turzyca
11.10.06, 21:53
Uwielbiam pierniki, ale w domu nikt nie piecze (to byla domena prababci). W
zwiazku z tym kiedys zdecydowalam sie zrobic piernik wg przepisu Anieli
Rubinstein. Nalezalo go zrobic miesiac przed Swietami i pozwolic zmieknac.
Otoz mi nie zmiekl. Pozostal tak twardy ze jedyna metoda bylo odrabanie
kawaleczka tasakiem i powolne ogryzanie polaczone z namaczaniem w herbacie -
warto bylo bo byl pyszny.
Pytanie: dlaczego tak sie stalo?
Przy czym musze zastrzec, ze, jak rzadko, trzymalam sie przepisu co do litery.
Moze to kwestia ogrzewania kaloryferami?