Dodaj do ulubionych

Sprzedaż kredytów rośnie, a mieszkań - spada

04.08.08, 07:49
z jednej strony boom kredytowy a z drugiej ludzie nie chcą kupować mieszkań?
To na co są brane te kredyty? czyżby było tak źle w naszym kraju, że taka masa
kredytów poszła na konsumpcję?
A tak na poważnie to takie baje można było pisać rok temu a nie teraz.
Obserwuj wątek
    • Gość: arkaszka Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: *.chello.pl 04.08.08, 07:58
      Refinansowanie to piękne słowo, a parę dni temu wmawiali że to
      dziki tłum wali do deweloperów, jeśli ktoś leci do banku z obłędem w
      oczach i kupuje po napompowanych cenach, nie powinni mu dawać
      kredytu ale zafundować wizytę u psychologa.
      • zuzur Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To 04.08.08, 08:29
        Bo tłum wali. Na prawdę jest bardzo dużo ludzi, którzy chcą kupić
        własne lokum. Ale nie walą do tych betonowych mrowisk na peryferiach
        po 100-metrowe mieszkania za 1mln, tylko sami budują, albo kupują
        domy 200-metrowe (też za 1 mln), zbudowane z dziurawki, od małych
        budowniczych (kilka-, klkanaście domów).
        • Gość: mzb Na wtórnym jest gigantyczna ilość tanich mieszkań IP: *.crowley.pl 04.08.08, 09:38
          I na to idą te kredyty. A deweloperzy doskonale o tym wiedza :)
      • europacierz Chłopaki chyba się nie dogadali 04.08.08, 09:23
        niech się zdzwonią i ustalą wersje dla ludu
      • Gość: ert Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.08, 20:50
        Nasz racje.
    • sikorka68 Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... 04.08.08, 08:02
      Dodajmy jeszcze, że część ludzi decyduje się na własny domek. Tu deweloper ma
      mało do powiedzenia.
    • Gość: arkaszka Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: *.chello.pl 04.08.08, 08:07
      no a parę dni temu mówili że teraz to mieszkania ruszą:). A tu cud,
      jak wszyscy podejrzewali wpływ na wielkość puli na kredytów, miało
      refinansowanie oraz kolejne transze na zaciągnięte wcześniej kredyty.
      Z drugiej strony jak w banku polawia się koleś z obłędem w oczach,
      chcący kupić mieszkanko na Białołęce za 9000k/m2 za kredyt w PLN to
      oprócz zaświadczenia o zarobkach, powinni zarządzć od niego
      zaświadczenia o stanie zdrowia psychicznego
      • sikorka68 Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To 04.08.08, 08:22
        Z tym zaświadczeniem od psychiatry i obłędem w oczach, to przesadziłaś... Każdy
        kupuje na co ma ochotę i na co go stać.
        • lava71 Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To 04.08.08, 08:30
          "na co go stać" .. tu masz rację, tyle, że kupowanie na kredyt nie ma z tym nic
          wspólnego
          • sikorka68 Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To 04.08.08, 08:40
            Oj ma, i to bardzo dużo. Kredyt trzeba z czegoś spłacać. Moim zdaniem, jeżeli bierze się taki, to najpierw trzeba się zabezpieczyć- odłożyć trochę kasiorki na czarną godzinę. Pensja (lub dwie), to mało. Te kredyty są na wiele lat, a nikt nie wie co się w życiu przytrafi. Po co (w razie co) bank ma przejąć to wymarzone często lokum.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: 78.8.192.* 24.01.10, 21:48
        A czy wzięto pod uwagę wycofanie się z kredytów hipotecznych
        Santandera?
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: 78.8.192.* 24.01.10, 21:57
          Hahaha - nie zauważyłem, że ten artykuł jest tak stary... :)
    • Gość: jzzk Sprzedaż kredytów rośnie, a mieszkań - spada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 08:18
      Znowu bzdury.Nie ma boomu kredytowego i nie ma
      załamania w sprzedaży domów i mieszkań.SĄ TYLKO
      IDIOTYCZNE I PORĄBANE CENY.
      Popyt i podaż - te dwie rzeczy żądzą rynkiem.
      Jak tylko ceny wrócą do normalności sprzedaż
      ruszy nawet bez kredytów.
    • Gość: mala mi Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: *.chello.pl 04.08.08, 08:20
      Czygazeta mogla by sie zdecydowac? czy bumy i doly e budownictwie sa z dnia
      na dzien??? niedawno czytalem, ze kryzys, ze fundusz zamkniety, ze obnizki 30%
      a dzis juz ze bum?!
      • Gość: Gazeta Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: *.ksknet.pl 04.08.08, 13:15
        Nie Gazeta nie może się zdecydować, bo jej chodzi o sianie zamętu i niepewności.
        Z drugiej strony nijak nie mogę zrozumieć jak to jest że sprzedaż kredytów
        wzrasta a sprzedaż mieszkań spada albo stoi....Cuda Cuda ogłaszają.
        • Gość: folex Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: *.chello.pl 07.08.08, 20:20
          Z tym wzrostem sprzedazy kredytow jest dosc prosto. Wielu ludzi w
          tej chwili albo przeniosla juz kredyt do innego Banku, jest w
          trakcie tej operacji albo nosi sie z takim zamiarem (w srod moich
          znajomych ok 70% - mowa oczywiscie o tych co maja kredyty). Banki
          licza sobie oczywiscie kwote na jaka udzielily kredytow, ale jakos
          nigdy nie slyszalem zeby ktorykolwiek bank wspomnial ilu klientow z
          niego zrezygnowalo. Zreszta przedstawienie takiego bilansu byloby
          oczywiscie dla bankow niewygodne bo moglo by sie nagle okazac ze
          bilans wychodzi na minus (a potejrzewam ze tak jest, wystarczy
          popatrzec jakie sa oferty dla osob ktore chca przeniesc kredyt,
          niestety ci co chca nowy maja gorzej). A przecierz zeby bank mogl
          jak najwiecej zarobic, trzeba jak najwiecej porzyczac na jak
          najwyzszy procent. Wiec pracownicy bankow nakrecaja ta koniunktore
          marketingowa (i przeklamany bilans - delikatnie mowiac), zeby
          nagonic klientow, w obawie ze jak zarzad ich podsumuje na koniec
          roku to sie nagle okaze ze trzeba czesc zwolnic bo male zyski.
    • Gość: Wacław Sprzedaż kredytów rośnie, a mieszkań - spada IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 08:23
      banki od poczatku swjego istnienia zyja z niedoinformowania i wprowadzania w
      blad klientow. Nie ma zadnego boomu na kredyty,
      to fikcja, ktora ma napedzic baranow do kas.

      Jesli chodzi o kredyty walutowe to przykladem powszechnego oszukiwania klientow
      jest obliczanie rat kredytu wedlug kursu wzietego z sufitu a nie sredniego NBP.
      W ten sposob bank dodje sobie 3-4% do oprocentowania podstawowego, bez
      poinformowania klienta. Jest to ewidentne oszustwo i kradziez.
      Kolejne oszustwo to zadanie ubezpieczenia na zycie za kolosalne pieniadze w
      zaprzyjaznionej instytucji (wlasnosc banku najczesciej).
      Zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest hipoteka i zadanie dodatkowych -
      kosztownych zabezpieczen to kolejne dodawanie % do kredytu.

      Kolejna sprawa to marza. Mozna wynegocjowac 0,4% - dlaczego ludzie placa 1 a
      nawet 1,15% marzy. Przeciez to podstawowy skladnik raty kredytu.
      Kredyt moze byc latwy i przyjemny - tylko nie wolno dac sie wydymac "przepisom i
      zasadom udzileania kredytow w banku"

      I na ostatek:
      w umowach kredytowych zadajmy obliczania rat i zadluzenia wg kursu NBP a nie
      takiego jak sobie bank wymarzy. Bank raz w miesiacu nalicza raty kredytow dla
      wszystkich kredytow i jakims dziwnym trafem tego wlasnie dnia kurs CHF rosnie o
      kilka procent.

      Na deser powiem Wam , ze czesto miesiac depozytowy ma 28 dni a kredytowy 31 dni.
      Tak na sztywno - dla ulatwienia obliczen.
      Te 10% roznicy robi roznice ;)


      Bankowcy to zlodzieje w eleganckich garniturach.
      Wiem, bo sam jestem bankowcem.
    • adiustator1 nie kupować mieszkań na górce !!! 04.08.08, 08:24
      nie kupować mieszkań na górce !!!
      Spadki dopiero się zaczęły. Potrwają kilka lat. To co się teraz
      buduje będzie stało przez wiele lat niesprzedane bo buduje się na
      drogiej ziemi, z drogich materiałów i płaci się wysokie stawki
      wykonawcom.
      Nadciąga recesja która wszystkie koszty budowy obniży.
      Czekać !!! I nie dać się ubrać w kredyt !!!
      • Gość: Deweloper Re: nie kupować mieszkań na górce !!! IP: *.rzeszow.mm.pl 04.08.08, 09:12
        Może i racja ale:
        1)niesprzedane mieszkania - upadek deweloperów
        2)upadek deweloperów - mniej mieszkań
        3)mniej mieszkań - podaż mniejsza od popytu
        4)podaż mniejsza od popytu - wzrost cen.
        Mieszkania będą spadać do końca przyszłego roku (około). Potem znowu
        zaczną się wzrosty. A ziemia raczej nie stanieje.
        • adiustator1 Re: nie kupować mieszkań na górce !!! 04.08.08, 09:21
          w czasie recesji upadają firmy ze wszystkich branż.
          W nieruchomościach to będą bankructwa oczyszczające i zbawienne dla
          całej branży gdyż w dużej mierze wynikną z zachłanności i pazerstwa.
          Można się było zadowolić marżą 40% a tu chciało się 90%. No i się
          zostało z niesprzedanymi bloczynami. Za rok wejdą tu firmy budowlane
          z zagranicy i o naszych upadłych nieudacznikach nikt nie będzie
          pamiętał. A zagraniczne firmy zadowolą się marżą 30%.
          Ziemia też tanieje bo podobnie jak te "apartamenta" jej cena jest
          nierealna
        • steady_at_najx Re: nie kupować mieszkań na górce !!! 04.08.08, 09:33
          > Może i racja ale:
          > 1)niesprzedane mieszkania - upadek deweloperów

          Hasta la vista baby (nikt po nich nie bedzie plakal)

          > 2)upadek deweloperów - mniej mieszkań

          Szybciej pojawia sie nowi zagraniczni ktorzy wyczuja koniunkture na mieszkania po nowej normalnej cenie. Lub tacy co odkupia dobra bankrutujacych. Mamy wolny rynek a rynek nie znosi prozni.

          > 3)mniej mieszkań - podaż mniejsza od popytu

          Zanim ta podaz ktora jest sie wyczerpie troche wody uplynie kolego.

          > 4)podaż mniejsza od popytu - wzrost cen.

          Szkoda ze tych praw ekonomii nie stosujecie do terazniejszosci tylko do przyszlosci. Smieszni jestescie :)

          > Mieszkania będą spadać do końca przyszłego roku (około). Potem znowu
          > zaczną się wzrosty.

          Jakies racjonalne argumenty ? Co mialoby napedzac wzrosty ? Checi deweloperow ? Zaklinanie ?

          >A ziemia raczej nie stanieje.

          Bo ? A patrz w Japonii bylo jej duzo mniej a ludzi wiecej a jak pierdyklo to polecialo ze hej....

          Podsumowujac smieszny jestes. Z analizy wolnego rynku - pala!
        • lava71 Re: nie kupować mieszkań na górce !!! 04.08.08, 09:40
          Gość portalu: Deweloper napisał(a):

          > Może i racja ale:
          > 1)niesprzedane mieszkania - upadek deweloperów
          > 2)upadek deweloperów - mniej mieszkań
          > 3)mniej mieszkań - podaż mniejsza od popytu
          > 4)podaż mniejsza od popytu - wzrost cen.
          > Mieszkania będą spadać do końca przyszłego roku (około). Potem znowu
          > zaczną się wzrosty. A ziemia raczej nie stanieje.

          1) niesprzedane mieszkania - tąpnięcie cen na rynku ... także ziemi
          2) upadek developerów - pojawienie się nowych, którzy będą budować taniej i na
          tańszej ziemi.

          ogólnie w perspektywie spadek cen o 30% przy możliwym wzroście w ilości
          budowanych mieszkań. Jak widzisz można wyciągać różne wnioski.
      • Gość: mersan Re: nie kupować mieszkań na górce !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 21:02
        Jeżeli koszty materiałów budowlanych : stal , żelbet i robocizna
        podrożały w ostanim 12 miesięcy o 20 - 25 % , to jakim cudem może
        byc taniej. Obecnie ceny mieszkań faktycznie zatrzymały się, liczba
        nowych rozpoczynanych zmalała o 30% w tym roku. Za parę miesięcy
        będzie znowu ssanie, nie spekulacyjne ale stabilizujące . Mieszkania
        nie stanieją już więcej niż o 3-5% , a za 2-3 miesiące ceny znowu
        będą roznąć, zgodnie z zasada popytu i podaży. W polsce nadal
        brakuje prawie 2 mln mieszkań, starych się nie remontuje.
        Zatem wierz w cuda i czekaj.
        • steady_at_najx Re: nie kupować mieszkań na górce !!! 07.08.08, 21:37
          Dobre dobre - z tymze to juz nie dziala. Taka gadke mogliscie rzucac 12 miesiecy temu.

          > Mieszkania
          > nie stanieją już więcej niż o 3-5%

          tutaj przydalbysie wave z wybuchem salwy smiechu :))
        • Gość: gość Re: nie kupować mieszkań na górce !!! IP: *.net.stream.pl 24.01.10, 18:36
          Forum nie służy reklamie Dewelperom
    • Gość: jojo gdzie logika w tym artykule? IP: *.ae.wroc.pl 04.08.08, 08:35
      "Efekt jest taki, że w pierwszym półroczu nasze zadłużenie z tego tytułu wzrosło
      ledwie o 4 mld zł. To ponad pięć razy mniej niż w całym ubiegłym roku. O
      ochłodzeniu nie może natomiast być mowy, jeśli chodzi o kredyty we frankach - od
      stycznia do czerwca nasze walutowe długi hipoteczne wzrosły aż o 10,4 mld zł. To
      tylko o 2 mld zł mniej niż przez cały ubiegły rok!" - z tego fragmentu wynika,
      że licząc bieżace półrocze do tego z poprzedniego roku, to kredyty hipoteczne
      spadły z 32mld zł do prawie 15mld, czyli -50%!!!
    • Gość: sirius G... P.... IP: 212.160.172.* 04.08.08, 08:49
      W tej gazecie każdego tygodnia są news'y w stylu
      "Boom mieszkaniowy wrócił"
      "Czy to już załamanie rynku nieruchomości"
      "Załamanie rynku nieruchomości dotarło do zachodniej granicy"
      "Polacy znowu zaczeli brak kredyty"
      i taka karuzela cały czas
      Jaki moze być tego cel?
      Albo okres ogórkowy i nie ma o czym pisać albo ktoś sponsoruje takie
      buble?
      • Gość: geodetka Re: G... P.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 09:54
        cóż, sezon ogórkowy spowodował, że rzucili się na nieruchomości
        szkoda tylko, że nie rzucili kogoś, kto by wiedział o czym pisze...
        że nie wpomnę o kimś, ktor by sie w temacie orientował a nie
        wypisywał podobne "sensacje"... śledzę rynek nieruchomości, jestem z
        tzw. "branży" i po prostu nie wiem czy się śmaić czy płakać jak
        czytam temu podobne artykuły...

    • Gość: pablo Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: 78.133.200.* 04.08.08, 09:14
      Kolejny dziwny artykuł... Boom kredytowy... zaraz zaczną rosnąc
      ceny - co za idiotyzm...???
      Dlaczego wartość kredytów udzielonych w ostatnim czasie jest duża:
      1) Wiele osób refinansuje kredyty zaciągnięte wcześniej - szczególn
      ie kilka lat temu, kiedy kursy walut i stopy procentowe były wyższe
      2) Coraz więcej kredytów zaciąganych jest na budowę domów - przy
      obecnych cenach m2 mieszkań, budowa własnego domu staje się bardzo
      dobrą alternatywą (wcale nie droższą)
      3) Rzecz oczywista - skoro ceny m2, działek, materiałów budowlanych
      są wyższe, do tego rosną płace, to też i zaciągane kredyty są
      wyższe - co wcale nie musi się przekładać na większe możliwości
      nabywcze, niż rok temu (już bardziej wiarygodne byłoby podanie
      ilości zaciągniętych kredytów hipotecznych powyżej jakiejś kwoty)
      Nie ma więc co się sugerować tym "wzrostem" - dopóki jest on
      mierzony tylko wartością pieniądza, bez podania celu finansowania,
      to takie dane niewiele mówią...
    • Gość: MAXX Sprzedaż kredytów rośnie, a mieszkań - spada IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.08.08, 09:22
      "Bankowcy to zlodzieje w eleganckich garniturach.
      Wiem, bo sam jestem bankowcem."
      .....dobre Wacław ,naprawde dobre ......

      A tak naprawde to mam wrażenie ,ze GW sama juz nie wie co o rynku
      nieruchomosci ma pisac -mam wrazenie ,ze chciałaby pisać ,ze jest
      dobrze ale informacje płynące z rynku na to nie pozwalają ,więc GW
      próbuje kręcić i mieszać ,po swojemu interpretowac fakty...
      ja nadal namawiam ,aby kupujący zaczekali -bo spadki cen
      przecietnych,srednich mieszkan jeszcze przed nami.......ja
      inwestycyjnie chce kupic mieszkanko w cenie sredniego miesiecznego
      wynagrodzenia w moim miescie ( Zielona Góra -ok.2000 pln) za mkw- i
      moim zdanie WTEDY bedzie warto zacząc kupować.......
    • Gość: usak A moze Polacy robia banki w ciula i... IP: *.mia.bellsouth.net 04.08.08, 09:27
      ...biora po 3 kredyty hipoteczne na jedno mieszkanie?
    • Gość: jarek Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: *.chello.pl 04.08.08, 09:33
      A ja przedstawie swoja opinię. Zaliczam sie wraz z żoną do tak
      zwanego wyżu demograficznego to osoby które mają od 25 do 35 lat
      rodziło się ich prawie 700 tys. osób co roku (dziś to ok 400 tys.
      rocznie) i jakoś w ten krach w nieruchomościach nie wierze dopiero
      jak będzie niż wchodził na rynek pracy wtedy spadnie również popyt
      na mieszkania ale to dopiero za kilka lat
      • Gość: mzb Jakoś (z żoną) musicie przecież usprawiedliwić... IP: *.crowley.pl 04.08.08, 09:41
        kupno drogiego mieszkania, więc rozumiem takie tłumaczenia :)
      • steady_at_najx Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To 04.08.08, 09:54
        > A ja przedstawie swoja opinię. Zaliczam sie wraz z żoną do tak

        Dziekujemy za wyczerpujaca opinie.

        Co prawda rynek nie opiera sie na wierze ale i tak dziekujemy.
      • Gość: moto Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 10:39
        "wyżu demograficznego to osoby które mają od 25 do 35 lat "

        "i jakoś w ten krach w nieruchomościach nie wierze dopiero
        jak będzie niż wchodził na rynek pracy"

        Czyli uważasz, że osoby posiadające 25-35 lat nie pracują ... dość odważna teza.


        • Gość: moto Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 10:46
          Poprawiam!

          Chciałem napisać coś innego.

          Niż już dawno wchodzi na rynek pracy. Nie widać tego w Polsce ponieważ pracuje
          za granicą UK, Irlandia etc.

          Zrób eksperyment znajdź 10 losowych klas LO/Technikum i policz ile osób ma w
          swoich danych coś w tym stylu
          Kraków/Londyn

          Szok nie ? ;)
      • Gość: podrozny Re: Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To IP: *.dip.t-dialin.net 04.08.08, 12:23
        Za pare lat to wystapi pewna kumulacja. Zaczna odchodzic roczniki powojennego
        wyzu demograficznego (jakby nie bylo 800 tysieczne), ktore zazwyczaj maja swoje
        mieszkania, a wchodzic na rynek roczniki ponizej 400 tys. Tak wlaasciwie ten
        proces juz w tej chwili sie zaczal, gdyz jednak liczba ludnosci w Polsce juz od
        paru lat spada.
    • Gość: KMW Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 09:40
      Kiedy mieszkanie dzis kosztujace 300tys spadnie do 200 tys. to ludzie sie
      dopiero zaczna zastanaawiac czy kupowac. po szalenstwie kiedy mieszkania
      poszly 0 250% w gore znizka 20% jest smieszna. pazernosc deweloperow okazala
      sie dla nich zabojcza:):) i dobrze!!!!
    • slavko.matejovic Bankowcy mówią: Boom 04.08.08, 09:41
      Deweloperzy pytają: co?
      Bankowcy odpowiadają: wasza bańka!
      • Gość: Max A ludzie są głupcami? IP: 193.164.157.* 04.08.08, 09:58
        1. Deweloperzy upadną i pewnie nie wywiążą się z umów z częścią klientów.
        2. Agora sama chciała pograć na rynku nieruchomości ale już było za późno.
        3. Inwestorzy zagraniczni - kilka tysięcy mieszkań w Warszawie nie sprzedają
        mieszkań a kupują.
        4. OBNIŻKI??? Jak ktoś buduje najtaniej (JW czy ostatnie budowy DD) to ma z
        czego obniżać. Najtańsze plastikowe okna, szajsowata elewacja co po roku wygląda
        jakby ktoś na nią sikał i fatalne wykończenie (czytaj najtańsze). Tutaj tak.
        Obniżki będą. Ale nie bądźcie szanowni Państwo idiotami. Co innego Białołęka za
        8000 zł za m2 a co innego Rezydencja Renoir przy Rosoła (gdzie notabene ceny sa
        porównywalne). Jakość musi kosztować i nikt nie da obniżki większej niż kilka %.
        Jeśli ktoś się decyduje to zrobić to znaczy, że trzeba go omijać bo chata na
        pewno jest zbudowana do bani.
        • steady_at_najx Re: A ludzie są głupcami? 04.08.08, 10:04
          >Jakość musi kosztować

          Jakosc tak nie "jakos"

          >i nikt nie da obniżki większej niż kilka %.

          I co wg Ciebie zrobi jak nie sprzeda ?? Bedzie uparcie inwestowal w ogloszenia ?

          A moze warto spojrzec na inne rynki na ktorych byla banka ?

          Naturalnie wszedzie tam spadaly nawet te "jakosc" a u nas jest "ogromy glod mieszkan o wysokiej jakosci" wiec pewnie bedzie tylko kilka %
          • Gość: Max Re: A ludzie są głupcami? IP: 193.164.157.* 04.08.08, 10:28
            Zachodnie koncerny przetrwają. W najgorszym wypadku sprzedadzą swoim polski oddział inny zachodnim firmom. Polscy deweloperzy duzi przetrwają a mali upadną. Najśmieszniejsze jest to, że od wielu miesięcy wszyscy trąbią OGROMNE SPADKI CEN!!!. I co? A nic. Kuchnię dostanie albo jakiś gó..any Peugeot, który jest Ci potrzebny jak gwóźdź. Ale zasada, że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą istnieje. Czasem ludzie plują aby jakoś odreagować swoje złe decyzje. Gazeta Wyborcza przestała pisać głupoty o deweloperach bo zaczęli się z ogłoszeń wycofywać. A co do ludzi, którzy mają rację, że na zachodzie jest taniej to voila. Kup taniej w Berlinie (jakieś dwa razy taniej) i się wyprowadź. W dalszym ciągu brakuje mieszkań na rynku. Zwłaszcza dla tych, którzy pare lat temu przyjechali i kupili najtańsze coś na targówku czy białołęce. Teraz się dorobili i będą się chcieli przenieść bliżej cywilizacji. Oczywiście rynek wtórny. Ale już zupełnie kompletną pierdołą jest info o domach. Owszem, jak kupisz działkę w pobliżu Warszawy (100 - 200 tyś. za 1000 m) to możesz sobie postawić dom 150 m za 400 000 zł pod klucz bez wykończenia. Zbudujesz taniej to znaczy, że zbudowałeś źle i różnicę dopłacisz w ciągu kilku lat. Deweloperzy budują domy tam gdzie nie mogą bloków. Np. Józefosław. Kompletna porażka komunikacyjna dzisiaj ale za dwa - trzy lata będzie na pewno super. I co? A domy się sprzedają standardowo powyżej miliona. I rynek polski nie jest jakąś białorusią, że jeden uważa się za mądralę, zmoderuje fora nieruchomościowe i napisze o spadkach, dołach i innych głupotach i ceny spadną. Korekta to max 5%. Ale cóż. Skoro musimy tworzyć to twórzmy i niektórzy niech żyją w tej ułudzie, że za 50% dzisiejszej wartości jutro kupią mieszkanie.
            Co do jakości to jes to kluczowe dla każdej inwestycji. Na Białołęce jest bardzo dużo ( i nie tylko tam) osiedli, które budowane były pod boom rynkowy. Ludzie kupowali bo nie mieli alternatywy. Ale są deweloperzy, którzy dbają o jakość od początku i nie pakowali byle g w mieszkania i elewacje. Wyobraźcie sobie wymianę okien w mieszkaniu po 5 latach użytkowania. Większość na tych osiedlach się kwalifikuje. Masz szansę jak mieszkasz na 4 piętrze w 5-cio piętrowym budynku? Pewnie masz. Jak ci się płytki pościerają to pewnie je wymienisz. Jak elewacja będzie odpadać też. To jest taki głupi sposób myślenia. Kupujesz dzisiaj taniej o 10% a jutro się dowiesz, że mieszkasz na osiedlu "biednym" i sprzedaj wtedy mieszkanie. Oczywiście że sprzedasz. Bo płacisz po 20 zł z m2 miesięcznie na fundusz remontowy. Nic za darmo. Tylko rozsądek.
            • lava71 Re: A ludzie są głupcami? 04.08.08, 10:43
              Ależ oczywiście ... ludzie nie mają wyboru i kupować muszą. Nie było ich stać po
              3kzł/mkw to na pewno kupią po 8kzł/mkw. A tam ... poczekamy i kupią po
              12-15kzł/mkw. Przecież muszą żyć gdzieś, prawda?
              Do naszego pięknego kraju zbliżają się poważne kłopoty. Biedniejemy a na dodatek
              czeka nas załamanie w systemie emerytalnym i wydatkach publicznych. Ale
              oczywiście nieruchomości to państwo w państwie i będą rosły w nieskończoność.
              Ludzie nie będą jedli ale kredyt na całe życie na mieszkanie zaciągną.
              A co do spadków. Już teraz można wytargować 20-30% od ceny wywoławczej więc
              "straszenie" wielkościami 5% można wadzić między bajki.
            • Gość: podstawy_ekonomii Popatrzmy na podstawy - bańka jak nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 11:00
              Metr kwadratowy za 3 średnie wynagrodzenia?
              Mieszkanie za trzydziestoletni czynsz?

              Wskaźniki mówią jedno: bańka.
            • Gość: md Re: A ludzie są głupcami? IP: 217.96.6.* 04.08.08, 12:47
              A gdzie w pobliżu wawy kupisz działkę po 100-200 PLN/m2? Chyba że inaczej
              pojmujesz 'pobliże', ale wtedy życzę przyjemnych dojazdów :P
              A ceny spadną, poczekaj jeszcze kilka miesięcy i pogadamy..
            • Gość: Tomek Re: A ludzie są głupcami? IP: 194.146.120.* 04.08.08, 14:04
              "Ale zasada, że kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą istnieje."
              Owszem - czego dobitnie dowodzi bezzasadny wzrost cen mieszkan w latach 2005/2006
        • mara571 Re: A ludzie są głupcami? 04.08.08, 10:19
          skad masz ta informacje o inwestorach zagranicznych, ktorzy kupuja mieszkania?
          W okolicy 3 tys euro za mkw?
    • mara571 Re: Sprzedaż kredytów rośnie, a mieszkań - spada 04.08.08, 09:51
      brakuje mi jeszcze jednej informacji: ile kredytow udzielono wlascicielom domkow
      jednorodzinnych, ktorzy zdecydowali sie na modernizacje 30-40 letnich domow.
      Na znanym mi dobrze osiedlu jest kilka takich objektow.
    • Gość: uwagiluzne naga prawda: IP: *.acn.waw.pl 04.08.08, 10:02
      jest bańka, nikt nie wie jak wielka. W ogóle nikt nic nie wie.
    • Gość: Alek Gdzie te kolejki? ja wam powiem IP: *.189.73.3.e-plan.pl 04.08.08, 10:08
      Spekulanci widząc olbrzymię nadchodzącą jeszcze przecenę rzucają mieszkania na
      rynek które kupili 3-4 lata temu. Na giełdzie to się nazywa zwyżka dla
      frajerów i potem ceny mieszkań idą pionowo w dół aż się zdziwicie - piszecie
      "to niemożliwe przecież ple ple ple..." ale prawda jest taka że normalny
      poziom cen mieszkań to taki sprzed 5 lat, nie może być równowagi na rynku
      gdzie metr kosztuje 2-3 pensje bo na zachodzie kosztuje pół pensji a niekiedy
      1/4 (tak tak piszę o przeciętnej pensji) ci co kupili mieszkanie na górce mają
      teraz do spłaty przez 30-40lat kredyt za który za 2 lata mogliby kupić 3 razy
      takie mieszkanie
      • luzik.33 Re: Gdzie te kolejki? ja wam powiem 04.08.08, 11:54
        No to co kurde robić? Sorry ekonomistą nie jestem więc Pozostaje mi tylko
        czytanie na forach opinii ludzi "siedzących w temacie" ale nie związanych z
        żadną ze stron.. 10 km od Krakowa mieszkanko w mini osiedlu za 4900/m zieleń
        ładnie spokojnie słaba komunikacja mpk ale i to się pewnie niedługo zmieni bo
        wokół osiedla domów jak grzyby po deszczu rosną. Czynsz ok 100 PLN! I nam się
        podoba chociaż ze zdolnością na styk jesteśmy no ale z czasem i zarobki w górę
        pójdą.. Kupować czy nie.. Od paru dni oka już zmrużyć nie potrafię ;/ Wydaje mi
        się ze to całkiem dobra okazja. A juz dosyć mamy na wynajmie kasę w cudza
        kieszeń wkładać..
        • kretynofil Lepiej jeszcze sie zastanow... 04.08.08, 12:54
          > 10 km od Krakowa mieszkanko w mini osiedlu za 4900/m zieleń ładnie spokojnie
          słaba komunikacja mpk ale i to się pewnie niedługo zmieni bo wokół osiedla domów
          jak grzyby po deszczu rosną.

          No to musisz sie zdecydowac - czy za piec lat bedzie jeszcze zielen, do ktorej
          nie dojezdza mpk, czy ja szlag trafi, a Ciebie bedzie otaczalo wielkie
          blokowisko, ale bedzie autobus miejski.

          To po pierwsze.

          > I nam się podoba chociaż ze zdolnością na styk jesteśmy no ale z czasem i
          zarobki w górę pójdą.

          Pojda, albo nie pojda. Co to znaczy ze jestescie ze zdolnoscia "na styk"? Jesli
          to oznacza, ze nie bedziecie w stanie odlozyc co miesiac ani grosza, to wybij
          sobie w ogole ten pomysl z glowy, bo jak Ci dzieciak albo zona zachoruje, to sie
          posracie z tym kredytem. Przykro mi...

          To po drugie.

          > Wydaje mi się ze to całkiem dobra okazja.

          Wydaje Ci sie i to bardzo :)

          To po trzecie.

          > A juz dosyć mamy na wynajmie kasę w cudza kieszeń wkładać..

          To policz sobie ile bedziesz co miesiac w bankowa kieszen wkladal, ile beda Cie
          kosztowaly takie pierdoly jak zaliczki dla administracji, fundusz remontowy,
          wlasne remonty itd. I wtedy wlasnie zobaczysz ile i komu pchasz do kieszeni...

          To po czwarte.

          A tak ogolnie, to jest taka zasada, ze kupowac cos, bo kiedys bedzie lepiej (w
          sensie: bedzie mpk, bedzie wyzsza pensja, bedzie lepszy dojazd, etc.) to mozna
          tylko wtedy, kiedy czlowiek moze sobie pozwolic na strate calego zainwestowanego
          kapitalu.

          Jesli uwazasz, ze nic sie w Twoim zyciu nie zmieni, jesli bedzie Ci sie zle tam
          mieszkalo (dojazdy, sasiedztwo), a wartosc mieszkania spadnie na tyle, ze nie
          bedziesz mogl go sprzedac i splacic z tego kredytu - to kupuj. Jesli jednak jest
          tak, ze nie bedziesz mogl sobie pozwolic na zmiane tego mieszkania na inne w
          dowolnym momencie, to sobie daruj, bo Twoje "proroctwa" (o mpk, podwyzce, etc.)
          moga sie nie spelnic - i co wtedy? Bedziesz sie dwadziescia lat meczyl na jakims
          zadupiu?

          A tak na marginesie, to Twoja historia bardzo przypomina ta, opisana w tym
          artykule - i radze Ci wziac go sobie do serca...

          www.nytimes.com/2005/12/25/business/yourmoney/25japan.html

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
          • vazz No niezłe 04.08.08, 13:29


            "During a bubble, people don't believe that prices will fall," he said. "This
            has been proven wrong so many times in the past. But there's something in human
            nature that makes us unable to learn from history."

            Jesteśmy częścią globalnej ekonomii i pewnych rzeczy nie zmienimy. Czy nie
            lepiej uczyć sie na błędach innych?
            Parę sponsorowanych artykułów to jak zawracanie kijem Wisły.
          • zywiolak Re: Lepiej jeszcze sie zastanow... 04.08.08, 14:27
            Polska to niby nie Japonia, ale u nas taki proces, w mniejszej skali, przejechałby jak walec po łące hipotecznych stokrotek.

            "[...] Homeowners were among the biggest victims of the Japanese real estate bubble. In Japan's six largest cities, residential prices dropped 64 percent from 1991 to last year. By most estimates, millions of homebuyers took substantial losses on the largest purchase of their lives.[...]"
    • Gość: Rafał Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: 193.59.102.* 04.08.08, 10:29
      Jaki jest powód aby Polacy za m2 płacili więcej niż Czesi, Niemcy
      czy Słowacy. W Slowacji jest szybbszy rozwój niż w Polsce a ceny są
      niższe. W Niemczech płace są znacznie wyższe niż w Polsce a ceny
      niższe. W Polsce z kolei mamy stosunkowo niskie place ( w poownaniu
      z wieloma krah=jami z UE) i wysokie ceny mieszkań. To jest wina
      nasza i naszej mentalnmości, którą odzwierciedla powiedzenie "Małe
      ciasne ale własne". Jeseśmy w stanie zrezygnować z pewnego poziomu
      życia na rzecz posiadania zadłużnego mieszkania. Bierzmy przyklad z
      USA gdzie w wiekszości ludzie wynajmują mieszkania i nie mają z tym
      problemu. Kapitał często lokują w lepsze cele inwestycyjne.
    • Gość: Mark "Pieniadze jako dług" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 10:30
      Kazdemu, kto chce sie dowiedziec skad biora sie pieniadze, ktore pozycza w bankach polecam film pt. "pieniadze jako dług" ("money as debt") dostepny w sieci z polskimi napisami. Dla zachety dodam, ze te pieniadze biora sie znikad. Sa zwyczajnie pustymi pieniedzmi kreowanymi przez banki.
      • przypadek Re: "Pieniadze jako dług" 04.08.08, 22:10
        Co ty powiesz..
    • Gość: ciekaw Bankowcy mówią: Boom. Deweloperzy pytają: To gd... IP: *.chello.pl 04.08.08, 10:32
      wynika z tego, ze bankowcy robia sobie marketing za male pieniadze,
      a prawdziwa strona rynku-deweloperzy mowia jak jest naprawde.
      Brawo ! Banki zawsze jakos sobie poradza stosujac rozne metody lania
      wody.
      • maniek_ok A niby czemu? 04.08.08, 11:10
        Banki pisza prawde - zarabiaja ogromne pieniadze, a to ze jest spadek to akurat
        tania atrakcja dla pudelkow - po tak ogromnych wzrostach w poprzednich latach
        musiala przyjsc jakas korekta. Korekta oznacza tutaj zmiane struktury rynku - po
        roku w ktorym 50-60% kredytow i kupionych mieszkan bylo przez tzw. spekulantow
        (po ludzku: ludzi ktorzy uwierzyli ze ceny wzrosna o 100% i kupili w ciemno
        dziury w ziemi - i o dziwo udalo im sie na tym naprawde zarobic) kupujacych z
        przeznaczeniem na sprzedaz po roku, dwoch, to teraz takie operacje sie juz nie
        oplacaja. Ale to tylko korekta, kilkanascie procent, popyt jest i tak ogromny,
        wiem bo widze jak kupowane sa mieszkania w nowo budowanych blokowiskach. O,
        przepraszam - apartamentowcach (100 mieszkan na terenie na ktorym w PRL bylby
        bloczek na 4 pietra - vide ATANER z Poznania, firma budujaca blokowiska tam
        gdzie popadnie).
        W rozsadek Polakow dawno przestalem juz wierzyc - i wiem ze ceny po 6,5kpln za
        m2 beda juz calkowicie przyjmowalne dla wiekszosci tego narodu.
        A o deweloperow sie nie martwcie - oni juz rok temu mowili ze nadchodzi kres
        wzrostow i ze ograniczyli liczbe budowanych domow. Tym z olejem w glowie nic sie
        nie stanie, a mieszkania zawsze ktos kupi, to tylko kwestia czasu. Deweloper z
        glowa ma go mnostwo.
    • Gość: obserwator(r.j) Banialuki takie, że głowa boli IP: 213.155.170.* 04.08.08, 10:40
      Po 1. Z treści artykułu wynika, że kwota kredytów zmniejszyła się
      prawie o 50% w stosunku do poprzedniego roku-więc ja się pytam gdzie
      tu jest boom??? Po 2. Z tego co zauważyłem to coraz trudniej uzyskać
      kredyt, wymagania banku co do zabezpieczeń rosną z tygodnia na
      tydzień...
    • Gość: obserwator Banialuki takie, że głowa boli... IP: 213.155.170.* 04.08.08, 10:43
      Po 1. Z treści artykułu wynika, że kwota kredytów zmniejszyła się
      prawie o 50% w stosunku do poprzedniego roku-więc ja się pytam gdzie
      tu jest boom??? Po 2. Z tego co zauważyłem to coraz trudniej uzyskać
      kredyt, wymagania banku co do zabezpieczeń rosną z tygodnia na
      tydzień...
    • goxtrim Gdzie kolejki? - odpowedź oczywista 04.08.08, 11:00
      1. Sprzedaż jest duża ale mieszkań nie od developerów a od
      spekulantów, którzy czują, że teraz albo nigdy więc puszczają
      mieszkania kupione 1,5 roku temu (oddane w tym roku) w cenach dużo
      niższych niż teraz chcą developerzy
      2. Od jakiegoś czasu developerzy zachęcają do zakupów systemem 10/90
      (90% przy odbiorze) więc jak ktoś kupił mieszkanie rok/1,5 roku temu
      (płacąc 10%) to teraz bierze kredyt na 90% ale przecież nie kupuje
      kolejnego mieszkania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka