Dodaj do ulubionych

potrawy uspokajające

02.12.04, 11:30
mam dzisiaj taki dzień, że chyba za chwilę ktoś padnie ofiarą mordu, będącego
skutkiem ubocznym mojego ataku szału ;[
Jakieś propozycje?
Obserwuj wątek
    • stella25b Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 11:33
      eeetam co bedziesz jadla albo jakies inne swinstwa pila. Od razu patelnia w leb
      i po krzyku;)
      • gracjella Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 11:51
        Zrob tak:
        podgrzej w garnuszku 200g mleka z 3g masla i 3 lyzeczkami soli - ma byc cieplo-
        letnie, nie gorace!
        w miseczce rozetrzyj 40g drozdzy z 2 lyzkami cukru i 3 lyzkami letniej wody;
        na stolnice przesiej 800g maki (albo jeszcze lepiej: 400g maki zwyklej + 400g
        maki wysokoglutenowej);
        do maki dodaj letnie mleko i roztarte drozdze i zagniataj dodajac w razie
        potrzeby letniej wody;
        no i tu mozesz sie wyzyc: zagniataj zaciekle, ciskaj ciastem o stolnice,
        jeszcze pozagniataj, az Ci sie ulzy;
        podziel zarobione ciasto na 2 czesci;
        kazda czesc wymasuj wzdluz reka, by nadac mu podluzny ksztalt i potem zawijaj,
        przyciskajac kazdy zawoj do stolnicy, tak by powstal gruby zwiniety chlebek;
        oba chlebki poloz na blache tak, by zawinieta koncowka znalazla sie na spodzie
        wlacz piekarnik na 180°C i po 1 minucie wylacz;
        wloz chlebki do piekarnika i zostaw w nim na 30 minut;
        nie wyjmujac chlebkow wlacz piekarnik nastawiajac temperature 200°C i piecz
        przez 45-50 minut (czas mierzony od chwili wlaczenia piekarnika).
        Wspanialy zapach wypelnia kuchnie, chlebki puchna az milo, a Ty sie uspokajasz
        No i na koncu jesz sobie smaczny chlebek z chrupiaca skorka.
    • Gość: jacek1f Re: potrawy uspokajające IP: 81.210.22.* 02.12.04, 11:56
      Cos do czego duzo trzeba łuskać :-) (orzechowe ciasto)
      Dużo obierać małych rzeczy :-) (marynowane cebulki:-))
      I do czego trzeba skręcic duzo czegoś przez maszynkę:-0 (makowiec)
      • monia_77 Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 13:05
        Prponuje nalesniki z nutella i bananami w srodku, zapieczone w piekarniku.
        Zarowno czekolada jak i banan to "poprawiacze humoru" wiec moze warto sprobowac.
        • 7777777s Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 13:12
          między zagniataniem ciasta a łuskaniem orzechów możesz wypić szklankę melisy z
          cytryną i miodem, smaczne no i naprawdę skuteczne
    • brunosch Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 13:09
      > ktoś padnie ofiarą mordu, będącego
      > skutkiem ubocznym mojego ataku szału ;[

      Wal spokojnie. jeśli to miałby być "efekt uboczny" - to znaczy że rozpatrywać
      się będzie co najwyżej pobicie ze skutkiem śmiertelnym, w dodatku całość wygląda
      na zabójstwo w afekcie [atak szału].

      > Jakieś propozycje?

      Listę potencjalnych ofiar mogę podesłać; ofiar chyba nie, bo w pociągu się
      zorientują, że coś nie gra...
      ***
      Z drugiej strony można byłoby z nich zrobić dużo dobrego: siekaninę, bigos,
      kwaśne jabłko, marmoladę, śliwki pod oczami i inne takie
    • brunosch Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 13:15
      bądź sobą, nie ograniczaj swoich potrzeb!


      *****
      Chociaż postrasz, że w pysk strzelisz.
      • poughkeepsie a paczki do więźnia mi będziecie przysyłać? :) 02.12.04, 13:19
        jak zrealizuję swoje obietnice? :D
        • cynamoon6 Re: potrawy uspokajajace 02.12.04, 13:22
          To takie, co maja duzo magnezu...
          Orzechy, kasza gryczana,brokul...

          A moze pesto z melisy ;-DDD ???

          Mnie usypia zwykle, a wciec oddala zadze mordu cieple mleko.
        • brunosch Re: a paczki do więźnia mi będziecie przysyłać? : 02.12.04, 13:24
          Pewnie, że tak!
          Same najzdrowsze i najsmaczniejsze. Na FK pojawią się wątki kto i co Ci wysłał i
          jak zrobić takie ciastka, co były w ostatnim pakecie i ponoć smakowały. Słuchaj!
          200 ludzi będzie o Ciebie dbać!
    • marghot czy 02.12.04, 13:25
      masz na myśli potrawy uspokające osobe przygotwującą, czy też spożywającą, a
      może 2 w 1?
      • poughkeepsie a wszystko jedno :) 02.12.04, 13:54
        wszystko zależy od koniunktury ;-) Nie wiem czy znajdę chętnego do
        przygotowania mi czegoś orócz herbaty :)
        • marghot Re: a wszystko jedno :) 02.12.04, 14:15
          Mnie uspokaja zrobienie szybkeigo ciasta (pół kostki masła, 1 szklanka cukru, 1
          cukier wanil, 4 jajka, 2 szkl. maki) całośc do formy, ułożyć owoce
          (brzoskwinie, jabłka, gruszki) piec jakieś 40 min.
          Aromat jaki unosi się w kuchni od razu napawa optymizmem, a później świeże
          ciasto posypane cynamonem, kawa z niedrowym ;) mlekiem :))))
          • invicta1 Re: a wszystko jedno :) 02.12.04, 14:25
            lep pierogi, albo uszka jeszcze lepiej -dłubania do upadłego przy tym -emocje
            miną-murowane
    • poughkeepsie chyba mnie wykończyć chcecie :) 02.12.04, 14:29
      tym lepieniem :) rozumiem jeszcze ugniatania ciasta, ale obawiam się że od
      lepienia dostałabym jeszcze większego szału ;-) i popędziłabym gdzieś z wałkiem
      w dłoni i rozwianym włosem szukając potencjalnej ofiary :D
      • brunosch Re: chyba mnie wykończyć chcecie :) 02.12.04, 14:31
        Weź dziołcha kloper i idź wyklupej dywan.
        ***
        Nic tak nie rozładowuje wkr... jak kilka ciosów w materię miękką i podatną.
        • emka_1 Re: chyba mnie wykończyć chcecie :) 02.12.04, 14:40
          w miękka nie, musi być opór:(
          • brunosch Re: chyba mnie wykończyć chcecie :) 02.12.04, 14:46
            Dywany wracają na swoje miejsce tym szybciej, im mocniej się je walnie. Dlatego
            wściekłość dochodzi do wrzenia, para idzie nosem i uszami i masz przed oczami
            nie falującą szmatę, ale paru takich, których właśnie roznosisz na strzępy.
            Po 10 - 15 minutach takiej terapii człowiek łagodny się robi jak baranek,
            uśmiechnięty i pogodnie nastawiony do świata.
            • emka_1 Re: chyba mnie wykończyć chcecie :) 02.12.04, 14:52
              albo dostaje ataku kaszlu, dusi się, sinieje i schodzi pod trzepakiem:(
              lepiej rąbać
      • emka_1 no 02.12.04, 14:32
        nie gotuj, tylko weź siekierę:) tylko nie rąb wzdłuż słojów, bo furia narasta:)
        • brunosch Re: no 02.12.04, 14:37
          jeszcze tylko trochę śniegu i klasyczny horror sam się robi :O
          • poughkeepsie w sumie to mi się Lśnienie podobało ;-) n/t 02.12.04, 14:39

            • Gość: siostraheli walnij se IP: 62.29.136.* 02.12.04, 14:48
              szklanke koniaku, zaraz ci sie lzej zrobi na duszy, a chlebek i ciastka kup
              sobie w piekarni:)))
              • emka_1 Re: walnij se 02.12.04, 14:53
                no to jest półśrodek:(
          • emka_1 myślisz 02.12.04, 14:39
            że zamiast w polano trafi we własną nogę?
            • brunosch Re: myślisz 02.12.04, 14:49
              Sama stwierdziłaś słusznie, że furia narasta od wymachiwania siekierą. A
              dziabnięcie się w goleń w takich warunkach staje się mocno prawdopodobne.
              A potem jak leci, wszyscy po kolei, co wlezą w pole rażenia.
              • emka_1 Re: myślisz 02.12.04, 14:55
                no rabanie wymaga praktyki. jakoś nigdy sie nie trafiłam, za to raz kawałek
                polana odskoczył i walnął mnie w łeb, ale furia przeszła.
                • brunosch Re: myślisz 02.12.04, 15:07
                  kiedyś o mało nie odrąbałem sobie palca u prawej (!) dłoni, bo rąbałem lewą,
                  prawą podtrzymując jednocześnie polano i latarkę. No, niewiele brakowało. Ale
                  furia przechodzi, to prawda.
                  • emka_1 nobo 02.12.04, 15:10
                    braki techniki wykazujesz:( latarka w zęby, polano postawić, rąbać oburącz i
                    się uchylać przed przelatującymi szczapami.
                    • siostraheli Re: nobo 02.12.04, 15:14
                      Ja rozumiem, ze u nas na wsi sie siekiera rabie, ale wy miastowe, to gdzie
                      chcecie rabac siekiera? W miescie to sie bejsbolem rypie napodkanych
                      sasiadow:)))
                      • brunosch Re: nobo 02.12.04, 15:16
                        ciiiii! Bo Pou właśnie szuka pomysłów na rozładowanie furii! ;)
                        • siostraheli Re: nobo 02.12.04, 15:18
                          no ale chyba nie bedzie po Glwicach z ta siekiera latala?
                      • emka_1 Re: nobo 02.12.04, 15:17
                        konserwatystka jestem, a historycznie to jest wieś prądnik biały:)
    • hania55 Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 15:19
      Na mnie kojąco wpływają:

      - krupnik (zupa),
      - spaghetti z sosem pomidorowym,
      - pierogi,
      - czekolada,
      - kakao,
      - gorąca szarlotka + herbata z mlekiem.

      Poza tym zawsze można napić się melisy albo rumianku.
      • emka_1 melisa 02.12.04, 15:24
        na furie? no nie pomoże:(
        • stella25b hehehe 02.12.04, 15:31
          juz widze poughkeepsie jak w pracy obok komutera ciasto rozwalkowuje jedna reka
          a druga wali siekiera a w przerwach zapija wszystko melissa. No....ja tez bede
          paczki slac.....
          • poughkeepsie a w międzyczasie robię sobie przerwę żeby po 02.12.04, 18:04
            firmie z bejsbolem polatać :D Taki wybór, że się nie umiem zdecydować
            normalnie ;-)
    • saiss Re: potrawy uspokajające 02.12.04, 18:56
      Zakąś czekoladą. A mnie nalepiej na furię robi kilka głębokich oddechow.
      Ewentualnie wspaniała rada mojej Mamy "Weź sie ugryź z tyłek". A jak to nie
      pomaga, to musze sie zmęczc fizycznie.
      Ale czekolada najlepiej :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka