Dodaj do ulubionych

soki jednodniowe???

10.02.09, 14:59
Witam, mam pytanie może ktoś z was rozwieje moje wątpliwości. Uwielbiam soki
jednodniowe- częściej te kupowane niż robione samemu bo sokowirówki nie trzeba
myć:) Ostatnio koleżanka rozmawiała ze znajomą (ah te ploteczki)która pracuje
w znanej, reklamowanej w TV firmie produkującej soki. Znajoma powiedziała żeby
nie kupować soków jednodniowych gdyż jest to wylęgarnia zarazków. Przy
procesie produkcji trzęsą się żeby soki się nie zepsuły, rano można jeszcze
wypić, ale w godzinach południowych na półce sklepowej to żaden żywieniowiec z
firmy by tego patykiem nie dotknął. 1) czy to prawda? 2) a co mi te bakterie
zrobią? nie zauważyłam żadnych objawów związanych z przewodem pokarmowym.
Kurde i dylemat bo mi się wydawało że te soczki są żródłem witamin itp i
codziennie rano uszczuplałam portfel w sklepi( w przeliczeniu na 200ml
wychodzą drogo)
Dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • peeky_wicky Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 15:10
      gdyby to taka wylegarnia bakterii byla, to by tych sokow produkowac nie mogli,
      musza spelniac jakies normy przeciez :P ja je pije dosc dlugo juz i tez jakos
      zyje ;)

      --
      moje tortowe portfolio
    • qubraq Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 16:23
      pijam z upodobaniem soki półgodzinne - no gora jednogodzinne - od
      momentu zrobienia ich w sokowirówce a myje sie ją blyskawicznie i
      wyciera scierką i za chwile stoi na miejscu ...
      • peeky_wicky Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 16:32
        no tak, ale najpierw trzeba kupic marchew, umyc, obrac, a na koniec mycie
        sokowirowki to tez wcale takie raz dwa nie jest (przynajmniej z mojej ciezko
        resztki domyc), a tyczasem sklep mam z rana po drodze ;)

        --
        moje tortowe portfolio
        • corrina_f1 Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 17:06
          Ja akurat nie jestem pasjonatką soków marchewkowych w wersji ani jednodniowej ani jednominutowej. Marchew zdecydowanie uwielbiam ale pokrojoną w słupki raczej. Soki z tych jednodniowych lubię jabłkowe i grejfrutowe. Te drugie jednak mogę sobie robić z upodobaniem sama (aktualnie piję pomarańczowy). Do jabłkowych nie mam siły i cierpliwości :)
          Ale musze przyznac, że odkąd pijam soki w 100% naturalne (czyli własnoręcznie wyciskane), wszelakie soki z kartonów kompletnie przestały mi smakować. Ilość cukru w nich jest powalająca i kompletnie zmienia ich smak.
          • coralin Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 20:24
            Mam podobnie. W ogóle nie kupuję od jakichś 2-3 lat soków w kartonach i w
            gosciach też nie piję ich. Smakuje mi woda mineralna(nie muszę wrzucać do
            ulubionej nawet plasterka cytryny) i zaczynam odróżniac ich smaki:) Choc to
            czyste wody mineralne to potrafie określić sobie: dosc słona, taka metaliczna itp.
            Soki marchewkowe jednodniowe lubie, ale nie jakos szczególnie. Wypijam średnio
            raz na tydzień, ale tak max. do lutego. Te soki naprawdę łatwo się psują wiec
            jesli namnoża sie bakterie to to da sie wyczuć.
            Sokowirówki nie mam wiec nie moge robić, ale pamiętam z domu rodzinnego tę
            operacje robienia soku z marchewki i pozniejsze mycie:)
            Uwielbiam za to soki z cytrusów- najbardziej grejpfrutowe i taka wyciskarka do
            cytrusów łatwo sie myje.
            Wracajac do soków jedniodniowych to wkurza mnie takie podszywanie sie i
            sprzedawanie soków o miesiecznej lub dłuższej gwarancji, które chyba niczym nie
            różnia sie od kartonowych, ale leżą w chłodniach w małych buteleczkach i robia
            dobre wrażenie:)
        • qubraq Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 17:58
          peeky_wicky napisała:

          > no tak, ale najpierw trzeba kupic marchew, umyc, obrac, a na
          koniec mycie sokowirowki to tez wcale takie raz dwa nie jest
          (przynajmniej z mojej ciezko resztki domyc), a tyczasem sklep mam z
          rana po drodze ;)

          ale powiedz, gdyby nie to to pilabys sokowirowkowe? :-)
          • peeky_wicky Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 18:18
            no gdyby nie ta cala zabawa, to pewnie nie mialabm nic przeciwko uruchamianiu
            sokowirowki kazdego ranka ;) a tymczasem wygodniej mi kupowac codziennie flaszke
            jednodniowego, smakuje rownie dobrze :)

            --
            moje tortowe portfolio
    • marghe_72 Re: soki jednodniowe??? 10.02.09, 21:07
      Jakoś nie mogę się dorobić sokowirówki. Za duże są.. nie mam gdzie
      schować a sprzętu na wierzchu nie lubię trzymać.
      Dlatego od dawna kupuję owe jedno i wielodniowe soki. Dla się, dla
      Osobistego i dla dziecięcia.
      Ale tylko w sklepach , w których przechowywane są w lodówkach.
      NA razie nikomuj z rodziny nie zaszkodziły :)

      Gruszkowy b. dobry
      I marchewkowo pietruszkowy też, surprise surprise :)
      • qubraq Re: soki jednodniowe??? 11.02.09, 16:18
        marghe_72 napisała:

        > Jakoś nie mogę się dorobić sokowirówki. Za duże są.. nie mam gdzie
        > schować a sprzętu na wierzchu nie lubię trzymać.

        Marge, "babciu", ja mam Zelmera Julitę 377 silver - niewielkie to -
        kosztuje 200 zet latwo sie myje blyskawicznie sie uruchamia, daj sie
        ponieśc pragnieniu i pomoz krajowej firmie w kłopotach :-))

        > Gruszkowy b. dobry

        o tak! wlasnie dzis zrobilem z gruszki marchewek i jablka oraz selera
        :-)

    • Gość: miu Re: soki jednodniowe??? IP: *.acn.waw.pl 11.02.09, 03:14
      Kiedys strulam sie takim soczkiem na amen. Procz oczywistych
      efektow zatrucia bylam biala, zielona i mialam silne dreszcze, bylo
      mi bardzo slabo.
      Zreszta bylam jedna z wielu ofiar. Tylko w czasie choroby nie
      wiedzialam, ze przyczyna sa soczki, lekarz tez nie, wiec dostalam
      leki w sam raz dla slonia. Leczylam sie ze dwa tygodnie.
      Juz "po" dowiedzialam sie z gazet, ze byla to jedna z
      najgrozniejszych bakterii wywolujacych zatrucia. Salomonella przy
      niej to mile stworzonko.
      Nigdy wiecej soczkow do ust nie wzielam.
      • Gość: joma24 Re: soki jednodniowe??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 13:38
        kupuję marchewkowy co drugi dzien, raz rzeczywiscie "miałma lepsze
        trawienie", ale na ilośc którą wypiłam ...
        • kim5 Re: soki jednodniowe??? 12.02.09, 16:07
          Sok marchwiowy łatwo przedawkować (beta-karoten!). Nie zaleca się
          więcej niż 2 butelek tygodniowo.
          • kim5 Re: soki jednodniowe??? 12.02.09, 16:08
            oczywiście butelek 0,2 l.
          • Gość: hmm Re: soki jednodniowe??? IP: *.aster.pl 12.02.09, 16:19
            I czym to niby grozi (oprocz pomaranczowego odcienia skory;)) skoro nadmiar
            beta-karotenu jest wydalany z organizmu z moczem?
            • mwookash Skoro się gromadzi w skórze 12.02.09, 16:37
              to chyba cały nadmiar tak od razu się nie wydala
    • monika3411 Re: soki jednodniowe??? 12.02.09, 16:51
      Kiedyś kupowałam ten soczek często. Aż pewnego pięknego dnia pani w
      warzywniaku się pomyliła i sprzedała mi atrapę ;-/ Nie sprawdzając
      co jest napisane na butelce, pociągnęłam spory łyk z flaszeczki.
      Smak - obrzydliwy. Nie wiem z czego robią te atrapy. Obrzydlistwo.
      Jakoś od tamtego czasu minęła mi ochota na te soczki. Ale tylko na
      marchewkowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka