Dodaj do ulubionych

Szukam faceta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 10:10
... który wybuduje mi dom na wsi. A w tym domku, będziemy wychowywać dzieci,
będziemy gotować i piec pyszne rzeczy, robić przetwory na zimę, zapraszać
przyjaciół ... He, he i odchudzać się wiecznie, bo mam skłonności.
Obserwuj wątek
    • julsza ja bym jeszcze dodala: 04.11.04, 10:13
      i otwieral sloiki z tymi przetworami ;)
      • bedada Re: ja bym jeszcze dodala: 04.11.04, 10:23
        Ja też chciałabym mieszkać na wsi mieć swój ogród,zapraszać przyjaciół,słuchać
        ptaków,jeść w ogrodzie,niczym się nie przejmować. Lecz rzeczywistość jest
        inna:codziennie trzeba rano wstać do pracy przebić się przez całe zakorkowane
        miasto no i mieszkam w bloku na 6 piętrze,ale jest jeden plus do lasu mam 10min
        spacerkiem tak więc jak czas pozwala to chodzę z psem do lasu na spacer,a w
        lato chodzimy ze znajomymi na grila do lasu. Ech byle do lata..........
    • marghot Pobudka ;)))) 04.11.04, 10:21
      hihi
      trudno takiego znaleźć na jawie, ale wyjątki i cuda się zdarzają.
      Powodzenia życzę.
      • Gość: Renata Re: Pobudka ;)))) IP: 192.39.188.* 04.11.04, 10:22
        Powodzenia!
    • poughkeepsie Re: Szukam faceta 04.11.04, 10:24
      ja takiego mam. Domu budować nie musi, mimo że by chciał bo ja już jestem dumną
      właścicielką, ale reszta się zgadza :) Tylko żeby było jasne - nie oddam :P
      • siostraheli Re: Szukam faceta 04.11.04, 11:10
        Wszystko fajnie, tylko jak sie potem z tego domu trzeba przebic do miasta,
        gdzie sie zarabia, to juz mniej fajnie. a jak sie przypadkiem nie ma sluzby i
        trzeba ten dom samemu sprzatac, to tez niezbyt fajnie.
        • marghot Re: Szukam faceta 04.11.04, 11:14
          ale nie można wszędzie szukać ujemnych stron! Patrzmy na życie
          optymistycznie :)))
          • siostraheli Re: Szukam faceta 04.11.04, 11:18
            To sa doswiadczenia aposteriori. Wszystko mam, czego autorka poszukuje i w
            ogole mi sie nie chce tych przetworow robic. I jescze kredyt hipoteczny na
            dlugie lata. I do kina daleko. Ale dazyc do czegos trzeba.
            • marghot Re: Szukam faceta 04.11.04, 11:21
              To jesteśmy w podobnej sytuacji mieszkaniowo-kredytowej.
              Ale ja staram się jak najczęściej spoglądac przez okno na las, ogród, zwirzaki
              i piękny krajobraz i doceniać to co mam :))
              • siostraheli Re: Szukam faceta 04.11.04, 11:25
                Ja tez, fajnie jest mieskac na wsi, ale generalnie chodzi o to, zeby gonic
                kroliczka, a nie zlapac go.
            • julsza Re: Szukam faceta 04.11.04, 11:25
              Oczywiscie mowy nie ma o zadnym kredycie - przeciez domek sam sie wybuduje i
              splaci. Zarabiac mozna nie ruszajac sie z pieknego domku w lesnej gluszy -
              np.piszac (ksiazki, artykuly itd). Pieniadze bedzie sie dostawalo na
              internetowe konto i z takowego bedzie oplacalo sie wszelkie rachunki. Takze
              przez internet bedzie sie zamawialo dostawe zakupow ze sklepu Piotr i Pawel.
              Kino bedzie domowe. Problem np. z teatrem czy koncertem, ale w koncu raz na
              jakis czas mozemy ruszyc sie do miasta :)
              • julsza przeoczylam 04.11.04, 11:28
                do sprzatania bedzie sie wynajmowalo kobiete ze wsi
                • siostraheli Re: przeoczylam 04.11.04, 11:34
                  O to wcale nie jest latwo, kobiety ze wsi niechetnie sprzataja u sasiadow, bo
                  to nie uchodzi. Generalnie znalezc na wsi kogos do roboty, to wielki problem,
                  chetniej z zasilku korzystaja niz z mozliwosci zarobienia. To nie tylko moje
                  doswiadczenie!
                  • Gość: doświadczona Re: przeoczylam IP: 213.17.230.* 04.11.04, 12:31
                    Do wyżej wymienionego domu konieczny jest lokaj, ogrodnik i ewentualnie
                    pokojówka. Zawsze byłam takiego nudnego zdania.

                    • Gość: figa Re: przeoczylam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:42
                      Swieta prawda!!!!
                      I jeszcze kierowca, coby dzieci wozil " w te i nazad"
                      do szkoly , na basen, na angielski(francuski,japonski,etc..)
                      na tenis , do kina , na spotkanie z kumplami..........
                      i potem zwozil cale towarzystwo do domu!
                      • egipcjanka15 Re: przeoczylam 04.11.04, 14:05
                        Gość portalu: figa napisał(a):

                        > Swieta prawda!!!!
                        > I jeszcze kierowca, coby dzieci wozil " w te i nazad"
                        > do szkoly , na basen, na angielski(francuski,japonski,etc..)
                        > na tenis, do kina

                        A nie nie. Kort tenisowy to przy domu i kino domowe, ajk juz ktos slusznie
                        zauwazyl. Troche wozenia odpadnie.

                        > na spotkanie z kumplami..........

                        A kumple sami chetnie przyjada, pod warunkiem, ze prochno sie gdzies wyniesie
                        (do San Tropez?)
      • mama_szefusia Re: Szukam faceta 05.11.04, 08:58
        No więc ja tez mam takiego faceta. Dom wybudowalismy razem. Ogródek warzywny
        jest. Przetwory się przegryzają (póki co u sąsiadki w piwnicy - ale nasza
        ziemianka już prawie gotowa). Szczególnie dumna jestem z duszonych grzybów,
        które zapasteryzowane czekają w słoikach, bo okolica u nas grzybna. Dziecko
        gania z psami i kotami, wieczorami kominek pięknie sobie trzaska. Do pracy mam
        tylko godzinę samochodem. Ptaszki ćwierkają, zachody i wschody słońca zapierają
        dech w piersi, podobnie jak rozgwieżdżone niebo nocami.

        A do tego jeszcze mamy stajnię, w której stopi nasz własny wymarzony koń.

        Tak dla zupełnej jasności też dodaję, że nie oddam :-))
    • monia_77 Re: Szukam faceta 04.11.04, 12:47
      No to bejbi ruszaj na wies, tam jest latwo znalezc faceta z chalupom ;-)
      • ks40 Re: Szukam faceta 04.11.04, 13:26
        No tośmy sobie pożartowały - teraz dziewczęta do roboty!
    • jutka1 Re: Szukam faceta 04.11.04, 14:56
      Niestety, Giezik, Brunosch, Padre i Pichciarz juz zajeci......

      ps. Przepraszam Panow, za uzywanie nickow nadaremno :-)))))))))))
      • Gość: bazylka ciekawostka IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 04.11.04, 15:04
        to już druga poszukiwaczka faceta odkąd bywam na tym forum (nie tak długo)
        nie uważacie, że to ciekawe, że nie przwalają się tu tabuny facetów szukających
        kobiety do gotowania, tylko zbłakane duszyczki szukające faceta?
        • Gość: dakusia Re: ciekawostka IP: *.h.pppool.de 04.11.04, 15:08
          samotnym facetom ..gotuja mamusie jedzonko..stad ich sie tutaj, na kuchni, nie
          uraczy !! Czego mieli by tutaj szukac? hihihi

        • lama_83 Re: pochwalę się, sorry... 04.11.04, 15:15
          A ja mam fajnego faceta. Co lato jeżdzimy na wieś na weekendy do starego domku,
          nad jeziorem, trochę już jakby skansenu, gdzie nie ma bierzącej wody ;o) Razem
          gotujemy (na grillu lub ognisku), unikamy butli gazowej. On otwiera puszki i
          skrobie złowione ryby ;o)
          Ach, kiedy w końcu lato...
          • thiessa Re: pochwalę się, sorry... 04.11.04, 20:48
            O matulu, jakiez to byloby nudne! Jak nie ide do pracy to w mig posprzatam,
            cosik sie ugotuje a potem to juz sie nudze, ja za takie zycie dziekuje! A jak
            maz gotuje to juz w ogole nie ma nic do roboty.
            • siostraheli Re: pochwalę się, sorry... 04.11.04, 21:13
              To on sprzata po sobie? Moj przewaznie gotuje, ale jaki bajzel zostawia! Bo
              gotowanie, to rzecz godna faceta, ale sprzatanie zdecydowanie nie.
    • 7777777s Re: Szukam faceta 04.11.04, 22:44
      przypomniała mi sie taka piosenka:
      "ach, kobietą być nareszcie,
      a najczęsciej o tym marzę,
      kiedy piorę ci koszulę,
      albo... naleśniki smaże"

      znacie to?
      • Gość: szopen Re: Szukam faceta IP: 204.79.89.* 05.11.04, 01:21
        A co mi tam zareprezentuje ta slabsza plec.

        Milo tak sobie pomarzyc o domku na wsi.
        A moze tak chatka na tropikalnej wyspie pod palmami, na brzegu plazy, szumiacy
        ocean, piekne zachody slonca, ryb lowienie, podawane przez sluzbe zimne drinki,
        wspaniale jedzenie przyzadzane przez wysmienitych kucharzy.

        itd itd.

        Kiedys w zyciu tak mi sie ulozylo, ze spedzilem na takiej wysepce ciut ponad 3
        tygodnie, najpierw mialem tydzien pracy a potem ponad dwa czekania czy nie
        pojawia sie jakies problemy z urzadzeniami.
        Problemy sie nie pojawily.

        A ja myslalem, ze wsciku dostane.

        Aczkolwiek moze jeszcze kiedys to takiego zycia dojrzeje.

        A moze i nie.
    • brunosch Re: Szukam faceta 05.11.04, 09:46
      Och, marzycielka, co to na wsi bywa przez kilka dni latem na wakacjach.
      Wszy spokojna, wszy wesoła.

      > ... który wybuduje mi dom na wsi.
      CI? A może jednak WAM? Bo jeśli nie, to wystarczy nająć ekipę budowlaną, która
      CI wybuduje co zechcesz.
      Zresztą - nie trzeba budować, wystarczy kupić od kogoś, kto z przyjemnością się
      chce pozbyć romantycznego, wiejskiego domku.

      >A w tym domku, będziemy wychowywać dzieci,

      Póki małe - słodycz życia rodzinnego jak w filmie. Potem dotrze rzeczywistość,
      że do przedszkola 5 km, do szkoły 10. Na marginesie dodam, że to nie musi być
      droga 1 klasy odśnieżania, ani tym bardziej jakkolwiek skomunikowana z
      cywilizacją...

      > będziemy gotować i piec pyszne rzeczy, robić przetwory na zimę, zapraszać
      > przyjaciół ...

      Z tym zapraszaniem to sobie odpuść. Wielu będzie Wasz dom traktować jak
      pensjonat, gdzie można przyjechać na 10 dni bez zapowiedzenia, a waszym
      obowiązkiem będzie rola usłużnych służących. Przez dwa-trzy lata. Potem nawet
      najbliższym przyjaciołom będzie za daleko na zadupie jechać. Będziecie więc
      mogli spędzać czas w romantycznej samotności.
      Na znalezienie przyjaciół wśród ludności okolicznej też nie licz, w każdym
      razie przez 10-15 lat. Zawsze będziecie obcy i inni. Gdy zaczną was okradać,to
      łatwiej będzie zrozumieć, że jesteście frajerami, których łatwo wykołować, bo
      się sami o to proszą.
      Radzę też dokopać się do żyły złota w ogródku. Bo inaczej "gotowanie pysznych
      rzeczy, robienie przetworów" urośnie do rangi: co dziś włożyć do gara? Na
      romantycznych pustkowiach trudno o dobrze płatną pracę. W ogóle - trudno o
      pracę.
      Do tego dojdą niespodzianki urozmaicające radosną wiejską egzystencję -
      zwiezienie opału na zimę, zdobycie materiałów budowlanych na niezbędne remonty,
      zimą codzienne odśnieżanie drogi, żeby można było wyjść po chleb, lub sąsiad,
      który zabija swoje psy siekierą i po pijanemu, więc nie zawsze szybko mu to
      idzie.
      Dziękuję. Na szczęście Twoja oferta mnie nie dotyczy.
      • egipcjanka15 Re: Szukam faceta 05.11.04, 10:19
        No, brunosch, przywaliles z grubej rury. Zwlaszcza o tym sasiedzie, brrrr. Gaz
        lodowatej wody na glowe romantycznej marzycielki.
        Ale fakt, marzenia piekne sa, poki marzeniami pozostaja. Realizacja czasem
        okazuje sie diablo niebezpieczna (przyklady mozna mnozyc; krol Midas chociazby)
    • ka2 Re: Szukam faceta 05.11.04, 10:01
      Znajoma znalazła takiego faceta. Wybudowali cud piękności dom w górskiej
      miejscowości. Pierwszy rok euforia. Ona zachwycona ogrodem, on codziennie
      dojeżdżał godzinę do pracy w mieście. Teraz wraca do domu tylko na weekendy, a
      nocuje w mieszkaniu które przezornie sobie w mieście zostawili.
      A ona dzwoni do mnie czasem ( nie za często, bo stacjonarnego tam nie mają a z
      komóry drogo codzień dzwonić ) i żali się, że z góralkami nie ma o czym
      pogadać. Za złe jej mają ten piękny dom i cudaczne roślinki w ogrodzie i gładką
      gadkę.
      A dziecko domu nienawidzi bo koledzy w mieście zostali i coraz częściej z tatą
      do miastowego mieszkania jeździ.
      • Gość: bazylka Re: Szukam faceta IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 05.11.04, 10:16
        ka2 - ja mieszkam w mieście Warszawa (czyli nie żadne pustkowie) i też przez
        pół roku dojeżdżałam do pracy ponad godzinę w jedną stronę (po przeprowadzce do
        centrum dojazd trwa "tylko" 0.5 godziny)
        mój tato też przez ładnych parę lat jeździł przez całą warszawę do pracy
        to nie tylko problem pustkowia, nie demonizowałabym, wszędzie mozna sobie jakoś
        ułożyć życie
        a jak rodzina ma się rozpaść, to każdy powód dobry
        • ka2 Re: Szukam faceta 05.11.04, 10:20
          nie o to chodzi, bazylko
          koleżanka doszła po prostu do wniosku, że lepiej by zrobiła budując dom w
          jakiejś ładnej dzielnicy w mieście a w górach to wyłącznie domek letniskowy a
          nie taką wypasioną chałupę
          • lama_83 Re: Szukam faceta 05.11.04, 10:35
            i doszła do bardzo mądrego wniosku! Na mazurach ludzie nawet nie kupują domów
            tylko ziemią nad jeziorem, a na tej ziemi stawiają przyczepę lub budki i
            spędzają tam całe weekendy i wieczory(latem oczywiście). koszt nie tak bardzo
            wielki. A gdy zechcą na starośc wybudować sobie domek to mają już znajomych
            wśród sąsiadów i wypielęgnowany ogródek bardzo często. I wilk systy i owca
            cała...
            • siostraheli Re: Szukam faceta 05.11.04, 11:38
              Brunosz to trafnie ujal, choc moze troszke przesadzil. Mnie jeszcze bawia
              wschody slonca i widok pieknej nieskazonej zimy przez okno. Ale codzienny
              dojazd 50 km juz niekoniecznie. I powroty o 19. Wtedy zostaje tylko sobota na
              sprzatanie i odpoczynek, i fajnie by bylo pojsc do lasu. Ale wlasnie w soboty
              znajomi chetnie opuszczaja miasto i przyjezdzaja na wies, zeby sobie odpoczac
              od miejskiego zycia:)
              • brunosch Re: Szukam faceta 05.11.04, 13:05
                Tak - piękne krajobrazy, niespotykane piękno to rzecz, która i mnie wprawia w
                zachwyt, ale, jak sama piszesz: "widok pieknej nieskazonej zimy przez okno".
                Otóż to. Jeśli w domu siepło, przytulnie, to i widok zadymki (przez okno) jest
                cudny.
                Tylko mało kto zdaje sobie sprawę, jakim kosztem uzyskuje się owo szczęście
                siedzenia w cieple i patrzenia na śnieg za oknem.
                Chyba że ten "dom na wsi" to willa w Konstancinie.
                • emka_1 bruno 05.11.04, 13:14
                  no siedzie sie w domu, bo wyjście zasypało, o drodze dojazdowej do drogi
                  głowniejszej nie wspominając.
                  nieno bez demonizowania - zycie byłoby cudne, ale potrzeba do tego domu na
                  wzgórzu (a po widnokrąg wszystko nasze), no i całej masy ludzi, którzy zapewnią
                  swoja pracą sielskość bytu. no a tych ludzi trzeba jakoś opłacić nie wspominając
                  o zachęceniu do podjecia pracy, bo pańszczyznę zniesiono jakiś czas temu.
                  • giezik Re: bruno 05.11.04, 13:16
                    no siedzie sie w domu, bo wyjście zasypało, o drodze dojazdowej do drogi
                    > głowniejszej nie wspominając.

                    "Lśnienie" -?
                    • emka_1 Re: bruno 05.11.04, 13:23
                      ciotka autopsja :) tydzień trwało zanim się udało (w dwie wsie) dokopać do szosy
                      olkuskiej. na szczęście to były ferie , a do tego dom tzw. całorocznie
                      letniskowy do którego pojechaliśmy wyłącznie na weekend.
                      • Gość: bazylka Re: bruno IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 05.11.04, 13:31
                        to wszystko temat na długą dyskusję
                        ja znam takich, którzy z willi w konstancinie uciekli do warszawy, bo mieli
                        dość wielogodzinnych dojazdów w korkach
                        z kolei znajomi z-bardzo-daleka-od-warszawy, którzy dojeżdżają pociągiem tracą
                        na to mniej czasu, co ja do niedawna (choć mieszkałam w warszawie jak
                        najbardziej) teraz mój czas dojazdów się skrócił, ale i tak bywanie w domu po
                        19 to dla mnie codzienność

                        ucieczka z miasta jest trudna i kosztowna, z tego trzeba sobie zdawać sprawę.
                        jest luksusem, na który nie każdego stać (różwnież dlatego, że wymaga niezłego
                        pokombinowania z pracą). jak czytam bejbi, to widzę, że nie przemyslała sprawy
                        i pewnie wasze uwagi do niej są na miejscu
                        ale nie skreślajcie tego pomysłu tak definitywnie
                        życie w mieście też ma swoje paskudne strony
                      • thiessa Re: szukam faceta 05.11.04, 13:31
                        Siostraheli, wiesz to sprzatanie po mezu to mi z glowy calkiem wylecialo.
                        Faktem jest, ze sprzata, ale co to za sprzatanie, kiedy trzeba po nim
                        poprawiac. On twierdzi, ze nie widzi pewnych rzeczy, bo faceci juz tak maja.
                        • giezik nie o sprzataniu, ale o roznicach 05.11.04, 13:50
                          polecam dzisiejszy felieton Talki w GW "Telewizyjnej"
                    • brunosch Re: bruno 05.11.04, 13:47
                      tjaaa, zimowisko na wsi zasypanej śniegiem ma dużo z Lśnieniem wspólnego. W
                      każdym razie - po wielogodzinnym odśnieżaniu, ma się ochotę łopatą siec na
                      oślep - w lewo i prawo.
                      • emka_1 obecnie 05.11.04, 14:01
                        zupełnie mi wystarcza 20 mb chodnika przed domem i drogie tyle od dzwi do furtki
                        na ulicę. zwłąszcza, że jak nie tkne tych 20 metrów ulicy, to straż miejska mnie
                        skasuje:( ale zamiast siec łopatą wolę siekierę. natomiast marzeniem
                        niespełnionym pozostaje piła łańcuchowa. siekiera i marzenie o pile dedykowane
                        śniącym o kominku i piecach :)
                        • siostraheli Fargo 06.11.04, 00:37
                          Ale z ta siekiera, to sie raczej Fargo klania, a nie Lsnienie. Juz wole, zeby
                          nie sprzatal. na szczescie maszynki do rozdrabniania galezi sie nie
                          dorobilismy:)
    • Gość: lomas No to coś dla Ciebie znalazłam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=17187290
      • siostraheli Re: No to coś dla Ciebie znalazłam :) 06.11.04, 00:52
        rewelacja. U nas takich kawalerow przed czterdziestka tabuny sie petaja. jeden,
        ktory mieszka nad monopolowym, to sie nawet co tydzien przez sufit do sklepu
        wlamuje, jak go suszy. potem go wypuszczaja za mala szkodliwosc.
        • Gość: szopen Re: No to coś dla Ciebie znalazłam :) IP: 204.79.89.* 06.11.04, 04:49
          Ma niezle plozone mieszkanie.

          Jak to mowia w jezyku nieruchomosci: Location, Location, Location.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka