Dodaj do ulubionych

Budowlanka drży ze strachu

IP: 81.15.180.* 12.12.08, 10:06
spoko, jeśli domek jednorodzinny można wybudować na gotowo za 4
tys/m2, to tym bardziej mrówkowiec da się zrobić (i zarobić) za 3
tys/m2 (zwłaszcza w stanie developerskim). Zejdą z ceny i wróci do
normy
Obserwuj wątek
    • Gość: jou Re: Budowlanka drży ze strachu IP: 195.20.110.* 12.12.08, 10:15
      Koszt budowy 3tys/m, a nowe mieszkania po 7tys/m.
      100% zysku.
      Zarobili tyle, że teraz mogą żyć z tego pare lat nic nie robiąc.
      • znajomy_jennifer_lopez To dopiero początek początku kuli śniegowej 12.12.08, 13:32
        W arcie obok pisza o wzroście bezrobocia ale to dopiero początek, dla wielu osób dopiero w połowie nastepnego roku, a zwłaszcza jesienią (po pracach sezonowych) dotrze że mamy do czynienia z kryzysem.

        Cena m2 mieszkania zależeć będzie od dwóch głownych czynników: kosztu, określonego jako poziomu poniżej którego OSZCZEDNY i GOSPODARNY developer nie wybuduje mieszkania (a nie szastajacy kasą)

        I dostępności kredytu hipotecznego - czyli ilu jeleni bank jest gotów wseprzeć w "dziele życia". Najwięcej zależy od zachowania banków, to one bedą determinowały rynek. Jeśli kredyty będą łatwo dostępne bedziemy miec ceny opadające powoli (z powodu kryzysu).
        Jeżeli natomiast banki nadal będą udzielać dużo mniej kredytów rynek czeka krach (z braku kredytow ktore rozbuchały rynek).

        Na mojego czuja banki raczej sie przestraszą i będą wolały przeczekać - lokując pieniadze nawet w obligacjach rządowych zamiast pakować sie w kredyty hipoteczne. Jeśli pomyślą bowiem tak jeszcze przez chwilę (a na razie nie wyglada na to żeby miały udzielać kredytów naprawolewo) to kula sniegowa sie rozpędzi: ceny polecą - a wtedy ryzyko dla kredytodawcy rośnie. Rosnie ryzyko że kredyt na 400 000zl zabezpieczony mieszkaniem za 400 000zl za rok bedzie miał zabezpieczenie (mieszkanie) warte 300 000zł a może i mniej.

        Na początku 2010r wiekszośc mieszkan będzie kosztowac 40-70% tego co teraz.
        • Gość: lajkonik Re: To dopiero początek początku kuli śniegowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 20:20
          A w jakiej walucie chcesz wyrazić ich wartość ? Bo 8000 za m2 w
          Warszawie z połowy roku i np. 7000 dziś to w Euro czy dolarze to nie
          ok.15% niżej tylko, dla uproszczenia, spadek z 4 000 USD do 2350
          USD, a więc o ponad 40%. Co nie znaczy, że nie może być taniej, bo w
          pobliskim Berlinie, gdy u nas była jeszcze hossa mieszkania nowe,
          ale nie luksusowe i gorzej położone były miedzy 1000-2000€. Dziś w
          Warszawie takie mieszkania kosztują już ok. 1 600 €. Ale w Berlinie
          były wykończone. Idąc dalej tym tropem mieszkania na przedmieściach
          Warszawy dojdą w obecnym wykończeniu do 1000-1200€. Tylko po ile to
          Euro - 4 zł (wątpię) to między 4000-4800. Dziś 6000-6600. Czyli nie
          więcej niż 50% spadku, raczej mniej 25-30%. A, że wg mnie Euro
          jeszcze wzrośnie o ca 10% to ceny w pln nie spadną więcej niż 20%.
          Dlaczego tyle piszę o kursie ? Bo różnego rodzaju fundusze będą
          inwestowały w taniejące nieruchomości, a będą to raczej fundusze
          zagraniczne.
          • steady_at_najx Re: To dopiero początek początku kuli śniegowej 13.12.08, 11:10
            >Bo różnego rodzaju fundusze będą
            inwestowały w taniejące nieruchomości, a będą to raczej fundusze
            zagraniczne.


            tak uwazasz ? a ja uwazasz ze fundusze sparzone bessa nie szybko wroca na ten rynek by inwestowac, zwlaszcza ze analitycy (nie mylic z chlopaczkami z expandera czy OF) , ci prawdziwi, przewiduja ze zastoj na tym rynku nie minie predko. Zwlaszcza biorac pod uwage ze po wyjsciu z kryzysu natkniemy sie ladnie na poczatek demograficznego dolka wsrod mlodych ludzi.

            No ale deweloperzy moga sie naturalnie pocieszac.
          • swoboda_t Re: To dopiero początek początku kuli śniegowej 13.12.08, 12:07
            Ale po co te mitycnze zagraniczne fundusze mają inwestować w
            taniejące nieruchomości?? Czas na inwestycje w polskie nieruchomosci
            juz był, kto miał kasę i rozeznanie, to się obłowił sprzedając w
            2006/2007. Z uwagi na kompletnie niedopasowanie cen do możliwości
            nabywczych Polaków inwestycja w mieszkania nie ma obecnie większego
            sensu. Jeśli już, to na wynajem (warunkiem jest uzyskanei
            odpowiednio wysokiej stopy zwrotu, a ta jest s większosci maist PL
            bardzo niska). Ceny muszą się dostosować do poziomu odpowiadającego
            nabywcom finalnym, a nie analitykom z londyńskiego City.
            • znajomy_jennifer_lopez Fundusze inwestycyjne jak czarna wołga 13.12.08, 17:03
              Wiadomo że jak brakuje już argumentów do gry wkraczają tajemnicze "fundusze inwestycyjne z USA/Izraela/Arabii/Kuwejtu" itp. Tak jest przy wielu transakcjach, ktoś sprzedaje firmę na skraju bankructwa to od razu pojawiają się informacje o "możliwym przejęciu przez fundusz inwestycyjny z Kataru". Bullshit, w wiekszość przypadków ale skutecznie zamyka gęby nawet obecnanym w aktualnych transakcjach:
              "co? co? przeciez na rynku jest zaledwie 20% kupujacych z tego co było w 2007, liczba transakcji spadła o 20/50/70/90% więc co Ty czlowieku mówisz, gdzie podstawy fundamentalne do takich wniosków?" "Fundusze inwestycyjne będą fundusze". Mityczne fundusze, można nimi bezkarnie straszyć bo bez obawy o merytoryczne pytania "udownidnij, pokaż dlaczego, jakie są podstawy"
              Wiadomo że fundusze inwestują i mogą, powtarzam, mogą zacząć kupować mieszkania, uderzają znienacka i windują cene. Jednak podstawy biznesowe takiego kroku dziś sa takie że prawdopodobienstwo tego kroku dziś jest zerowa. Tym bardziej ze ceny windowac sie nie da - chyba ze nie wiem, zaczną handlować miedzy sobą.

              O funduszach z USA mówił jakiś "spec" pół roku temu.
              O ile jednak nawet fundusze inwestycyjne chcą inwestować w Polsce (gdzie to jest?) i na dodatek w nieruchomości (what? properties? are you f.n crazy?) to i tak nie łapie sie spadającego noża. A ceny mieszkań spadają

              Jeśli więc nawet by kupowali (za dolara dostaną 3zł, jeśli kurs złotego wzrosnie do 2zł/dolara to zarobią już na samej wymianie) to nie teraz - za 2-3-5 lat, jak ceny bedą blisko dołu.

              PRZYKLADY
              Wolne 100 000 euro = 400 000zł
              Lokata 400 000 x 10% (minus Belka zostanie 8,1%) = 32400zł odsetek

              Wolne 100 000 euro = 400 000zł
              Mieszkanie 2/3 pokojowe w duzym miescie
              Wynajem 1500zł x 12 = 18 000zł minus podatki a w przypadku funduszu jeszcze jakis zarządca tego który bedzie pilnował lokatórów itp
              Na dodatek to sytuacja na dziś, o ile kupując lokate/obligacje masz gwarancje oprocentowania np 8%, o tyle w przypadku mieszkan NIE MASZ GWARANCJI że wynajmniesz np w sytuacji recesji, wzrostu bezrobocia - czyli zamiast +3% masz -1% bo jeszcze koszty utrzymania budynku.

              Fundzusz zamiast lokaty, kupi np obligacje rządowe RP ale i tam ma wiekszy zysk niż 3-4% rocznie.
              Że teraz takie odsetki a za rok juz nie?? To tym bardziej, a kupi za pare lat. Zysk 8% zamiast 3% to POTEZNA róznica.
              Zarobić sensownie mozna jedynie na wzroscie cen mieszkan (a na razie trend mamy DOKŁADNIE odwrotny)
              Fundusze krótkoterminowe NA PEWNO teraz nie przyjdą
              Fundusze długoterminowe mają czas i jak planuja długie inwestycje to na pewno NIE MUSZĄ KUPOWAĆ na górce, kupują blisko dołu. A ci co kupują na górce plują potem krwią jak Hiszpanie z Centrum Południowego we Wrocławiu
    • Gość: magda Budowlanka drży ze strachu IP: *.streamcn.pl 12.12.08, 10:15
      nie kochany! przestaną budować, bo nie dostaną kredytu z banku na inwestycje (a
      nikt nie buduje za gotówkę), to co wybudowali rozejdzie się za 1-2lata, a ty
      będziesz mieszkał z mamusią do końca życia.
      • steady_at_najx Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 10:18
        A dlaczego nie dostana kredytu ? Banki patrzac na inwestycje sprawdza czy jest ona teraz przyszlosciowa - tzn czy ma szanse sie zwrocic. Jesli bedzie rozsadna kredyt dostana. Z tego banki zyja.

