Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Biondi santi

    29.07.03, 15:09
    Jako ,że wątek niemeiecki :) fajnie sie rozwija znalazłem coś o Biondi Santi
    mniammniam.pl/a.php?p=in194
    mimo niskich ocen obecnych roczników ceny wręcz kosmiczne.Czyzby prawdziwe
    wina( niemieckie, rzecz jasna) krytyki sie nie boją.Czy ktos miał doczynienia
    z tym brunello?
    pozdr

    Obserwuj wątek
      • amsti Re: Biondi santi 29.07.03, 15:47
        ducale napisał:

        > Czy ktos miał doczynienia
        > z tym brunello?
        > pozdr

        Nie, ale za to mialem do czynienia np. z tym:

        mniammniam.pl/a.php?p=in152
        i moj gust okresla ten produkt jako nadajacy sie do gotowania

        • joe_stru Re: Biondi santi 29.07.03, 15:58
          amsti napisał:

          > ducale napisał:
          >
          > > Czy ktos miał doczynienia
          > > z tym brunello?
          > > pozdr
          >
          > Nie, ale za to mialem do czynienia np. z tym:
          >
          > mniammniam.pl/a.php?p=in152
          > i moj gust okresla ten produkt jako nadajacy sie do gotowania
          >
          -----> A to nie nasza znajoma z Magazynu Wino poleca te pyszności?:)Pzdr.
          • amsti Re: Biondi santi 29.07.03, 16:09
            joe_stru napisał:

            > > -----> A to nie nasza znajoma z Magazynu Wino poleca te pyszności?:)Pzdr.

            Dobrze, ze mnie ostrzegles, bo juz mialem dodac wpis pod artykulem. A tak
            kliknalem sobie na strone reklamujacego sie tu czasem Domu przyjaciól Wina
            Trattoria i chlone wiedze. Moze nawet sie z Wami za darmo podziele :))


            • amsti Re: Biondi santi 29.07.03, 16:29
              amsti napisał:

              >
              A tak
              > kliknalem sobie na strone reklamujacego sie tu czasem Domu przyjaciól Wina
              > Trattoria i chlone wiedze. Moze nawet sie z Wami za darmo podziele :))
              >

              A juz wiem, ze Pani Agnieszka i Pan Grzegorz to ta Trattoria


              • Gość: docg Herr Biondi Santi IP: 212.160.147.* 30.07.03, 09:35
                miałeś się podzielić wiedzą, i co? Aż tak Cię zamurowało??? :-))))
                tymczasem proponuję mały quiz: kto jest autorem poniższego fragmentu poezji
                (dla ułatwienia dodam, że nie Miłosz i nie Szymborska, ani ten - jak mu tam -
                Barańczyk :-)) ):
                "Najsłodsze z czerwonych win E&J Gallo, wychodzące na przeciw oczekiwaniom
                polskiego konsumenta.
                Wytwarzane jest z najwyższej klasy winogron, dojrzewających w słonecznym
                klimacie Kalifornii. Idealnie oddaje unikalny charakter gatunkowy szczepu.
                Wino o smaku świeżych śliwek z odrobiną aromatu czekolady i wiśni oraz
                wygładzającej taniny."
                i jeszcze jedno pytanie: Kim jest Robert M. Parker dla koneserów wina???
                Będą nagrody! :-))
                pozdrawiam
                • ducale poezja dla Deo 30.07.03, 09:46
                  mniammniam.pl/a.php?p=in164
                  przeczytaj uwaznie o mineralnych nutach i o tym co jedzą kowboje ( oni wciąż
                  zyją tam ,tylko sa teraz lepiej uposażeni !)
                  pozdr
                  • Gość: guzek Re: poezja dla Deo IP: 217.11.134.* 30.07.03, 10:29
                    no dziekuje za linke do tego opisu. Z rana zamknalem oczy i wyobrazilem sobie,
                    prawdziwego kowboja z Zachodniego Wybrzeża, który ubrany we flanelową roztacza
                    aromatyczny zapach zdrowego męskiego piżma, wraz z nutą bawolego guano. Schodzi
                    ze swojego rumaka roztaczajacego woń trawy pomieszanej z subtelną nutką
                    zmęczenia. Delikatnie ujmuje w swoje spracowane dłonie, na których widać ślady
                    rzemienia, kieliszek zinfandela smakuje go niemal religijnie, zatapaiając swoje
                    zdrowe amerykańskie zęby w zapiekankę z bakłażana i dojrzały (koniecznie
                    FRANCUSKI) ser.

                    ale sie rozmarzylem

                    PS. przedstawicieli firmy Gallo prosze o kontakt w celu ewentualnego
                    wykorzystania mojej wizji do reklamy ich produktow
                    • hania_76 Re: poezja dla Deo 30.07.03, 10:38
                      Piękna wizja, ale obawiam się, że nie chwyci, bo kowboje, tam gdzie nie ma
                      prohibicji, nad poetyczne wyroby E&J Gallo przedkładają bourbona (o aromacie
                      włoskich win przechowywanych w metalowych kanistrach) i napój piwopodobny pt.
                      Budd (dawny Badłajzer). Ale może jest to jakiś pomysł na poszerzenie rynku
                      zbytu??
                      • Gość: docg pytanie nr 2 IP: 212.160.147.* 30.07.03, 10:53
                        Myślałem że kto jak kto, ale Hania wykaże sie znajomością odpowiedzi na pytanie
                        skierowane do poszukujących intelektualistów - a tu masz, post o burbonie i
                        piwie!!! :-)))
                        Wobec braku poprawnej odpowiedzi wyjaśniam cytując:
                        "Robert M. Parker jr. jest tym dla koneserów wina, kim Vaclav Havel dla
                        międzynarodowej społeczności intelektualnej"
                        Sam za bardzo nie wiem, co to znaczy - podejrzewam, że być może R.P. jest
                        Czechem, albo że się potajemnie spotykał z Michnikiem :-)))
                        pozdrawiam
                        • hania_76 Re: pytanie nr 2 30.07.03, 10:59
                          Gość portalu: docg napisał(a):

                          > Myślałem że kto jak kto, ale Hania wykaże sie znajomością odpowiedzi na
                          pytanie
                          >
                          > skierowane do poszukujących intelektualistów - a tu masz, post o burbonie i
                          > piwie!!! :-)))
                          > Wobec braku poprawnej odpowiedzi wyjaśniam cytując:
                          > "Robert M. Parker jr. jest tym dla koneserów wina, kim Vaclav Havel dla
                          > międzynarodowej społeczności intelektualnej"
                          > Sam za bardzo nie wiem, co to znaczy - podejrzewam, że być może R.P. jest
                          > Czechem, albo że się potajemnie spotykał z Michnikiem :-)))
                          > pozdrawiam


                          Oj, tak mnie natchnęła wizja tego kowboja w chmurze zapachu piżmo, trawy i
                          zmęczenia sączącego zinfandla o zachodzie słońca, że musiałam ją jakoś odgonić,
                          bo bym pracować nie mogła!

                          A kto jest autorem tego odkrywczego cytatu o R.M.P. jr i Vaclawie Havlu?

                          Piękny to cytat. Może sobie na tablicy korkowej nad biurkiem powieszę.
                          • Gość: docg Re: pytanie nr 2 IP: 212.160.147.* 30.07.03, 11:22
                            hania_76 zapytała:
                            >
                            > A kto jest autorem tego odkrywczego cytatu o R.M.P. jr i Vaclawie Havlu?
                            >
                            ------------->A któżby to mógł być, jak nie nasza nieoceniona Pani Agnieszka???
                            Aha, zapomniałem dodać, że występujący w pytaniu 1 szczep, z którego wino ma
                            smak świeżej śliwki (?), to oczywiście merlot.
                            No i jeszcze jedna ważna wiadomość od Pani Agnieszki (a właściwie po prostu
                            Agnieszki, bo przecież nie mogę o kobiecie, którą uwielbiam, pisać per "pani"):
                            Cabernet Franc, jeden z pięciu najważniejszych szczepów ciemnych winogron, jest
                            najbardziej rozpowszechniony w rejonie Bordeaux. Ja oczywiście słyszałem o
                            suszach we Francji, ale nie wiedziałem, że one tak spustoszyły winnice nad
                            Loarą :-))
                            pozdrawiam
                            • hania_76 Re: pytanie nr 2 30.07.03, 11:30
                              Gość portalu: docg napisał(a):

                              A któżby to mógł być, jak nie nasza nieoceniona Pani Agnieszka
                              > ???

                              No tak...!

                              > Aha, zapomniałem dodać, że występujący w pytaniu 1 szczep, z którego wino ma
                              > smak świeżej śliwki (?), to oczywiście merlot.

                              Oczywiście!

                              > No i jeszcze jedna ważna wiadomość od Pani Agnieszki (a właściwie po prostu
                              > Agnieszki, bo przecież nie mogę o kobiecie, którą uwielbiam, pisać
                              per "pani"):
                              >
                              > Cabernet Franc, jeden z pięciu najważniejszych szczepów ciemnych winogron,
                              jest
                              >
                              > najbardziej rozpowszechniony w rejonie Bordeaux. Ja oczywiście słyszałem o
                              > suszach we Francji, ale nie wiedziałem, że one tak spustoszyły winnice nad
                              > Loarą :-))
                              > pozdrawiam


                              Oj, bo może po suszy przyszła powódź, a później szarańcza i gradobicie. Pani
                              Agnieszka na pewno robi gruntowny research przed napisaniem każdego artykułu!
                      • Gość: guzek Re: poezja dla Deo IP: 213.25.170.* 30.07.03, 11:23

                        > Piękna wizja, ale obawiam się, że nie chwyci, bo kowboje, tam gdzie nie ma
                        > prohibicji, nad poetyczne wyroby E&J Gallo przedkładają bourbona (o aromacie
                        > włoskich win przechowywanych w metalowych kanistrach) i napój piwopodobny pt.
                        > Budd (dawny Badłajzer). Ale może jest to jakiś pomysł na poszerzenie rynku
                        > zbytu??

                        nie sprowadzaj mnie tak do parteru. Kurcze czytalem w koncu specyjalistke, nie?
                        a Ty cholera tak latwo chcesz mi zepsuc dzien. Jakie sfilmy ogladasz dziwne i
                        wyrobilas sobie nie taki jak trzeba poglad
                        ;)
                        • hania_76 Re: poezja dla Deo 30.07.03, 11:32
                          Gość portalu: guzek napisał(a):

                          >
                          > nie sprowadzaj mnie tak do parteru. Kurcze czytalem w koncu specyjalistke,
                          nie?
                          > a Ty cholera tak latwo chcesz mi zepsuc dzien. Jakie sfilmy ogladasz dziwne i
                          > wyrobilas sobie nie taki jak trzeba poglad
                          > ;)

                          Eeee... to nawet nie z filmów tylko z obserwacji własnych.... Ale pewnie
                          widziałam jakichś zdegradowanych kowbojów. Kowbojów-udawaczy. Prawdziwi kowboje
                          na pewno jeżdżą wyłącznie konno i piją wyroby E&J Gallo o zachodzie słońca.
                          Konie też.
                            • joe_stru A fe!!! 30.07.03, 11:51
                              Tak kopać leżącego. Bójcie się Boga.


                              PS A skąd ona wie ,że ziny fajno idą z wołowiną , jak mięsa nie jada???
                                    • hania_76 Jaskinia Platona - ideały i cienie rzeczy 30.07.03, 12:31
                                      Gość portalu: guzek napisał(a):

                                      > uscisle pytanie - pani nie jada miesa (skad to wiadomo?) i pisze, ze jakies
                                      tam
                                      >
                                      > wino pasuje do wolowiny, a jeszcze inne do wieprzowiny? To zart, czy taka
                                      nowa
                                      > forma wiedzy wrodzonej?

                                      Może ma zdolność postrzegania ideału rzeczy, podczas kiedy my, jak ci przykuci
                                      do skały ludzie w jaskini Platona, widzimy tylko ich cienie. Stąd pani
                                      Agnieszka, postrzegając ideał wieprzowiny, wołowiny, wina (do postrzegania
                                      ideału rzeczy zmysły, w tym zmysł smaku, nie są przydatne - to właśnie poprzez
                                      zmysły zwykli śmiertelnicy widzą tylko cienie) wie, ze ideał E&J Gallo idealnie
                                      harmonizuje się z ideałem karkówki z grilla.

                                    • joe_stru Re: A fe!!! 30.07.03, 12:35
                                      Gość portalu: guzek napisał(a):

                                      > uscisle pytanie - pani nie jada miesa (skad to wiadomo?) i pisze, ze jakies
                                      tam
                                      >
                                      > wino pasuje do wolowiny, a jeszcze inne do wieprzowiny? To zart, czy taka
                                      nowa
                                      > forma wiedzy wrodzonej?
                                      -----> Wiadomo to z prasy fachowej. W recenzji jednej z restauracji pani AW
                                      napisała ,że nie jada mięsa , ale znajomi mówili jej , że któraś tam z mięsnych
                                      potraw jest ok. Wtedy własnie postanowiłem ,ze napisze do Magazynu W. długaśny
                                      artykuł o pionowej degustacji Petrusa od roku 1966. Nie piłem wprawdzie nigdy
                                      Petrusa , ale dużo dobrego słyszałem.pzdr.
                • amsti Wiedza 30.07.03, 12:16
                  juz sie dziele:

                  1. O tu masz wino, ktore pasuje do tradycyjnej polskiej potrawy jaka jest
                  strus (Pedziwiatr)

                  mniammniam.pl/a.php?p=in249

                  2. "Co to jest aperitif?
                  Napój alkoholowy wzmagający apetyt, podawany w oczekiwaniu na główny posiłek
                  podczas kolacji" (znaczy sie do nie podajemy przed obiadem).


                  3. "Nazwa szampan jest prawnie zastrzeżona jedynie dla francuskich win
                  musujących z regionu Szampanii. Pozostałe wina musujące, produkowane
                  naturalnymi metodami, czyli poddawane dwukrotnej fermentacji oraz procesowi
                  zwanemu remuage czyli obracaniu (może być ręczne lub maszynowe) oraz
                  degorżowaniu czyli zamrażaniu szyjki butelki. Wino musujące bywa także
                  sztucznie nasycane CO2, szampan nigdy" (no wiec poreumazujmy i podegorzujmy
                  sobie troche, a co. O metodzie Charmata nie slyszeli, od razu przeszli do
                  produkcji Coli).

