novinka1 03.05.15, 15:51 Dostałam onegdaj od koleżanki likier wiśnowy domowej roboty. Likier stał w mojej szafce dość długo, bo data produkcji to 2001 rok. Można ryzykować i pić? Czy wyrzucić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iga.b Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 15:57 Pewnie. Najlepiej podrzuć nam na forum. Sprawdzimy, :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x ja mogę przeprowadzić analizę :D IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 03.05.15, 16:00 a w ogóle, to co to za dom, że nalewki tak długo stoją??? Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: ja mogę przeprowadzić analizę :D 03.05.15, 18:22 Gość portalu: x napisał(a): > a w ogóle, to co to za dom, że nalewki tak długo stoją??? no... są takie domy ;-) jesli bedziesz kiedys pod Wilanowem to daj znac a znajde dla Ciebie jakąś bardzo starą nalewkę do analizy... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
novinka1 Re: ja mogę przeprowadzić analizę :D 03.05.15, 20:03 Mój dom ;) My częściej pijemy wino niż nalewki :) Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 16:17 Z tego, co właśnie wyszukałam w necie, nalewka im starsza, bardziej dojrzała, tym lepsza, niektóre są najlepsze dopiero po kilku latach. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 16:18 Skoro onegdaj dostałaś, to się za bardzo nie nastał w tej szafce. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 17:56 A jednak się właśnie nastał: sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-onegdaj-b;10256.html Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 18:20 Moja najstarsza nalewka - jarzębinówka powstała w 1975 roku i jej połowę dostała nasza kochana Nobull kilka lat temu na spotkaniu listopadowym z Elą z Francji kilka lat temu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 19:27 To nowomoda, której nie ulegam. Onegdaj znaczy przedwczoraj. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 19:39 wadera3 napisała: > To nowomoda, której nie ulegam. Onegdaj znaczy przedwczoraj. I tyle. Wadera3 vs profesor Bańko, językoznawca i leksykograf, autor słowników. Kogo posłuchać, kto ma rację? Dylematy, dylematy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 19:48 Nikomu nie każę siebie słuchać, pewne rzeczy mi się nie podobają i nie spodobają, nasz piękny język polski wciąż jest "udoskonalany", dla mnie bez żadnej przyczyny. Więc onegdaj nadal dla mnie będzie znaczyło to, co znaczyło zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
novinka1 Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 20:02 Wadero, chętnie korzystam ze wskazówek językowych :) Dziękuję za zwrócenie uwagi, postaram się zapamiętać!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Likier wiśniowy z 2001 04.05.15, 11:23 Język jest żywym tworem. Może ci się to nie podobać, ale jednak nie mówisz polszczyzną z XVI wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Likier wiśniowy z 2001 04.05.15, 11:35 Nie szkodzi, jednak nie bardzo widzę nagłe zmiany w klasycznych dziełach literatury polskiej, gdzie owych "przestarzałych" wyrazów używano. I nigdzie nie pisałam, że chciałabym mówić polszczyzną z XVI wieku, nie zgadzam się jednak ze zmianą znaczenia słów argumentowaną "bo tak". Nie jestem jakąś skamieliną, jednak zmiany akceptuję jeśli czemuś sensownemu służą. Zmiany dla samych zmian(w domyśle, niech ktoś na tym zarobi) są głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: Likier wiśniowy z 2001 03.05.15, 21:00 Żartowałaś? od przedwczoraj do dziś niedługo, a nalewka, jak każdy tego typu trunek, z upływem czasu szlachetnieje.W latach 70. XX wieku pod rynkiem w Sandomierzu odkryto piwnice winiarni, ogromny skład, wino było dosyć wiekowe, zamieniło się w mocną galaretkę owocową. Z okazji jakiegoś święta państwowego, być może było to 22 Lipca, zwołano mieszkańców, żeby przynieśli ze sobą na ów rynek talerzyki i łyżeczki i rozdano ową galaretkę. Niektórzy do dzisiaj wspominają. Odpowiedz Link Zgłoś