Dodaj do ulubionych

bez lodówki

IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.14, 17:04
W sobotę zepsuła mi się lodówka. Nową przywiozą dopiero w środę. Mrożonki i lody zabrała rodzina, ale co z codziennością? Wywaliłam już sałatkę majonezową, kawałek pieczonego mięsa i otwartą śmietanę. Dziś na obiad zrobiłam sobie budyń z resztki mleka, jutro coś z kartofli i przeżyję, ale próbuję sobie przypomnieć, jak się żyło bez lodówki. Wychodzi na to, że jeść od razu albo maks jeden dzień potrzymać. Czyli codziennie latać po zakupy?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: bez lodówki 31.03.14, 22:44
      maslo do miseczki/ sloika z zimna woda, wode zmieniac codziennie
      wedzone wedliny zawinac w pergamin, trzymac w chlodnym miejscu, w kawalku do 3 dni

      jeszcze bylo cos o zawijaniu swiezego miesa w pokrzywy lub liscie chrzanu

      wiecej nie pamietam
    • Gość: mika Re: bez lodówki IP: 5.174.5.* 01.04.14, 00:14
      Na noc na balkon lub za okno - obecnie temperatura jak w lodowce. Lepiej wybierac okna od zachodu i polnocy by rano byly zacienione. Zyskujesz polowe czasu.

      Mieso najlepiej gotowac, przetrwa nawet wiekszy kawalek, po prostu gotujesz ponownie po powrocie z pracy, noc na balkon i sie nie zepsuje.

      Gdybys nie miala rodziny, najlepszym sposobem byloby przerobienie zawartosci zamrazarki na weki, np. zupy w sloikach, leczo, itd.

      Wedliny wynaleziono wlasnie po to, by mozna bylo dlugo przechowywac mieso, nawet przez kilka miesiecy. Obecnie, kupne nie sa wedlinami tylko wyrobami wedlinopodobnymi i nawet po jednym dniu mozna sie pochorowac, bo one juz w sklepie w 30% skladaja sie ze starych wedlin, czyli ze zwrotow. Tylko dobre (czytaj: drogie) kabanosy, salami i kindziuk moga lezec w cieple bez szkody. Z zachodnich: szynka parmenska, hiszpanska, szwartrzwaldzka, francuskie kielbasy - mozna smialo trzymac w temperaturze pokojowej.
      • Gość: miki202 Re: bez lodówki IP: *.dynamic.chello.pl 01.04.14, 06:39
        Nie mam balkonu...
        • posenerka Re: bez lodówki 01.04.14, 09:36
          To na parapet. ;)

          Chyba obce Ci studenckie życie w akademiku czy mieszkaniu wynajętym bez lodówki, pralki... ;)
          No ale wtedy też się inaczej jadało... Zupa z paczki, bułka z serkiem topionym (od razu masło i obkład)... ;)
          • Gość: kot Jutro już będzie miała lodówkę. IP: 204.84.216.* 01.04.14, 11:01
            A po za tym, przez parę dni nie można bez niej wytrzymac? No bez przesady. Ja rozumiem - miesiąc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka