apolka
18.12.03, 11:07
Przyznam się od razu, próbowałam kilka razy upiec kawał wołowiny i zawsze
wychodziła twarda. Zaznaczę, że mięso zawsze bardzo dobrej jakości, kupuję na
wsi od "pewnych" gospodarzy. Teraz znów "wpadnie mi" jakieś 5-6 kg (trochę z
kością). Zwykle wszystko (oprócz kości, rzecz jasna) mielę na grubych oczkach
lub siekam na drobny gulasz, porcjuję i zamrażam. Ale jak jest taki
ładniutki, chudziutki kawałek to aż dusza mi jęczy przy tym mieleniu ...
Czy jest jakiś sposób, żeby upiec pyszną pieczeń wołową, do spożycia głównie
na zimno? A może lepiej odpuścić i tradycyjnie już przygotować karczek i
schab wieprzowy?
Z góry dziękuję, a.