kropkaa
16.03.13, 17:15
Co jakiś czas robię crème brûlée i krew mnie zalewa przy karmelizacji. Wypróbowałam wiele rodzajów cukru - żaden do końca mi nie odpowiada. Sporadycznie mi się udaje burszytnowa skorupka na całej powierzchni, zwykle albo jest za brązowa, albo boki "gołe", albo osad po bokach na naczynku. A kwestia palnika chyba największy problem - miałam z TKMaxxa, zaczął się robić ognień zamiast ostraego płomienia, coś tam się stopiło. Kupiłam z Fackelmanna - na początku było ok, teraz nie mogę go doładować gazem i też się jakiś ogień robi. Czy ja coś źle robię? Nie bardzo uśmiecha mi się inwestowanie w profesjonalny palnik Gefu czy Lurch za ponad 2 stówy, tym bardziej, że nie mam pewności, że będzie naprawdę bezproblemowy.
Jak karmelizujecie cukier? Pomóżcie!