Gość: Ala
IP: *.dynamic.chello.pl
17.09.17, 21:08
Wielokrotnie zamrażałam gołąbki na surowo, po to zeby potem ugotować w wywarze i mieć na obiad za 2 tygodnie ALE tym razem mój mąż nieopatrznie wrzucił mięso mielone do zamrażalnika, no i mam dylemat... raz rozmrożonego, surowego mięsa juz ponownie nie zamrożę więc muszę ugotować wszystkie gołąbki i teraz zastanawiam się jak zamrozić nadmiar.
Nie zjemy z mężem całego gara, a nie chce żeby coś sie zmarnowało...
Mrozicie takie całkowicie ugotowane czy może wyciagacie w połowie czasu i takie zamrazacie?