                  4. "Co to są wina kultowe? ......w Australii wina z winnic Penfolds lub Ridge
                  (Montebello)" (tu z kolei okazuje sie, ze Australia zagarnela czesc USA)

                  5. "Jedno z najdroższych win to białe słodkie wino Chateau d' Yquem z gminy
                  Sauternes z Bordeaux. Z jednego krzaka winorośli zbiera się tylko jedno
                  winogrono". (czyli albo jest to najwieksza posiadlosc w Bordeaux, albo jest to
                  smiesznie tanie wino. Raptem 200 juro za flaszkie przy tak niskich zbiorach
                  toz to jest prawie za friko :))) )

                  6. "Wino to sfermentowany sok z winogron. 70% do 87% wina to woda, a 11% do
                  14% to alkohol. Resztę uzupełniają cukier i inne związki"

                  Ogolnie za caloksztlt, notki degustacyjne + informacje na stronie przyznaje im
                  wg skali stosowanej przez BB ♥♥♥♥♥

                  Amsterdam


                  • joe_stru Re: Wiedza 30.07.03, 12:46
                    amsti napisał:

                    > juz sie dziele:
                    >
                    > 1. O tu masz wino, ktore pasuje do tradycyjnej polskiej potrawy jaka jest
                    > strus (Pedziwiatr)
                    ---->LOL!

                    > Ogolnie za caloksztlt, notki degustacyjne + informacje na stronie przyznaje
                    im
                    > wg skali stosowanej przez BB ♥♥♥♥♥
                    ---->A Korona do diabła gdzie??!!!:)



                    • amsti Re: Wiedza 30.07.03, 13:59
                      joe_stru napisał:

                      >> > wg skali stosowanej przez BB ♥♥♥♥♥
                      > ---->A Korona do diabła gdzie??!!!:)

                      Sadzisz, ze sie nalezy? Ale moze jeszcze mi sie cos trafi, zeby tak z czystym
                      sumieniem przyznac te korone.

        • Gość: star Re: Biondi santi IP: czech:* / 192.168.5.* 29.07.03, 16:01
          Tez mialem przykrosc bliskiego spotkania z cyt.:
          Zostało stworzone ponad 80 lat temu przez Barona Philippe de Rothschild jako
          drugie, "flagowe" wino jego słynnej winnicy Mouton Rothschild
          A potem tacy nieucy jak Bonczyk kaza odrozniac: Petit od Cadet (a przeciez
          kazdy wie ze to to samo :-)).

          Pozdrawiam
          star
          • amsti Re: Biondi santi 29.07.03, 16:05
            Gość portalu: star napisał(a):

            > Tez mialem przykrosc bliskiego spotkania z cyt.:
            > Zostało stworzone ponad 80 lat temu przez Barona Philippe de Rothschild jako
            > drugie, "flagowe" wino jego słynnej winnicy Mouton Rothschild
            > A potem tacy nieucy jak Bonczyk kaza odrozniac: Petit od Cadet (a przeciez
            > kazdy wie ze to to samo :-)).
            >
            > Pozdrawiam
            > star

            A mowimy caly czas o winach niemieckich :))


        • Gość: a_a Re: MC IP: 195.205.156.* 29.07.03, 16:06
          Ten "pyszny" produkt nie za bardzo nadaje się do gotowania. Aby wino nadało
          smak potrawie samo musi go najpierw mieć...
          A jesli chodzi o Biondi-Santi, to miałem z nim pewna styczność - wielokrotnie
          widziałem jak leżało na półce w sklepie... Bliżej nie miałem śmiałości się
          zaznajomić. Myślę, że autor artykułu też...
          d'A
        • tytus5 Re: Biondi santi 31.07.03, 14:21
          Dawno temu jeden kolega opowiadał mi jak zsikał się ze
          śmiechu. Trudno mi było to sobie wyobrazić. Aż do
          dzisiaj. Ledwie zdążyłem.
          Przy okazji, Mam trudności z poprawną interpretacją
          zapisu "25 pięciu" Czy chodzi o 255 czy 25x5?
          To faktycznie może być jedno z 255 najlepszych win!
          pozdrowienia
        • tytus5 ja w sprawie ciasteczek 31.07.03, 14:27
          Przypomniał mi się odcinek serialu "Przystanek Alaska",w
          którym bohaterki rozbiły butelke jakiegoś wybitnego wina.
          Pamiętam, że kupiły jakąś taniochę, ziemisty posmak
          uzyskały dosypując torfu a śliwkowy odcień za pomocą
          farbki akwarelowej i nikt sie nie zorientował.
          Ciekawe jak to jest z tymi ciasteczkami?
          pozdrowienia
      • Gość: monty Re: Biondi santi IP: *.ipartners.pl 29.07.03, 16:16
        Biondi Santi niesetety nie. Mam butelkę 1995 ale tę trzymam na lepsze czasy.
        Miałem natomiast wspaniałą okazję testować kilka innych brunello z rocznika
        1993: Capanna, Mastrojanni, Ciacci Piccolomini, Caparzo i Castelo Banfi. Muszę
        pogrzebać w notatkach, wtedy będę mógł napisać co dokładnie na ich temat
        zanotowałem. Na teraz, jesli mnie pamięć nie myli, myślę że największe
        wrażenie zrobił na mnie Banfi (Poggio all'Oro). Był niemal likierowy i
        idealnie garbnikowy (w porównaniu do Mastrojanniego, którego zapamiętałem jako
        tylko i wyłącznie przesadnie garbnikowe), a do tego czekoladowy. Dobre
        brunello może być najwspanialszym winem świata.
        • Gość: d_a Re: Biondi santi IP: 195.205.156.* 29.07.03, 16:24
          Z ta przesadą w garbnikowości, to może być tak, że było za młode albo za
          krótko się wietrzyło. Ja już miałem dwa razy taki przypadek, że po otwarciu
          butelki Brunello myslałem, że zepsute, ale dużo siana poszło, więc wlałem do
          karafki i po kilku godzinach - było pyszne (m.in. wspomniany przez Ciebie
          Banfi). BTW kto wie dlaczego czasami jest Villa Banfi a czasami Castello?
          d'A
            • amsti Re: Biondi santi 29.07.03, 17:02
              Gość portalu: star napisał(a):

              > pewno sie przeprowadzili ;-)
              >
              > star

              Chyba rzeczywiscie sie cos pozmienialo. A moze pojecie Villa Banfi jest
              szersze? Bo jest takie CC i o ile pamietam oznakowane po prostu Banfi. Moze
              okreslenie Castello stosuje sie tylko do lepszych win?

          • Gość: monty Re: Biondi santi IP: *.ipartners.pl 29.07.03, 16:40
            > Z ta przesadą w garbnikowości, to może być tak, że było za młode albo za
            > krótko się wietrzyło.

            To jest oczywiste. Brunello (riservę) zawsze trzeba przewietrzyć. Chodziło mi
            o to, Mastrojanni był ekstremalnie garbnikowy w porównaniu z innymi
            oproducentami tego samego rocznika.

            >BTW kto wie dlaczego czasami jest Villa Banfi a czasami Castello?

            Na butelkach jest zawsze napisane Castello Banfi.
            • joe_stru Re: Biondi santi 30.07.03, 09:00
              Gość portalu: monty napisał(a):

              > > Z ta przesadą w garbnikowości, to może być tak, że było za młode albo za
              > > krótko się wietrzyło.
              >
              > To jest oczywiste. Brunello (riservę) zawsze trzeba przewietrzyć. Chodziło mi
              > o to, Mastrojanni był ekstremalnie garbnikowy w porównaniu z innymi
              > oproducentami tego samego rocznika.
              >
              > >BTW kto wie dlaczego czasami jest Villa Banfi a czasami Castello?
              >
              > Na butelkach jest zawsze napisane Castello Banfi.
              ---->Nie zawsze . Różnie jest , nieraz castello , nieraz villa a nieraz tylko
              Banfi.pzdr.
      • hania_76 Re: Biondi santi 29.07.03, 16:57
        Ja widziałam posiadłość. I sporo butelek za szkłem w enotece w fortecy w
        Monatlcino. Ceny od 200 tys. lirów za najsłabsze roczniki do takich wyrażanych
        w kwotach 7-cyfrowych :-)
      • Gość: pnwc Dla mnie bomba- bez kaucji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 11:07
        Rewelacyjna strona - człowiek całeżycie się uczy
        klikam na Vin de Pays d'ocFrancja 1999 ==> mniammniam.pl/wino.php
        oczywiście zeby zobaczyć co to za zwierz i dowiaduję się, że jest to zresztą
        sami zobaczcie
        Oberstumbarfuhrer Frescobaldmi zamaskował sie tak że jako Vin de Pays d'Oc
        wszedł w szeregi Maquis (oczywiście zeby ich rozpracować)
        • amsti Re: Dla mnie bomba- bez kaucji 30.07.03, 11:40
          Gość portalu: pnwc napisał(a):

          > Rewelacyjna strona - człowiek całeżycie się uczy
          > klikam na Vin de Pays d'ocFrancja 1999 ==> mniammniam.pl/wino.php
          > oczywiście zeby zobaczyć co to za zwierz i dowiaduję się, że jest to zresztą
          > sami zobaczcie
          > Oberstumbarfuhrer Frescobaldmi zamaskował sie tak że jako Vin de Pays d'Oc
          > wszedł w szeregi Maquis (oczywiście zeby ich rozpracować)

          Co wiecej jest to:

          "Danzante Pinot Grigio, Marchesi de' Frescobaldi, Veneto, Włochy 2000

          Białe, delikatne wino z alpejskich wzgórz Friuli"

          Czyli jak widac mozna na butelce napisac Veneto, a winogrona moga rosnac we
          Friuli. Zawsze mowilem, ze apelacje to jedna wielka bzdura :))




          • Gość: pnwc Re: Dla mnie bomba- bez kaucji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 11:44

            > Co wiecej jest to:
            >
            > "Danzante Pinot Grigio, Marchesi de' Frescobaldi, Veneto, Włochy 2000
            >
            > Białe, delikatne wino z alpejskich wzgórz Friuli"
            >
            > Czyli jak widac mozna na butelce napisac Veneto, a winogrona moga rosnac we
            > Friuli. Zawsze mowilem, ze apelacje to jedna wielka bzdura :))

            i dlatego wszystkie czerwone wina smakują tak samo ;))
            • spol Re: ogólnie 31.07.03, 08:41
              Pomyślcie też nad interpretacją owego cytatu z Napoleona: "Wino inspiruje i
              WZBOGACA radość życia". Podkreśliłem słowo "wzbogaca" nie bez przyczyny. Dzięki
              swoim opowiastkom znad rondla i patelni JO Autorka trzepie kaskę, co na pewno
              służy dobrze jej radości życia. Nam pozostaje bicie piany i rzucanie grochem o
              ścianę...

              spol zgryźliwy

              PS. Uchichrałem się czytając ten wątek jak niemądry ;o)
              • Gość: guzek Re: ogólnie IP: 213.25.170.* 31.07.03, 09:06
                nie mów, że Ciebie nie wzbogaciło. Nastepnym razem w gronie znajomych będziesz
                mógł zabłysnąć elokwencją i wyrafinowaniem. Pomyśl sobie siedzicie nad
                kileiszkiem różowego wina i stwierdzasz:
                "ach coż za barwa łososiowa przepiękna, jako ten wieczór nas ogarniajacy
                lipcowy"

                (musisz sie tylko spieszyć lipiec sie konczy)
              • hania_76 Re: ogólnie 31.07.03, 09:59
                spol napisał:

                Nam pozostaje bicie piany i rzucanie grochem o
                > ścianę...
                >
                Jeszcze wylewanie żółci i sączenie jadu ;-)
                A może założymy czasopismo kulinarno-winiarskie? Jak widać - to nic trudnego ;-)
              • amsti Re: ogólnie 31.07.03, 13:19
                spol napisał:

                > > PS. Uchichrałem się czytając ten wątek jak niemądry ;o)


                To jeszcze to: mniammniam.pl/a.php?p=in169

                Zdecydowanie "zasługuje na kilka nominacji do Oscarów"

                • ducale Rosso Coppola 31.07.03, 13:32
                  Pomijając fakt iz twórczość z mniammniam nalezy traktowac w kategoriach "winne
                  maliny" forum Gazety ,to parę słow o owym winie.Absolutnie nie zgadzam się z
                  notką degustatorską pani Agnieszki.Piłem je i uwazam iz nie jest warte nawet
                  40złotych ( 80 to juz wykracza poza wszelkie normy).Wino bez
                  wyrazu ,charakteru ,wręcz nawet wodniste,opierające sie na symbolice
                  marketingowej nazwy Coppola. Nie polecam do 'kulinarnych uroczystości wartych
                  grzechu'.W cenie 80 zł mozna znalezc w Polsce wiele innych kaliforni "wartych
                  grzechu'
                  pozdr
                  • Gość: guzek Re: Rosso Coppola IP: 213.25.170.* 31.07.03, 13:43
                    analiza tfurczosci:

                    "Przyznam więc tylko, że jest to faktycznie ciekawe czerwone wino wytrawne, co
                    już zdradza sama nazwa"
                    Nazwa Francis Ford Coppola Rosso zdradza przede wszystkim, ze jest to wino
                    ciekawe

                    "Jeszcze przed pierwszym zamieszaniem, składa obietnicę wykwintności i
                    elegancji.". Podobnie jak byly minister zdrowia, przed ostatecznym zamieszaniem

                    "Urzeka aromatami jeżynowych konfitur i małych ciasteczek."
                    Małe ciasteczka, ach nieocenione małe ciasteczka. Czasem imbirowe, czasem
                    mietowe i w tym jednym winie znalazły one wspaniałe dopełnienie wszystkich
                    smaków

                    "Warto smakować samodzielnie, ale można uświetnić nim każdą kulinarną
                    uroczystość wartą grzechu."
                    Na bezgrzeszne uroczystości typu komunia, wesele się absolutnie nie nadają

                    "Polecamy do dziczyzny, gęsich wątróbek, grillowanych specjałów z wołowiny i
                    serów pleśniowych."

                    Jako wybitni specjaliści od oceny mięsa bez spożywania go, wiemy w jaki sposób
                    wymieszany smak tego wina może wzmocnić aromat grillowanych specjałów z
                    wołowiny
                  • amsti Czepiasz się ;) 31.07.03, 13:44
                    ducale napisał:

                    > Absolutnie nie zgadzam się z
                    > notką degustatorską pani Agnieszki.

                    Przecież stoi jak byk: "Przyznam więc tylko, że jest to faktycznie ciekawe
                    czerwone wino wytrawne, co już zdradza SAMA NAZWA" Znaczy sie degustowała po
                    nazwie :)/ A Ty Duce musiałeś się męczyć z piciem :)

                    Poza tym "Urzeka aromatami........małych ciasteczek"

                    Warto go kupic ;):)


                    • miszka44 Litości!!! :-) 31.07.03, 15:27
                      Dajcie pokój, bo mnie brzuch juz boli :-)))
                      A tak na marginesie - może podesłać tę tfurczość Redakcji MagWino, mogliby
                      pełniej wykorzystać talenta swej recenzentki.

                      P.S. Gdzie sie kupuje TE małe ciasteczka?
                • hania_76 ...i kilka nominacji do Prix Goncourt 31.07.03, 15:36
                  "Przyznam więc tylko, że jest to faktycznie ciekawe czerwone wino wytrawne, co
                  już zdradza sama nazwa."

                  "Jeszcze przed pierwszym zamieszaniem, składa obietnicę wykwintności i
                  elegancji."


                  "Urzeka aromatami jeżynowych konfitur i małych ciasteczek." (w weekend upiekę
                  małe ciasteczka i duże ciasteczka i będziemy robić w domu studia porównawcze
                  wąchając jedne i drugie)

                  "Warto smakować samodzielnie, ale można uświetnić nim każdą kulinarną
                  uroczystość wartą grzechu." (prośba do autorki - CO TO ZA UROCZYSTOŚCI, PRZED
                  KTÓRYMI TRZEBA NAGRZESZYĆ???)

                  Powtórzę za inżynierową Mamoniową: "Cudownie tu jest, naprawdę cudownie"
                  • Gość: tytus5 Głos w sprawie ciasteczek IP: *.ipt.aol.com 31.07.03, 16:06
                    Kiedyś jeden znajomy opowiadał mi jak to posikał się ze
                    śmiechu. Do dzisiaj była to tylko abstrakcja. Ledwie
                    zdążyłem.
                    Co do ciasteczek, to najlepszym sposobem uzyskania
                    rzeczonego aromatu jest dodanie ciasteczek do wina.
                    Odpowiednio dobierając nadzienie ciasteczek można uzyskać
                    zapachy o jakich nie śniło się p.Francisowi Fordowi. Co
                    powiecie na kapary?
                    pozdrowienia
                  • Gość: Uwaga! Uwaga! IP: *.autistici.org 31.07.03, 16:08
                    Uważajcie, bo Wam zamkną to forum!

                    Wasza faworyta (AW) jest także współracownikiem Agora SA.

                    www2.gazeta.pl/czasopisma/1,42452,1342941.html

                    Poza tym pracuje jako "manager PR&media" dla pana
                    Weremczuka (pseudo Arkadius), czyli może mieć
                    jakieś "wejścia". Hihi.

                    No i dla czujących potrzebę posłuchania unikalnego
                    akcentu tej światowej osoby, do ściągnięcia plik mp3:

                    www.gastronomie.pl/audycja/mp3/03-02-[4].mp3


                    AW występuje pod koniec audycji opowiadając o "lounge
                    party".

                    Acha! Jeszcze coś: gratuluję Magazynowi Wino wyboru tak
                    profesjonalnych recenzentów jak AW i oczywiście także
                    tak wybitnej agencji promocyjnej jak Tratoria Dom
                    Przyjaciół Wina. Umieszczenie w nazwie słowa "wino"
                    zakrawa na surrealistyczny żart, skoro tym przyjacielem
                    ma być pani AW.
                    • ducale To ja czegoś nierozumiem 31.07.03, 16:20
                      W tej samej grupie co p.Agnieszka sa równiez i Cybulski i Gogolinski,dlaczego
                      więc oni to własnie nie pisza winnych artykułów dla owego czasopisma, no chyba
                      ze jest to ukłon dla sennego wakacyjnego forum "Wino" :)))
                      pozdr
                    • joe_stru Re: Uwaga! 31.07.03, 16:21
                      Gość portalu: Uwaga! napisał(a):

                      > Uważajcie, bo Wam zamkną to forum!
                      >
                      > Wasza faworyta (AW) jest także współracownikiem Agora SA.
                      ----> Niech ją lepiej zamkną.
                      > <a >
                      > AW występuje pod koniec audycji opowiadając o "lounge
                      > party".
                      >
                      ----> No więc ja tego wysłuchałem. Zaczyna się od 5 min. 14 s. Właściwie trudno
                      wyczuć co to jest LP. Chodzi o to ,że się rozmawia przy niskich stolikach ,
                      jakos tak. Ale grunt , nieprawdaż , to dobry nastrój. Fajna Rzecz:)))
                      • hania_76 Re: Uwaga! 31.07.03, 16:31
                        joe_stru napisał:

                        > >
                        > ----> No więc ja tego wysłuchałem. Zaczyna się od 5 min. 14 s. Właściwie tru
                        > dno
                        > wyczuć co to jest LP. Chodzi o to ,że się rozmawia przy niskich stolikach ,
                        > jakos tak. Ale grunt , nieprawdaż , to dobry nastrój. Fajna Rzecz:)))

                        Wysłucham sobie w domu, sprawdzając, czy przed zamieszaniem to, co będę mieć w
                        kieliszku, wyda z siebie odpowiednio elegancką i wykwintną woń małych
                        ciasteczek.
                      • Gość: docg a może by tak... IP: 212.160.147.* 31.07.03, 16:57
                        zamówić w firmie Agnieszki Lounge Party dla Podziemnego Wrocławia?
                        Wtedy po pierwsze dowiemy się, co to jest LP, a po drugie spróbujemy małych
                        ciasteczek! :-)))
                        pozdrawiam
                        p.s. wydaje mi się, że najbardziej małociasteczkowate są takie małe rybki i
                        inne małe, słone ciasteczka, chyba wiecie, o co mi chodzi.
                        • Gość: tytus5 Pojęcie małociasteczkowości IP: *.tpnet.pl 31.07.03, 21:46
                          Nie wydaje mi się,żeby autorce chodziło o te rybki i inne
                          takie. W końcu cały czas mówimy o winach NIEMIECKICH.
                          Właśnie mnie olśniło.Na pewno chodzi o tzw. ciastka z
                          dziurką. Przez dziurkę nalewamy wino do kieliszka,
                          podczas przechodzenia przez ww dziurkę wino uzyskuje
                          pożądany aromat bez zmętnienia, które jest nieuniknione
                          podczas uciasteczkowywania innymi metodami.
                          Udanego eksperymentowania
                          pozdrowienia
                    • hania_76 Wysłuchałam... 31.07.03, 21:22
                      W nabożnym skupieniu wykładu o tak popularnych na Zachodzie lauunDŻ barach i
                      lauunDŻ partys. Dobrze, że ktoś na naszą prowincję niesie kaganek oświaty!

                      PS. Może następne spotkanie winiarskie zorganizujemy w lauunDŻ barze w formie
                      lauunDŻ party? Idźmyż z duchem czasu!

                      • Gość: guzek Re: Wysłuchałam... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 06:30
                        lounge
                        1 rozwalanie się
                        2 przechadzka
                        3 hall
                        4 hol
                        5 foyer
                        6 kanapa
                        7 przechadzać się
                        8 włóczyć się
                        9 łazikować
                        10 rozwalać się

                        Wydaje sie wiec, ze nazwa longe party (czyt. laundż pardy) zarezerwowana jest
                        dla jakże znanych w Polsce biesiad weselnych w jej ostatniej fazie (znaczenie
                        1), kiedy to weselnicy rozwalają sie pod stołami w poczuciu dobrze spełnionego
                        obowiązku.
                        Niewykluczona jest równeiż szersza interpreteacja zwiazana raczej ze
                        srodowiskiem piwnym, choc w Polsce posiadajaca rowniez glebokie korzenie winne
                        (znaczenie 7,8,9). Ilez to razy widzielismy mezczyzn przechadzajacych sie, a
                        nawet wloczacych po zakatkach naszych miast i wsi (zwlaszcza wsi) z butelka
                        wina w dloni. Niestety ta chlubna tradycja wypierana jest przez coraz bardziej
                        wszechobecne wino.
                        Oba te zachowania swoj ideal odnajduja w przechadzaniu sie po parkach i
                        ostatecznie spozywaniu aromatu winnego po rozwaleniu sie na ławce parkowej.
                        Wydaje się wiec, ze to za czym Zachod goni w tej chwili mamy od tu pod naszym
                        nosem (czy tez raczej blokiem), niemal na wyciagniecie dloni. I tak po raz
                        kolejny rdzennie polska tradycja (obok zachwycania sie smiakiem smalcu,
                        kaszanki) staje sie trendy dzieki awangardzie spoleczenstwa naszego
                      • kochamwino Re: Wysłuchałam... 01.08.03, 10:51
                        hania_76 napisała:

                        > W nabożnym skupieniu wykładu o tak popularnych na Zachodzie lauunDŻ barach i
                        > lauunDŻ partys. Dobrze, że ktoś na naszą prowincję niesie kaganek oświaty!
                        >
                        > PS. Może następne spotkanie winiarskie zorganizujemy w lauunDŻ barze w formie
                        > lauunDŻ party? Idźmyż z duchem czasu!
                        >
                        No wlasnie!!! tak uczynmy. Czy ktos w stolicy zna jakis lałncz bar??
                        Zrobmy zbiorke, kupmy po kilka malych szampanikow (musi byc to min. VC albo Pol Roger....najlepiej rocznik 1990) do tego slomka w butelke i mamy lałncz party ja sie masz.....bedzie cool.

                        pzdr
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka