Gość: Restest
IP: *.chello.pl
24.08.06, 08:28
Byłem z moja kobieta w Fortecy w Wwie. Atmosfera super, gra muzyka na zywo,
mily vocal, sympatyczna obsluga, niestety bardzo długo trzeba czekac na
zamowienie. do krewetek z grilla podali obrzydliwy rozgotowany ryz!
Ale teraz najlepsze - Niestety meble (ławy) na których sie siedzi i stoly
maja malowane czymś tak obrzydliwym, co barwi (niszczy) ubrania. Jak
zobaczyliśmy te kilka plam na spodniach, od razu zawiadomolismy kelnera, ten
menadzera. Pan menadzer z usmiechem na twarzy poinformowal, ze to nie farba,
ale zywica i oni wiedza, ze wychodzi z mebli i zaklejaja tasma, ale coz
zdarza sie i oni przepraszaja bardzo, spiera sie w pralni. Dla nas to szok i
skandal. Niestety spodni (w domu spostrzegliśmy ze też koszuli) nie udało się
odprac. Restauracja odmówiła wypłaty zadośuczynienia! Pisze ku przestrodze,
my o swoje bedziemy jeszcze walczyc.