26.01.06, 10:27
"Pijemy coraz więcej piwa i wódki, ale bimber ciągle jest popularny" -
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3131570.html
O tym "trunku" nikt tu się chyba jeszcze nie wypowiadał. Czyżby amatorzy tego
specjału nie mieli dostępu do sieci?
Obserwuj wątek
    • leongvt Re: bimber 28.01.06, 20:59
      Bimber piłem ze dwa razy w życiu. A latek mam sporo. Piłem to mocno powiedziane.
      Ten specyfik nie nadaje się do picia. Podejrzewam że denaturat przy bimbrze to
      balsam dla duszy i ciała. Zachwyt bimbrem jest właściwy dla opojów załapujących
      się na krzywy ryj. Albo takich co nie potrafią powiedzieć sponsorowi ze gówno
      jest lepsze. Ot i cały mit o dobrym bimbrze. Dobry bo darmowy. Wódka nadająca
      się do picia to tylko wodka robiona ze spirytusu rektyfikowanego. Tomek
        • leongvt Re: bimber 28.01.06, 22:54
          To pij bimber. Nie daje ci ktoś tego robić. Ja twierdzę ze to gówno. Ty możesz
          pić to gówno do oporu. Ty wolisz ogórki a ja ogrodnika córki. Tomek
              • andrzej.sawa Re: bimber 01.02.06, 21:19
                Wszystkie alkohole pochodzą od bimbru.
                Na podkarpaciu potrafią robić doskonałe destylaty,a jak z tego zrobić nalewkę.
                Widać pijałeś zwykłą krzakówkę destylowaną w czajniku z gumowym wężykiem
                chłodzonym w misce z zimną wodą.Takie coś potrafi być ochydne,ale to margines.
                • leongvt Re: bimber 02.02.06, 21:31
                  To sobie pij te podkarpackie mózgojeby, po których rzyganie i bezbolesne
                  wypróżnienia utrzymuję się 3 dni. Ja w dalszym ciągu wolę ogrodnika córki. Ale
                  wiesz co. Proponuje pojedynek. Ty zorganizujesz najlepszy bimber. A ja prawdziwą
                  wodkę robioną ze sprytu. To są strony Gazety to niech jakiś ekspert z niej
                  osądzi co lepsze. Warunki do ustalenia. Tomek
                  • framberg Re: bimber 21.02.06, 00:24
                    Śliwowica Łącka to mózgotrzep ??? - a propos góralskich bimbrów.

                    Dali ci jakieś świństwo, zraiłeś się a uogólniasz z przekonaniem o absolutnej
                    wiedzy i racji.
                    Trzeba było powąchać i nie pić. I nie pisać teraz głupot.
                        • andrzej_32 Re: bimber 17.04.07, 15:27
                          @leongvt
                          Ale wkręciłeś kolegów ;) . Ładnie to tak?

                          Chyba twoje doświadczenia z alkoholem są mierne i wypowiadasz się na tematy o
                          których niewiele wiesz (niestety) :) .
                          Określanie wszystkich destylatów mianem bimber to nieporozuminie, bo i
                          najlepsze koniaki i niektóre wódki (starki, grappa,....) mają takie, wspólne
                          początki.

                          Leonie (bo to sądząc po postach to ty jesteś) chyba kiedyś poczęstowali ciebie
                          (dla jaj) jakimś zajzajerem (typu płyn do chłodnic albo do spryskiwaczy), a ty
                          wziąłeś to za bimber i teraz twoje opinie są ...... skażone. :)

                          Pozdrawiam
    • qubraq Re: bimber 11.04.06, 13:22
      Przez kilka lat kupowalem od znajomego sklepikarza mieszkającego hen za Wilgą
      dobry i smaczny bezpieczny miejscowy bimber i robilem na nim nalewki i nastojki
      stojące minimum rok mwm jeszcze kilkanascie butelek różnych smakołyków
      owocowych i ziołowych majacych już nawet 12 lat. Najstarszy jarzębiak pochodzi
      z 1977 roku i jest pyszny; bawie tu w różnych forach i przynosze ludziom co i
      raz jak Święty Mikołaj po piersióweczce małmazyji i kolejka sie ustawia jak
      stąd do Otwocka! (29 km) wiec sądzę ze bimbrowatość tego bimbru zanika z czasem.
      ostatnie 2-3 lata dostaje z gorzelni produkt niepełnowartościowy tzn. tzw.
      "okowitę jabłkową" 85%ową spoza akcyzy o wymaganym dla spirytusu stopniu
      czystości; stosuję ją obecnie na nalewki; sama tez jest smaczna ale b. mocna!
      Andrzej
    • lilarose Re: bimber 12.04.06, 12:28
      Na Podlasiu, przy samej granicy białoruskiej mam starych znajomych, koleąznka
      robi fenomenalny bimber jak również inne alkohole.
      • andrzej.sawa Re: bimber 15.04.06, 10:17
        Po prostu wszystko trzeba umieć robić,i to nie tylko bimber,bo jak popatrzycie
        na niektórych to chyba ich zrobił kompletny niefachowiec.
        Ale to uwaga na marginesie zbliżających się Świąt.
        Przy okazji przypomniała mi się nalewka,chyba na samogonie,z
        wrzosów.Cudowna.Robiona pod Chełmem.
    • nadinka_nadinka Re: bimber 23.04.06, 15:43
      zdarzylo mi sie pic bimber i bimber bimbrowi nie rowny ;-) nie przepadam, ale
      wsrod moich znajomych sa mistrzowie pedzenia bimbru z owocow wszelakich, a nawet
      z pigwy.
      • andrzej_32 Re: bimber 18.04.07, 08:36
        Coś chyba pokręciłaś o)
        Moszcz z pigwy bardzo trudno (prawie niemożliwe) przefermentować, więc raczej
        to nie był alkohol z pigwy, tylko nalewka (mogła być wytrawna). A to już
        zupełnie inna para kaloszy ;).
        Być może ta nalewka była na bazie bimbru?

        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka