Dodaj do ulubionych

masło - problem

28.09.09, 16:28
miałam dobrą śmietanę, zrobiłam masło, nie było maślanki więc masło było lekko
kwaskowate.
Dlaczego nie było maślanki??
Co zrobiłam źle??
Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
              • gioseppe Re: masło - problem 03.01.10, 23:14
                wg przepisu
                tak, smietana byla schlodzona i z motylkiem wink

                przypomnialo mi sie, ze podczas prezentacji pani powiedziala, ze np jogurt
                naturalny nie wychodzi jej na naturalnym z zotta i bakomy wiec moze podobnie
                jest z maslem?
                • atunia Re: masło - problem 04.01.10, 08:49
                  Różniste cuda się mogą dziać, ale na ogół po jakimś czasie masło powinno
                  wyjść... ja to na ogół włączam bez ograniczenia czasowego, jak mi się dzbanek
                  inaczej trzęsie, to jest już masło... Ale na pewno trwa to sporo dłużej niż w
                  przepisie.
                  A o motylka pytałam, bo w żółtej książce w jednym miejscu w przepisie wspomnieli
                  o motylku, a w drugim nie, zapomnieli biedaki wink
                        • atunia Re: masło - problem 06.01.10, 14:11
                          Ja dodałam 18%, tu mniej chodzi o śmietanę, a bardziej o te zakwaszające
                          bakteryjki smile. Kupna śmietana 30% zwykle jest słodka i wyjałowiona, taka to
                          nawet jak postoi, to się nie ukwasi. Ja z wieczora zamieszałam łyżkę 18% w kubku
                          (330 ml) śmietany zbieranej z żywego krowiego mleka (ale przegotowanej, bo
                          jednak taka zbierana surowa ma specyficzną woń). Zostawiłam w temperaturze
                          pokojowej, tylko przykryłam luźno przykrywką, żeby mi kocie kłaki do tego nie
                          wpadły, z rana zamieszałam i wrzuciłam do lodówki, żeby schłodzić. I tylko nie
                          pamiętam już, czy ja to masło kręciłam potem tego samego dnia, czy na drugi
                          dzień... W każdym razie i tak zrobienie masła zajęło TM koło kwadransa, może i
                          to było z 20 minut, nastawiłam bezczasowo i tylko słuchałam co się dzieje. Przez
                          wsadzoną miarkę też nieco widać - póki chlupie białym, to nie ma co zaglądać,
                          jak zacznie chlupać przejrzystym, to można zatrzymać i podejrzeć, czy tego masła
                          już wystarczy smile teoretycznie dłuższe międlenie powinno więcej masła zebrać, ale
                          jak się za długo międli, to ono cieplejsze się robi i się gorzej potem
                          wypłukuje, takie miękkie jest.
                          • zarowska Re: masło - problem 06.01.10, 14:26
                            Aby nie było problemu ze zrobieniem masła najlepiej kupić 30%
                            kremówkę - zwykła śmietana, NIE UHT, Nie do zup, sosów i deserów,
                            Zwykła Kremówka (taka we woreczku albo pojemnik jak duży jogurt lub
                            butelka )schłodzona, założyć motylek, bez ustawionego czasu,
                            faktycznie po "chlupaniu" poznać czy już jest, po zrobieniu odcedzić
                            maślankę, wlać do masła w tm zimną wodę , wypłukać i odcedzić przez
                            koszyczek.
                            • gioseppe Re: masło - problem 08.01.10, 07:02
                              w koncu sie ubilo
                              zrobilam ze zwyklej, nie uht
                              ale tak znam sie na masle, ze nie wiedzialam kiedy przestac ubijac big_grin bo w
                              zadnym wypadku nie przypominalo masla
                              dopiero dzisiaj stezalo i jest twarde jak normalne maslo ma jakis ksztalt a nie
                              breja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka