ebiznes24eu 25.06.08, 23:03 Taaa. To może zjedziecie z kosmicznych marż ? Bardzo dobrze, że wchodzi konkurencja. Jedynie ona spowoduje urealnienie cen. Poza tym 80% wykorzystania mocy to moim zdaniem bardzo dobry wskaźnik. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scibor3 Złość na budowach 25.06.08, 23:57 "Problemem jest mała mobilność pracowników." Skoro pracują za granicą, to są chyba aż za bardzo mobilni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wjd Re: Złość na budowach IP: *.tcl115.dsl.pol.co.uk 26.06.08, 08:06 Ta banda nic nie kapuje,szkoda czasu aby im cos wytlumaczyc. Spot on scibor3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budowlany A kto wskaże jedną dobrą polską firmę budowlaną? IP: *.devs.futuro.pl 26.06.08, 08:48 Już teraz wszystkie większe inwestycje realizują wykonawcy zagraniczni. I bardzo dobrze bo kadra zarządzająca w polskich firmach to dno i 10m mułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo321 Re: A kto wskaże jedną dobrą polską firmę budowla IP: *.warszawa.dialog.net.pl 27.06.08, 09:54 MOze jak przestana odwalac partanine jak za PRLu tylko nauczas ie pracowac porzadnie to jakos przezyja koknurencje chinczykow :-) Na razie to jakosc wykonania mieszkan i budynkow jest upiorna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Złość na budowach IP: 80.48.71.* 26.06.08, 09:03 Jeśli "Polskie" (cudzysłów dlatego, że obecnie duże firmy budowlane mają zagranicznych właścicieli) nauczą się wykonywać swoją pracę rzetlnie i w terminie nie będą się musiały obawiać zagranicznej konkurencji. Obecnie często jest tak, że: - po pierwsze dość często w przynajmniej jednym istotnym aspekcie robota jest spieprzona - po drugie notorycznie przedłużane są terminy zakończenia prac, czasem więcej niż o pół roku Nie jestem fachowcem i na większość prac budowalanych patrzę okiem stojącego w korkach obok kierowcy. 1. Często zdarza się, że fragment drogi wyłączany jest z ruchu i potem przez tydzień czy dwa nic się nie dzieje. O pracy na 2 zmiany nawet przy remontach newralgicznych dróg nawet nie słyszałem. Jest w tym jakaś logika - skoro nie wykorzystuje się w pełni czasu pierwszej zmiany, to po co organizować pracę na 2 zmiany.... 2. Oznakowanie - dowód wyjątkowego wręcz niechlujstwa. Dość rzadko zdarza się, że znaki są ustawione w sposób zły (wzajemnie sprzeczne, słabo widoczne itp). Natomiast nagminnie nie zasłania się znaków nieaktualnych/niepotrzebnych. Przykładowo ograniczenie do 40 na trasie, którą normalnie jeździ się 90 na godzinę. Znak stoi przez 2 tygodnie po zakończeniu robót i zlikwidowaniu zwężeń.... Tylko dlatego, bo nikomu nie chciało się go zasłonić zwykłą płachtą... Dobrze, że chłopaki nie ustawiły 40 metrów za ograniczeniem fotoradaru... Wiem, że za sporą część rozgardiaszu odpowiadają nieżyciowe przepisy, urzędnicy, oraz wyjątkowo kiepski nadzór ze strony publicznego inwestora. Pańskie oko konia tuczy, bo porównaniu z drogowcami ekipy budujące galerie handlowe dla prywaciarza zapi....., że aż się kurzy. I nie ma, że boli, bo niedotrzymanie terminów = sroga kara umowna. Przykład z "mojego podwórka" Remont ulicy dość ważnej dla miejscowych, niezbyt istotnej z punktu widzenia całego miasta. Generalny wykonawca: Berger Bau Termin rozpoczęcia prac: pazdziernik 2006 Planowany termin zakończenia prac: ok. pazdziernika 2007 Faktyczny termin zakończenia prac: koniec kwietnia 2008 Krótko pisząc to co miało zająć rok zajęło 1,5 roku. Dlaczego? Po piewsze były jakieś kłopoty z rurami pod drogą, w kilku miejscach musieli zdzierać położony (wygląda na to, że ładnie) asfalt i cośtam kopać. Po drugie przez kilka miesięcy na budowie nic, ale to absolutnie nic się nie działo. Ptaszki ćwierkały, że firma wygrała bardziej opłacalny przetarg i na kilka miesięcy przerzuciła ludzi do bardziej pilnych robót. W ostatnim miesiącu na budowie zaroiło się od pracowników i sprzętu, widać było spore postępy prac. Gdyby non-stop pracowali w tym tempie skończyliby w kilka miesięcy, ale jak widać firmie nie opłacało się śpieszyć, wolała wręcz ponieść negatywne konsekwencje półrocznego opóźnienia... Wygląda na to, że droga zrobiona jest starannie i solidnie. Zobaczymy w jakim stanie przetrwa zimę... Tak dalej być nie może, bo po prostu Polski na to nie stać. Jeżeli azjatyckie firmy zmuszą nasze do większego wysiłku to dobrze. Gorzej jeśli nasz fatalny nadzór nie będzie w stanie dopilnować jakości (obawiam się, że azjaci bez nadzoru sknocą więcej niż nasi)... Pomarudziłem sobie i odrazu mi lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz. U nas praktycznie cała infrastruktura podziemna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 10:27 wymaga wymiany, a że każda rura czy kabel ma innego właściciela, to koordynacja prac przebiega w ślimaczym tempie. Również nasze drogi i ulice przez dziesiątki lat wykonywane były byle jak i z byle czego, bo na to zezwalały normy i przepisy. Dziś praktycznie wszystko trzeba by było budować od podstaw sięgają głęboko w ziemię. Dlatego biedne samorządy często ograniczają prace do corocznego łatania dziur, a gdy już decydują się na porządny remont, to mieszkańcy muszą się liczyć z wielomiesięcznymi utrudnieniami w ruchu. W tej chwili coraz bardziej uwidacznia się niewydolność administracji oraz szkodliwość obowiązującego prawa, którą najlepiej obrazuje przetarg na obwodnicę Wrocławia, gdzie pominięcie w ofercie 8 lamp ulicznych spowodowało odrzucenie najtańszej oferty i wielomilionowe straty dla miasta. A wszystko zgodnie z obowiązującym prawem, które "ktoś" uchwalił. Również te koncesje na budowę autostrad są wielkim przekrętem, bo dlaczego ta czy inna sitwa ma czerpać korzyści z dróg budowanych głownie za państwowe i unijne pieniądze ? Ale najlepsze przed nami, a pierwszym zwiastunem już był przetarg na drugą linię metra, gdzie oferty dwukrotnie przekroczyły planowane koszty. Widać, że wykonawcy uwzględnili w swoich kalkulacjach i wysokie ryzyko związane ze wzrostem kosztów i chyba koszt niezbędnych łapówek dla decydentów, którzy też muszą z czegoś żyć i mieć kasę na kolejne wybory. Jest więcej niż pewne, że podobna sytuacja będzie ze Stadionem Narodowym, bo tu władza ma "nóż na gardle" i będzie musiała przyjąć każde warunki albo zapaść w polityczny niebyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Złość na budowach IP: 212.249.203.* 26.06.08, 09:35 Zarzuca sie ludziom brak mobilnosci na terenie polski ale tu czesto chodzi o oplacalnosc przeprowadzki, bo jesli w rodzinnym malym miescie A, zarabia sie 1200PLN a wynajecie mieszkania kosztuje np 600pln, podstawowe uslugi sa w miare tanie. Chcemy sie przeprowadzic do miasta B za place 2500PLN, gdzie za wynajem trzeba zaplacic 2000, podstawowe uslugi sa dwa razy drozsze. Wiec co to za biznes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Złość na budowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 10:03 Dokładnie - analytycy pier..olą o niskiej mobilności, a jaka ona jest faktycznie pokazało otwarcie rynków pracy na Wyspach. Polacy w Polsce sa mało mobilni, bo po prostu to się nie opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wer Re: Złość na budowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 13:15 scibor3 napisał: > "Problemem jest mała mobilność pracowników." > > Skoro pracują za granicą, to są chyba aż za bardzo mobilni? 10/10 :))) Polscy, za przeproszeniem, pracodawcy skończą kiedyś jak ta królowa, która kazała jeść ciastka ludziom nie mającym chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Złość na budowach 26.06.08, 08:14 czyli jest szansa że koszt autostrad nie będzie większy niż w Niemczech i jeszzce na dodatek nie będą wymagać remontu po 2 sezonach. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 dodatek za rozłąkę 26.06.08, 08:18 250 złotych miesięcznie, to chyba ze 65 funtów! Nie w kij dmuchał, taka kwota... To na pewno pokryje koszty prania, droższe niż w domu wyżywienie i wyjazd do rodziny dwa razy w miesiącu... Jeszcze coś zostanie na konsolę dla dziecka, żeby wiedziało że nie na darmo tata wyjechał. Odpowiedz Link Zgłoś
waran_z_komody Re: dodatek za rozłąkę 26.06.08, 08:59 prawda jest taka, ze dziecko by nie wyrosło na blokersa to potrzebuje gł. obecności ojca a konsola może byc co najwyzej dodatkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f1 Re: dodatek za rozłąkę IP: *.xdsl.centertel.pl 26.06.08, 15:26 może być, że nieobecność tatusia budowlańca też wyjdzie dzieciakowi na dobre Odpowiedz Link Zgłoś
vazz Teraz wolny rynek jest be? 26.06.08, 08:29 Może niech panowie budowlańcy podszkolą sie troszkę z ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Teraz wolny rynek jest be? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 09:08 Jak chodziło o podnoszenie cen mieszkań, to wolny rynek był cacy. Pamiętam te gadki - duży popyt - duża cena. A teraz będzie odwrotnie, duża podaż wykonawców - ceny pewnie spadną. I o to chodzi. Poza tym, jak oni (to znaczy nasi) się wezmą za inwestycje 2012, to budowa skończy się tak około 2020, i 5 razy drożej, jak historia w wielu miejscach uczy... a właściciwie wszędzie. Znacie przykład inwestycji realizowanej przez polskich "przedsiębiorców budowlanych", która zakończyła się terminowo i wg kosztorysu ?? Chyba nie istnieje taka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znamy Znamy Doskonale nam za to idzie budowa pomników ku czci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 09:32 Jakoś udaje się je budować zgodnie z planem. Cud jakiś, czy co ? Gość portalu: gosc napisał(a): > Znacie przykład inwestycji realizowanej przez > polskich "przedsiębiorców budowlanych", która zakończyła się > terminowo i wg kosztorysu ?? Chyba nie istnieje taka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Doskonale nam za to idzie budowa pomników ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 10:11 oj, ostatnio nawet to się rozwala.. A słynny pomnik Chrystusa Króla chyba w Ustce??? miał już stać na falochronie, a tu dooopa.. opóźnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
fleischwurst Re: Złość na budowach 26.06.08, 09:27 GW nie do konca pisze jak jest tylko układa informację, jak im pasuje i nie tłumaczy na czym polega problem polskich kontraktów. Prawda jest taka, ze wysokie ceny kontraktów nie biorą się z niczego. W Polsce jest katastrofalny system umów, w przypadku opóźnień wykonawca płaci horrendalne kwoty. Dodatkowo nie ma możliwości indeksacji, a kto może zagwarantować, że w ciągu 3 lat koszty np. materiałów budowlanych, nie wzrosną? Rząd nie jest w stanie wprowadzić jednego wzoru umów jakim jest FIDIC. (Zablokowany za PiS). Jeśli te wszystkie elementy byłyby spełnione koszty kontraktów zmalałyby, a tak są wysokie bo nikt nie chce podejmować tak wysokiego ryzyka i dopłacać do interesu. To chyba zrozumiałe. Tutaj jest więc konieczna ingerencja państwa. Firmy z Azji też będą liczyć wysoko koszty, bo warunki umów i roszczenia bedą podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghosc Re: Złość na budowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 10:10 Drogi kolego: Co to ma do rzeczy? wysokie ceny kontraktów biorą się z: po pierwsze -: szokująco wysokich zysków firm po drugie -: wliczaniu przez firmy od razu opóźnień w realizacji i związanych z tym ryzyk drożenia materiałów oraz wioększych kosztów robocizny i kosztów stałych po trzecie -:patrz pierwsze i drugie, i tak wkoło macieju... Nawet jak nie robią tego oficjalnie, to ukrywają ten stan rzeczy. Gdyby realizacja inwestycji (wykonywalnej w ciągu powiedzmy 6 miesięcy przy prawidłowym wykorzystaniu możliwości) zakończyła się w owe 6 miesięcy, to nie byłoby problemu. Ale po co??? na budowie 5 robotników, praca na jedną -= niepełną - zmianę, opóźnienia "planowe", opóźnienia i jeszcze raz opóźnienia. A odsetki od kredytów lecą... a inwestycja kończy się po 3 latach, do tego w gó..anej jakości, a poprawki na koszt inwestora, po okres gwarancji minął na ten przykład... Na budowach nic się nie dzieje - widziałeś inwestycje drogowe? w znakomitej większości pracuje na nich raptem kilka osób, a nagle, jak jest już wielkie opóźnienie i inwestor zaczyna przebąkiwać o karach, to rzucają więcej osób i praca "wre"... przez kilka dni, bo zaraz gdzieś są przerzucani.. Po prostu firmy podpisują zbyt wiele kontraktów jak na swoje możliwości i Z GÓRY zakładają opóźnienia, bo wiedzą, że systam "kar za zwłokę" nie działa, ze względu na brak w Polsce sprawnego sądownictwa (typowa sprawa tego rodzaju to 3-4 lata w sądzie, plus koniecznośc zapłacenia 8% "wpisowego"...następnie 1-2 lata apelacja i tak od początku) Oni wiedzą, że są bezkarni i tyle, więc mogą dawać ceny dowolne, na wszelki wypadek z wliczeniem tych wszystkich strat... Dodatkowo brak sprawnej konkurencji i mamy co mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Bat na wykonawców jest i tak za słaby. 26.06.08, 12:53 Powinny być (i na szczęście przeważnie są) takie warunki: - stała cena kontraktu - żadnych klauzul siły wyższej (chyba tylko wojna i trzęsienie ziemi) - kary umowne za każdy dzień przekroczenia terminu - i za każde naruszenie przepisów BHP Polskie budownictwo to: - marnotrawstwo materiałów - partactwo - lekceważenie technologii - olewanie BHP. Batem, batem, batem! I płacić, płacić, płacić kary! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Niech wyciągną wnioski IP: 87.105.164.* 26.06.08, 09:49 Nasi przedsiębiorcy przyzwyczaili się do dawania łapówek, robienia tandety, przedłużanie w nieskończoność terminów i zatrudniania pracownikó za grosze. Ten model działalności już się u nas nie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Re: Niech wyciągną wnioski IP: *.77.classcom.pl 26.06.08, 09:58 Jestem z branży budowlanej. Są wściekli ?! Płaczą ?! A to dobre ! :) Na co ? Skoro nie myślą/ nie myśleli długoterminowo to znaczy że zarządzanie jest do d.py. "Proste jak włos Mongoła" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mam A czas leci, a co rzad robi, zeby przyspieszyc? IP: *.intrapower.net.au 26.06.08, 10:14 ... a swoja droga konkurencja z zagranicy bylaby dobra - budowlancy tak, jak teraz deweloperzy musieliby obnizyc swoje marze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BoB Budowniczy Re: Niech wyciągną wnioski IP: 83.238.13.* 26.06.08, 10:23 Sra ta ta ta... Kurde kolejny artykuł którego tezy są błędne. Jak taki stadion lub droga ma kosztować ponad 1mld pln to proszę powiedzcie mi która firma budowlana średnia (poza 5-7 najmocniejszych graczami na rynku, którzy są firmami nie polskimi) ma wyłożyć taką kasę na kredytowanie takiej budowy? To przecież niemożliwe, kto im da kredyt? Ludzie obudźcie się. Wszystko to kasa, ryzyko i brak szybkich decyzji u Inwestorów, czyli w tym przypadku państwa. Większość naprawdę dużych budów polega na zatrudnianu przez Generalnego Wykonawcę pewnej ilości firm zewnętrznych do pomocy w pracach. Generalny kredytuje prace a potem się rozlicza z Inwestorem. Najważniejsza jest w tym zdolność kredytowania i koordynacja robót. Autor artykułu pooglądał telewizję i po dzienniku siadł do pisania z głowy. Prowokują tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Typowa kariera "polskiego przedsiębiorcy": 26.06.08, 14:51 1. Za komuny MO i SB. 2. Potem agencja "towarowa" albo przemyt spirytusu. 3. Potem założenie firmy budowlanej i naciągnięcie paru frajerów. 4. Potem wygranie ustawianego przez szwagra wójta przetargu na np. brukowanie chodnika przed urzędem gminy, z odsypami. 5. Potem napalanie się na przetargi wymagające umiejętności naprawdę specjalistycznych (energetyka, instalacje techniczne w przemyśle, szpitalach itp.) 6. Utyskiwanie na zagraniczną konkurencję i głosowanie na Leppera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol jak zwykle przyjda firmy z zagranicy i zgarna .... IP: 84.77.136.* 26.06.08, 10:19 smietanke i wywioza zysk za granice a nam zostana chwilowe miejsca pracy i nic wiecej mieszkam w hiszpanii i tutaj musi wygrac przetarg firma krajowa i dlatego maja teraz pieniadze na inwestowanie za granica i dobrze robia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bravo W prezencie wysyłam kosz z rzeczywistaością... IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.08, 10:22 Identyfikacja negatywna - budowa autostrady, centralna Polska. Kilka beczek stoi zawsze obok pompy do tankowania, tak, aby szybko i niezauważalnie mogły zostać napełnione. Beczki puste są niczyje. Właściciela znajdują, gdy są pełne. Wtedy najczęściej nocą, gdy ciemno, zmieniają swoje położenie, lądując w prywatnych samochodach. Na miejsce pełnych pojawiają się nowe, puste. Mała rotacja to 6-7 beczek miesięcznie. Duża to powyżej dziesięciu. Beczka to 200 litrów oleju napędowego. Ostatnie notowania to 3 złote za litr: loco, droga przy budowanej autostradzie. Chętnych jest wielu. Zakupu poza kolejnością dokonują ci, którzy stworzyli ten system i go pielęgnują.„Sprzedającego” łatwo poznać; trzęsą mu się ręce, gdy liczy pieniądze, bo wie, że za swe „ osiągnięcia” oprócz pensji powyżej średniej krajowej, ma jeszcze drugą. Do takiej firmy trudno się dostać, bo ceny ropy windują zarobki, a etykieta złodzieja nie ma żadnego znaczenia, chyba, że z określeniem: dobry, bardzo dobry, przebiegły. Kosz z rzeczywistością. W maszynach napędzanych silnikami spalinowymi jedna motogodzina to godzina pracy silnika przy znamionowych obrotach. W praktyce 1 motogodzina to około 1, 5 godziny pracy. Maszyny budowlane mają wbudowane liczniki motogodzin. Ich wskazania decydują o zużyciu paliwa, przeglądach i remontach. Z uwagi na warunki normy zużycia paliwa na budowach należą do wysokich. Możliwość ingerencji we wskazania licznika motogodzin, brak dozoru oraz umiejętności tych, którzy sprzęt budowlany obsługują, powoduje, że im wolniej ubywa paliwa w zbiorniku maszyny budowlanej, tym szybciej napełniane są beczki. Szok poznawczy. Wrzucony w tą sytuację jest początkowo obserwowany przez tych z którymi maszynę obsługuje. Wtajemniczany jest stopniowo: najpierw komu wlać za darmo, komu sprzedać bez kolejki, przy kim nie robić „ wałków”. Poddawany jest jednocześnie presji, aby rozpisywać jak najwięcej motogodzin i oszczędzać paliwo zużywane przez silnik. Kiedy wie już jak beczki opuszczają budowę, które włączniki są przeznaczone do podkręcania liczników motogodzin, wszelkie próby sprzeciwu są traktowane jako narażanie się tym, którzy z kradzieży czerpią korzyści. Częste wizyty policji w pobliżu budowy wskazują, że w każdej chwili można mieć ułatwiony kontakt z prokuratorem. Wrzucony w tą sytuację nie wie tylko jednego, że opinię o nim wydawał będzie ten, któremu należy wlać za darmo, lub ten, który kupuje bez kolejki. Patologiczne stany psychiczne. „Sprzedający” to typ spolegliwy. Nigdy nie protestuje, wykonuje wszystkie polecenia nawet te typu „pocałuj się w d… ”. Nigdy się nie stawia, bo wszyscy wiedzą, że kradnie i że można w każdej chwili wyrzucić go dyscyplinarnie z wilczym biletem, który wprawi w osłupienie. Uczciwy w tej w firmie pracuje krótko, bo brak mu odpowiednich uprawnień, a gdy odmawia poddania się procesowi szkolenia odmawia mu się wydania referencji, bo w rubryce „ złodziej” trzeba by wpisać „ jakiś przygłup, bo nie kradnie”, a to wydającemu opinię nie chce się w „ pale pomieścić”. Fakty tak oczywiste, że niedostrzegalne. Jedna maszyna budowlana gubi zatem około 1500 litrów paliwa, co przy dziesięciu tego typu maszynach, które posiada firma, daje15 tysięcy litrów miesięcznie. Jeśli wziąć pod uwagę, że proces realizacji inwestycji trwa około jednego roku, to 180 tysięcy litrów paliwa ulega „odparowaniu”. Przyjmując cenę jednego litra na poziomie 5 złotych, koszt realizacji inwestycji rośnie o blisko milion złotych. Powyższy proceder nie może być niezauważalny. Budowa to ciągły ruch ludzi i sprzętu, jednak 200 litrowa beczka z ropą opuszczająca plac budowy to nie igła, a 7-8 beczek miesięcznie to nie naparstek. Z sytuacji zadowolony jest na pewno „sprzedający”, zadowolony jest również kupujący.A i dla firmy ginące litry stanowią koszt, zmniejszający przychód, a tym samym dochód do opodatkowania. Ponadto firma odzyskuje vat od paliwa, które uległo „odparowaniu”. Może również mniej płacić pracownikom biorącym udział w procederze, wychodząc z założenia, że przecież oni i tak sobie dokradną. Tym założeniom towarzyszy rosnąca ilość zamówień i cena kilometra autostrady : 12 milionów euro za A1. Biorąc po uwagę, że firma cieszy się dobrą opinią, nikogo nie interesują ginące beczki. Tylko wrzucony w tą sytuację obserwując świat odrealnionym wzrokiem zobaczył niezliczone pęknięcia…. i chociaż referancji nie otrzymał, śpi spokojnie…. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Az znak naszych czasów: IP: *.bpl.vectranet.pl 26.06.08, 10:28 przyzwalające milczenie obserwatora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowlaniec Re: W prezencie wysyłam kosz z rzeczywistaością.. IP: 195.69.81.* 26.06.08, 12:54 ten wątek to norma na naszych budowach, i co? i nic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f451 to dodam własną obsewację z remontu drogi warszawa IP: 85.222.86.* 28.06.08, 10:51 toruń... w technologii (i cenie) zapisane jest położenie warstwy (maty) izolacyjnej pomiędzy warstwami asfaltu... w praktyce widziałem jak kładą: NA ŚRODKU każdego pasa jeden pasek maty na szerokości 1/3 tego pasa (akurat tyle się mieści między koleinami..)..... i oni k..a płaczą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f42 Re: to dodam własną obsewację z remontu drogi war IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 23:09 Nie znasz się na technologii asfaltu to nie pie..ol o izolacjach. Może chodziło o izolację spoin podłużnych? Odpowiedz Link Zgłoś
tkamins Polscy przedsiębiorcy budowlani są wściekli 26.06.08, 10:32 Nie budowlańcy tylko developers, ewentualnie deweloperzy. Taka poważna gazeta, a zapomina o podstawowej political correctness. Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Polscy przedsiębiorcy budowlani są wściekli 26.06.08, 10:58 Skoro się sprzedało zagranicznym właścicielom tak potężne firmy jak np. Budimex czy Dromex to taki jest efekt, że te wspomniane wyzej firmy nzarabiają dla...Hiszpanów. I jesli tak stało sie z większościa firm to mamy sytuację, że właśnie te firmy pracują dla kilku zagranicznych panów i kilku polskich przydupasów. Ale przecież tego sami chcieliśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Polscy przedsiębiorcy budowlani są wściekli 26.06.08, 11:00 Panie Zubelewicz ! Firma Budimex Dromex SA WCALE nie płaci diet pracownikom twierdząc, że w umowie o pracę jest zapisane: "praca na terenie całego kraju". I co Pan na to ?! Odpowiedz Link Zgłoś
blendyks Linia kolejowa Warszawa Zachodnia-Okęcie 26.06.08, 12:27 Remont generalny tej kilkukilometrowej linii miał trwać rok i być zakończony 31.05.2008. Prace nadal trwają i obecnie PKP PLK przewiduje oddanie trasy 31.08.2008 czyli 3 miesiące po terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Polscy przedsiębiorcy budowlani są wściekli IP: *.fema.krakow.pl 26.06.08, 12:47 Szanowni przedsiębiorcy! Nauczcie się do ciężkiej cholery budować drogi! Proponuję na razie wpuścić przedsiębiorców np. z Niemiec, zeby pokazali naszym wspaniałym drogowcom, jak się buduje porządne drogi. Przecież tak dalej nie może być! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Polscy przedsiębiorcy budowlani są wściekli IP: *.acx.pl 26.06.08, 13:58 Problem tkwi gdzie indziej. Prawo w tym afrykanskim kraju jest do niczego. Przygotowanie inwestycji trwa w urzedach cholernie dlugo,pozniej wykonawca dostaje nierealny termin do wykonania inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan przecież drogi juz budują firmy niemieckie! IP: *.chello.pl 27.06.08, 12:47 i też nieźle potrafią spartaczyć robotę że za przykład obwodnicę Gorzowa Wlkp. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
dalton78 Złość na budowach 26.06.08, 13:49 a niech się wściekają - jeżeli przedstawią najlepszą ofertę przetargową powinni wygrać. Jeżeli przegrają powinni może zejść na ziemię i ocenić ofert cenowe konkurencji z zachodu - tam na każdym szczeblu więcej zarabiają pracownicy a usługi są tańsze. Nie będzie mi żal bankructwa polskiej pazernej firmy, która zginie przez własną zachłanność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz. Polacy nie mają szans na przedstawienie lepszej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:05 oferty przetargowej, bo duże inwestycje wymagają zabezpieczenia kapitałowego, którego nie mają. Również firmy, które przejęły polskie cementownie, huty, złoża kruszyw, wytwórnie prefabrykatów i konstrukcji itd. nie mają interesu wspierać polskie firmy. . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reniek Zlikwidowac ten balagan, czyli ... IP: *.dclient.hispeed.ch 26.06.08, 15:14 ... 'poddac' sie Niemcom jako Bundesland Polen. 90% narodu zyska na tym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Zlikwidowac ten balagan, czyli ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 15:47 Przecież sami te firmy sprowadziliście . Jak ? - swoimi cenami . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozencwajg przedsiębiorcy budowlani - ładnie brzmi IP: 216.94.244.* 26.06.08, 15:49 Trzeba pochwalic za niezaśmiecanie języka polskiego przez polską gazetę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asiczek Złość na budowach IP: 194.213.1.* 27.06.08, 07:56 4,5 tysiaca netto.... a ja studia konczyłam i cieze sie za 4 brutto.. Jak za noszenie cegiel i machanie lopata tyle to co za prace umyslowa??? ROZBÓJ W BIALY DZIEŃ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Studia to dopiero podstawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 08:44 Trzeba się jeszcze czegoś nauczyć pracując. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan możesz zacząć nosić cegły nie ma żadnych przeszkód IP: *.chello.pl 27.06.08, 12:53 Jakbyś nie wiedziała - praca kosztuje tyle ile ktoś chce za nią zapłacić. To chyba aksjomat róznej maści liberałów, prawda? Skoro brakuje ludzi do noszenia cegieł a jest nadmiar panienek po "studiach" do pracy biurowej no to czego tu oczekiwać od rynku że woli płacić więcej tzw robolom? Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: możesz zacząć nosić cegły nie ma żadnych prze 28.06.08, 13:35 Gość portalu: corgan napisał(a): > Jakbyś nie wiedziała - praca kosztuje tyle ile ktoś chce za nią zapłacić. To > chyba aksjomat róznej maści liberałów, prawda? dokladnie tak ale na szczescie wymogi roboli juz wkrotce zostana przez liberalny rynek zweryfikowane, kryzys budowlany w UK i IE spowoduje ze zaczna wracac. I nie bedzie "ze za 2000 nie bedzie pracowal" bo inaczej nie bedzie pracowal wcale. Co prawda wymogi maja "nowoczesne" ale podejscie do pracy lubia miec stare. Widac to doskonale w takich miejscach jak Wlochy (dzielnica) - remont krytycznej dla dzielnicy drogi - jeden kopie, trzech sie patrzy i kurzy, w sobote natomiast nie uswiadczysz tam nikogo - fakt przeciez robolstwo musi odpoczac, to ze dzielnica zatkana niewazne, przeciez to oni dyktuja warunki. To ze odpoczywal kiedy inni zasuwali w szkolach to nie istotne. Ma taki wymagania. Ale czas weryfikuje wszystko, jeszcze troche i ich wymagania spadna do normalnej wartosci - ten wlasnie liberalny rynek na ktory sie powolujesz zweryfikuje to doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert w Hiszpanii obce firmy nie miały szans ? 27.06.08, 15:41 A to ci dopiero. Czy panowie budowlancy nie zauwazyli, ze zyjemy w UE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia58 ERBUD IP: *.devs.futuro.pl 03.07.08, 14:50 Ciekawe czy Pan Zubelewicz płaci swoim preacownikom nadgodziny??? Odpowiedz Link Zgłoś