Dodaj do ulubionych

co do szkoły?

IP: *.csk.pl 07.01.05, 20:38
hmmmm....nie wyobrażam sobie przesiedzenia w szkole ok. 8 godzin bez kanapki.
Zazwyczaj między razowy chlebek lub grahamke wkładam ser żółty/wędlinę i
koniecznie jakieś warzywko- teraz nadaje się raczej tylko kapusta pekińska,
czasem sałata, bo nie ma sezonu i inne się raczej nie mają smaku. Już mi
troche zbrzydły takie kanapki....co proponujecie? Co dajecie dzieciom, co
sami lubiliście na drugie śniadanie? Chętnie wypróbowałabym jakieś pasty lub
inne wegetariańskie opcje.
Obserwuj wątek
    • saiss Re: co do szkoły? 07.01.05, 21:09
      Ja zazwyczaj kanapki, ale ostatnio często jogurt albo ryż - ugotowany rano i
      wsadzony do pojemnika. Takie obento, pozerane pałeczkami. :)
      • Gość: lisa Re: co do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:15
        też pomyślałam o obento =) mam zajęcia z japońskiego i mieliśmy nawet konkurs
        na najładniejsze obento. ryż gotuję zazwyczaj wieczorem, rano mieszam z octem
        ryżowym, na wierzch kładę roladki z szynki z czyms w srodku, gotowaną rybę,
        warzywa... fantastyczny posiłek w ciągu dnia na uczelni
        • Gość: Cynamoon Re: co do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:24
          Jest wiele mozliwosci.
          Na studiach zawsze zabieralam ze soba pyszne kanapki ;-)
          Zawsze w ciemnym pieczywie lub grahamce z maslem (teraz bylaby to bulka
          homemade): pasty z twarozku z rozmaitymi dodatkami (twarozek robilam gesty, zeby
          nie wyplywal), pasztety z soi, soczewicy, pieczarek , jajek, hummus, losos,
          awokado i zawsze obowiazkowo lisc salaty lub kapusty pekinskiej, plasterek
          pomidora, ogorka, i/albo chrzan, musztarda (francuska), dobry ketchup...
          Wszycy mi tych kanapek zazdroscili... ;-P

          Niedawno byl watek o smarowidlach do chleba a w nim link do starszej dyskusji na
          ten temat, mnostow przeroznych wersji smarowidel.
        • Gość: cat-lover Re: co do szkoły? IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 07.01.05, 21:26
          1. pasta z jajka- 1-2 jajka ugotowac na twardo, posiekac na male kawaleczki,
          popieprzyc, dodac troche musztardy dijon, troche majonezu takiego gestego jak
          Hellman's lub domowego. Dobrze wymieszac, wlozyc miedzy 2 kromki chleba i
          listki salaty.
          2.pasta z tunczyka-puszke tunczyka w wodzie dobrze z niej odcisnac, wymieszac z
          pokrojonym drobno kiszonym lub marynowanym ogorkiem, drobna posiekana cebulka,
          kawalkiem selego naciowego w drobna kostke, pieprz, lyzka gestego majonezu.
          Miedzy 2 kromki i liscie salaty.
          3. 2 kromki chleba bialego takiego jak do tostow wysmarowac-jedna strone
          ulubionym dzemem, druga kromke dosc grubo maslem orzechowym.
    • kragmel Re: co do szkoły? 07.01.05, 21:26
      dawno, dawno temu, kiedy kragmel chodziła do liceum najbardziej lubiła jeść
      słodkie bułki maślane z żółtym serem. poza tym nosiłam jogurty, serki homo, a
      nawet naleśniki bez nadzienia :)
      • Gość: Cynamoon Re: co do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:32
        kanapki z pesto mozna jeszcze ;-)

        Ja oprocz kanapek nosilam jeszcze sorowki lub salatki a czasem to i pakore
        (warzywa w malych kawalkach smazone w ciescie nalesnikowym;-)
        W pracowniach mielismy jeszcze kawe, herbate i wode mineralna.
        Mialam jakas fobie przed byciem glodna, co mi sie czesto zdarzalo na poczatku
        studiow ;-)))
    • Gość: mala ja ostatnio jeśli biorę jakieś jedzenie na wynos z IP: 81.21.197.* 07.01.05, 21:30
      domu to w plastikowych pojemniczkach sałatki np. makaronowa pikantna, grecka,
      ziemniaczana, albo z kurczakiem pieczonym sałata z pomidorami ogórkiem i takimi
      warzywami jakie w lodówce aktualnie przebywają
      przede wszystkim sałatki takie jak na kolację poprzedniego dnia były bo...
      jestem sama ale gotować czy przygotowywać jakiegoś jedzenia dla jednej osoby...
      nie umiem
    • mangax Re: co do szkoły? 07.01.05, 23:17
      oprocz kanapek (chociaz ja ostatnio sie na jogurciki przerzucilam), jabluszko
      proponuje, albo marchewke ;) <mam jakas "faze" na marchewki ostatnio i wszedzie
      je upycham, a przez dluuugi czas zylam w przekonaniu ze ich nie lubie ;))>

      pozdr.
      • kragmel Re: co do szkoły? 07.01.05, 23:36
        przypomniało mi się: jabłuszka zawsze nosiłam przekrojone na pół i wydrążone,
        bo nie lubię ogryzków ;) czasami zabierałam ze sobą winogrona w plastikowym
        pudełku.
        • Gość: Cynamoon Re: co do szkoły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 23:43
          Jablka sa przeciez oczywiste ;-)))

          Mozna jeszcze gruszki, banany i inne owoce
          i oczywiscie, ciastka owsiane!

          Oprocz tego suszone owoce i np. muesli crunchy, jedzone na sucho lub popijane
          jogurtem.
          • kragmel Re: co do szkoły? 08.01.05, 00:00
            > Jablka sa przeciez oczywiste ;-)))

            ano. ale nie każdy je pieczołowicie przekrawa i wydłubuje środek ;)
            • Gość: Jack Re: co do szkoły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 10:11
              Do szkoły na pewno najlepsze są dwie kanapki o urozmaiconym asortymencie.
              jedna np. z żółtym serem i plasterkami ogórka konserwowego, a druga np. z
              szynką.
              Oczywiście śniadanie szkolne powinno zawierać jakiś owoc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka