dantes.e 03.12.08, 14:12 Wreszcie przyznają, ze deweloperzy oferowali towar zbyt drogi i nie zawsze dobrej jakości! Ciekawe czy GW mogłaby przytoczyc opinie tych firm/analityków sprzed roku! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mara571 Cudowne zeznania branzy 03.12.08, 14:49 Część inwestycji jest tak słaba, że bez przeceny rzędu 25 proc. mieszkania się nie sprzedadzą. Np. jeśli są trzy pokoje, w tym salon o proporcjach jeden do czterech, a wzdłuż tej długiej ściany jest kuchnia. Za takie mieszkanie deweloper dostanie nie więcej niż 5 tys. zł za m kw. M.W.: Ale czy ktoś je zechce kupić? Ł.M.: Jeśli kupujący ma ograniczony budżet, to może kupić takie mieszkania, a potem je dostosować do własnych oczekiwań. Do tego, ze sie remontuje nowe mieszkanie w bloku spoldzielczym w latach 70 i 80 bylismy przyzwyczajeni, ale mnie zatkalo, ze teraz tez trzeba zaczac nie od wykanczania, ale od przebudowy. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: O żesz w mordę.... 03.12.08, 23:16 Wiekszośc to straszny bullshit, nie chciałem już tego komentować z racji Marka W. i Reasa bo nie kopie sie leżącego ale... nóż sie w kieszeni otwiera, jeszcze najsensowniej to zreszta tu gada ta Kakadu z Reasa Za to koleś z Comperii to typowy życzeniowiec naganiacz: "B.M.: Jednak spadek cen o 50 proc. nie jest możliwy. " Dlaczego? Tylko dlatego że pojemnośc łba za mała? Spadek cen płyty we Wrocławiu z 7000zł na 4500zł to ile to jest? A to nastapiło jeszcze w czasie boomu, czego sie spodziewasz w najblizszych 2-3 latach kolego? Wzrostów? Nie mogę sobie wyobrazić, Aha... żeby mieszkanie za 8 tys. zł za m kw., staniało do 4 tys. zł za metr. Ja jak najbardziej moge i jestem przekonany że przynajmniej część inwestycji własnie taka przecena czeka. Jeśli w 2009 r. nie będzie masowych zwolnień w zakładach pracy, Ale będą, chłopie, to już wiadomo (na hundert prozent wiadomo) to po co zakładać nierealny scenariusz? to przy sprzyjających warunkach, Jakich? Powrotu hossy?? jeśli Jeśli może gdyby - czy on zna inne słowa? chodzi o stopy procentowe, popyt się obudzi. Radze sie faktycznie obudzić, czas przestać bujać w obłokach, klienci patrzą. Może kolo odurzony jest "rekomendacjami" swojego kolegi, to dopiero stek bzdur i życzeniowego myślenia: "Alfreda Adamca, głównego ekonomisty Noble Banku, dziwi krótkowzroczność miasta: - Jeśli kupować nowe lokale, to tylko teraz, kiedy ceny są w miarę niskie. Po pierwsze, jest to sposób na pobudzenie lokalnej gospodarki i sektora budowlanego. Po drugie, taniej za rok raczej nie będzie, bo zastój kiedyś się skończy - ocenia." dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,6005245,Jesli_kupowac__to_tylko_teraz.html i dalej kolega "B.M.: Wielu Polaków chce kupić mieszkanie, i to pierwsze, a nie drugie, czy trzecie. Wierzę w pozytywny scenariusz gospodarczy, więc oceniam, że popyt się obudzi w końcówce przyszłego roku. A wówczas ceny zaczną się stabilizować, a potem rosnąć. Jednak do tego czasu jeszcze spadną, ale o 5-10 proc." Nie kurna, nie mam siły tego komentować... nie, szkoda słow po prostu.,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dojo Re: O żesz w mordę.... IP: 91.199.30.* 04.12.08, 09:51 znajomy_jennifer_lopez moze umowimy sie na piwo:-). Mnie tez juz dawno bawia takie artykuly. mozna zaprosic jeszcze kretynofila, akraszke, steady, areq'a, slavko. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow i czym sie podniecacie glaby? 04.12.08, 12:28 Ze ceny spadaja? Popyt sie rownowazy z podaza. Ceny spadaja i spadac beda (sam chcialbym wiedziec jak dlugo i do jakiego poziomu). No i co z tego? Niestety skutkiem ubocznym jest wstrzymanie nowych inwestycji i za kilka lat (sam chcialbym wiedziec ile) ceny znowu przebija sufit. Ze pisze banaly? Wasze opinie mnie nie interesuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: i czym sie podniecacie glaby? IP: *.dialog.net.pl 04.12.08, 12:31 > Wasze opinie mnie nie interesuja. a myślisz, że mnie interesuje Twoja opinia? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: Ciebie interesuje Kaczusiu 04.12.08, 12:39 bo przeczytales. A nawet zadales sobie trud aby odpisac. No to Ci pa. Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a): > > Wasze opinie mnie nie interesuja. > > a myślisz, że mnie interesuje Twoja opinia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokoman Re: i czym sie podniecacie glaby? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 13:00 > Ze ceny spadaja? Popyt sie rownowazy z podaza. Ceny spadaja i spadac > beda (sam chcialbym wiedziec jak dlugo i do jakiego poziomu). No i > co z tego? Haha, na przykład to, że być może kupię sobie mieszkanie. Być może, bo póki co bardziej opłaca mi się wynajmować. > Niestety skutkiem ubocznym jest wstrzymanie nowych > inwestycji i za kilka lat (sam chcialbym wiedziec ile) ceny znowu > przebija sufit. Najpierw musi się odrodzić populacja jeleni skłonnych brać kredyt na pół pensji i pół życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qrnamol Re: i czym sie podniecacie glaby? IP: *.lodz.mm.pl 11.12.08, 23:10 > Najpierw musi się odrodzić populacja jeleni skłonnych brać kredyt na pół pensji > i pół życia. Chyba całe życie? Bo biorąc kredyt na 30 lat będąc w wieku ~30 lat, to po jego spłaceniu raczej długo się nie pociągnie, o ile dożyje do końca spłaty... Już nie te czasy, nie to zdrowie. Teraz pokolenie moich rodziców (55-60) wykrusza się z dnia na dzień, a co dopiero nasze, obecnych 30-sto latków. Jak 50-tki dożyjemy to będzie cud, przy tym rozpasaniu chemią, pestycydami i całym tym syfem. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: O żesz w mordę.... 04.12.08, 13:28 Dobry pomysł, a zamiast dowcipów wydrukujemy sobie takie artykuły jak ten: (uwaga trzymać sie krzeseł - i warto doczytać, tekst "czyma" poziom od początku do końca) dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4838096.html Śmialiśmy sie z tego juz wtedy ale wiadomo że najlepsze są stare dowcipy ;-)) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=74418285 Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Kupa śmiechu 04.12.08, 13:57 doktorrro Gwiazdowski dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4757438.html Szef analiz REASA dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5840252,Ile_wlasciwie_kosztuja_mieszkania.html A na deser nasz ulubieniec Marek Wielgo - uważa nas za wróżbitów nawet, hehe dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5573687,Kupic_mieszkanie_teraz_czy_poczekac__bo_a_nuz_potanieja_.html Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_nielepszy Panie Wielgo, kończ Waść, wstydu oszczędź! 03.12.08, 17:49 za te wszystkie artykuły sponsorowane za te brednie wypisywane w artykułach za spekulacje mieszkaniowe i zwisanie u paska deweloperów jak ten kutas (staropolski). powinien Pan Szanowny już dawno wylecieć z gazety. no ale niestety, gazetom są takie typki piszące paszkwile potrzebne, jak politykom potrzebni są Kurscy i Palikoty. a czemu są potrzebni, to ja już nie muszę chyba tłumaczyć, prawda? $ i €, Panie Wielgo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Precz_z_WIELGO Re: Panie Wielgo, kończ Waść, wstydu oszczędź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 21:30 Tak panie Wielgo, nic dodać nic ująć. Pamiętam jak Pan naganiał rok temu. Sprzedał się Pan i sprzedał Pan swoją wiarygodność. To co Pan napisze nigdy nie będzie funta kłaków warte. A kysz. Odpowiedz Link Zgłoś
arkaszka1 Re: Cudowne zeznania branzy 03.12.08, 19:17 Coś mi się wydaje że na szpicy korowodu obniżek stać będzie J.W. www.rp.pl/artykul/117341,227175_Budowa_mieszkan_w_odwrocie.html A mówili że nigdy nie obniżą, poczekamy, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bo Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.cbc.ca 03.12.08, 15:09 "Niemozliwe zeby mieszkania stanialy 50%" - naprawde? "Fachowcy" - wystarczy z propaganda. A przy okazji poczytajcie co sie na swieci dzieje i dzialo w przeszlosci - szczegolnie polecam analize rynkow nieruchomosci w Japoni i USA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.telpol.net.pl 03.12.08, 16:59 Kolegi chyba dawno w Polsce nie bylo. NIe słyszałes o co poszło w poprzedniej kampanii wyborczej? Ekipa PiS nie wybudowała 3 mln mieszkan i musiała odejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.chello.pl 03.12.08, 20:43 Ekipa PiS miała na myśli 3mln ale cel. Odpowiedz Link Zgłoś
dejot7 Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 04.12.08, 12:52 A może to chodziło o 3 mln za mieszkanie. Byli już blisko, gdyby nie te wcześniejsze wybory i kryzys... Śmieszne są te ubolewania nad kryzysem mieszkaniowym, na którym większość (czyli klienci) skorzysta - mieszkania będą tańsze, niepoupychane na działkach, lepiej wykończone (albo po prostu wykończone). Że upadnie kilka firm? Nic zdrowszego dla gospodarki, wiele firm w tej branży nie miałoby prawo istnieć w normalnych warunkach rynkowych, gdyby nie spekulacyjny galop cen. Na ich gruzach powstaną nowe, dla ktorych nie bedzie problemem wybudować mieszkanie w duzym mieście po cenie końcowej 4 tys za metr, bez sztucznie pompowanych kosztów budowy i przy marży 10%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x o znowu marek wielgo - spekulant mieszkaniowy IP: *.dublin.corp.yahoo.com 03.12.08, 15:19 o znowu marek wielgo - spekulant mieszkaniowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAPO Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: 194.29.71.* 03.12.08, 15:27 Ostatnio negocjowalem cene z deweloperem w warszawie. Chcieli 7500 zl za metr i garaz za 35 tys. Ja im mowie, ze kupie je za 7000 zl za metr i garaz juz gratis i malo tego place 70% gotowka a na reszte kredyt. Powiedzieli, ze sie zastanowia i oddzwonia. Po kilku dniach nie bylo zadnego odzewu, wiec pomyslalem, ze pier..e taka obsluge klienta i kupilem mieszkanko w Leeds w UK pod wynajem. Tutaj w Uk ceny naprawde polecialy o 30% w dol. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
satorianus Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 03.12.08, 16:02 Kłamiesz. steady_at_najx już dawno UDOWODNIŁ na forum, że KAŻDY developer da ci MINIMALNIE 20% zniżki bez żadnego gadania. :) A tak na serio to w Polsce obniżki dopiero się zaczeły. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 03.12.08, 16:07 musieliby dzwonic zagranice, a na to ich juz nie stac... Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 03.12.08, 23:26 Niektórzy z developerów bedą potrzebowali 6 mcy, niektórzy nawet 12-18 mcy żeby zacząc obniżac ceny, na razie zwalniaja działy sprzedaży i siedzą z bankiem, tym razem bankiem gotowych niesprzedanych mieszkań. Ostry kryzys zaczął sie gdzieś od sierpnia, pierwsze większe ruchy będa na wiosne (lody stopnieją wraz z pierwsza falą masowych zwolnien), najszersza część rynku bedzie czekać na ruchy dużych JW, Dom Dev itd a ci wymiekną (czyt obniżka 25-50%, nie 5%) dopiero za rok, moze nawet półtora. To zresztą ciekawe czy developerzy będą woleli budować z marzą zysku 20% czy zarżną rynek i zamiast produkować (budować) będą woleli powolutku opychać mieszkania z 200-300% marżą. Mysle że bardziej to drugie ale w koncu i oni wymiekną, bo stety-niestety, ten kryzys to sie skońćzy za lat raczej 3-5 (moze wiecej?) niż 1-2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tokio Riot Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:29 no niestety, są jeszcze niektórzy tacy pewni siebie, ze nie rozmawiaja o obniżkach- góra z bólem zaproponuja 100/ metrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.erlm.siemens.de 03.12.08, 15:32 Od kilku miesięcy pracuję na kontraktach w różnych miastach w Niemczech i obserwuję tutejsze (niemieckie) ceny nieruchomości. Wnioski. Ceny praktycznie w każdym mieście są nieco niższe niż w porównywalnej wielkości mieście w Polsce. Jeśli dodamy do tego fakt, że przeciętne wynagrodzenie w Niemczech jest min. 3 razy wyższe niż w Polsce to wnioski nasuwają się same!! Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 03.12.08, 23:29 Uwzględniłeś że tam podana jest cena m2 WYKONCZONEGO mieszkania a w PL stanu surowego (jakies plus 300-500 euro/m2)? Odpowiedz Link Zgłoś
ryar Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 14.12.08, 14:37 tam ceny z metra muszą być niższe bo ludzie kupują 80-100m2 a u nas 40-60 Odpowiedz Link Zgłoś
12jarek12 1 metr = 1 średnia pensja w danym mieście 03.12.08, 15:38 1 metr = 1 średnia pensja w danym mieście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byrcyn Re: 1 metr = 1 średnia pensja w danym mieście IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.08, 15:53 Już dawno tak pisałem. Obojętnie, czy developerzy opuszczą tak ceny, czy przeciętne zarobki tak wzrosną. Tylko wtedy będzie można powiedzieć, że na własne M stać normalnego Kowalskiego, - amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: 1 metr = 1 średnia pensja w danym mieście IP: *.telpol.net.pl 03.12.08, 17:09 Drrrrrozyzna. Na Slasku srednie cena mieszkania to 2500 zl/m2, a zarobki powyzej sredniej krajowej (3200 brutto). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Kredyty sryty :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 15:58 Już na początku artykułu śmaić mi się chce z tych ekspertuf, co to nie rpzewidzieli rzeczy oczywistej. I śmiać mi się chce z tego, że przyczyny problemów w deweloperce jest przykręcenie kurka kredytowego. Po raz n-ty napiszę: przyczyną są ceny nieruchomości zupełnie niedopasowane do realnych możliwosci nabywców. W casie boomu karmionego ogólnoświatową i ogólnogospodarczą hossą znalazła się niemała rzesza ludzi, którzy zadłużali się po uszy na kilakdziesiat lat, żeby kupić klitkę w bloku, co zaskutkowało szalonym wzrostem cen. Ale taka sytuacja jest na dłuższą metę nie do utrzymania, skończyła się już ponad ok. rok temu. Nie dlatego, że nabywcy antycypowali śwaitowy kryzys finansowy. Dlatego, że na takie ceny po prostu już ich nie stać, choćby sie zes..li. Ci, co pobrali kredyty i spłacają choćby się mieli zes..ać są ugotowani na wiele lat, nowych dawców gotówki brakuje. Kryzys finansowy tylko wzmacnia, a nie powodujeobecną i przyszłą sytuację. Heh, eksperci z bożej łaski. Sprzedawca warzyw na pobliskim targu więcej wie o gospodarce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 16:13 "B.M.: Wielu Polaków chce kupić mieszkanie, i to pierwsze, a nie drugie, czy trzecie. Wierzę w pozytywny scenariusz gospodarczy, więc oceniam, że popyt się obudzi w końcówce przyszłego roku. A wówczas ceny zaczną się stabilizować, a potem rosnąć. Jednak do tego czasu jeszcze spadną, ale o 5-10 proc" - to jest nieco inny tekst, ale do tej samej melodii co przez ostatni rok. "Chwilowo jest trochę gorzej, ale już zaraz popyt się ożywi i będzie dobrze, w dodatku coraz drożej. Na pewno tak będzie, mówię Wam, tak będzie..." Takie tam pieprz.nie ludzi, którzy chcą przekonać innych (siebie??), że się na temacie znają. Wiosna 2009 najlepszym momentem doz akupu mieszkania?? Gdy w kraju zacznie się fala redukcji zatrudnienia (właściwie już się o tym mówi), gdy nadchodzący okres dekoniunktury dopiero dotrze do szerokiej świadomosci społecznej, gdy srona podażowa dopiero zacznie czuć gorąc pod tyłkiem, gdy nie będzie wiadomo, czy to akurat nas nie zredukują?? Świete rady doprawdy, słuchajcie tych tęgich głów, wszakże przez ostatni rok ich "analizy" doskanale się spełniały, prawda?? P.S.: Mam spory ubaw czytając artykuły o rynku nieruchomości czy motoryzacyjnym - jakież tam doskonałe i obiektywne opinie, rady i analizy się pojawiają :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Ależ piękny artykuł.Taki mądry..hamerykanski..:) IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 03.12.08, 16:14 1. Początek: ceny owszem zmaleją.Jeden z NAS bogów nieruchomości uważa,że nawet o 50%.Nie można napisac ,że to korekta o 2-3% bo durnie na forach powoli wymierają...a lud widzi co się dzieje.Dlatego JEDEN jest przekonany o spadkach RESZTA sceptycznie do tego podchodzi. 2. Środek: stopniowe przekonywanie,że nie jest tak źle,że państwo pomoże,że będzie lepiej.Nie martmy się na zapas,a nawet jak ceny zmaleją to tylko krótkotrwale. 3. Końcówka: Prawie euforia dyskutantów,że to wkrótce będzie najlepszy czas na zmianę mieszkania na większe,bo TAŃSZE JUŻ NIE BĘDĄ!!! Panie Wielgo.Reas.Kończcie już,wstyd nazwisku i nazwie przynosicie. Analytyk-słowo kojarzące się z ...:) Czy to już ostanie podrygi słynnego redaktora Wielgo,babci Sielanko,doradców expandera i Reas oraz wszelkiej maści pojedynczych idiotów udzielających się cyklicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Ależ piękny artykuł.Taki mądry..hamerykanski. 03.12.08, 17:22 w normalnych warunkach gdy ktoś opowiada publicznie bzdury to jest uznawany za niepoczytalnego i umieszczany w odosobnieniu. Jak widać analityków to nie obowiązuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia PSYCHo SpEkULAcja te artykuly!!! IP: 86.47.37.* 05.12.08, 20:38 :) Sluszne uwagi! Poczatek artykulu musi byc "wiarygodny" i utrafic w gusta i tok myslenia czytelnikow - to sie nazywa budowanie zaufania i zgodnosci. Po takim wstepie ladnie mozna glupoty wciskac. Bo skoro czytelnik zgodzil sie z czescia artykulu, duzo latwiej przekonac go do dalszej czesci. Nie dajcie sie zmanipulowac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz chcesz miec mieszknie zadarmo? IP: 213.166.216.* 03.12.08, 16:19 jak to zrobic? jezeli posiadasz zdolnosc kredytowa wez juz teraz 300tys kredytu, kup za te pieniadze 100tys.dolarow,poczekaj rok,za rok sprzedasz swoje 100tys.dolarow za conajmniej 450tys.zlotych w tym samym czasie mieszkania stana sie duzo tansze, badz pewny ze za rok kupisz luksusowe mieszkanie 60m.kw. za cene max 120tys.,oczywiscie splacisz automatycznie swoj kredyt,zostnie ci jeszcze 30tys Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Niezle kombinujesz, ale 03.12.08, 16:28 skad wziac ksiege, w ktorej bank obciazy hipoteke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Wielgo idź do PR. Najlepiej REASa :))) IP: 85.219.240.* 03.12.08, 16:27 Otwieram artykuł - patrzę - Wielgo. I od razu wiem co będzie napisane :) Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp On już tam jest. 03.12.08, 16:36 W Gazecie udziela się, by tak rzec, SPOŁECZNIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx Panie Marku Wilgo wzywam Pana!!! IP: 84.38.22.* 03.12.08, 16:42 - budownictwo mieszkaniowe to tylko 1% PKB nie ma sensu go ratować bo nie rozwali gospodarki. Precz megalomani - narzut developera na cenę to 100% - dlaczego budzet panstwa ma doplacac komus do zysku ? wystarczy wsk. GUS+10% jak jest obecnie. Jak wynika z tekstu są takie mieszkania w ofercie więc po co przepłacać!?!?!. To i tak juz za wiele oplat! *Zamiast tego* - należy odblokować kredyty pod nowe inwestycje mieszkaniowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIELGO_na_drzewo Re: Panie Marku Wilgo wzywam Pana!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 21:38 Pan Wielgo to pierwszy naganiacz GW. Zupełnie niewiarygodny i reprezentujący branżę deweloperską. Pamiętamy artykuły z zeszłego roku. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do archiwum. Można przekonać się jakie bzdury wypisywał na zlecenie. Wstydź się Pan. Sprzedałeś Pan swoją dziennikarską wiarygodność. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Panie Marku Wilgo wzywam Pana!!! 03.12.08, 23:36 Totalne bzdury to wypisywał jeszcze w sierpniu - np dziwiąc sie dlaczego inwestorzy nie chcą kupować okazyjnie "strasznie tanich" akcji developerów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.piastlan.net 03.12.08, 16:48 "zaprosiliśmy do dyskusji Katarzynę Kuniewicz z firmy doradczej Reas, Jacka Bieleckiego z Polskiego Związku Firm Deweloperskich, Łukasza Madeja z firmy doradczej ProDevelopment oraz Bartosza Michałka z serwisu Comperia.pl." Czyli ludzi ktorym zalezy aby ceny mieszkan byly jak najwyzsze bo wynagrodzenie tych osob w prostej linii zalezy od wartosci metra kwadratowego. Dlaczego do ch...ry nikt w tym kraju nie pyta o zdanie prawdziwych ekspertow nie zwiazanych finansowo z rynkiem nieruchomosci. Jestem przekonany ze nie jedna praca naukowa na uczelniach ekonomicznych na ten temat ostatnio powstala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx przecież wiadomo że Wzrost Cen jest dobry! IP: 84.38.22.* 03.12.08, 16:51 przynajmnej według wyborczej brawo.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt alez oni chrzanią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 16:53 zwałka jest dopiero przed nami. Co najmniej rok będzie taniało i to bardzo, jedynie bardzo małe mieszkania spadną niewiele. www.allegro.pl/22570_warszawa.html?order=t&view=gtext W Warszawie i najbliższej okolicy jest obecnie 138 tysięcy ofert. Zakładając że średnia w Polsce w mieścieto 2.6osoby na mieszkanie do Warszawy musiało by przybyć ze 300 tyś ludzi żeby tą podaż zrównoważyć. Nie piszcie ze już są tylko wynajmują bo jak oni kupią to komuś trzeba wolne mieszkania wynająć a jak się nie da - to sprzedać. Z tego co widziałem to na takim Wilanowie (2790 ofert) pewnie połowa jest kupiona jako inwestycja, dziś na budynkach wisi sporo banerów "SPRZEDAM". Białołęka (5300) banerów nie widać ale w sieci mnóstwo ogłoszeń. Podaż jest ogromna jak na tak płytki rynek jak Polska. We Wrocławiu mieszkania na rynku wtórnym które w lipcu były za ponad 500 000 dziś kosztują mniej niż 450 000. Szeregówki developerskie w lipcu były od 650k w górę. Dziś można przebierać w ofertach za 600k a na mieście widziałem plakaty że są oferty za 518k Wiadomo że Gazeta żyje z tych setek ogłoszeń od developerów więc musi z nimi zyć w zgodzie ale litości dość tej propagandy bo zamiast jak dawniej wyrzucać środek gazety zacznie sie wyrzucanie zewnętrznych stron Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osiedlowyglupek Re: alez oni chrzanią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 17:25 3/4 ofert w necie to lipa.Podpucha.Wyszukaj np na Allegro tylko ofert "Kup Teraz"(daje to pewność,że to mieszkanie na pewno jest). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: alez oni chrzanią IP: *.chello.pl 03.12.08, 21:42 > 3/4 ofert w necie to lipa.Podpucha.Wyszukaj np na Allegro tylko ofert "Kup > Teraz"(daje to pewność,że to mieszkanie na pewno jest). Allegro ma nową funkcję "akt notarialny" ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adonis Ciekawe dlaczego nie zaprosili Macierzyńskiego IP: *.acn.waw.pl 03.12.08, 18:24 No właśnie - czemu Marek Wielgo nie zaprosił tym razem Michała Macierzyńskiego, który podczas poprzedniej dyskusji w podobnym gronie tak elegancko obalał wszystkie argumenty przemawiajace za stabilizacja i tylko maluteńkimi spadkami. Gośc powiedział wprost - pójdzie w dół o 40-50% i podał rozsądne argumenty. Jak myslicie dlaczego tym razem nie został zaproszony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: Ciekawe dlaczego nie zaprosili Macierzyńskieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 18:55 Sądzę, że nie miał czasu, bo musiał pomagać mamusi sprzątać mieszkanie. Wszak jak wiadomo z forum wieszczący spadki cen to gołodupcy mieszkający z mamusią ;) Jest też opcja, że w swych niepoprawnych wywodach był zbyt merytoryczny i przekonujący, ale to by oznaczało, że ktoś chce manipulować, a to przecież wykluczone :D Odpowiedz Link Zgłoś
michal.macierzynski Re: Ciekawe dlaczego nie zaprosili Macierzyńskieg 03.12.08, 20:02 Niestety nie zdazylem dojechac z Radomia (debata byla w sobote) - zaproszenie oczywiscie dostalem. Co do prognoz - chodzi o realna wartosc mieszkania, liczac od szczytu z polowy 2007 roku - od 30 do nawet 50%. Ta ostatnia wielkosc dotyczy np. starych blokow z wielkiej plyty, ktore jeszcze niedawno w Warszawie sprzedawno po nawet ok. 9 tysiecy zlotych. Ja sobie wyobrazam, ze liczac z inflacja, realna wartosc takiego "apartamentu" spadnie o polowe (a moze i wiecej?). No i najwazniejsze - moim zdaniem kryzys dopiero przed nami. Kryzys na rynku finansowym w Polsce byl do przewidzenia. Podobnie mozna przewidziec, ze w najblizszych miesiacach banki jeszcze bardziej zaostrza wymagania co do kredytow hipotecznych. Wklad wlasny bedzie wymagany nawet bez rekomendacji T - bo beda sie w ten posob chronily przed spadkiem cen nieruchomosci. Inna sprawa jest rosnacy koszt pieniadza. Skoro bank bierze w depozyt pieniadze po 8,9,czy 10 procent, to przeciez bedzie chcial na kredycie zarobic, a nie udzielac go np. po 8%. Analitycy rynku nieruchomosci mylili sie do tej pory, bo caly czas brali warunki finansowania za stale i skupiali sie tylko na potrzebach (nawet nie popycie) mieszkaniowych, porownujac ja z mala podaza. A skoro 90% wszystkich transakcji jest (byla) wspomagana kredytem, to przeciez to co dzieje sie (i bedzie sie dzialo) na rynku finansowym jest podstawa do oceny koniunktury na rynku finansowym. No i najwazniejsze. Mozna wyciagnac analizy poszczegolnych osob sprzed roku czy poltora i porownac do tego co sie dzieje obecnie. No i najwazniejsze. Warto zawsze mowic o zmianach ceny realnej, a nie nominalnej! Odpowiedz Link Zgłoś
toreon Re: Ciekawe dlaczego nie zaprosili Macierzyńskieg 03.12.08, 20:45 Warto jeszcze podkreślić jeden aspekt, dość bolesny. Rynek nieruchomości w Polsce w ostatnich latach przypominał samolot, który leciał na trzech mocnych silnikach - spekulacji, łatwo dostępnym kredycie i dobrej sytuacji gospodarczej co przekładało się na szybko rosnące płace. Na dzień dzisiejszy pierwszy silnik już się zatarł, drugi dostaje poważnej zadyszki i zaczyna się dławić a ostatni jeszcze pracuje w miarę dobrze ale paliwa ma już bardzo niewiele. To co w tej chwili się dzieje na rynku nieruchomości to jest stabilizacja w porównaniu z tym co się stanie gdy dojdzie do załamania gospodarczego porównywalnego z latami 2001-2002. Oby do tego nie doszło, bo wtedy rynek nieruchomości będzie się w Polsce zmieniał zgodnie z zasadami równi (bardzo) pochyłej. I wtedy dojdzie do załamania cen, ale marna to pociecha skoro zainteresowanych będzie garstka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miseik Zapomniales o Demografii IP: *.sds.uw.edu.pl 04.12.08, 00:17 Zapomniales o 4 - bardzo waznym demografii.. Przeszla duza fala wyzu demograficznego... Teraz nadchodzi niz - za kilka lat maturzystow bedzie 2x mniej niz kilka lat temu... Co to oznacza dla popytu na mieszkania na wynajem dla studentow i na zakup mieszkania po studiach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jadzia Re: Zapomniales o Demografii IP: *.acn.waw.pl 04.12.08, 09:45 Fala jeszcze nie przeszła - szczyt wyżu rocznik 1984 w tym roku kończy studia, więc duża częśc wyżu dopiero zmierza do usamodzielnienia. Poza tym skąd takie przekonanie, że młodzi ludzie kupuja mieszkania tylko przez 2-3 lata po rozpoczęciu pracy? Przeciez nawet 5 i 10 lat studiach można kupic pierwsze mieszkanie. Zatem wciąż je kupują roczniki 82, 80, 78, 75... Popyt na mieszkania wśród urodzonych w wyżu jeszcze wiele lat nie spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Zapomniales o Demografii IP: *.dialog.net.pl 04.12.08, 10:00 Wszystko się zgadza, tylko, że owczy pęd z ostatnich lat wymiótł tych potencjalnych kupujących (no przynajmniej nieźle przetrzebił).... Więc zrobiła sie taka luka na rynku... A pisałem o tym rok temu, że tak zaczyna się dziać.... Jeśli nawet nie dotarłby kryzys z USA do nas, to i tak ceny by spadły - może nie tak jak to ma miejsce teraz o 30-50%, ale o 10-30% w zależności od tego jakie mieszkanie i gdzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Zapomniales o Demografii 04.12.08, 10:28 Jasne Szczyty wyzu - zwlaszcza te ambitne i wyksztalcone zamiast kupowac klit beda bardziej rozgladaly sie za praca w europie bo chyba nie wmowisz im ze w tuskolandi beda chcialy zyc. Jadzia, ile zainwestowalas ze wciaz probujesz sie pocieszac ? Wynajem czy na odsprzedaz ? Powiedz co takiego bylo ze w 2000 i okolicach nie bylo tlumow do zakupow mieszkan pomimo tego ze wchodzil wyz na rynek ?? A od tego czasu dzieli nas 2 miliony zbudowanych mieszkan (badz za chwile zbudowanych) i 2 miliony mniej osob w PLu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jadzia Re: Zapomniales o Demografii IP: *.acn.waw.pl 04.12.08, 11:00 > Jadzia, ile zainwestowalas ze wciaz probujesz sie pocieszac ? Wynajem czy na od > sprzedaz ? Pudło. Jeśli cie to interesuje, to jestem rocznik '81 i od 3 lat mieszkam w wynajętym mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 mam pytanie do prawdziwego fachowca 04.12.08, 09:19 kiedy obserwuje rynek nieruchomosci w Polsce i reguly dotyczace kredytow hipotecznych zadaje sobie caly czas pytanie, kto i dlaczego nie dopuscil w Polsce do powstania budowlanych kas oszczednosciowych. Kiedys slyszalam, ze takie prace byly i zarzucano zaproszonym do pomocy przedstawicielom Schwäbisch Hall probe narzucenia rozwiazan niemieckich. Pan zna zapewne zasady funkcjonowania niemieckich kas budowlanych. Musze powiedziec, ze kiedy slysze, ze ludzie szukajac najtanszego kredytu pobieraja go w obcej walucie, ktorej kurs sie ciagle zmnienia, ze raty zmieniaja sie w zlotowkach z miesiaca na miesiac pytam sie nieraz, dlaczego politycy dopuscili do tego masowego rabowania polskiej klasy sredniej przez banki. Aby nie byc goloslowna podam przyklad: jeden z kolegow z mojego zespolu wprowadza sie wlasnie do nowego segmentu: on z zona oszczedzal 5 lat w Bauspakassie, z innych zrodel uzbierali 50% ceny segmentu. Pozostaly kredyt jest w ciagu nastepnych 5 lat stale oprocentowany na 4,5%. Nie ma zadnej marzy. Splacac beda rocznie 5 % kapitalu i odsetki. Za 5 lat bedzie nowa runda negocjacji, jesli cos w miedzyczasie odziedzicza lub zaoszczedza moga wplacic i negocjowac nowa umowe. Dodam, ze w tym systemie nie ma problemu gwaltownych zmian cen nieruchomosci i zakupow wywolanych przez panike: kupujcie jutro bedzie drozej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slaby Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.chello.pl 03.12.08, 20:03 1. Niezła ekipa do dyskusji, obiektywizm aż tryska z ekranu. 2. Jestem przeciwny wszelkim dopłatom do kredytów. Niech te pieniądze przeznaczą na budownictwo społecznie. Jak dla mnie to tylko napychanie kasy deweloperom i bankom. 3. Tak w ogóle to w obecnej sytuacji i prawdopodobnie jeszcze w dość bliskiej przyszłości, branie kredytu to jak wspinaczka z liną asekuracyjną zawiązaną w około szyi. Zresztą co tu pisać. Jak mawiał mis Yogi "Można dużo zobaczyć jak się tylko patrzy". Więc patrzcie i wyciągajcie dobre wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
bogulo2 Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 04.12.08, 07:24 Żadnych inwestycji urzędniczych z moich pieniedzy!!! Żadnych mieszkań socjalnych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slaby Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: 192.165.213.* 04.12.08, 09:52 A to już inna sprawa. Ja wolałbym pomóc ludziom (choć czasami sami sobie winni - chodzi mi o tzw. "element") niż włożyć te pieniądze do kieszeni deweloperów. Zresztą znalazłoby się sporo innych pomysłów na zagospodarowanie tych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.111.217.115.static.crowley.pl 04.12.08, 10:16 Żadnych dróg, żadnych parków, chodników, ścieżek rowerowych!!! Wara od jego pieniędzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mediowy szał Wszystkie ceny spadają-paliwa,mieszkania,samocho dy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 20:17 Ciekawe tylko czy będzie komu to kupować jak 90% Polaków jest zadłużona ,a z 10% straci w przyszłym roku prace . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spider Naganianie IP: *.multimo.gtsenergis.pl 03.12.08, 20:25 Naganiania ciąg dalszy, tym razem na dopłaty państwowe, będą tak co drugi dzień pisać jak to super i tanio jest wziąć kredyt z taką dopłatą żeby nawet Krysia sprzątaczka się o tym dowiedziała i poszła do banku. Tylko kredyt po dzisiejszych cenach się spłaca przez 30-40 lat więc co mi po promocji na 8? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-33 Re: Naganianie IP: *.chello.pl 03.12.08, 20:50 Ceny biorąc pod uwagę warszawskie Bemowo już zjechały o około 20 %. W okresie marzec - czerwiec 2008 r. najtańsze kawalerki w stanie deweloperskim to koszt rzędu 7.500 - 8.000 zł za metr, przy braku znaczącej różnicy pomiędzy ceną ofertową a transakcyjną. Dziś bez problemu można znaleźć oferty nowych mieszkań prosto od dewelopera po 6.000 za metr, a cesje w osiedlu JWC na Lazurowej schodzą poniżej tego poziomu nawet przy cenie ofertowej. Poza tym dziś różnica pomiędzy ceną ofertową a transakcyjną to coraz częściej więcej niż 10-15 %. Odpowiedz Link Zgłoś
bogulo2 Re: Naganianie 04.12.08, 07:28 Jestem przeciwny wszelkim dopłatom bo to pompuje ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joankb Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.gprs.plus.pl 03.12.08, 21:33 Zastanawia mnie jeszcze to biadolenie nad "upadkiem" innych dziedzin gospodarki. Mieszkanie trzeba wyposażyć - prawda. Jeśli kogoś stać. Nie stać tych co wzięli kredyty na granicy/poza granicą swoich możliwości. I jest prawie pewność, że przez najbliższe 10-15 lat nie będzie ich stać. Prawie na nic. Ludzie z kredytem, którego spłata przekracza połowę dochodów przestają się liczyć na rynku jako konsumenci. Pracują żeby ten kredyt spłacać. Może by tak policzyć to w perspektywie lat, nie teraz i zaraz? Ile tracą sprzedawcy dóbr i usług na tym, że konsument niczego, oprócz taniej żywności nie kupi? Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia" 03.12.08, 21:34 Tak mozna by strascic cala rozmowe. Zdumiewa, ze sa jeszcze ludzie, ktorzy wierza jak Michalka w "pozytywny scenariusz gospodarczy". Czy nie czytaja swiatowych statystyk dotyczacych wszystkich aspektow zycia ekonomicznego na swiecie takich jak swiatowy transport morski, ktory juz spadl o 25 % i nadal spada, swiatowy transport lotniczy, produkcja stali, cementu, itd ... Swiatowy gleboki kryzys sie dopiero zaczyna. Wyjscie z tego swiatowego kryzysu finanowo-ekonomicznego bedzie wiazalo sie, jak nigdy dotad, z glebokim przetasowaniem dotychczasowych pozycji ekonomicznych nieomal wszystkich graczy. Globalizacja nabierze realnego wymiaru nie wirtualnych nadwyzkach budzetowych czy zadluzeniach tego czy innego panstwa ale bezposrednio w gospodarce, w negocjacjach dotyczacych nowego ladu. Najlepsze pozycje do wyjscia z kryzysu zdobeda ci, ktorzy sa najlepiej przygotowani (niekoniecznie ci obecnie najsilniejsi czy najbardziej rozwinieci technologicznie). Walka bedzie na noze. Poki co najsilniejsi (do ktorych naszym skutecznym dzialaniem /a raczej jego calkowiwtym brakiem/ wcale nie aspirujemy) przygotowywuja tylko wlasne pozycje do udzialu w tych przetasowaniach i czekaja na Obame. Sam fakt, ze chca i moga czekac swiadczy, ze swiatowe spowolnienie gospodarcze i ekonomiczne jest na dluzej i kilka miesiecy jak kiedys jest dzisiaj bez wiekszego znaczenia. Potrwa na swiecie najmniej ze trzy lata przy zalozeniu wspolnych i skutecznych dzialan rzadow krajow uprzemyslowionych co wcale nie jest oczywiste na okolicznosc przetasowan. Przy mniej skutecznych albo bardziej zorientowanych na wlasne pozycje w przetasowaniach moze potrwac i siedem lat. Europa ma pewnie pol roku "poslizgu" w odniesieniu do Stanow. My pewnie z nieco wiecej w odniesieniu do Europy. W 2009 bedziemy nadal spokojnie "zjezdzac w dol" ale jeszcze z PKB na plusie. W 2010 u nas nieomal na pewno bedzie gorzej, niz lepiej z PKB bardziej na minusie niz na plusie. I zadna "pomoc unijna" ani konsumpcja krajowa ani powrot emigrantow niczego nie zmienia. Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: socjoflora Zawsze to samo pytane- czy ceny będa rosnąć. IP: *.gdynia.mm.pl 03.12.08, 22:06 Zawsze pada to samo pytanie- czy ceny będa rosnąć. Widać że artykuły napędzane sa przez spekulantów. Przeciez nie najważniejsze jest czy będa rosły, ale kiedy zaczna się sprzedawać? Mieszkania prawda były obiektem spekulacji także na świecie, ale teraz mamy potężny odwróti drastyczne spadki cen wszystkiego kacji, ropy metali cemantu, miedzi złota itp. Mieszkania juz nigdy generalnie nie będa rosły. Polska ma min 3 lata chude przed sobą i tyle. To był jeden wielki balon który walnął z hukiem w USA a u nas powietrze będzie wypuszczał jeszcze 3 lata. Mieszkanie nie jest obiektem spekulacji i łatwego zarobku. To był pomys l amerykańskim bankierów, którego wielu w Polsce jeszcze nie rozumie IT IS OVER JEST PO PTAKACH JUZ MINEŁAO Te czasy juz minęły. Jeżeli kogos nie zadowal 100 procent zarobku dostanie 50 za 2 lata. Pytanie nie jak dołozyc branzy, ale jak rozwiązać problem mieszkalnictwa- a odp jest jedna zrobic wszystko aby mieszkania staniały tak śmiało O 50 procent Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Jakie będą skutki kryzysu dla rynku nieruchomości IP: *.aster.pl 03.12.08, 22:26 Bieżące wydarzenia na rynkach finansowych to NIE jest zapowiedź jakiegoś-tam kolejnego spowolnienia gospodarczego, o którym za 2-3 lata zapomnimy i wszystko będzie po staremu. To jest prawdziwy kryzys pisany przez wielkie „K”, który odmieni świat na długie lata, to jest rachunek za wieloletnie życie ponad stan, za rozpasanie konsumpcyjne i kredytowe. Jednym z wielu skutków tego kryzysu będzie to, że instytucje nadzoru finansowego na całym świecie położą definitywnie kres liberalnemu podejściu do ryzyka kredytowego oraz w różny sposób będą przeciwdziałać powstawaniu bańkom spekulacyjnym. Warto pamiętać, że ta wyhodowana w ostatnich latach na rynku nieruchomości jest uznawana za największą w dziejach ludzkości. Dlatego jej pękniecie jest tak bolesne. Ponieważ główną przyczyną obecnego kryzysu był ekstremalnie tani i powszechnie dostępny kredyt, który spowodował absurdalne zachowania zarówno wśród profesjonalnych inwestorów jak i zwykłych konsumentów, należy się spodziewać skokowego i nieodwracalnego przykręcenia kredytowego kurka. Trzeba więc zapomnieć m.in. o kredytach na nieruchomości bez wkładu własnego i to nie tylko teraz, gdy trwa kryzys i banki ze strachu same się ograniczyły, ale również w dalszej przyszłości. O to już zadbają instytucje nadzoru finansowego wydając bankom stosowne rekomendacje i zalecenia. Do tego wysokość raty kredytowej będzie musiała pozostawać w zdrowej proporcji do dochodu uwzględniając prawdzie koszty utrzymania. Pamiętajmy też, że obecne obniżki stóp procentowych na świecie nie są bynajmniej po to, aby ponownie nakręcać spiralę kredytową, ale po to, aby proces de-lewarowania (tj zmniejszania stopnia skredytowania) przedsiębiorstw, instytucji finansowych oraz gospodarstw domowych odbywał się w sposób uporządkowany a nie zakończył wieloletnią depresją gospodarczą na świecie. A i tak za ostatnie 20-lat szaleństwa kredytowego na świecie zapłacimy globalną recesją a potem kilkuletnim okresem wzrostu gospodarczego poniżej potencjału. Oznacza to, że proces normalizacji cen aktywów będzie trwał jeszcze dłuższy czas. Uważam, że w przypadku rynków akcyjnych jesteśmy już dość blisko dna i spodziewałbym się teraz mocniejszego odbicia a potem długiego trendu bocznego. Do szczytów z lipca 2007 prędko nie wrócimy. Sądzę, że w Polsce zajmie to minimum 5lat, w USA jeszcze dłużej. Rynek surowców to jak zawsze gigantyczna zmienność. Tam ceny dostosowały się do nowej sytuacji gospodarczej w dosłownie kilka miesięcy, żeby nie powiedzieć tygodni. Natomiast w przypadku rynku nieruchomości proces dostosowawczy jest powolny, zwłaszcza w początkowej fazie. Wynika to z faktu, że na rynku nieruchomości obecna jest największa ilość słabo wyedukowanych uczestników (zarówno po stronie popytowej jak i podażowej) nie mających właściwie zielonego pojęcia o prawach ekonomii, gospodarce a czasem nawet o zwykłej matematyce. Aby się o tym przekonać wystarczy chociażby poczytać niektóre wypowiedzi na tym forum. Wielu ‘inwestorów’ na rynku nieruchomości opiera się w swoich działań na różnych mitach (np. że na nieruchomościach nigdy nie można stracić, bo ich ceny zawsze idą w górę), łatwo ich nakręcić grając na emocjach (‘kto nie kupi mieszkania, ten przegra życia’) a powtarzając w mediach te i inne kłamstwa odpowiednią ilość razy można wykreować reakcję stadną. Generalnie trzeba powiedzieć, że sposób, w jaki deweloperzy i pośrednicy kredytowi, wspierani przez różne media, ‘ubrali’ zwykłych ludzi w kilkukrotnie przewartościowane mieszkania/domy/działki było wyjątkowo obrzydliwe. Co gorsza te aktywa były kupowane na wieloletnie kredyty, a nie ma chyba gorszej ekonomicznie rzeczy niż zapakować się w coś na górce i to na lewar. Skutek tragiczny, bo wiele gospodarstw domowych zaraz będzie miała ujemne aktywa netto (zobowiązania będą przewyższać stan posiadania). Pierwsza faza spadku cen nieruchomości jest powolna, ponieważ to całe stado ‘inwestorów’ nie chce uwierzyć w odwrócenie trendu. Niechętnie więc obniża ceny, wierząc że wystarczy tylko trochę dłużej poczekać i kupiec się znajdzie. A to błąd... Uważam, że obecnie zbliżamy się do końca fazy pierwszej, po której nastąpi drastyczne przyspieszenie spadków cenowych. I tak będzie wyglądał cały 2009 a może i początek 2010. Oczekuję następujących docelowych poziomów cenowych w Warszawie: mieszkania w wielkiej płycie: 3-4 k pln za m2 (to i około 1k EUR, więc baaardzo dużo za taki syf) mieszkania nowe standardowe: 4 - 5k pln za m2 dom z działką ok. 1000m2 w odległości do 20km od centrum – 400-500k działki do 20km od centrum ok 100-200zł za m2 A co dalej? Potem przyjdzie stabilizacja na tych urealnionych poziomach cenowych i tak już zostanie na wiele długich lat z ewentualnym wzrostem w tempie inflacji. Deweloperzy - już pewnie zupełnie inne firmy, bo większość dzisiejszych ‘gwiazd’ upadnie nie potrafiąc przystosować się do nowych realiów prowadzenia biznesu - będą dalej budować, ale przy normalnych 10-15% marżach; ludzie zanim kupią swoje mieszkanie będą musieli najpierw 2-3 lata oszczędzać na wkład własny, co będzie swoistym okresem próbnym dającym większą pewność, że klient podoła ratom; a banki, pilnowane przez instytucje nadzoru, będą prowadzić politykę kredytową w sposób bardziej racjonalny, który nie pozwoli na powstanie kolejnej groźnej bańki spekulacyjnej. Uważam, że po tym kryzysie świat będzie kręcił się wolniej, kapitał nie będzie już tak hojnie wynagradzany, giełdy będą rosły w tempie lepiej odzwierciedlającym wzrost zysków firm, a ludzie ograniczą konsumpcję dostosowując wydatki do realnych potrzeb. Będzie spokojniej, bardziej przewidywalnie a więc i mniej ryzykownie, co na dłuższą metę wyjdzie wszystkim na zdrowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spec Prognozy z lutego 2008 IP: *.aster.pl 03.12.08, 22:29 I żeby nie było, że dopiero teraz piszę o Kryzysie Poniższego posta napisałem na początku roku. Praktycznie wszystko się sprawdziło albo jest w trakcie. Polecam...naprawdę warto ;) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76308080&a=76308080 Prognozy cenowe nieruchomości też się spełnią (kwestia 3-6 miesięcy), albo nawet rzeczywiste ceny przestrzelą je w dół, bo wtedy (luty 2008) credit crunch był jeszcze był w powijakach i właściwie nikt nie wierzył w recesję na świecie a jakiekolwiek poważniejsze spowolnie gospodarcze w Polsce było wg różbych 'analytyków' absolutnie niemożliwe. Warto pamiętać, że w Polsce nie potrzeba technicznej recesji (dwa kwartały z ujemnym PKB), aby spowodować wzrost bezrobocia. U nas wartość graniczna między faktyczną ekspansją a cofaniem się gospodarki to około 3% wzrostu pkb. Jeżeli będzie poniżej, bezrobocie na pewno wzrośnie. Ja obstawiam wzrost PKB w latach 2009- 2010 na poziomie 2.0-2.5% pa, co oznacza wzrost bezrobocia do około 12-15%. Im dłużej nasze władze (rząd, rpp) będą trwały w fazie zaprzeczania i iluzji, tym później zaczną działać i tym większe będzie spowolnienie. Ostatnia decyzja o obniżce stóp zaledwie o 25pb potwierdza tezę, że w rpp świadomości powagi sytuacji jest wciąż niska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: Prognozy z lutego 2008 IP: *.ghnet.pl 03.12.08, 23:42 Fajnie piszesz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian spec: RE5PECT! IP: *.bredband.comhem.se 04.12.08, 00:38 Najepesze sa przesmiewcze komentarze do twojego posta typu "Co ty brales" itp... Straszny jest poziom dyskusji. Ludzie tylko umieja wysmiewac przesmiewac obrazac itp... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: spec: RE5PECT! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:03 teraz jak widza co sie dzieje i przypomna sobie Twojego posta to pluja sobie w pysk....banda oszołomów, naiwnaków, frajerów, ludzi niemyslacych i spekulantów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herbatka Re: Prognozy z lutego 2008 IP: *.range86-131.btcentralplus.com 04.12.08, 01:45 Więc Specu powiedz - komu więc ku..wa można wierzyć? Człowiek mający niewiele wspólnego z ekonomią jest maksymalnie skołowany. Wstrzymać się jeszcze z kupnem mieszkania/domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Prognoza z grudnia 2008 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 09:38 I co z tego, że mieszkanie będzie po 4-5 tys/m' W poniedziałek byłam w banku GE samą marżę dla CHF-ów mają ponad 5% Dla złotówek oprocentowanie wynosi 13% (przy wkładzie własnym >30%). Rozumiecie 13% i wszyscy polecają kredyty złotówkach i mówią, że są najlepsze. Sory ale jak dla mnie to delikatnie mówiąc złodziejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow zlotowka to jest moneta glabie 04.12.08, 12:38 WEiec jak mozna splacac kredyt w zlotowkach? Przychodzi taki glab jak to do banku z workiem zlotowek? A od GE trzymaj sie jak najdalej. Oprocentowanie 13% to jest oprocentowanie kredytow konsumpcyjnych nie hipotecznych. Bez problemu uzyskasz oprocentowanie kredytu hipotecznego w zlotych WIBOR + 1,5 punktu procentowego, czyli lacznie 8,5-9%. Gość portalu: Mona napisał(a): > I co z tego, że mieszkanie będzie po 4-5 tys/m' > > W poniedziałek byłam w banku GE samą marżę dla CHF-ów mają ponad 5% > Dla złotówek oprocentowanie wynosi 13% (przy wkładzie własnym >30%). > Rozumiecie 13% i wszyscy polecają kredyty złotówkach i mówią, że są > najlepsze. > > Sory ale jak dla mnie to delikatnie mówiąc złodziejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Do pogromcy_kretynow IP: *.jmdi.pl 04.12.08, 18:22 Po pierwsze b. dobrze znam zależności w oprocentowaniu WIBOR, LIBOR różnice kursowe przy wypłatach i spłatach kredytów i sorry, ale taki wydruk dostałam a byłam przy biurku z kredytami hipotecznymi (350tyś konsumpcyjnego to chyba by nie dali a na pewno nie na 20-25 lat). Może panienka była mało kumata, bo, mimo że LIBOR dla CHF-ow leci na łeb to nie była mi w stanie wytłumaczyć, dlaczego oni przyjmują 3,2% a spread mają ponad 15gr. Chyba ktoś naprawdę próbuje zrobić z ludzi kretyna tylko czy warto ich gromić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blood Re: Prognozy z lutego 2008 IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 04.12.08, 13:52 Gość portalu: spec napisał(a): > Poniższego posta napisałem na początku roku. > Praktycznie wszystko się sprawdziło albo jest w trakcie. Nie wszystko. Gdzie te podwyżki stóp procentowych i cen paliwa o których pisałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zebolo Re: Prognozy z lutego 2008 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:44 Hej spec, cieszy fakt, że to forum odwiedzają myślące osoby, wielkie dzięki za analizę aktualnej sytuacji. Jakoś nie specjalnie wierzyłem, że coś ciekawego przeczytam na forum gazeta.pl ale dzięki Tobie i kilku innym osobą zmieniłem zdanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bogulo2 Re: Jakie będą skutki kryzysu dla rynku nieruchom 04.12.08, 08:05 Spec Po co sie tak rozpisywać. Napiszę po raz kolejny. Podstawą naszej egzystencji jest praca. kapitał zawsze bedzie podażał za pracą. pracą płacimy za wszystko co kupujemy, ale nie robimy tego bezpośrednio tylko uzywamy w tym celu pieniądza. Nasza praca jest wyceniana przez pracodawce (przykład: przy kwocie na rękę 2500zł, pracodawca wycenia naszą pracę na 4200zł - różnicę KRADNIE państwo, dając nam niewspólmiernie mniej warte "usługi"). Możliwość naszej podazy pieniadza, czyli możliwości nabywczych, możliwości zakupu dóbr jest ograniczona naszymi możłiwościami świadczenia pracy. Zatem popyt jest ograniczony i stały, a jego wzrost generuje tylko rozwój technologii, wydajnosci pracy (informatyzacja) itp. W momencie gdy człowiek się zadłuża, a bank wywala na rynek dużą ilość pieniędzy to co następuje? W sposób sztuczny rośnie popyt, który nie ma oparcia w naszej pracy i możliwościach wypracowania w tak krótkim czasie równowartości tych pieniędzy. Żyje się dobrze, bo sytuację można porównać do otrzymania z dnia na dzień wypłaty za pracę x 5. Problem w tym, że natura nie lubi nierównowagi, i te pieniadze trzeba oddać. Tak naprawdę, to trzeba oddać swoja pracę. Jeżeli duzej liczbie nabywców 20-50% dochodu pochłonie rata kredytu, to po prostu nie wydadzą oni tych pieniędzy na nic innego, co oczywiście spowoduje spowolnienie rozwoju. Spowolnienie musi sięgnąć pewnego dna (skoro było równo i stabilnie, ale powoli w górę i nagle było mocno w góre, to teraz sinusoida leci w dół, żeby potem osiagnąć zero+mały X - stabilizację). Pańśtwo NIE POWINNO z tym walczyć!!! Jedyną rzecz jaką moze zrobić donaldu tusku z jarosławu kaczyńsku i tym od pistolecika oraz ze strażakiem z OSP jest: - 100% likwidacja przywilejów emerytalnych - 100% likwidacja WSZYSTKICH ulg podatkowych - zniesienie podatku dochodowego i składek obciążających pracę - opodatkowanie skrajnie proste w rozliczeniu i pośrednie (mniejsza ilosć podatników do obsługi) - tylko jeden podatek!!! - ograniczenie administracji (ograniczenie zatrudniania nowych urzędników) - stopniowe zmniejszanie klina podatkowego - możliwość dobrowolnej rezygnacji z emerytury i z płacenia składek - związanie złotówki na sztywno ze złotem - odejście od wprowadzenia € (złotówka może być "lepsza" i pewniejsza od CHF) Co zrobią: - opracują plan stabilizacyjny zakładający zabranie podatnikom pieniędzy, po to by ok 30% (reszta jest przeżerana) z nich trafiło do "instytucji" i firm które sobie nie poradzą z kryzysem. Czyli ci zaradni którzy sobie poradzą, będą traktowani gorzej, a nieudacznikom w zarządzaniu się pomoże (sic!!!) - będą trąbic jak to oni się staraja i ze to wpływ czynników zewnętrznych i światowego kryzysu. - podniosą podatki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT drobna uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 12:24 tak naprawdę koszt państwa i świadczonych przez nie usług jest większy. Jezeli na rękę dostajesz 2500 to oficjalnie zarabiasz 4200 ale koszt twojej pensji dla pracodawcy jest 4 981,62 bo część danin publicznych potrącanych przy wypłacie jest płacona po połowie z pensji brutto i osobno przez pracodawcę. Co do reszty się zgadzam. No może powiązanie złotówki ze złotem niekoniecznie, bo w takich czasach jak dziś to złotówka znikła by z rynku i w Polsce nie było by środków obrotowych co zawsze kończy się deflacją lub szukaniem innego środka płatniczego, nawet nieformalnego, która powoduje spadek PKB itd i to zupełnie bez naszej winy. No i koszt emisji pieniądza robi się duży. Prawda jest taka że kredyt to wymysł szatana, kredyt długoterminowy zabezpieczony jedynie jedną wartością, do tego dawany z założeniem że ta wartość nie ulegnie dewaluacji to beczka z prochem. Niestety zbieramy żniwo niefrasobliwego podejścia do pieniądza a to ze drukarnia była w USA czy w innych krajach które się zadłużają (także Polska) w dobie globalizacji nie ma żadnego znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dojo cala przyjemnosc czytac taki komentarz IP: 91.199.30.* 04.12.08, 11:31 i prosimy o wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budda Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.cbc.ca 03.12.08, 22:36 Sredio w Polsce zarabia sie jakies 3200 zl/m. Dwoje pracuje to ma sredio 6400 zl/m. Polskie i swiatowe wskazniki mowia ze hipoteka nie powinna byc wieksza niz 2.5 * roczna zaplata. Czyli przecietna rodzine stac na hipoteke: 30(miesiecy) * 6400(zl/m)= 192000 zl. Przyjmujac ze przecietne mieszkanie ma 70 m2, metr powienien kosztowac 192000/70 = ~2800 zl. Koniec, kropka. "Gratulacje" dla wszystkich ktorzy maja zadluzenie wiecej niz trzyletnie dochody - bankrutctwo to tylko kwestia czasu. I nawet tutaj dostaniecie wiecej w dupe niz Hamerykanie - oni zostawiaja dom, bank go zabiera, sprzedaje i odzyskuje co moze - amerykanin nic wiecej nie jest winny bankowi. W Polsce trzeba wszystko co do grosza splacic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dekster Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 12:25 Jak się nie mylę to są to kwoty brutto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafi Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 14:54 Nie mylisz się, są to kwoty brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja kupił Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 00:13 tak będą rozdawac je za darmo razem z samochodem i ogródkiem,ble ble ble spadną z 10000 za metr na 9000 za metr piepszenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slart Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań IP: *.acn.waw.pl 04.12.08, 01:00 Moze chciałbyś jeszcze coś konstruktywnego dodać Odpowiedz Link Zgłoś
bogulo2 Re: Rok 2009 pod znakiem spadku cen mieszkań 04.12.08, 08:08 cóz ma dodać - wtopił i tyle Odpowiedz Link Zgłoś