        Problem jest w tym madziu ze to wy musicie dostosowac sie teraz z cenami do rynku, inaczej wrocicie do handlowania marmurkami.
      • Gość: mxxx Re: Budowlanka drży ze strachu IP: 84.38.22.* 12.12.08, 10:23
        znajda sie inni co wybuduja. wbrew pozorom nie kazdy ma zablokowane
        kredyty. Ci co sa rozsadni, maja wlasnych odwykonawcow i sperzedaja
        juz taniej tz obnizyli ceny < 4000 dostaja kredyty. a wy trzymajcie
        sobie mieszkania z cenami po 6-7tys. banki juz wiedza ze jedescie
        debilami i splajtujecie. Po prostu teraz sie zastanawiaja komu mozna
        dac kredyt, kto mysli a nie zachowuje sie jak nadymany bufon
        • Gość: zix Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.intermedia.net.pl 12.12.08, 10:41
          bardzo dobre podsumowanie...
      • maniek_ok Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 10:30
        Pomysl wiec pustaku - czy lepiej wybudowac dom za okolo 3,5kpln/m2 czy lepiej
        kupic klitke w betonym bunkrze za 6kpln? Zalamanie sie rynku musial przyjsc, i
        przyszlo - klopoty z przyznawaniem kredytow byly po prostu dodatkowym ale bardzo
        celnym ciosem nokautujacym. Ale tak czy siak mieszkaniowka nie mogla zyc sobie
        ze swoimi bezsensownymi i oderwanymi od rzeczywistosci cenami - zalamanie i tak
        nadchodzilo.
        A i nie martw sie - sa juz dzis deweloperzy ktorzy buduja pod poznaniem za
        3,5kpln i 4,2kpln w Poznaniu - i na brak kupujacych na pewno nie narzekaja. A to
        ze Ataner ma klopot bo jego bunkry sa po 6,5kpln to ich problem i niech zdychaja
        jak nie maja rozumu.
        • Gość: m Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 16:09
          Mógłbyś kolego podać konkrety? Bo z Poznania jestem i nie widzę nigdzie takich cen.
          • Gość: maciek Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.pbpolsoft.com.pl 13.12.08, 10:01
            a na przykład "Family house" w czapurach domki za 3,5 tys za metr sprzedaje
          • wymiatator1 Re: Budowlanka drży ze strachu 02.12.10, 18:59
            "Tarasy Warty" przy rondzie rataje, miesiąc temu zmienili płachtę z "mieszkania od 5990/m^2" na płachtę z "mieszkania od 4990/m^2" a budynek w którym jest 390 lokali (sprawdziłem na ich stronie) stoi niemal pusty (obszedłem go kiedyś wieczorem dookoła - może 20-25 mieszkań było zajetych). A budynek jest w użytku od dwóch lat.
            Nie zdziwię się jak zobaczę na nim płachtę z ceną zaczynająca się od cyfry "3".
      • slavko.matejovic Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 10:56
        Madziu kochana, ten argument o mieszkaniu z mamusią już nie jest
        mobilizujący. Jest żałosny.
      • Gość: xymox Re: Budowlanka drży ze strachu IP: 81.210.82.* 12.12.08, 11:49
        Życie nie znosi próżni, nie oni to kto inny zbuduje. A po za tym z czego będą
        żyć, firmy deweloperskie żyją z budowania więc ile wytrzymają bez nowych
        inwestycji 1-2 lata? Przecież nie będą budować dróg i mostów bo się na tym nie
        znają (trzeba coś wiedzieć o specyfice firm deweloperskich np. w większości nie
        mają własnych firm wykonawczych).

        PS. Sofizm użyty na końcu twojego posta świadczy o braku argumentów :-)
      • Gość: Dcr Re: Budowlanka drży ze strachu IP: 212.160.172.* 12.12.08, 15:14
        Tak 15 tys mieszkan w Warszawie i kilkakrotnie razy tyle (ponad 100 tys)
        mieszkan zniknie w ciagu 1-2 lat przy tak slabej akcji kredytowej i wysokich
        cenach. Za 5 lat moze cos sie zmieni, ale wtedy bedzie to inny rynek i inni
        developerzy, pozostaje miec nadzieje, ze tansi.
      • arkaszka1 Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 16:57
        W tym artykule chodzi o firmy budowlane a nie developerów,
        deweloperzy to tylko ładnie wyglądająca nadstawka zajmująca się
        marketingiem budowy. Mniejsza ilość kontraktów na pewno wpłynie na
        obniżkę kosztów budowy budynku, szansa na generalne wykonawstwo za
        4500-5000 pum raczej prędko nie wróci, a czy to przełoży się na
        spadek cen, tak, deweloperzy też będą musieli zejść ze swojego
        narzutu do poziomu akceptowalnego przez rynek.
      • Gość: Pawe ł Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 19:44
        Własnej mamy nie lubisz? Co za wredna córka...
        • wymiatator1 Re: Budowlanka drży ze strachu 02.12.10, 19:01
          Śmiem twierdzic, że to nie mamy nie lubi tylko świadomości, że bezrobocie zbliża się wielkimi krokami a z zasiłku się nie opłaci kredytu wziętego na 30 lat.
    • wojtus85 Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 10:32
      smiac mi sie chce jak czytam takie tematy -> a co oni dzialaja wbrew
      prawom rynku czy ich kryzys ominie bo maja jakis cudowny sposob na
      to, zeby sytuacja panujaca w budownictwie w calym zachodnim siecie
      ich niedopadla... no bo kazdy kowalski teraz w polsce poleci do
      swojego banku i wyjmie ulokowane w nim milion pln zeby kupic 70
      metrowe mieszkanko.. odsylam do begga - lekcja o popycie, podazy i
      cenie rownowagi.... acha - kupie mieszkanie za 4000 pln/m2 w centrum
      warszawy -> budowane po 2000 roku ale z drugiej reki bo deweloperom
      jak psom nie wierze!!!
      • Gość: tak mi sie nasunel Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.alcatel.de 12.12.08, 11:51
        nie obrazaj psow :-)
        • znajomy_jennifer_lopez Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 13:37
          Porównanie psów do developerów budzi mój gwałtowny sprzeciw.
          Psy to rozumne, mądre wierne i często oddane zwierzęta o wielkim sercu.
          Nijak to nie pasuje do developerów.
    • ot_byt Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 10:47
      Idioci nie wiedzą, że w czasie gorszej kondycji spółki trzeba ciąć
      koszty (no ale ciężko przecież im zejść z odpowiedniej "stopy
      życiowej"). Jak ceny są za wysokie to i kupców nie będzie - więc
      trzeba też obniżyć ceny.

      W arcie jest napisane, że "już co czwarte z 1674 badanych
      przedsiębiorstw nie przynosi zysku". Chciałem przypomnieć, że do
      kosztów działalności spółki zalicza się m.in. koszty osobowe
      (kadra). Jak prezes i jego dupodajka-sekretarka oraz inni pracownicy
      mają nadmuchane wynagrodzenia to tym samym koszty spółki są większe
      i przy braku sprzedaży spółka jest na minusie w ogólnym bilansie.
    • slavko.matejovic Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 10:51
      Ja się nie martwię. Na biednych nie trafiło. A skoro nie potrafią
      zagospodarować pieniędzy, jakich nałowili się w czasie bańki, to
      żadni deweloperzy tylko gołodupce. A gołodupcom nie daje się
      pieniędzy bo nie potrafią z nimi nic zrobić. Gó... chłopu nie
      zegarek. Gó... deweloperom nie pieniądze.
      • Gość: blood Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 12.12.08, 11:49
        Ten artykuł swiadczy że ze strachu o utratę posadki zadrżał Marek Wielgo. Zrobił zwrot o 180 stopni bo zobaczył że wiatr wieje w inną stronę, czytelnicy się z niego smieją i co najgorsze nikt mu już nie płaci za naganianie bo nie ma z czego...
        • znajomy_jennifer_lopez Marek Wielgo to meteorolog amator 13.12.08, 17:20
          To nie tak, gość po prostu patrzy za okno i pisze co widzi, tak jak meteorolog który prognozuje opady śniegu jak mu bałwan przez okno wpadnie do pokoju (wtedy w takim pokoju mamy już dwa bałwany)
      • Gość: zenek Fajnie że odróżniasz budowlańców od deweloperów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 14:56
        Może zacznij od ekonomicznego przedszkola, które pozwoli Ci odróżnić inwestora
        od (pod)wykonawcy?
        • slavko.matejovic Re: Fajnie że odróżniasz budowlańców od deweloper 12.12.08, 15:00
          Do ekonomicznego, ale żłobka powinni iść właśnie inwestorzy,
          wykonawcy, podwykonawcy, dewleoperzy, budowlańcy itp. A dlaczego -
          przeczytaj Zenuś forum i skoroś taki mundry, na pewno odkryjesz.
          Pozdrawiam.
          • Gość: muniek Tam pracują też zwykli zjadacze chleba powszednieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 22:27
            i to o nich przedewszystkim chodzi, że nie będą mieli na chleb. Bo
            ci Twoi "głupki" to sie zdążyli zabezpieczyć.
      • Gość: kora Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 17:32
        zaczniesz sie martwic jak stracisz pracę- budownictwo napędzalo koniunkture w
        branzy materiałów budowlanych, meblarskiej, AGD, pośrednictwie mieszkaniowym,
        finansowym więć kryzys tego sektora dotknie nie tylko budujących
        mieszkania.Zwolnieni ludize ograniczą wydatki na inne dobra i usługi i
        pośrednio ucierpimy wszyscy
        • steady_at_najx Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 17:34
          tak oczywiscie i to wszystko kreowalo kredytowa iluzje coraz bogatszego
          spoleczenstwa.
          • znajomy_jennifer_lopez Tak, budownictwo to koło zamachowe 13.12.08, 17:32
            Chyba czas pożegnać sie z kolejną bzdurą.
            Budownictwo MOŻE być kołem zamachowym, moźr przy normalnych cenach - bo zgoda (choc do wnikliwej analizy i badań nie opłaconych przez branże) ludzie kupuja AGD kafelki srelki itp.

            Ale nie w przypadku cen chorych:
            Mieszkanie - koszty 150 000zł, rozsądna cena 200 000zł: zarabia kafelkarz, zarabia budowlaniec, agd itd. Developer (zakladając ze mniej konsumuje wiecej sobie odkłada) zarabia 50 tys zł.
            Ludziki kupujące płacą 500zł raty (albo kupuja za gotówke) wiec mają kase na fryzjera, restauracje, nianie, dziwkę, taksówkę, na narty, nowy telewizor i co tam jeszcze.

            A teraz sytuacja druga
            To samo mieszkanie, koszt 150 000zł, cena 400 000zł, natomiast z rynku zostaje zebrane 800 000zł (400+400 odsetki).
            Zamiast na konsumpcje ta kasa idzie
            250 000zł na lokate developera
            400 000zł na odsetki, czyli na odsetki od lokaty (zyski) i zysk banku
            Ludziki zamiast przez 30 lat wydawać kase na konsumpcje, rokwit turystyki, usług, nie kupują, konsumpcja na poziomie minimum, itd siedzą i spłacają ratę. Przez 30 lat nie dają zarobić usługodawcom, nie kupują masy rzeczy.

            Jak to sie nazywa rozpędzanie gospodarki to ja nie znam J.Lo. ;-)
    • Gość: men Gdy wejdzie "upadłość konsumencka" będzie jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:00
      trudniej.
      Banki boją się dawać kredyty osobom nie posiadającym gotówki nawet
      na "wkład własny". I słusznie, bo droga do odzyskania mieszkania
      (zastawu) nie jest prosta. Do tego wartość mieszkania jako "zastawu"
      spada i nie wiadomo, gdzie granica tego spadku.
      Z całą pewnością wprowadzenie "upadłości konsumenckiej" sprawę
      jeszcze pogorszy.
    • kid_cassidy Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 11:13
      miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6053751,Torunski_deweloper__Szal_panuje_na_rynku.html


      hehehe a prezesowi największej toruńskiej firmy budowlanej dopisuje
      humor i daje fantastyczny, przezebawny artukuł
      • steady_at_najx Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 12:02
        Jakie sformulowania :

        "Nie ulega wątpliwości, że stare budowy trzeba kończyć, a z nowymi się wstrzymywać. Ale za rok stare mieszkania się sprzedadzą i ci, którzy dzisiaj nie mają odwagi budować, obudzą się zaskoczeni."

        Juz za rok ? :))) Tutaj ladnie widac jak niektorzy maja "pojecie" o rynku... kto im k..wa doradza ?:)

        "W grudniu przyszłego roku ustawią się kolejki po mieszkania.
        Wiem to z doświadczenia, bo przeżyłem już chyba pięć załamań na rynku. "

        Moja (ŚP) babcia tez mowila swego czasu ze wszystko wie najlepiej bo zyje dluzej niz ja :)


        "Mieszkania były, są i będą potrzebne, bo to podstawowe potrzeby człowieka, tak jak jedzenie. "

        I tu sie drogi panie mylisz. To nie to samo. Bez wlasnego mieszkania zyc mozna - bez jedzenia nie.


        "Jeśli kogoś nie stać dziś na kupno, to pomoże mu rodzina, weźmie kredyt. W Polsce jest zbyt duży problem mieszkaniowy. Część słabszych deweloperów padnie, inni ograniczą działalność, część sprzeda grunty, nawet po niższej cenie. Zostaną najsilniejsi. Ale każda recesja się kiedyś skończy."


        Kiedys sie skonczy ale ludzie beda madrzejsi a chetnych na zakup w Polsce po ponad europejskich cenach i kredycie 120% duuuzo mniej. Owce juz krwawia.
        • kid_cassidy Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 12:14
          steady i reszta , mam prośbę, na lokalnym toruńskim forum prowadzę
          jednoosobowo krucjate w temacie cen i budowlanki.
          Nie ma tam sensownego wsparcia, lokalna społecznośc to banda tłuków,
          która zapłaci 5-6 tysia za metr (bo tyle u nas kosztuje, więc
          niedługo bedziemy bliscy Wawy,) jak tak devel powie i proces
          uswiadamiania przypomina walenie głową- być może poprawienie
          frekwencji w wątku stanie się bodzcem pobudzajacym do myślenia/
          dyskusji/ wyciagania wniosków i spojrzenia na temat z innego ujęcia
          • steady_at_najx Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 17:16
            kid

            podawaj im linki do tych dyskusji, naprawde szkoda czasu na dublowanie wypowiedzi :)
            • kid_cassidy Re: Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 17:45
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=88452041&v=2&s=0
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=87701097&v=2&s=0
              dyskusja niemrawa i zachowawcza w obu wątkach, ale powiew nowych
              mysli powinien ruszyć coniektórych
              nie wierzę, że w mieście 200k typa, wszyscy zlewają temat mieszkań i
              nikogo nie interesuje, że są waleni na ciężką kasę
              faktem jest, że nie ma tu wielkiej konkurencji, raptem 3 duże
              (lokalnie duże) developy+ 4 małych. Można się doliczyć góra 200
              mieszkań gotowych na juz i w ciagu kilka miechów.
    • Gość: Marek Za drogo budują dlaczego?- odpowiedź. IP: *.gdynia.mm.pl 12.12.08, 11:44
      Powodem tych cen aoprócz spekulacji jest oczywuście koszt budowy.
      dlaczego?.
      1. Ceny działek są spekulacyjnie wysokie. Spadek o połowę to stan
      normalny na Polskie warunki.
      2. Koszty materialów sa wciąż na zbyt wysokich poziomach. Np w
      Niemczech cement i cegły są 20-30 proc. tańsze. efekt bańki
      spekulacyjnej.
      3. Mierna technologia. Azja ma technologie pozwalajaca budowac
      taniej o 20 proc.
      4. Kiepskie projekty.
      5. Złdziejstwo- brak nadzoru.
      6. Koszty łapówek i adminstracji ( to to samo)sa za wysokie.
      7. Gminy nie pomagaja developerom w infrastrukturze. Plany
      zagospodarownia, media, komunikacja.
      8. Duzo developerów upadnie bo sie po prostu nie znaja na
      budownictwie komercyjny, Budowa domku to nie to samo.
      9. wciaż 30-40 proc marże nie skłaniaja firmy budowlane do wzrostu
      efektywności.
      10 Media utrzymuja fałszywa tezę , że mieskzania musza być drogie.
      Mieszkanie to produkt jak każdy inny. NIe upragniony i wymarzony raj
      na ziemi.

      Tutaj powinno sie szukać mozliwoścui wyjścia z kryzysu.,a nie
      lamentem bna banki i sytuacje ekonomiczna. Państwo najlepiej pomoże
      jak nic nie zrobi. Wtedy bedziemy mieli rewolucje technologiczna i
      cenowa na polskim rynku,a wówczas mieskzania beda tańsze o 40-50
      proc przez co dostepne.
      • Gość: tuitam Re: Za drogo budują dlaczego?- odpowiedź. IP: *.acx.pl 12.12.08, 14:29
        > 3. Mierna technologia. Azja ma technologie pozwalajaca budowac
        > taniej o 20 proc.
        Jakie to technologie posiada Azja pozwalajace taniej budowac?:) Chetnie sie
        dowiem:) Podkreślam technologie - w sensie rozwiazan
        konstrukcyjno-materialowo-wykonawczych,a nie w rozumieniu tania sila robocza. Hm?:)
        • Gość: Zelnik Re: Za drogo budują dlaczego?- odpowiedź. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.12.08, 15:00
          Ja nie wiem jakie technologie posiadaja azjaci,ale moge ci powiedziec ,ze
          uzbrojenie techniczne polskiego "budowlanca"jest zenujace.Taczka i kielnia
          buduje sie niestety drogo,ale w Polsce JESZCZE oplaca sie dac
          "fachowemu"budowlancowi 3 tysiace by nosil na plecach dachowki na 4 pietro.Bylem
          tego swiadkiem na paru budowach i nikt nie powie mi,ze to ewenement.Widzialem
          np: jak to sie robi w Niemczech/winda elektryczna na drabinie aluminiowej-jak to
          sie fachowo nazywa nie wiem/i dachoweczki sobie same wedruja.Dlatego tez chyba
          nie wysokiej klasy budowlaniec w Niemczech zarabia 2000 euro netto i nikt nie
          krzyczy,ze koszty pracy sa wysokie.
          • mara571 Re: Za drogo budują dlaczego?- odpowiedź. 12.12.08, 16:30
            dodam jeszcze, ze wiekszosci narzedzi eletrycznych, ktorzy fachowcy od
            wykonczenowki uzywaja, polski budowlaniec, ktory pracowal tylko w kraju na oczy
            nie widzial.
            Ale wlasiciele budowlanych jeszcze nie zrozumieli, ze nie mozna tylko inwestowac
            w wille, smaochody, zony, dzieci i kochanki. Trzeba spora czesc zysku w dobrych
            czasach zainwestowac w FIRME:
            • Gość: popieram Re: Za drogo budują dlaczego?- odpowiedź. IP: *.113.78.109.plusnet.pte-ag2.dyn.plus.net 13.12.08, 11:35
              musi ubyc partaczy zeby bylo lepiej, a to jak wykorzystuja ludzi w
              polskim 3 swiecie nie ma odzwierciedlenia nigdzie w europie,paliwo i
              prad sa stale cenniejsze niz czlowiek i niech potem zdycha na
              przepuchline na rencie juz kolo 50siatki
      • Gość: jacek ceny dzialek w Polsce nie sa tak wcale wysokie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 17:49
        akurat wiekszosc deweloperow w Warszawie placi dosyc tanio za
        dzialki - bo albo kupuje rolne albo wsrod zabudowy jednorodzinnej -
        wobec braku PZP wystepuje tu koszt lapowki ale za to brak kosztow
        uzbrojenia - w sumie to dla dewelopera atut w postaci nizszej ceny
        nabycia dzialki - pozniejsze koszty uzbrojenia i nizszej jakosci
        zycia ponosza mieszkancy i miasto

        za wysoki poziom kosztow odpowiada raczej technologia - najpierw
        powstaje betonowo-ceramiczna skorupa bez otworow technologicznych -
        a potem przez kilkanascie miesiecy trwa kucie i wiercenie otworow
        oraz prostowanie skorupy

        zarzadzanie projektem w budowlance - jako multidyscyplinarna
        umiejetnosc - nie istnieje, decyzje podejmuje sie bez planu - w
        oparciu wylacznie o niski koszt roboczogodziny - potem suma
        roboczogodzin przekracza zakladany poziom - i wszyscy sie dziwia ...

        przy okazji kupi sie kilka dzialek(tzw. bank ziemi), zalozy trzy
        spolki, kupi 5 samochodow - i spodziewana wysoka marza ulatuje w
        powietrze
    • sselrats Budowlanka drży ze strachu 12.12.08, 16:59
      Nareszcie ktos pisze po polsku: firmy budowlane a nie deweloperzy.
      Czekamy jeszcze na sprzedawcow samochodow i inne odchwaszczenia
      jezyka polskiego.
      • Gość: verbum Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.amg.gda.pl 12.12.08, 17:54
        O tym, że developerka jaką znamy dzisiaj jest skazana na zagładę wiadomo już dziś. Świetną prognozę aktywności na rynku kredytów hipotecznych dla kupujących w przeszłości jest dzisiejsze kredytowanie inwestycji budowlanych.
        To proste jak drut: baki trzymają oba końce pętli na szyi budowlanki i właśnie ostro za nie ciągną.
        Gdyby akcja kredytów hipotecznych miała być wznowiona w dawnej skali w niedługiej przyszłości, banki nie bały by się kredytować nowych inwestycji.
      • zat4ra A twoja glowa drzy z braku oleju. 13.12.08, 06:05
        Firmy budowlane a developerzy to cos zupelnie innego.
        Poslugujac sie najpowszechniej znanymi (bo z firm notowanych
        na WGPW) przykladami:

        GANT to developer - Budopol to firma budowlana.
        Mostostal Export to firma budowlana - a Polnord to developer.
        Itd, itp.

        Nie masz zielonego pojecia o czym belkoczesz.

        A propos "odchwaszczania" jezyka polskiego - chcialbys wyrugowac z niego takie zapozyczenia z jezyka tureckiego, na przyklad, jak:
        atlas, torba; czy z niemieckiego jak: kombi, werbunek; czy tez z wloskiego, take jak: biennale czy kalafior?

        A moze nie pasuje ci 'brydz' (ang), 'bryndza' (rumunski), czy
        'embargo' (hiszpanski)? Bo o slowie 'komputer' (ang) nie wspomne, a i o tym jak i czym zamierzasz to slowo, oraz setki innych zastapic, po 'odchwaszczeniu' jezyka nie chce myslec, ty ograniczony durniu.
        • Gość: jacek Polnord to deweloper a PolAqua to budowlaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 07:34
          tylko ze kiedysto byla jedna firma (tzn wspolny wlasciciel)

          obecnie maja wlasnosc krzyzowa i co najmniej razy sie mieli polaczyc

          Budimex jest i budowlancem i deweloperem

          setki innych firm i malych i duzych - wykonuja obie funkcje

          sztuczne rozdzielanie zastowane przez zat4ra jest smieszne i niczemu
          nie sluzy

          dach, hebel, wasserwaga, krajzega, nypel, dybel, cegi, cegla - to i
          teraz deweloper nie razi

          zachwaszczanie jezyka trwa ponad 800 lat

          ale z drugiej strony swierk po angielsku to spruce - z Prus !!!

        • kretynofil Hehehe, dobre to bylo :) 13.12.08, 08:38
          > Bo o slowie 'komputer' (ang) nie wspomne, a i o tym jak i czym zamierzasz to
          slowo (...)

          Jak to czym?

          Ordinateur :)
          • zat4ra Zostawmy francuzom ... 14.12.08, 02:23
            te maniactwo ;-)
      • Gość: ech Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.113.78.109.plusnet.pte-ag2.dyn.plus.net 13.12.08, 11:21
        nie myl pojec developer to nie firma budowlana a firma budowlana to
        nie developer
    • Gość: gosc_2345 developerzy mogą nie budować a podaż będzie IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.08, 18:37
      tak to jest, że sporo osób jak buduje sobie domek pod
      miastem , zwalnia mieszkanie - sprzedaje, wynajmuje
      albo zostawia dziecku.
    • Gość: Hll <------------------ IP: *.ists.pl 13.12.08, 03:10
      Kręciło się klientów na marże po 40%, wymawiało się umowy zawarte za czasów
      niskich cen , tylko po to żeby się nachapać?
      No to teraz... przyszła kryska! Precz z Kliką deweloperów!

      klika.bubb.pl
    • Gość: janek Budowlanka drży ze strachu IP: *.spray.pl 13.12.08, 10:06
      panowie budowlańcy - zacznijcie budowac w rozsądnych cenach
      to znaczy akceptowalnych dla szerszej grupy klientów
      a jak nie to spie...ć do Irlandii/Angli i tam zapie...ć
      o ile was tam jeszcze chcą,bo to też nie jest już takie oczywiste
    • Gość: jupi Budowlanka drży ze strachu IP: *.113.78.109.plusnet.pte-ag2.dyn.plus.net 13.12.08, 11:23
      jest metoda: budowac tanio ekologicznie i energooszczednie a klient
      napewno sie znajdzie - tylko kogo to obchodzilo przez ostatnie lata
      skoro kmioty kupowaly wszystko i za kazda cene, zegnam panowie teraz
      na rynku pozostana prawdziwi budowlancy ;D
    • Gość: ludzik Budowlanka drży ze strachu IP: *.113.78.109.plusnet.pte-ag2.dyn.plus.net 13.12.08, 11:36
      tak wyglada ze 2010 bedzie pierwszym dobrym rokiem na rozpoczecie
      budowy wlasnego domu ;D czekam juz czas jakis za granica ze srodkami
      i upadlosci miernotom zycze ;D
    • fugazzi77 ceny m2 a realne koszty 13.12.08, 12:16
      miejsce na spadki jest naprawde duze, nie rozumiem 'developerow' ktorzy nie chca
      zrozumiec, ze golenie frajerow juz sie skonczylo. to byl krotkotrwaly impuls
      (duzy) popytowy wynikajacy z wejscia du UE, dostepnosci kredytow, szalu
      nieruchomosciowego na swiecie i zagranicznych inwestorow.

      a ceny chcieliby nadal kosmiczne dyktowac? jestem na etapie konczenia budowy
      domu. koszt domu wykonczonego (bez mebli i sprzetu) wyniesie mnie 1900 zl. za m2
      (przy powierzchni uzytkowej 220 m2). Wliczajac w to koszt dzialki pod Warszawa
      (170.000) wychodzi 2650 zl. za m2. Dodam, ze standard materialow budowlanych i
      wyknczeniowych sredni wyzszy. Wszystko od A do Z wykonuje jedna, sprawdzona
      firma buowlana, ja o nic sie nie martwie. A cena 1 m2 moglaby byc nizsza, gdybym
      np. chcial uzyc betonu nie z renomowanej betoniarni, tanszego materialu na
      sciany, zamiast dachowki ceramicznej wzial dachowke cemenowa lub blachodachowke,
      itd., nie wspominajac o wykonczeniu (np. panele zamiast drewna egzotyczngo).

      I cena 2650 za m2 pozwala zarobic pracownikom (wszystko legalnie, pracuja na
      umowe), wlascicielowi firmy, ktory zainwestowal w swoj sprzet, i ktory poswieca
      swoj czas na koordynacje prac i dostaw materialu. Ok, dzialka w Warszawie pewnie
      jest 5 razy drozsza, ale u mnie na 1 m2 powierzchni mieszlanej wychodzi prawie 5
      m2 dzialki, a w budownictwie wielorodzinnym proporcje sa co najmniej odwrotne!
      Nie wspominajac o efekcie skali na kazdym etapie budowy.

      Wiec skad te ceny? nawet obecnie po lekkich spadkach 8000-10000 zl za 1 m2 w
      stanie deweloperskim to kosmos. A dodam, ze jakos materialow budowlanych i
      wykonania duzo gorsza. Firma ktora buduje mi dom wykanczala wiele warszawskich
      osedli (m.in Marine na Mokotowie) i wszedzie panuje zasada: byle taniej, byle
      szybciej, byle nic nie bylo widac, byle trzymalo sie 2 lata!

      deweloperzy, zejdzie do cen realnych!
    • Gość: bud Budowlanka drży ze strachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 12:21
      No to super........:):) ...

      A W TOMASZOWIE MAZOWIECKIM "Budowlanka" ( szkoła ) będzie zamknięta ..... żal....
    • bon-do Budowlanka drży ze strachu 02.12.10, 12:41
      Kryzys to jest coś czego nie ma ale każdy o tym mówi :D
      • Gość: seiw83 Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 12:07
        kryzys to jest wlasnie cos co sie zaczyna w tym kraju, powodzenia
        • Gość: zzz Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 14:36
          czy na pewno czas golenia frajerów się skończył? to dlaczego nie słabnie popyt na mieszkania? ludzie ciągle kupują mieszkania o dwukrotnie zawyżonych cenach (co nie przestaje mnie zadziwiać) przy pełnej świadomości że grubo przepłacają. i to się oczywiście nie skończy. popyt na mieszkania jest nienasycony. już dwa lata temu były na tym forum wypowiedzi że rynek się nasycił, czas na spadki. guzik prawda. w dziale dev warszawa jest do ściągnięcia raport amron. jeśli się nie mylę (jakiś czas temu czytałem więc mogę się mylić) w warszawie ceny wzrosły. jak to możliwe! skoro ceny osiągnęły taki pułap że wydawałoby się że już k..rwa mać nikogo na mieszkanie nie będzie w tym kraju stać. ale jak widać stać i to masę ludzi. kwestia zadłużenia się w banku. 20mld wartość kredytów w 2002 - prawie 260 mld wartość kredytów w 2010... idźmy dalej tym tropem. będzie drożej niż w moskwie przy jakości ofert takiej że jakby niemiec albo angol przyjechał do polski i zobaczył co się za te pieniądze kupuje to by wybuchnął śmiechem. zresztą już tak jest przecież..
          • Gość: seiw83 Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 11:22
            odpowiem tak, nie potrafimy lizy, wiekszosc znas. Gdy frank byl po 2 zl to najwiecej kredytow bylo udzielanyh wefrankach i w przeliczeniu na zl tez bylo najwiecej. Szkoda mi tych ludzi.Ciekawe jak dlugo beda jeszcze walczyc o swoje wymarzone mieszkanie ktore splacaja mimo wszytko. Drugasprawa. Duze miasta jak warszawa co generuja 30-40% rynku budowlanego saw wiekszosci celem migracji i tacy ludzie kupuja wynajmuja.Jeszcze pamietam jak chodzile mdo liceum w 2001 roku ceny bylu po 2 000 zl m2 w 2008 roku w okoliy tej samej 12 000 teraz mniej.
          • Gość: rns mąci Re: Budowlanka drży ze strachu IP: *.ipgum.pl 09.12.10, 12:12
            Wzrosty były w graniacach blędu. Nawet podniesienie limitów w RnS o 20% niewiele tu dało, no oprócz zatrzymania głębszych spadków.
            Ze względu na podniesienie limitów RnS sprzedało sie trochę więcej droższych mieszkań. Natomiast w danym segmencie ceny lekko lecz spadają oprócz najtańszych propozycji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka