

07.02.07, 13:37
nie jem mięsa już od jakiegoś czasu, ale widzę, że wpadlam w "mączną"
pułapkę, która niestety odbija się na moich biodrach :] I tak, mimo
uprawianego sportu, przyczepiły się do mnie 2kg i tak mnie kochają, że nie
mogę ich pozbyć :) Wydaje mi się, że jem przede wszystkim za dużo pieczywa.
Ostatnio ograniczyłam je tylko do kanapek na śniadanie, na kolację jem zupy
jarzynowe ale jakoś słabo mi to chudnięcie idzie.
Jak Wy sobie radzicie? Jecie w ogóle rzeczy z mąki czy udało się Wam z nich
zrezygnować/ograniczyć?
Obserwuj wątek
      • misiu-1 Sygnaturka, b***bak!!!!! 07.02.07, 17:16
        b***bak napisał:

        > dieta z dominującym udzialem chleba czy kasz wcale nie jest tucząca

        Dieta z dominujacym udziałem chleba jest jak najbardziej tucząca. Chleb należy
        do produktów wysokokalorycznych i o wysokim indeksie glikemicznym. Nie na darmo
        świnki karmione ziarnem potrzebują ledwie pół roku, aby osiągnąć 100kg.

        > poniżej pare linków z forum

        To b***bacze linki. Bez wartości.

        "Dieta wegetariańska i vegańska są odpowiednie dla zdrowia w każdej fazie
        życia: od okresu ciąży przez okres niemowlęctwa , dojrzewania aż do starości."

        PRAWIDŁOWO ZBILANSOWANA, b***baczku. Zapomniałeś o tym kluczowym stwierdzeniu.
        Pół prawdy to całe kłamstwo.

        > stanowiska stowarzyszeń dietetyków USA i Kanady: ktorego wiekszośc członków
        > jada mięso

        Co jest najlepszym dowodem, jaką dietę uznają za najodpowiedniejszą.
        • rd1993 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 07.02.07, 18:21
          misiu-1 napisał:
          > Dieta z dominujacym udziałem chleba jest jak najbardziej tucząca. Chleb należy
          > do produktów wysokokalorycznych i o wysokim indeksie glikemicznym. Nie na darmo
          >
          > świnki karmione ziarnem potrzebują ledwie pół roku, aby osiągnąć 100kg.

          jak zwykle wybiórczo traktujesz temat michu
          sprowadzasz chleb i ziarna do wspólnego mianownika
          samymi ziarenkami bez drożdży(które są w chlebie) nie da sie utuczyć
          poza tym znowu zapomniałes o błonniku którego pełno w pełnym ziarnie
          a brak w chlebie
          a jak (nawet Ty) wiesz - błonnik wspomaga trawienie


          a świnki w dawnej tradycyjnej chodowli były tuczone znacznie dłużej niż pół roku
          mimo że żywiono je ziarnem
          to współczesne kretyńskie sposoby chodowlane maja mnustwo "wyszukanych"
          i "pomysłowych" sposobów na błyskawiczne utuczenie zwierza
          dając im pasze mix nie tylko ziaren ale jakiś wspomagaczy które nie są dla nich
          naturalne
          między innymi dlatego tyją w takim tempie

          • misiu-1 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 07.02.07, 19:54
            rd1993 napisała:

            > jak zwykle wybiórczo traktujesz temat michu
            > sprowadzasz chleb i ziarna do wspólnego mianownika
            > samymi ziarenkami bez drożdży(które są w chlebie) nie da sie utuczyć

            ROTFL
            Coraz więcej rozrywki mi dostarczasz. Bez drożdży nie da się utuczyć, a herbata
            robi się słodka od mieszania. Uśmiałem się jak pszczoła. :-)

            > poza tym znowu zapomniałes o błonniku którego pełno w pełnym ziarnie
            > a brak w chlebie a jak (nawet Ty) wiesz - błonnik wspomaga trawienie

            Wręcz przeciwnie - błonnik upośledza wchłanianie. On tylko zwiększa objętość
            mas kałowych i poprawia perystaltykę jelit. Myślenie stereotypami niekoniecznie
            prowadzi do prawidłowych wniosków.

            > a świnki w dawnej tradycyjnej chodowli były tuczone znacznie dłużej niż pół
            > roku mimo że żywiono je ziarnem

            Kiedyś pasza składała się głownie ze zboża i ziemniaków, a zaletą świńskiej
            tuszy była gruba okrywa tłuszczowa. Dziś jest inaczej.

            > to współczesne kretyńskie sposoby chodowlane maja mnustwo "wyszukanych"
            > i "pomysłowych" sposobów na błyskawiczne utuczenie zwierza
            > dając im pasze mix nie tylko ziaren ale jakiś wspomagaczy które nie są dla
            > nich naturalne między innymi dlatego tyją w takim tempie

            Nie ma żadnych wpomagaczy, tylko odpowiedni skład paszy. Wciąż z przewagą
            węglowodanów. Zboże, śruta sojowa i rzepakowa + niewielki (rzędu kilkunastu %)
            dodatek mieszanek uzupełniających zawierających białko i mikroelementy.
            • rd1993 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 07.02.07, 20:36
              Twoje "znawstwo" i "spectwo"
              w dziedzinach na temat których sie wymądrzasz
              wymusza pozostawienie Twojego postu bez komentarza........

              najgorsze że Ty chyba wierzysz w BZDURY które wypisujesz

              • misiu-1 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 07.02.07, 21:36
                rd1993 napisała:

                > najgorsze że Ty chyba wierzysz w BZDURY które wypisujesz

                Jak zwykle w twoich wypowiedziach ignorancja rywalizuje z bezczelnością.
                Bo, oczywiście, co jest tą bzdurą, nie jesteś w stanie wskazać, prawda?
                • rd1993 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 07.02.07, 22:27
                  i znowu prosisz sie żeby odpowiedzieć Ci Twoimi własnymi słowami

                  > Jak zwykle w twoich wypowiedziach ignorancja rywalizuje z bezczelnością.
                  > Bo, oczywiście, co jest tą bzdurą, nie jesteś w stanie wskazać, prawda?

                  bo "bezczelność" to Twój maniakalny byt na forum
                  i KAŻDA niemal (z bardzo małymi wyjątkami) wypowiedz

                  "ignorancja" objawia sie w wyrywkowym traktowaniu wiedzy
                  z której nie potrafisz korzystać - raczej interpretować

                  "bzdurą" są "fakty" które podajesz i nielogiczne "argumenty" których urzywasz
                  tak bardzo nielogiczne że właściwie nie ma z czym polemizować

                  >prawda ?

                  (taa... jasne - odpiszesz "nie - nie prawda" bla bla bla i tak w kółko
                  a najgorsze że to Cie kręci, ale każdy ma swoje podniety... )
                  • misiu-1 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 07.02.07, 22:55
                    rd1993 napisała:

                    > i znowu prosisz sie żeby odpowiedzieć Ci Twoimi własnymi słowami
                    >
                    > > Jak zwykle w twoich wypowiedziach ignorancja rywalizuje z bezczelnością.
                    > > Bo, oczywiście, co jest tą bzdurą, nie jesteś w stanie wskazać, prawda?
                    >
                    > bo "bezczelność" to Twój maniakalny byt na forum
                    > i KAŻDA niemal (z bardzo małymi wyjątkami) wypowiedz

                    Bo bezczelnością jest wykazywanie kłamstw wege-propagandy, prawda?
                    Bezczelnością jest domaganie się od ciebie rzeczowej argumentacji, odnoszenia
                    się do meritum, zamiast wycieczek osobistych etc.

                    > "ignorancja" objawia sie w wyrywkowym traktowaniu wiedzy
                    > z której nie potrafisz korzystać - raczej interpretować

                    Żałosne pustosłowie. Ogólniki bez śladu argumentacji. Bełkot innymi słowy.

                    > "bzdurą" są "fakty" które podajesz i nielogiczne "argumenty" których urzywasz
                    > tak bardzo nielogiczne że właściwie nie ma z czym polemizować

                    Wydaje ci się, że potokiem słów zalejesz swoją organiczną niezdolność do
                    polemiki? Przeraźliwa pustka twoich wypowiedzi jest oczywista dla każdego
                    myślącego człowieka.

                    > (taa... jasne - odpiszesz "nie - nie prawda" bla bla bla i tak w kółko
                    > a najgorsze że to Cie kręci, ale każdy ma swoje podniety... )

                    Bardzo ładnie streściłaś tym zdaniem całą swoją wypowiedź.
            • bazyl33 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 10.02.07, 03:47
              Oj sa wspomagacze i to w duzych ilosciach.Poza tym zboza, kukurydza czy soja sa
              genetycznie zmotyfikowane co jest nie zdrowe dla organizmu czlowieka i dla
              zwierzat. Mieszkam w Kanadzie od 25 lat i z wyksztalcenia jestem dietetyczka, a
              wegeterianka jestem od 15 lat. Mieso z USA i Kanady jest tak nafaszerowane
              antybiotykami, steroidami i innymi chemikaliami ze zadne panstwo z uni
              europejskiej nie che kupowac od nich miesa!!!
              Chodzi o to aby zwierzeta tuczyly sie jak najszybciej, a zboza nie byly
              atakowane przez "szkodniki"a farmer wsial w lape forse za swoj wybrakowany
              towar.
              • misiu-1 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 10.02.07, 09:17
                bazyl33 napisała:

                > Oj sa wspomagacze i to w duzych ilosciach.

                Oj nie. Nie ma wspomagaczy.

                > Poza tym zboza, kukurydza czy soja sa genetycznie zmotyfikowane co jest nie
                > zdrowe dla organizmu czlowieka i dla zwierzat.

                LOL. Wszystkie rośliny uprawiane przez człowieka są genetycznie modyfikowane.
                Jedne w sposób naturalny (krzyżówki, selekcja) inne w sztuczny. Szkodliwość
                tego dla człowieka i zwierząt jest mitem powielanym przez zieloną propagandę.

                > Mieszkam w Kanadzie od 25 lat i z wyksztalcenia jestem dietetyczka, a
                > wegeterianka jestem od 15 lat. Mieso z USA i Kanady jest tak nafaszerowane
                > antybiotykami, steroidami i innymi chemikaliami ze zadne panstwo z uni
                > europejskiej nie che kupowac od nich miesa!!!

                Sama sobie odpowiedziałaś. To jedna z niewielu korzyści z Eurokomuny - zakaz
                wykorzystania hormonów i sterydów w tuczu zwierząt i zakaz importu mięsa w taki
                sposób wyprodukowanego.

                > Chodzi o to aby zwierzeta tuczyly sie jak najszybciej, a zboza nie byly
                > atakowane przez "szkodniki"a farmer wsial w lape forse za swoj wybrakowany
                > towar.

                Zwierzęta tuczą się u nas wystarczająco szybko nawet bez farmakologicznego
                wspomagania, a odporność roślin na szkodniki to zaleta a nie wybrakowanie.
                Dzięki temu mogą zawierać mniej pestycydów, bo nie trzeba tyle sypać na pola.
                • bazyl33 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 10.02.07, 16:35
                  Misiu-1 nie wiesz co to znaczy GM, to nie jest krzyzowka ani selekcja, to jest
                  dodanie jednego lub dwoch nowych genow, co powoduje ze rosliny rosna szybko a
                  wydajnac z hektara jest jest o wiele wyzsza. Problem jest taki ze zaczyna sie
                  to robic masowo (dla pieniedzy)a nie wiadomo jakie beda tego skutki dla
                  konsumentow za pare lat. Krzyzowka to mieszanie , a nie dodawanie. Jesli jestes
                  taki autorytatywny to przynajmniej staraj sie zrozumiec o co chodzi.
                  • misiu-1 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 10.02.07, 16:49
                    bazyl33 napisała:

                    > Misiu-1 nie wiesz co to znaczy GM, to nie jest krzyzowka ani selekcja, to
                    > jest dodanie jednego lub dwoch nowych genow

                    I co z tego? Krzyżówka to dodanie całej połowy nowych genów.

                    > co powoduje ze rosliny rosna szybko a wydajnac z hektara jest jest o wiele
                    > wyzsza.

                    I bardzo dobrze, że jest wyższa. W końcu wegusie tak martwią się o to, żeby dla
                    wszystkich wystarczyło jedzenia.

                    > Problem jest taki ze zaczyna sie to robic masowo (dla pieniedzy)a nie wiadomo
                    > jakie beda tego skutki dla konsumentow za pare lat.

                    Masowo produkuje się też komputery i to także dla pieniędzy. I również nie
                    wiadomo, jakie będą tego skutki dla konsumentów za parę lat. Nie podoba Ci się
                    postęp?

                    > Krzyzowka to mieszanie, a nie dodawanie. Jesli jestes
                    > taki autorytatywny to przynajmniej staraj sie zrozumiec o co chodzi.

                    Jedno i drugie polega na zmianach genotypu. Dodaje się i miesza jedno z drugim,
                    nie wiedząc z góry, co wyjdzie i jakie będzie miało kosekwencje dla człowieka.
                    Na razie nie ma przekonywających dowodów, jakoby GM było szkodliwe.
                  • rd1993 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 10.02.07, 17:56
                    bazyl33 napisała:

                    > Misiu-1 nie wiesz co to znaczy GM, to nie jest krzyzowka ani selekcja, to jest
                    > dodanie jednego lub dwoch nowych genow, co powoduje ze rosliny rosna szybko a
                    > wydajnac z hektara jest jest o wiele wyzsza. Problem jest taki ze zaczyna sie
                    > to robic masowo (dla pieniedzy)a nie wiadomo jakie beda tego skutki dla
                    > konsumentow za pare lat. Krzyzowka to mieszanie , a nie dodawanie. Jesli jestes
                    >
                    > taki autorytatywny to przynajmniej staraj sie zrozumiec o co chodzi.

                    do misia itak nie trafią żadne argumenty
                    on poprostu (niby) wie lepiej
                    i dobrze go pozostawić z tym mitem
                    ma swój świat i już
                    • bazyl33 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 10.02.07, 20:08
                      Masz racje, misio nie jest na biezaco i dlatego dalsza dyskucja na ten temat,
                      wedlug mnie, nie ma sensu.Zeby tak zaciecie bronic swojej opini trzeba byc 100%-
                      wo przekonanym ze sie ma racje,( nie ze sie tak mysli, ale ze sie wie) bo
                      inaczej wyglada to troche na dziecinade.
                      • misiu-1 Re: Sygnaturka, b***bak!!!!! 10.02.07, 20:23
                        bazyl33 napisała:

                        > Masz racje, misio nie jest na biezaco i dlatego dalsza dyskucja na ten temat,
                        > wedlug mnie, nie ma sensu.

                        Wiadomo. Misiu z samej definicji nie ma prawa być na bieżąco. :-)

                        > Zeby tak zaciecie bronic swojej opini trzeba byc 100%-wo przekonanym ze sie
                        > ma racje,( nie ze sie tak mysli, ale ze sie wie) bo inaczej wyglada to troche
                        > na dziecinade.

                        Fakt. Można być aż tak stuprocentowo przekonanym, że się ma rację, że dochodzi
                        się do wniosku, że dalsza dyskusja nie ma sensu, a GMO jest niezdrowe bo jest
                        niezdrowe.
        • brumbak pożyteczne węglowodany 07.02.07, 19:11
          diety z duzy6m udzialem węglowodanow to diety najzdrowsze- w piramidzie zdrowej
          diety - podstawa sa produkty zbozowe

          dieta z duzym udzialem produktów zbozowych, dieta vege- jest skuteczna także w
          odchudzaniu, a na pewno pozwala utrzymac własciwa mase ciała

          link o skuteczności diet vege w utrzymaniu szczuplej sylwetki:
          www.pcrm.org/news/release061219.html
          • misiu-1 Re: pożyteczne węglowodany 07.02.07, 20:09
            brumbak napisał:

            > diety z duzy6m udzialem węglowodanow to diety najzdrowsze- w piramidzie
            > zdrowej diety - podstawa sa produkty zbozowe

            Dieta amerykańska to też dieta z dużym udziałem węglowodanów, pochodzących
            przede wszystkim ze zbóż. Głównie z pszenicy, będącej pod względem
            energetycznym pierwszym jej składnikiem.

            > dieta z duzym udzialem produktów zbozowych, dieta vege- jest skuteczna także w
            > odchudzaniu, a na pewno pozwala utrzymac własciwa mase ciała

            Produkty zbożowe są skuteczne w tuczeniu, a nie w odchudzaniu. Odchudzić można
            się na diecie opartej na dużej ilości warzyw, ale nie zbóż.

            > link o skuteczności diet vege w utrzymaniu szczuplej sylwetki:
            > www.pcrm.org/news/release061219.html

            "Informacje" ekstremistów pro-zwierzęcych z PCRM mają skrajnie małą
            wiarygodność.
        • brumbak zdrowa dieta vege- podstawa to prod. zbozowe 07.02.07, 19:15
          misiu-1 napisał:

          >
          > Dieta z dominujacym udziałem chleba jest jak najbardziej tucząca. Chleb należy
          > do produktów wysokokalorycznych i o wysokim indeksie glikemicznym.
          Nie na darmo
          > świnki karmione ziarnem potrzebują ledwie pół roku, aby osiągnąć 100kg.
          > ...........
          porównaywanie czlowieka do swini to typowa zagrywka m**isia
          >


          >u. Zapomniałeś o tym kluczowym stwierdzeniu.
          > Pół prawdy to całe kłamstwo.
          >
          > > stanowiska stowarzyszeń dietetyków USA i Kanady: ktorego wiekszośc członk
          > ów
          > > jada mięso
          >
          > Co jest najlepszym dowodem, jaką dietę uznają za najodpowiedniejszą.
          > ................
          typowe kłamstwa m*isia na temat diety vege
          lekarz ktory pali papierosy nie zaleca ich jako lekarstwa
          m**isiu myli przyzywczjenia od poglądów szczególnie tych racjonalnych
          • misiu-1 Re: zdrowa dieta vege- podstawa to prod. zbozowe 07.02.07, 20:22
            brumbak napisał:

            > porównaywanie czlowieka do swini to typowa zagrywka m**isia

            A cóż to dla ciebie za problem? Przecież wegusie pasjami nie tylko porównują, a
            wręcz przyrównują człowieka do świni. Ja porównałem tylko czynności
            fizjologiczne - oni stawiają znak równości na płaszczyźnie egzystencjalnej.

            > typowe kłamstwa m*isia na temat diety vege
            > lekarz ktory pali papierosy nie zaleca ich jako lekarstwa
            > m**isiu myli przyzywczjenia od poglądów szczególnie tych racjonalnych

            Kłamstwa to twoja domena b***baczku. To ty wycinasz ze stanowiska dietetyków
            punkt o podstawowym znaczeniu, bez którego jest ono po prostu fałszywe.
            Możesz przyjmować wygodną dla siebie interpretację faktu, że dietetycy w
            większości jadają mięso, co nie znaczy wcale, że ta interpretacja jest
            prawdziwa. Faktem jest, że z dwóch rozsądnie stosowanych diet - wegetariańskiej
            i niewegetariańskiej - zdrowsza jest ta druga.
            • rd1993 Re: zdrowa dieta vege- podstawa to prod. zbozowe 07.02.07, 20:48
              misiu-1 napisał:
              > Kłamstwa to twoja domena b***baczku. To ty wycinasz ze stanowiska dietetyków
              > punkt o podstawowym znaczeniu, bez którego jest ono po prostu fałszywe.

              jest dokładnie odwrotnie
              Kłamstwa to twoja domena m***aczku. To ty wycinasz ze stanowiska dietetyków
              punkt o podstawowym znaczeniu, bez którego jest ono po prostu fałszywe.

              nie tylko ze stanowiska dietetyków zresztą
              ale z wiedzy wogóle

              wiesz tyle o zdrowym żywieniu, wegetarianiźmie i wogóle realiach świata zewnętrznego
              co kot napłakał
              • slawekopty Re: zdrowa dieta vege- podstawa to prod. zbozowe 07.02.07, 21:19
                rd1993 napisała:

                > misiu-1 napisał:
                > > Kłamstwa to twoja domena b***baczku. To ty wycinasz ze stanowiska dietety
                > ków
                > > punkt o podstawowym znaczeniu, bez którego jest ono po prostu fałszywe.
                >
                > jest dokładnie odwrotnie
                > Kłamstwa to twoja domena m***aczku. To ty wycinasz ze stanowiska dietetyków
                > punkt o podstawowym znaczeniu, bez którego jest ono po prostu fałszywe.
                >
                > nie tylko ze stanowiska dietetyków zresztą
                > ale z wiedzy wogóle
                >
                > wiesz tyle o zdrowym żywieniu, wegetarianiźmie i wogóle realiach świata
                zewnętr
                > znego
                > co kot napłakał


                Rety jak czytam twoje posty to utwierdzam się w przekonaniu że nineteen ninety
                three mówi o twoim wieku ;( się mylę ????
              • misiu-1 Re: zdrowa dieta vege- podstawa to prod. zbozowe 07.02.07, 21:44
                Jak zwykle pustosłowie i ignorancja. Podejrzewam, że ty sama nie zdajesz sobie
                sprawy, jaki wpływ mają twoje posty na postrzeganie wegetarian. Wielu dojdzie
                do wniosku, że to niemożliwe, żeby na forum wypowiadali się akurat sami
                najwięksi ignoranci spośród nich. Pomyślą sobie raczej, że poziom twój, giggus,
                b***baka et consortes jest reprezentatywny dla ogółu wegetarian.
                • rd1993 Re: zdrowa dieta vege- podstawa to prod. zbozowe 07.02.07, 22:19
                  jesteś wyjątkowo odpornym na wiedze uczniem
                  dlatego korzystasz z niej w tak nieumiejętny sposób

                  ciągle nie rozumiesz o co wogóle chodzi w wegetarianiźmie
                  (a o zgrozo - tyle wypowiadasz sie na jego temat)
                  tłumaczyłam Ci to już kiedyś
                  ale powtórze:
                  wegetarianinem nie zostaje sie dla innych wegetarian
                  ale tylko i wyłącznie
                  dla siebie i zwierząt
                  dlatego "opinia" o wegetarianach nie jest istotna

                  Twoja maniakalna misja - idzie na marne


                  jednak żeby to zrozumieć
                  musiałbyś wyść z kolesiowskiego sposobu myślenia
                  rozumiem że to NIE możliwe

                  • misiu-1 Re: zdrowa dieta vege- podstawa to prod. zbozowe 07.02.07, 23:19
                    rd1993 napisała:

                    > jesteś wyjątkowo odpornym na wiedze uczniem
                    > dlatego korzystasz z niej w tak nieumiejętny sposób

                    Pustosłowie. Ocena niepoparta żadną argumentacją. To, że moje poglądy są
                    sprzeczne z twoimi nie dowodzi, że nie mają uzasadnienia. Jeśli uważasz, że
                    jakieś z moich twierdzeń jest nieprawdziwe, musisz napisać które.

                    > ciągle nie rozumiesz o co wogóle chodzi w wegetarianiźmie

                    Jeśli odnoszę się do konkretnego stwierdzenia, nie muszę w ogóle wiedzieć, "o
                    co chodzi w wegetarianizmie", a wystarczy mi tylko wiedza dotycząca tego
                    stwierdzenia. O co zaś chodzi w wegetarianizmie łatwo zrozumieć każdemu, kto
                    czyta forum. Chodzi w skrócie o to, że wegusie stworzyli sobie dogmat, jakoby
                    zabijanie zwierząt było złe samo w sobie. Jednak nie potrafiąc przekonać do
                    niego kogokolwiek poza garstką nadwrażliwców wychowanych na kreskówkach, a
                    bardzo pragnąc wzrostu wegetarianizmu, posługują się szeregiem zmyślonych
                    bajeczek dotykających najróżniejszych kwestii - biologii, zdrowia, środowiska,
                    bolączek społecznych itd. I dostają białej gorączki, jak ty teraz, kiedy te
                    manipulacje są obnażane.

                    > (a o zgrozo - tyle wypowiadasz sie na jego temat)
                    > tłumaczyłam Ci to już kiedyś
                    > ale powtórze:
                    > wegetarianinem nie zostaje sie dla innych wegetarian
                    > ale tylko i wyłącznie
                    > dla siebie i zwierząt
                    > dlatego "opinia" o wegetarianach nie jest istotna

                    Skoro jest nieistotna, to dlaczego toczysz pianę?

                    > Twoja maniakalna misja - idzie na marne

                    Obawiam się, że czujesz iż to twoja maniakalna misja idzie na marne i stąd ta
                    piana.

                    > jednak żeby to zrozumieć musiałbyś wyść z kolesiowskiego sposobu myślenia
                    > rozumiem że to NIE możliwe

                    Niestety, przekonać mnie może tylko twarda, racjonalna argumentacja a ta jest
                    ci zupełnie obca. Wielce więc prawdopodobne, że jest to dla ciebie niemożliwe.
    • rd1993 zalezy jaka mąka 07.02.07, 18:08
      wszystko zależy jaka mąka
      np. biała z pełnego przemiału nie jest najlepsza - raczej puste kalorie
      choć tradycyjny polski chleb jest ciągle lepszy od zachodniego białego (sztuczna
      gąbka pełna ulepszaczy)
      tylko i wyłącznie mąki razowe
      i jeśli pieczywo to tylko z takiej mąki
      ale oczywiście ilościowo nie można przesadzać

      osobiście unikam pieczywa
      wole naturalne płatki, kasze i wogóle niezmielone ziarna zbóż
      ich ilości nie trzeba kontrolować
      bo poprostu nie przejesz sie takim czymś
      • misiu-1 Re: zalezy jaka mąka 07.02.07, 20:30
        rd1993 napisała:

        > wogóle niezmielone ziarna zbóż ich ilości nie trzeba kontrolować
        > bo poprostu nie przejesz sie takim czymś

        To zrozumiałe. Wypełniasz układ pokarmowy czymś, co w większości jest dla niego
        niestrawne. W taki sam sposób można jeść trociny - też się napakujesz i też nie
        utyjesz. Ale przesadnego pożytku mieć nie będziesz.
          • misiu-1 Re: zalezy jaka mąka 07.02.07, 21:56
            rd1993 napisała:

            > boszzzzzzzz
            >
            > ekspercie od siedmu boleści - Twoje prywatne teorie żywieniowe
            > są niebezpieczne dla życia !

            Niebezpieczne dla życia są co najwyżej twoje posty. Można ze śmiechu pęknąć
            albo spaść z krzesła i rozbić sobie głowę. Ewentualnie doświadczyć jednego i
            drugiego zarazem.
          • krystynaopty1 Re: zalezy jaka mąka 07.02.07, 22:21
            d1993 napisała:

            > boszzzzzzzz
            >
            > ekspercie od siedmu boleści - Twoje prywatne teorie żywieniowe
            > są niebezpieczne dla życia !

            Byle co jesz - i byle co odpisałaś. Znowu się denerwujesz i najwyraźniej czujesz
            żałosną bezsilność z braku logicznych argumentacji.
            A może nawet już sobie uświadomiłaś, że jesteś ofiarą paszowej propagandy
            żywieniowej... ? ;)

            Krystyna
              • m.rycho Re: zalezy jaka mąka 08.02.07, 00:15
                A tacy też tu występują:
                trole.joemonster.org/index.php?troll=zakuta-pala
                "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
                dostrzegać go w sobie samych."
                Javier Cercas
                • poughkeepsie rany, merytoryki kompletny brak :( 08.02.07, 09:48
                  nie licząc jednej wypowiedzi. Nie jestem ani początkującą wegetarianką ani
                  osobą, która nie czyta o prawidłowo zbilansowanych dietach i nie stara się wg
                  nich odżywiać. Chciałam się dowiedzieć czy macie podobny problem i czy np.
                  wyeliminowaliście w ogóle makę ze swojej diety. Bo pewnie, że razowa jest
                  najzdrowsza, ale po pierwsze jest trudno dostępna albo ma nieludzką cenę typu
                  10zł za kg, a poza tym do niektórych potrwa sie po prostu nie nadaje.
                  Probowałam już kilka razy zdobyć tu jakieś przepisy czy się nimi podzielić, ale
                  to po prostu nie mozliwe , bo tu tylko w kółko pyskówki, to forum jest w ogóle
                  bez sensu, a przynajmniej nie powinno być w dziale kulinarnym, bo o jedzeniu to
                  tu się w ogóle nie rozmawia tylko obrzuca błotem nawzajem. A szkoda :(
                  Pomyślcie jaką bazę wymiany przepisów wege możnaby tu stworzyć, ten potencjał
                  jest w ogóle niewykorzystany.
                  • default Re: rany, merytoryki kompletny brak :( 08.02.07, 12:45
                    Mam wrażenie, że przejście na dietę wegetariańską często wiąże się ze wzrostem
                    wagi. Zaobserwowałam to kiedyś u koleżanki, obecnie widzę u mojej córki. Na
                    pewno produkty mączne do odchudzających nie należą, ale i tak sądzę, że
                    najbardziej należy uważać na cukier i tłuszcz. Wegetarianie lubują się w
                    orzechach wszelkiego rodzaju (masa tłuszczu) albo owocach suszonych (sam
                    cukier). J co prawda nie jestem wege, ale przypominam sobie swoją dietę
                    odchudzającą - rzeczywiście miałam bardzo ograniczone węglowodany (2-3 kromki
                    ciemnego chleba, 100 g ryżu czy makaronu dziennie), ale przede wszystkim - ZERO
                    cukru, a tłuszcz góra łyżeczka oliwy czy masła. Żadnych słodyczy. Bardzo
                    ostrożnie z owocami (cukier), a suszone w ogóle won. Orzechy, migdały -
                    absolutnie. Biały chudy ser, chude mleko. Za to warzywa - bez ograniczeń, aby
                    nie smażone. Surowe, pieczone, gotowane, na parze. Rzeczywiście schudłam
                    rewelacyjnie, szybko i trwale. No ale ja jadałam jeszcze chude mięso i ryby,
                    które były znaczącą (i sycącą) pozycją mejego menu :)
                    • rd1993 Re: rany, merytoryki kompletny brak :( 08.02.07, 13:34
                      default napisała:
                      >Rzeczywiście schudłam
                      > rewelacyjnie, szybko i trwale. No ale ja jadałam jeszcze chude mięso i ryby,
                      > które były znaczącą (i sycącą) pozycją mejego menu :)

                      no to poczytaj kto i ile płaci za Twoją "sycącą pozycje menu"

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=56185744
                      i to:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45696&w=56785186




                    • poughkeepsie o widzisz 08.02.07, 14:12
                      wreszcie coś sensownego :) Są jeszcze kasze, ryże, etc. Myślę, że to jest jakis
                      pomysł, zresztą przestawiłam się na wyłącznie ciemne pieczywo i to w
                      ograniczonej ilości (2, 3 kromki na dzień), może to jakoś pomoże :)
                  • rd1993 Re: rany, merytoryki kompletny brak :( 08.02.07, 13:49
                    poughkeepsie napisała:
                    >Bo pewnie, że razowa jest
                    > najzdrowsza, ale po pierwsze jest trudno dostępna albo ma nieludzką cenę typu
                    > 10zł za kg, a poza tym do niektórych potrwa sie po prostu nie nadaje.

                    jak sie NIE CHCE być wege to cena mąki razowej
                    i fakt że nie nadaje sie do niektórych potraw
                    (choć nie znam takich - bo w niektórych potrawach miesza sie razową ze zwykłą -
                    pół na pół)

                    może sie wydawać
                    ogromnym problemem

                    ale jak ze wszystkim - to tylko wymówka

                    tak naprawde wegetarianin odzywiający sie naturalnie, zdrowo i smacznie
                    wydaje znacznie mniej na żywność niż przeciętny "optymalny"
                    poświęcajac przy tym znacznie mniej czasu na zakupy i przygotowanie jedzenia
                    (bo wiekszość wege-menu można dość długo przechowywać)
                    • poughkeepsie nic nie rozumiem 08.02.07, 14:10
                      z Twoich komentarzy, możesz jaśniej? A ja jako, że gotuję od wielu lat i mogę
                      powiedzieć, że to moje hobby znam wiele potraw do których mąka razowa się nie
                      nadaje, ze względu na swój wyrazisty smak. Do ciast chociażby? Poza tym gdybym
                      piekła chleb wyłącznie z mąk razowych kupowanych w sklepie ekologicznym to
                      chyba bym zbankrutowała. Przy takich cenach plus cena prądu, który zżera
                      maszyna do chleba w ogóle się nie opłaca piec pieczywa samemu.
                      • poughkeepsie to do rd1993 08.02.07, 14:15
                        jak czytam co piszesz to mam wątpliwości czy przyrządzasz jedzenie samemu. Co
                        niby można tak długo przechowywać?Surówki, zupy, gulasze, jarzynowe, potrawki z
                        soczewicy? Poza tym rzeczywiście, tak kocham białą makę, że szukam wymówek typu
                        cena razowej żeby ją koniecznie spożywać w wielkich ilościach :) Fanatyzm to
                        okropna rzecz :)
                        • rd1993 Re: to do rd1993 08.02.07, 14:50
                          poughkeepsie napisała:
                          > jak czytam co piszesz to mam wątpliwości czy przyrządzasz jedzenie samemu.

                          TAK - przyrządzam SAMA
                          ale gotuje proste, nieskomplikowane potrawy na codzień
                          bo tak zdrowiej


                          >Co
                          > niby można tak długo przechowywać?Surówki, zupy, gulasze, jarzynowe, potrawki z
                          >
                          > soczewicy? Poza tym rzeczywiście, tak kocham białą makę, że szukam wymówek typu
                          >
                          > cena razowej żeby ją koniecznie spożywać w wielkich ilościach :) Fanatyzm to
                          > okropna rzecz :)


                          no tak - trzeba mieć odrobine wyobraźni żeby przełamać stereotypy żywienia opty
                          i jak sie nie poda jak na tacy - to sie samemu nie wpadnie
                          co jedzą wegusie po odstawieniu mięcha
                          i co możan długo przechowywać
                          A WIĘC:

                          wszystko co suche
                          tzn. fasole, grochy, soczewice, cieciezyce - wszelkie strączki
                          ziarna zbóż (orkisz, pszenica, żyto itp.)
                          rozmaite kasze i ryże
                          nasiona dyni, słonecznika, lnu, sezamu
                          orzechy
                          grzyby
                          suszone warzywa i owoce

                          oleje

                          to podstawa diety wege
                          którą uzupełnia sie tylko świezymi warzywami i owocami

                          aha - mąke razową kupuje okazjonalnie
                          bo wole ją w pełnej postaci
                          tzn. ziarna w całości (kasze, ryże, zboża) - jako PODSTAWA diety
                          zamiast chleba i innych mącznych

                          jesli DUŻO pieczesz i gotujesz mącznie
                          to faktycznie na razowej zbankrutujesz
                          zostań przy zwykłej
                          ale nie dziw sie dalszemu przyczepianiu klilogramów...





                          co do uwagi o fanatyźmie - musze sie z nią zgodzić
                          fanatyzm zwalczania wegetarian - "to okropna rzecz"
                          • poughkeepsie nie rozumiem jednego: 08.02.07, 14:55
                            tej nienawiści napastliwości i ataku, po co to? Prowadzi do czegoś?Potrzebne?
                            Wnosi? Mnie raczej pachnie frustracją.
                            Widzę, że się nie zrozumialyśmy, bo myślałam, że masz na myśli GOTOWE
                            potrawy :) Te wszystkie składniki, ktore wymienilaś też mam i przechowuję jak
                            najbardziej. A co pieczenia - chleb piecze się raczej często co 2 dni, więc
                            pomyśl o kosztach prz używaniu takich drogich mąk, póki co przerzuciłam się na
                            kupowane pieczywo, niby dobre,a le kto wie co w nim jest. Ciasta piekę raz na
                            tydzień, dwa - tak jak napisałam gotowanie to moje hobby więc po prostu to
                            lubię. A na codzień gotuję różnie - i prosto i wymyślnie, najczęściej zależy to
                            od ilości czasu.
                            A co jesz na śniadanie i drugie śniadanie?
                            -
                            Komitet Pomocy dla Zwierząt
                            chodź opowiem Ci historię...
                            • rd1993 Re: nie rozumiem jednego: 08.02.07, 15:07
                              poughkeepsie napisała:

                              > tej nienawiści napastliwości i ataku, po co to? Prowadzi do czegoś?Potrzebne?
                              > Wnosi? Mnie raczej pachnie frustracją.
                              > Widzę, że się nie zrozumialyśmy, bo myślałam, że masz na myśli GOTOWE
                              > potrawy :) Te wszystkie składniki, ktore wymienilaś też mam i przechowuję jak
                              > najbardziej. A co pieczenia - chleb piecze się raczej często co 2 dni, więc
                              > pomyśl o kosztach prz używaniu takich drogich mąk, póki co przerzuciłam się na
                              > kupowane pieczywo, niby dobre,a le kto wie co w nim jest. Ciasta piekę raz na
                              > tydzień, dwa - tak jak napisałam gotowanie to moje hobby więc po prostu to
                              > lubię. A na codzień gotuję różnie - i prosto i wymyślnie, najczęściej zależy to
                              >
                              > od ilości czasu.
                              > A co jesz na śniadanie i drugie śniadanie?

                              nie poughkeepsie
                              w takim razie faktycznie źle sie zrozumiałyśmy
                              nie ma mowy o "nienawiści"
                              przepraszam jesli zabrzmiało jak atak - nie tak miało być ;-)


                              poprostu Twój główny post zabrzmiał jak opinia typowego zielonego (w sęsie braku
                              doświadczenia) wegusia
                              który jeszcze nie zupełnie rozumie co znaczy racjonalny wegetarianizm
                              stąd tycie albo chudnięcie
                              albo inne problemy zdrowotne

                              a przykładowe bezchlebowe śniadanie wyglada tak:

                              muesli własnej roboty:
                              - płatki owsiane (lub np. żytnie itp) zalać goracą wodą - żeby zrobiły sie miękkie
                              - kilka orzechów, migdałów (2-4)
                              - kilka suszonych owoców (jako słodzik)np. rodzynki, suszone śliwki
                              - starte jabłko
                              - cynamon

                              lub inna podobna wersja z ryżem zamiast płatków, lub kaszą np. jaglaną

                              jesli jesz mleczne to zamiast wody - mleko


                              kolacje preferuje na ciepło
                              i jest nią reszta mojego obiadu

                              obiecuje Ci że na takim jedzeniu nie tęskni sie za chlebem
                              i kilogramy - co prawda POWOLI (ale tak jest większa szansa że trwale)
                              ale spadają!
                              ;)
                            • rd1993 Re: nie rozumiem jednego: 08.02.07, 15:18
                              jeszcze jedno

                              jesli naprawde lubisz eksperymenty kulinarne to makrobiotyka jest czymś
                              z czym obowiązkowo MUSISZ sie zapoznać ;-)

                              makrobiotyka jest też świetnym sposobem na chudnięcie - choć nie szybkie!
                              powoli ale na stałe
                              a przy tym zero głodowania !

                              książka "makrobiotyka w polskiej kuchni" Stanisławy Olko
                              jest naprawde warta do zapoznania

                              mase przepisów
                              prostych i nie prostych: pasztety, kotlety, placuszki, zapiekanki, risotta ze
                              zbóż i kasz, chleb i czapati, makarony z pełnej mąki, pierogi makrobiotyczne i
                              knedle, naleśniki i krokiety, kremy zbozowe, sosy, pasty do pieczenia, sejtan,
                              biomusli, kokoch, przekąski makrobiotyczne, zupy, szybkie zupy z gotowanych
                              produktów itd

                              nie dośc że pełno tego wszystkiego
                              to jeszcze całkowicie przystosowane do polskich realiów
                              wegetariańsko i zdrowo!

                          • slawekopty Re: to do rd1993 08.02.07, 23:51
                            rd1993 napisała:
                            >
                            > no tak - trzeba mieć odrobine wyobraźni żeby przełamać stereotypy żywienia
                            opty


                            A jakie to stereotypy ??? i jak trzeba je przełamywać ???
                  • brumbak Re: rany, merytoryki kompletny brak :( 08.02.07, 17:20
                    poughkeepsie napisała:

                    > nie licząc jednej wypowiedzi. Nie jestem ani początkującą wegetarianką ani
                    > osobą, która nie czyta o prawidłowo zbilansowanych dietach i nie stara się wg
                    > nich odżywiać. Chciałam się dowiedzieć czy macie podobny problem i czy np.
                    > wyeliminowaliście w ogóle makę ze swojej diety. Bo pewnie, że razowa jest
                    > najzdrowsza, ale po pierwsze jest trudno dostępna albo ma nieludzką cenę typu
                    > 10zł za kg, a poza tym do niektórych potrwa sie po prostu nie nadaje.
                    > Probowałam już kilka razy zdobyć tu jakieś przepisy czy się nimi podzielić, ale
                    >
                    > to po prostu nie mozliwe , bo tu tylko w kółko pyskówki, to forum jest w ogóle
                    > bez sensu, a przynajmniej nie powinno być w dziale kulinarnym, bo o jedzeniu to
                    > tu się w ogóle nie rozmawia tylko obrzuca błotem nawzajem.
                    ..................
                    urwałas się z choinki ?
                    nie udawaj geniusza ktory umie wszystko najlepiej a cała reszta tylko sie
                    obrzuca blotem
                    widac ze nie lapiesz tego ci dzieje się na tym forum

                    A szkoda :(
                    > Pomyślcie jaką bazę wymiany przepisów wege możnaby tu stworzyć, ten potencjał
                    > jest w ogóle niewykorzystany.
                    .................
                    forum to nie jest baza przepisów- marny pomysł
                    • poughkeepsie no cóż, a Ty może wypowiadaj się 08.02.07, 22:18
                      merytorycznie? Poza tym uwagi nie dotyczyły Ciebie, więc po co się wcinasz?
                      Były adresowane do osoby o konkretnym niku, która się ustosunkowała,
                      wyjasniłyśmy sobie i wszystko jest dobrze :)
                      Wielkie dzięki RD za podpowiedzi, a na tę książkę o makrobiotyce już się czaję
                      od jakiegoś czasu, skoro polecasz to na pewno kupię :)
                      A jesli chodzi o łapanie o co chodzi na forum, to szczerze powiedziawszy nawet
                      jeżeli "nie łapie" to mi wcale na tym nie zależy. Zaglądam tu dość, ale jak
                      widzę setki bezprzedmitowych dyskusji, ciągłego udowadniania sobie racji i
                      obrzucania się błotem to mi się nawet odzywać nie chce. Zauważam tylko, że to
                      jest podforum kuchni, więc powinny tu sięodbywać przede wszystkim dyskusje o
                      kulinarnej stronie wegetariaznizmu, a nie o ideologii. Ale na to nie ma chyba
                      szans.
                      A tak btw nie zgadzam się z Twoimi teoriami, że dieta oparta na pieczywie jest
                      nietucząca. Od owoców w nadmiarze teżmożna utyć,w końcu zawierają sporo cukru,
                      Najlepiej nie przesadzać z niczym. Dieta powinna być zrównoważona i do tego
                      staram się dążyć.
                      I bądź uprzejmy nie pouczać mnie co do tonu moich wypowiedzi. Zacznij od siebie.
                      • brumbak Re: no cóż, a Ty może wypowiadaj się 08.02.07, 23:28
                        poughkeepsie napisała:

                        > merytorycznie? Poza tym uwagi nie dotyczyły Ciebie, więc po co się wcinasz?
                        > Były adresowane do osoby o konkretnym niku, która się ustosunkowała,
                        > wyjasniłyśmy sobie i wszystko jest dobrze :)
                        ,,,,,,,,,,,
                        coś si się pomyliło- to jest forum
                        jak chcesz pisac do konkretnej osoby pisz na adres mailowy

                        > A jesli chodzi o łapanie o co chodzi na forum, to szczerze powiedziawszy nawet
                        > jeżeli "nie łapie" to mi wcale na tym nie zależy.- to widac aż nadto jaskrawo :)))
                        Zaglądam tu dość, ale jak
                        > widzę setki bezprzedmitowych dyskusji, ciągłego udowadniania sobie racji i
                        > obrzucania się błotem to mi się nawet odzywać nie chce.
                        . masz genialny sposob by to zmienic - podaj go- a jak nie to ..troszeczke
                        pokory.. Zauważam tylko, że to
                        > jest podforum kuchni, więc powinny tu sięodbywać przede wszystkim dyskusje o
                        > kulinarnej stronie wegetariaznizmu, a nie o ideologii.
                        ....
                        nic tu nie powinno, uczestnicy forum sami decydują o czym rozmawaic w ramach
                        tematu kuchnia-wegetarianizm :)))

                        > A tak btw nie zgadzam się z Twoimi teoriami, że dieta oparta na pieczywie jest
                        > nietucząca.
                        ......
                        juz gdzięś od kogos na forum to slyszałem:))
                        wiec po raz kolejny wyjaśniam: to nie sa moje teorie/ powtarzam to nie sa moje
                        teorie
                        a nawet nie chodzi o teorie -tylko o praktykę:))
                        to opinie specjalsitów dietetyków na podstawie.. praktyki :)))
                        Od owoców w nadmiarze teżmożna utyć,w końcu zawierają sporo cukru,
                        >..........
                        cos mi tak wypowiedź zdaje się przesiąknięta dietą J.K.

                        a widzialas kogos kto utyl od jedzenia arbuzów , jablek i syuszonych sliwek ?
                        na pewno nie
                        bo nie ma ani jednej takiej osoby na świecie :)))
                        >
                        > I bądź uprzejmy nie pouczać mnie co do tonu moich wypowiedzi. Zacznij od siebie
                        > .....
                        o cóż teraz za zmiana tonu na jakże przesłodzony:))

                        polecam szarlotkę z maki razowej- jest taka /dziwne że nie słyszxałąs, nie
                        widziałas nie jadłas
                        pycha :)))

                      • brumbak problem z b.p....hipokryzjii fulll :( 09.02.07, 08:22
                        b.pascal napisał:


                        > > "forum to nie jest baza przepisów-"
                        >
                        > Wręcz przeciwnie, Brumbaku. A jeśli Ciebie to nie interesuje, możesz się po
                        > prostu nie włączać do realizacji tego pomysłu. :)
                        >
                        ....................................

                        jak zykla full hipokryzja

                        b.pascal nie chce sie włącza c do realizacji forum przyjzanego dla uzytkownikow

                        przyklad:
                        na forum wisi taki wredny komentarz do wymiany zdań wlasnie o kuchni :
                        "jak smakuje miso? do czego mozna porownac ten smak?

                        Do mielonego, prasowanego papieru toaletowego.
                        Używanego?
                        "

                        zglaszalem do usunięcia

                        b.pascal ochrania ten post przed usunięciem

                        taka jest jego wizja tego forum
                        • b.pascal Re: problem z b.p....hipokryzjii fulll :( 09.02.07, 22:27
                          brumbak napisał:

                          > b.pascal nie chce sie włącza c do realizacji forum przyjzanego dla
                          > uzytkownikow

                          Wszystkim się dogodzić nie da. Na przykład Tobie nawet nie próbuję. :)

                          > b.pascal ochrania ten post przed usunięciem

                          Nie trzeba go chronić, bo nic mu nie zagraża. :)
                                • misiu-1 Re: o tym watku NIE pisalam, cenzorze 09.02.07, 23:11
                                  ggigus napisała:

                                  > a skad misiu1 ma az tak dokladne dane o ilisci usuwanych postow, jego
                                  > cenzorska wysokosci z przerostem?

                                  Żeby skorzystać z wyszukiwarki i policzyć do stu nie trzeba mieć od razu
                                  znajomości w administracji. Wystarczy wiedza ucznia szkoły podstawowej i
                                  inteligencja przeciętnego szympansa. Której z tych rzeczy Ci zabrakło? :-)
                                        • misiu-1 Re: kiedy chcesz na usunieta strone zajrzec i jes 09.02.07, 23:48
                                          ggigus napisała:

                                          > jedno, misiu1 - tylko winni sie tlumacza!

                                          Ja nie SIĘ tłumaczę, tylko próbuję TOBIE coś wytłumaczyć. Wpisz w okienko
                                          wyszukiwarki żądany pseudonim, zaznacz opcję "autor" i kliknij "OK".
                                          Żeby policzyć usunięte posty, nie trzeba ich czytać. Konieczność tłumaczenia
                                          tak elementarnych rzeczy jest żenująca.
                                                • misiu-1 Re: oj, misiopascalu, przestan udawac, ale mniejs 10.02.07, 00:19
                                                  ggigus napisała:

                                                  > a skad wiesz, jako zwyczajny forumowizcz jak inni, ile postow zniknelo BEZ
                                                  > sladu? nie mozesz tego wiedziec, prawda? skad zate wiesz, ile postow brumbaka
                                                  > usunieto

                                                  ROTFL
                                                  Ile razy mam powtarzać, żebyś zrozumiała? Liczę tylko te posty, które
                                                  pozostały. Daję ci jak na talerzu gotową instrukcję postępowania, która powinna
                                                  wystarczyć nawet osobie, powiedzmy, nie grzeszącej rozgarnięciem. Mimo to nie
                                                  wystarcza. Powtórzę ostatni raz - wpisujesz w okienko forumowej wyszukiwarki
                                                  szukany pseudonim. Zaznaczasz obok opcję "autor" i wciskasz "OK". Dostajesz
                                                  listę wszystkich postów, łącznie z tymi, w których temat został zastapiony
                                                  trzema kropkami w nawiasach kwadratowych - [...] - oznaczający usunięty post.
                                                  Liczysz wszystkie i masz wynik.
                                                  Zastanawiam się, czy naprawdę nie pojmujesz, czy tylko masz nadzieję, że nie
                                                  wytrzymam i lapidarnie wyrażę swój stosunek do Twojej przenikliwości?
                                                  • misiu-1 Re: wstan z podlogi i odpowiedz, skad wiedziales, 10.02.07, 09:30
                                                    rd1993 napisała:

                                                    > i tak własnie miś przeprowadza swe STARYSTYKI byle jak i niedokładnie

                                                    ROTFL.
                                                    Zapewniam cię, że policzyłem dokładnie.

                                                    > a potem podaje je do wiadomości publicznej jako DOWÓD (nacośtam..)

                                                    98 usuniętych postów na 619 jest niewątpliwie dowodem na częstotliwość
                                                    naruszania przez nie regulaminu. Świadomość, że niektóre zostały usunięte bez
                                                    śladu, nie osłabiają wymowy tych liczb, a wręcz przeciwnie.
                                                  • rd1993 Re: wstan z podlogi i odpowiedz, skad wiedziales, 10.02.07, 09:56
                                                    misiu-1 napisał:
                                                    > 98 usuniętych postów na 619 jest niewątpliwie dowodem na częstotliwość
                                                    > naruszania przez nie regulaminu. Świadomość, że niektóre zostały usunięte bez
                                                    > śladu, nie osłabiają wymowy tych liczb, a wręcz przeciwnie.

                                                    nie ma tu żadnego "dowodu"
                                                    jeśli tak misiu1 nazywa dowody - wiadomo jak je traktować (niepoważnie)

                                                    usunąć niewygodne posty - które WCALE nienaruszają regulaminu
                                                    a zostawić te co naruszają
                                                    to tylko DOWÓD na stronniczość
                                                    kolesiostwo
                                                    lub mix misiopascalowy
                                                  • misiu-1 Re: wstan z podlogi i odpowiedz, skad wiedziales, 10.02.07, 10:26
                                                    rd1993 napisała:

                                                    > nie ma tu żadnego "dowodu"

                                                    "Dowodu" nie ma. Jest za to dowód.

                                                    > jeśli tak misiu1 nazywa dowody - wiadomo jak je traktować (niepoważnie)

                                                    Obawiam się, że osoby mające mniej stronniczy punkt widzenia niż ty, nie
                                                    podzielą twojego stanowiska.

                                                    > usunąć niewygodne posty - które WCALE nienaruszają regulaminu

                                                    Owszem, naruszają. Ich "niewygoda" polega na nasyceniu chamstwem.

                                                    > a zostawić te co naruszają
                                                    > to tylko DOWÓD na stronniczość
                                                    > kolesiostwo
                                                    > lub mix misiopascalowy

                                                    Taaak. Spisek administracji z misiem i kosmitami. :-)))
                                                    Widujesz też białe myszki?
                                          • rd1993 Re: kiedy chcesz na usunieta strone zajrzec i jes 10.02.07, 07:34
                                            misiu-1 napisał:

                                            > Ja nie SIĘ tłumaczę, tylko próbuję TOBIE coś wytłumaczyć. Wpisz w okienko
                                            > wyszukiwarki żądany pseudonim, zaznacz opcję "autor" i kliknij "OK".
                                            > Żeby policzyć usunięte posty, nie trzeba ich czytać. Konieczność tłumaczenia
                                            > tak elementarnych rzeczy jest żenująca.

                                            kolejna nieścisłość autora m***1
                                            bo niby jak policzyć coś co znikło bez śladu...hĘ ???
            • are.1 Re: zalezy jaka mąka 10.02.07, 00:52
              > A może nawet już sobie uświadomiłaś, że jesteś ofiarą paszowej propagandy
              > żywieniowej... ? ;)

              Skoro o tym mowa, to przypominam, ze mialas jeszcze raz przyblizyc nam
              afere ŁoptyKrysiaGate, gdzie udowodnilas, ze DO jest oszustwem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka