Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 19.02.14, 14:51 Ja używam mięsa. A Wy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: x przez ten gluten to mi się z glutami kojarzy :D IP: *.unitymediagroup.de 19.02.14, 15:14 Od trzech tygodni jem głównie ryby naturalne (niehodowlane) i dziczyznę. Z wiadomej okazji mam ochotę na barszcz ukraiński ;) Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: seitan też jest fajny 19.02.14, 15:50 znana.jako.ggigus napisała: > domowej roboty np. Co ze szkodliwością glutenu który sugeruje ostatnia komentatorka tutaj tocotywlasciwiejesz.blogspot.ie/2011/01/seitan-czyli-chinskie-mieso.html - nie dostała żadnej odpowiedzi więc pytam tu. (Nie planuję seitanu zrobić bo nie zamierzam zastępować mięsa, pytam z ciekawości.) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie wiem 19.02.14, 16:45 jestem zwolennikiem jedzenia, na co się ma ochotę. Byle nie przesadzać. Ba, gdyby ktoś kiedykolwiek udowodnił, że za cellulitis i nadwagę odpowiedzialny jest gluten! O otyłości, glutenie i innych cudownych środkach piszą często ludzie, którzy nie lubią wysiłku fizycznego, dla ktorych jazda rowerem do pracy pół godziny to wyczyn. Ale może się mylę. Nie wiem, jakie ma nastawienie do ruchu autorka postu, ale ja jem seitan. Smakuje mi ten domowy nawet bardzo, nie jem go dużo, ostatni raz jadłam w zeszły piątek. Ale nie mam problemów wagowych, może dlatego że się ruszam. A może mam szczęście i gluten mi się nie odkłada cellulitisem. ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: nie wiem 19.02.14, 17:40 doprawdy zeby gluten dawal tylko problemy wagowe... jadac od gory: klopoty z dziaslami kaszel i nawracajace zapalania oskrzeli nuestrawnosci reflux bole i obrzeki stawow wszelkie mozliwe klopoty gastryczne ostre reakcje immunologiczne Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie wiem, nie mam żadnych z tych objawów 19.02.14, 18:03 jem seitan i czuję dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: nie wiem, nie mam żadnych z tych objawów IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.14, 18:39 to się ciesz, bo ja mam właśnie wszystkie wyżej wymienione problemy Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus to nie jest seitanu, nie ma 20.02.14, 12:52 przymusu. Ja np. nie lubię tempeh, chociaż wiele osob chwali sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: nie wiem 19.02.14, 18:04 roseanne napisała: > doprawdy > zeby gluten dawal tylko problemy wagowe... Dziękuję, upewniłaś mnie że seitan to szkodliwe paskudztwo, nie planowałam go robić bo nie będę niczym mięsa zastępowała ale mam zaprzyjaźnioną wegetariankę która się seitanem niby_to_zachwyca, wykorzystam to że waha się czy nie wrócić do mięsa, zwłaszcza, że bardzo je lubiła i jest wege bez jakiegoś większego entuzjazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: ttzeba jej zrobić pranie mózgu 19.02.14, 20:22 Skąd, nie jest betonem, to normalna dziewczyna która tęskni za mięsem a dietę, która jej nie pasuje i której nie lubi, wybrała z głupich pobudek. Pora z tym skończyć bo dziewczę marnieje w oczach, nie wszystkim służy wegetarianizm, ją po prostu wykańcza. Możliwe, że seitan przyczynił się do tego, już do niej napisałam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus słodko piszesz 20.02.14, 12:21 o tęsknocie za mięsem. Doymślam się, że siedzisz w głowie koelażnki i znasz każdą jej myśl. No to ją przysteruj do stoiska mięsnego i będzie jednej nawiedzonej mnie, kolejna osoba będzie szczęśliwsza dzięki Tobie. To takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: słodko piszesz 20.02.14, 12:43 znana.jako.ggigus napisała: > o tęsknocie za mięsem. Doymślam się, że siedzisz w głowie koelażnki i znasz każ > dą jej myśl. Przyjaciele tak mają. Trochę dziwne, że o takich rzeczach nie wiesz. No to ją przysteruj do stoiska mięsnego Kolejna bezsensowna, nieproszona rada. i będzie jednej nawiedzone > j mnie, kolejna osoba będzie szczęśliwsza dzięki Tobie. O to jestem spokojna. Ludzie wybierający szkodliwą dietę z głupich pobudek są szczęśliwi kiedy z niej zrezygnują i wracają do tego, co naprawdę lubią i za czym tęsknią. Poza tym niektórzy znani mi z forów wegetarianie nie dają dobrego świadectwa tej społeczności więc będę chronić bliskich przez wejściem w to środowisko. Fanatyzm jest chory zawsze i wszędzie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus dlaczego bezsensowna? 20.02.14, 12:51 sama piszesz, że dziewczyna chce mięsa. Co jest w tym bezsensownego, żebyście stanęły razem przed parówkami. Wg mnie mylisz przyjaźć z uszczęśliwianiem na siłę. Ja wiem, co jest dla ciebie lepsze, kochanie, bo jestem twoją przyjaciółką. Ale to Twoja sprawa i Twoja definicja przyjaźni. Gdzie tu widzisz fanatyzm? Reaguję na Twoje posty, od tego jest forum. ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: dlaczego bezsensowna? 20.02.14, 13:00 znana.jako.ggigus napisała: > sama piszesz, że dziewczyna chce mięsa. Co jest w tym bezsensownego, żebyście s > tanęły razem przed parówkami. Choćby dlatego, że nie trzeba z prostej czynności robić wielkich scen i przed czymkolwiek stawać, to dobre dla ludzi z deficytem uwagi, nam wystarczy pójście na obiad. > Wg mnie mylisz przyjaźć z uszczęśliwianiem na siłę. Wg mnie pojęcia nie masz o sytuacji. Ale to Twoja sprawa i Twoja de > finicja przyjaźni. To od początku jest moja i mojej przyjaciółki sprawa, musiało Ci to jakoś umknąć i zabłądziłaś w Cudzą Sprawę. :-) > Gdzie tu widzisz fanatyzm? Reaguję na Twoje posty, od tego jest forum. Napisałam "niektórzy wegetarianie z forów..itd". I nie, nie interesuje mnie to, dlaczego wzięłaś to do siebie - ale Ciebie być może powinno to zainteresować. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus zaproponowałam możliwy 20.02.14, 13:07 scenariusz. Możecie też razem iść zjeść. No wiesz jeśli w tym kontekście - wegetarianka, która wybrała złą dietę i nasza wymiana zdań, Ty nagle piszesz o fanatyzmie, to jak mam nie brać tego do siebie) No bez przesady, co? A ja tutaj widzę fanatyzm - lepsza dieta, na którą Ty masz patent. No ale jak napisałam, to Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: zaproponowałam możliwy 20.02.14, 13:22 znana.jako.ggigus napisała: > scenariusz. Możecie też razem iść zjeść. PO CO cokolwiek proponujesz skoro nikt cię o to nie prosi? Dorośli ludzie wiedzą, co mogą razem zrobić, chodzi o obiad, na bogów. Oczywiście możesz, jak najbardziej, dopisywać się w każdym możliwym wątku ale nie szkoda Ci czasu? Przecież ja z tych rad nie skorzystam a innym się nie przydadzą. > No wiesz jeśli w tym kontekście - wegetarianka, która wybrała złą dietę i nasza > wymiana zdań, Ty nagle piszesz o fanatyzmie, to jak mam nie brać tego do siebi > e) No bez przesady, co? Pewnie Cię zaskoczę ale są na tym forum wegetarianie którzy żyją w zgodzie ze sobą i swoją dietą więc nie są agresywni, wściekli, wścibscy, męczący, nie "nawracają" gdzie się da na siłę. Po prostu są wegetarianami na grupie "wszystkożernej". Ich dieta nie męczy ich, nie frustruje, lubią ją, służy im i dlatego nie mają żadnej potrzeby wciskania jej ludziom co chwilę przed oczy. Bo dieta to indywidualny wybór, nie powód do agitowania, krytykowania diet innych. A to, że fragment o "niektórych wegetarianach" i fanatyzmie wzięłaś do siebie to naprawdę nie moja sprawa, nie obchodzi mnie to po prostu. Ale ciekawie się na to patrzy. > A ja tutaj widzę fanatyzm - lepsza dieta, na którą Ty masz patent. Lepsza ta, która nie szkodzi i za którą się tęskni kiedy się z niej na chwilę zrezygnuje z pobudek idiotyczno-romantycznych. Dziewczyna nie ukrywa, że wybrała źle i głupio, chce jeść mięso, męczy ją każdy posiłek - szkoda jej czasu na jedzenie czegoś, co jej w żadnym aspekcie dobrze nie robi. No ale jak n > apisałam, to Twoja sprawa. Tak, nadal, niezmiennie, od początku moja, i nikogo do niej nie zapraszałam. Cieszę się, że przynajmniej w wątkach kulinarnych jakoś się porozumiewamy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus zaregowałam na Twoją wypowiedź 20.02.14, 13:29 nie chcesz reakcji na temat Twgo życia, nie pisz o tym na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: zaregowałam na Twoją wypowiedź 20.02.14, 13:35 znana.jako.ggigus napisała: > nie chcesz reakcji na temat Twgo życia, nie pisz o tym na forum. Ok, to teraz czegoś mi zabroń, ja to wyśmieję i skończymy ten offtop na forum, ok? Nie chcę reakcji które nie mają żadnego sensu, zbędnych, czasem głupich, rad, dramatycznego bredzenia, patosu, komentowania z wyższością kwestii o których nie ma się pojęcia itp - ale takich reakcji nikt nie chce. Dla mnie EOT, szkoda mi czasu, wolę zadzwonić do przyjaciółki. Polecam - przyjaźń, generalnie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: zaregowałam na Twoją wypowiedź 20.02.14, 16:56 a propos tofu i przepisow vege bez nawracania ktore dziala na forumowiczow jak czerwona plachta na byka. odkrylam niedawno fantastyczny blog. znaczy ma pare wad, bo dziewczyna go piszaca pare lat temu popelniala w swoich postach kardynalne bledy (ale nie w przepisach) swiadczace o niezajomosci temat i czasami gramatki jez. polskiego. no i nie zawsze odpisuje na sensowne pytania stawiane jej w komentarzach. www.jadlonomia.com/p/spis-przepisow.html ale przepisy sa bez zadecia i bezmiesnej religii, bardzo apetyczne zarowno wizualnie jak i patrzac na liste skladnikow. dziewczyna nikogo nie nawraca, a tofu wystepuje prawie wylacznie w jego naturalnym habitacie czyli np w azjatyckiej zupie. a propos zup - nimi mnie kupila, bo sporo polaczen bylo dla mnie nowoscia typu krem z kalafiora i pietruszki z wanilia, marchwianka z maslem orzechowym, czy gruzinska zupa z czerwonej fasoli i soku z granatow. poza tym swietnym przepisem na "grusztarde" rowniez wegenskie ciasta na blogu nie maja jakis dziwnych skladnkow - zamiennikow. ogolnie - jakby gigus tez tak potrafila i takimi sie dzielila bylaby naszym guru ;) a co do kolezanki - imo jesli faktycznie jest sytuacja taka jak opisujesz, to dziewczynie potrzebna jest kompleksowa pomoc psychologa raczej bardziej niz rady stricte kuchenne squirk napisała: > znana.jako.ggigus napisała: > > > nie chcesz reakcji na temat Twgo życia, nie pisz o tym na forum. > > Ok, to teraz czegoś mi zabroń, ja to wyśmieję i skończymy ten offtop na forum, > ok? > Nie chcę reakcji które nie mają żadnego sensu, zbędnych, czasem głupich, rad, d > ramatycznego bredzenia, patosu, komentowania z wyższością kwestii o których nie > ma się pojęcia itp - ale takich reakcji nikt nie chce. > Dla mnie EOT, szkoda mi czasu, wolę zadzwonić do przyjaciółki. Polecam - przyja > źń, generalnie. > :-) > Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus aniu droga, dzielę się przepisami 20.02.14, 17:19 podaję je regularnie. O ile pamiętam, krykytowałaś moją ostantią propozycję z uwagi na jabłko i wędzone tofu. Inne przepisy też były wałkowane i przetrawione wirtualnie tutaj. Czyli i tak źle i tak niedobrze. Ale mam nadzieję, że squirk nie oburzy się na Twoją reakcję o przyjaciółce squirk. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: aniu droga, dzielę się przepisami 20.02.14, 17:23 znana.jako.ggigus napisała: > Ale mam nadzieję, że squirk nie oburzy się na Twoją reakcję o przyjaciółce squi > rk. Absolutnie nie oburzam się kiedy lubiany, ceniony za wiedzę forumowicz płci dowolnej udziela mi sensownej, rzeczowej porady, co za pomysł w ogóle. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus aha czyli 20.02.14, 18:16 To jak pisałam - bawisz się w forumową sędzinę. Każdemu wg potrzeb i każdemu wg możliwości:))) Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: aha czyli 20.02.14, 18:25 znana.jako.ggigus napisała: > To jak pisałam - bawisz się w forumową sędzinę. Każdemu wg potrzeb i każdemu wg > możliwości:))) To ja decyduję, nie tylko na forum, kogo lubię i z kim mam ochotę/widzę sens porozmawiać - tak jak każdy inny decyduje o swoich sympatiach i preferencjach. Na tej zasadzie każdy jest sędzią, prywatnym, na potrzeby własne, nie forumowym bo nikt tu nikomu nie narzuca kogo ma lubić i z kim rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus to rozumiem, ale 20.02.14, 22:22 nie mozesz zabraniac komus pisac na temat tw postow na publ forum. to znaczy mozesz, ale to jest bez sensu. nie mowie o rozmowach w realu i obdzielania sympatia. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: aniu droga, dzielę się przepisami 20.02.14, 18:54 no przeciez squirk rozumie, ze nie napisalam tego zlosliwie. ani ja, ani zdaje sie squirk nie mamy odpowiednich kwalifikacji. a pomoc psychologa nie oznacza przeciez, ze ktos jest "pomylony" i nalezy go odosobnic. niektore przepisy na podlinkowanym blogu sa naprawde bardzo fajne i potrafily mnie zaskoczyc o co normalnie jest trudno :) squirk napisała: > znana.jako.ggigus napisała: > > > Ale mam nadzieję, że squirk nie oburzy się na Twoją reakcję o przyjaciółc > e squi > > rk. > > Absolutnie nie oburzam się kiedy lubiany, ceniony za wiedzę forumowicz płci dow > olnej udziela mi sensownej, rzeczowej porady, co za pomysł w ogóle. > :-) > Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: zaregowałam na Twoją wypowiedź 20.02.14, 17:21 ania_m66 napisała: > a propos tofu i przepisow vege bez nawracania ktore dziala na forumowiczow jak > czerwona plachta na byka. Żaden problem, ludzie wyrabiają sobie opinię o społeczności, wege mogą mieć pretensje do samych siebie, jak się pokazują tak są odbierani. Dzięki bogom, że nie wszyscy. > odkrylam niedawno fantastyczny blog. > www.jadlonomia.com/p/spis-przepisow.html > ale przepisy sa bez zadecia i bezmiesnej religii, bardzo apetyczne zarowno wizu > alnie jak i patrzac na liste skladnikow. Już patrzę, szukam inspiracji na kolację, nieszczesnej rzepy/brukwi nie udało mi się wczoraj dostać więc jednak zamówię. Za to mam buraki, odkryłam polski sklep, nawet mąki mi sprowadzą, jestem w niebie :-) > a co do kolezanki - imo jesli faktycznie jest sytuacja taka jak opisujesz, to > dziewczynie potrzebna jest kompleksowa pomoc psychologa raczej bardziej niz rad > y stricte kuchenne Probelm, a może i nie problem, w tym, że dziewczyna: - sama jest terapeutą/coachem/motywatorem więc zdaje sobie sprawę, co zrobiła źle, tylko się waha bo jest romantyczką. W skrócie - wybrała dietę bo wege był jej ukochany - były i funta kłaków niewart, do tego był to dość typowy wege "kurczak i ryba to nie mięso a skórzane kurtki są ok" - i ciągnie ją bez przekonania. Taki romantyzm z opóźnieniem ;-) - sama mówi, że brakuje jej mięsa i źle się bez niego, fizycznie i psychicznie, czuje, że wciąż jest głodna i niedobrze jej na myśl o kolejnej "trawie na talerzu" a na soję czy co tam jest uczulona. Tęskni za mięsem i się męczy a nie warto, szkoda życia na jedzenie czegoś, czego się nie znosi. Zje kawałek mięsa i odetchnie z ulgą. To nie jest jej pierwsza wielka zmiana bez sensu, sama to przyznaje, głupio dietę wybrała, szczęśliwie nie odbiło jej w stronę "kocham zwierzątka więc nienawidzę ludzi którzy je jedzą i będę pluła jadem i nawracała gdzie się da", wpadnie na stek i wyjdzie szczęśliwa. To nie pierwsza znana mi "wege na chwilę". Nie każda dieta jest dla każdego. Zwierzęta można lubić także na talerzu i to jest normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus squirk o diecie: 20.02.14, 13:32 Bo dieta to indywidualny wybór, nie powód do agitowania, krytykowania diet innych. A teraz skontaktuj się z przyjaciółką. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus PS jeżli piszesz o Twoich sprawach 20.02.14, 13:12 na forum, to musisz się liczyć z tym, że ludzie zaregaują. To tak gwoli przypomnienia, bo zabraniasz mi wyrażania zdania w temacie Twojej przyjaźni. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: PS jeżli piszesz o Twoich sprawach 20.02.14, 13:27 znana.jako.ggigus napisała: > na forum, to musisz się liczyć z tym, że ludzie zaregaują. Naturalnie, tylko dobrze byłoby chyba gdyby ta reakcja miała sens. > To tak gwoli przypomnienia, bo zabraniasz mi wyrażania zdania w temacie Twojej > przyjaźni. Absolutnie nie zabraniam Ci marnować czasu na rady, z których nikt nie skorzysta, jesli czujesz się lepiej pisząc to proszę bardzo, pisz, dobre samopoczucie to skarb. Sens wyrażania zdania na temat, o którym nie ma się pojęcia, jakoś mi wprawdzie umyka, ale nie mam potrzeby rozumienia absolutnie wszystkiego. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie Tobie oceniać sens 20.02.14, 13:30 mojej wypowiedzi, nie jesteś fotumową sędziną. Nie chesz reakcji na temat Twojego życia, nie pisz o tym. Nie chcesz moich reakcji na Twoje wypowiedzi, zablokuj mego nicka. To dosyć proste. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: nie wiem 19.02.14, 18:45 wiele jest osob, ktore nie reaguja na gluten wiem, ze saitan lapie domieszane smaki szybciej niz tofu Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus moje dośw - oba produkty łapią smak 20.02.14, 12:54 ja chętnie marynuję tofu 2-3 godz przed przyrządzeniem albo na noc. Wrzucam wszystko - seitan, kostkę sojową i tofu do marynaty i następnego dnia piekę/duszę/smażę itakie tam. B. smaczne rzeczy wychodzą, ostatnio np. pieczeń z kawałkami pomarańczy, kuchnia amerykańska:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: zamiennik tofu? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.14, 15:22 kukurydza genetycznie modyfikowana! Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus głupi? podałam 20.02.14, 16:09 parę poropozycji zamiennika tofu. A że przy okazji okazało się, że to dla niektąrych trąci fanatyzmem, to nie mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus i jeszcze łupin!! 20.02.14, 17:10 w Niemczech są b. smaczne produkty z łubinu, który ma pełnowartościowe białko. Sporo jest produktów zastępujących tofu. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: i jeszcze łupin!! 20.02.14, 17:25 znana.jako.ggigus napisała: > w Niemczech są b. smaczne produkty z łubinu, który ma pełnowartościowe białko. > Sporo jest produktów zastępujących tofu. Z tego, co wiem, łubin jest trujący - udało się jakoś truciznę wyeliminować? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus łubin ma też odmiany 20.02.14, 18:14 nietrujące poczytaj tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Lupinus Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: łubin ma też odmiany 20.02.14, 18:26 znana.jako.ggigus napisała: > nietrujące > poczytaj tutaj: > en.wikipedia.org/wiki/Lupinus Dziękuję, poczytam, kierowałam się tym, co zapamiętałam z dzieciństwa, kazano nam unikać łubinu "bo trujący" więc nawet do bukietów bałyśmy się go zrywać. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: łubin ma też odmiany 20.02.14, 19:00 u mnie sie nie zbieralo, bo lubin po zerwaniu b. szybko zdycha. na uczelni w menu alternatywnym, czyli vege pojawiala sie przynajmniej raz na miesiac lupinschnitte, czyli panierowana kostka z dodatkiem tego specjalu jako taki vege sznycel. byla dosc ohydna i po roku zniknela z jadlospisu. mozliwe jednak, ze da sie z lubinu zrobic cos sensownego. ja nie odczuwam potrzeby wykonywania eksperymentow kulinarnych z jego udzialem. squirk napisała: > znana.jako.ggigus napisała: > > > nietrujące > > poczytaj tutaj: > > en.wikipedia.org/wiki/Lupinus > > Dziękuję, poczytam, kierowałam się tym, co zapamiętałam z dzieciństwa, kazano n > am unikać łubinu "bo trujący" więc nawet do bukietów bałyśmy się go zrywać. > :-) > Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: i jeszcze łupin!! 20.02.14, 18:42 jadlam kilka razy, nie przypadl mi do gustu ze straczkowych zdecydowanie moi ulubiency to bob i soczewica Odpowiedz Link Zgłoś