Dodaj do ulubionych

"Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk...

IP: *.chello.pl 10.07.09, 08:36
Jest dużo więcej rozwiązań z lepszym oprocentowaniem, również obchodzącym podatek Belki, do tego z codzienną możliwością wypłacania pieniędzy bez utraty naliczonych odsetek:

1czerwca.blogspot.com/2009/06/podatek-belki.html
1czerwca.blogspot.com/2009/07/zakadam-lokaty-w-open-finance.html
Obserwuj wątek
    • zyrtexor "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk... 10.07.09, 08:37
      Jest dużo więcej rozwiązań obchodzących podatek Belki, z codzienną możliwością wycofania kapitału bez utraty odsetek:

      1czerwca.blogspot.com/2009/07/zakadam-lokaty-w-open-finance.html
      1czerwca.blogspot.com/2009/06/podatek-belki.html
      • bogulo2 Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies 10.07.09, 09:38
        A po co wysofywać kapitał, jak zbierasz na mieszkanie i możesz niby mieć jakiś profit przy wzięciu kredytu????
        • Gość: dewq Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies IP: 94.75.253.* 10.07.09, 09:58
          A co w tym nowego?
          kredyt.ogar.pl/
    • recarep "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk.. 10.07.09, 08:56
      Lokata ja lokata, podatek belki mozna obejsc, ale magiczna nazwa dziala na wyobraznie starszych, dlatego chyba sprzedaje sei ten prodkut.

      pzdr,
      rep
      • gooliver82 Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies 10.07.09, 09:36
        Tak w różnych bankach są lokaty/konta umożliwiające obejście podatku Belki:
        konto z lokatą nocną w Alior Banku
        konto Click w Toyota Banku
        konto oszczędnościowe (Lokata Swobodna) w Kredyt Banku
        konto oszczędnościowe w Eurobanku
        Tylko, że warunkiem nienaliczenia podatku jest trzymanie pieniędzy na tych
        kontach tylko do określonej kwoty np. w Toyocie bank około 18 tysięcy (źródło:
        biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/319116,dzienna_kapitalizacja_odsetek_sposobem_na_podatek_belki.html).
        Jeśli chce się więcej odkladać można niby otwierać więcej kont, ale czy nie
        wygodnie jest po prostu skorzystać z tej książeczki mieszkaniowej? W końcu żeby
        kupić mieszkanie trzeba uzbierać np 200000 zł. To na ilu kontach trzeba by
        trzymać te pieniądze żeby nie było poadtku Belki? Dziękuję, ale wygodniej jednak
        skorzystać z jednej książeczki.
        • jeden93 Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies 10.07.09, 10:54
          A ja wcale nie uważam, że jedna książeczka jest lepsza. Przecież co to jest za
          problem założyć sobie nawet 5 czy 6 kont oszczędnościowych i trzymać na nich
          pieniądze mogąc je w każdej chwili wypłacić i z nich skorzystać. A książeczka?
          Co mi po potencjalnie 150 tysiach na niej, skoro skorzystać z nich mogę TYLKO
          przy wykupie mieszkania, domu, działki itp. A jeżeli akurat potrzebuję 50 tysi
          bo mam okazję i mogę kupić np. samochód o nominalnej wartości 80 tysi? To co?
          Mam brać kredyt w banku na 20% i dać bankowi zarobić 10 tysi, mimo że mam u nich
          150, ale nie mogę z nich skorzystać? Nie będę tez wspominał o obostrzeniach,
          które narzucają banki na książeczki mieszkaniowe, bo znam przypadki, kiedy
          ludzie kupowali mieszkania i nie mogli skorzystać z książeczek, na które ich
          rodzice wpłacali pieniądze przez wiele lat, bo "coś tam się nie zgadza"... A z
          lokaty wypłacam kiedy chcę i nikt się mnie nie pyta na co, dlaczego, po co i czy
          mam odpowiednio grubą teczkę różnych świstków i zaświadczeń, na podstawie
          których mam prawo skorzystać z MOICH pieniędzy.
          Książeczka? Nie, ja podziękuję...
      • Gość: zocha Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies IP: 195.150.167.* 10.07.09, 11:00
        mam książeczkę mieszkaniową cztery lata i nie zmienione oprocentowanie 2,75%.
        żyć nie umierać
        • Gość: gooliver82 Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies IP: *.toya.net.pl 10.07.09, 13:46
          Spokojnie, nowe "książeczki mieszkaniowe" oprócz nazwy nie mają nic wspólnego ze
          starymi.
          Zakładasz ją na 12, 24 lub 36 miesięcy.
          Pieniądze nie muszą być przeznaczone na mieszkanie, ale jeśli przeznaczysz je na
          wkład własny przy kupnie mieszkania masz jakieś zniżki na kredyt w banko - Twój
          wybór co z nimi zrobisz.
          Jeżeli chcesz wyciągnąć kasę przed końcem umowy to masz takie prawo, tylko wtedy
          masz policzone oprocentowanie jak na zwykłym koncie.
    • bogulo2 prośba do furumowiczów 10.07.09, 09:37
      Proszę o przyblizenie sensu oszczędzania na takiej ksiazeczce, bo ten artykuł sponsorowany to dno.

      Dlaczego warto????

      Dlaczego nie warto???

      Podkreślam, że chodzi mi o oszczędzanie na mieszkanie, w tym przypadku nie zalezy klientowi na wczesniejszej wypłacie środków itp. On chce oszczędzac na mieszkanie i tylko na nie przeznaczyć oszczędzane środki. dlaczego powinien lub nie powinien skorzystać z książeczki???
      • Gość: tuptuś Re: prośba do furumowiczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 15:26
        Zakładasz książeczkę.
        Regularnie wpłacasz kaskę. Nikt nie pyta, bo to książeczka PKO, a
        nie wpłata do banku.
        Po roku kupujesz potężną nieruchomość na kredyt. Lub kilka
        mniejszych.
        Spłacasz kredyt co miesiąc w ciągu roku. Nikt nie pyta, bo to kredyt.
        Sprzedajesz nieruchomość następnemu potrzebującemu. Inkasujesz
        gotówkę. Nikt nie pyta, bo wiadomo, że ze sprzedaży nieruchomości.
        Na końcu masz wyprane kilka mln EUR.
        To trochę ułatwia. Do tej pory inicjalną kwotę trzeba było
        kombinować z darowiznami, pożyczkami lub działkowaniem przy wpłacie
        do banku. Teraz wystarczy książeczka PKO.
      • maniek_ok Re: prośba do furumowiczów 10.07.09, 15:36
        Warto:
        - kasa jest odkladana w jedno miejsce, trudno uzyc tych pieniedzy w razie
        roznych zyciowych potrzeb. To najwieksza zaleta - 99% normalnych ludzi nie oprze
        sie wybrania pieniedzy z wlasnych "emeryturek", "oszczednosci na..." w przypadku
        jakiejs zyciowej potrzeby. Poza forumowymi "teoretykami", zwykli ludzie nie opra
        sie wzieciu z takich oszczednosci kasy kiedy np. wymarzone auto okazuje sie o
        tysiac drozsze a nie mozna juz zasnac z emocji ;). Albo do wspanialej wycieczki
        na bermudy brakuje na waciki i trzeba skads wziac...
        - oprocentowanie jest znosne, pozbawione belki takze dla duzych kwot. W
        przypadku odkladania na mieszkanie jest to raczej dosc normalne ze kwoty sa
        wieksze, a na dostepnych obecnie lokatach anty-belkowych max to od 12 do 15kpln
        - przy kwotach rzedu 150kpln bawienie sie w dzielenie lokat, kont
        oszczednosciowych i szukanie roznych aktualnie najlepszych lokat antybelkowych
        moze w dluzszym terminie okazac sie meczace i nieoplacalne.
        - ewentualne dodatki przy udzieleniu kredytu. Znajac polskie warunki to klient
        zostanie po prostu wydymany, ale w teorii to bank moglby faktycznie troche
        pomoc, chocby i rezygnujac z prowizji - zawsze to kilka tysiakow zostaje w
        kieszeni. Ale to uwazam za mrzonke w polskich warunkach - raczej bank wydyma
        swojego klienta, i nie dosc ze klient dostanie identyczne warunki jak w kazdym
        innym banku to jeszcze bedzie zmuszony skorzystac z jakichs wskazanych przez
        bank deweloperow...

        Wady:
        - w tej chwili oprocentowanie na rynku jest wyzsze, a przy duzych kwotach kwoty
        odsetek zaczynaja juz miec jakies tam znaczenie. Z duzym prawdopodobienstwem
        mozna powiedziec ze oprocentowanie na rynku bedzie zawsze wyzsze niz tych
        "ksiazeczek" - podobnie jak beznadziejne IKE.
        - przywiazanie sie do jednego banku, na dodatek lubiacego dymac swoich klientow
        na gwiazdkach i marnej ofercie.
        • mara571 Re: prośba do furumowiczów 10.07.09, 16:08
          dobrze by bylo, zeby PKO moglo te pieniadze kumulowac w kasie budowlanej, corce
          spolce.
          Przed latem pracowano w Sejmie nad projektem budowlanych kas oszczednosciowych,
          ale z przyczyn mi nieznanych prac nie ukonczono.
          Z takich pieniedzy z Bausparkasse jest zbudowanych 95% domkow i mieszkan
          wlasnosciowych w Niemczech.
          • maniek_ok Re: prośba do furumowiczów 10.07.09, 16:19
            Mysle ze ktos moze wpasc na taki pomysl - ale w ostatnich latach budowlanego
            szalenstwa byloby to delikatnie mowiac niemadre. Po co taki ciezar dla banku,
            skoro klienci stali w kolejkach do konsultantow od hipotek?
            Ale teraz - kto wie...

            PS. Niemieckiego rynku mieszkaniowego nie da sie porownac do jakiegokolwiek
            innego na swiecie, wiec porownania do niemieckich doswiadczen sa mocno chybione.
            To ile niemcy wsadzili w budownictwo kasy przez subwencje, öffentliche
            Forderungen, rozne pfand-banki i programy pomocowe tego nie da sie w zaden
            sposob porownac do innych rynkow. Ale oczywiscie z jakichs malych kawalkow tego
            ich systemu zawsze mozna skorzystac...
            • mara571 Re: prośba do furumowiczów 10.07.09, 16:33
              nie przesadzaj.
              Po pierwsze nie tylko Niemcy ale takze Francja i kraje Beneluxu maja stabilny
              rynek nieruchomosci. MW napisal nowy artykul o spadkach cen nieruchomosci na
              swiecie. Tych krajow na tej liscie nie ma.
              Po drugie: dla osob indywidualnych byla tylko jedna subwencja, podobna do RnS z
              tym, ze rozsadniejsza. Subwencja panstwa zalezala tylko od liczby czlonkow rodziny.
              Prawda natomiast jest, ze duze pieniadze otrzymalo budownictwo mieszkan
              socjalnych i to zarowno gminy jak i osoby prywatne, ktore odwazyly sie budowac
              mieszkania dla osob o niskich dochodach. I utrzymywac czynsze regulowane przez
              20 lat.
              Ciekawe jest, ze programy te byly szczegolnie dofinansowywane w latach
              kryzysowych, kiedy przez budownictwo nakrecano koniunkture.
              • maniek_ok Re: prośba do furumowiczów 10.07.09, 16:57
                Smieszniejsze, przynajmniej dla mnie, jest to ze dzieki tym programom pomocowym,
                ktore istnialy w niemieckim prawie od czasow "po I wojnie", a rozwinely sie po
                zakonczeniu II, w niemczech powstaly potezne roznice regionalne na rynkach
                mieszkaniowych. Jedne miasta maja gigantyczne ceny i duze "ssanie" na nowe
                mieszkania - inne maja ogromne ilosci pustostanow, a czynsze takie ze nikt o
                zdrowych zmyslach nie chwyta sie tam za kupowanie wlasnego mieszkania :).
                A z tym "socjalne" to tez przesadzasz - te "ich" socjalne to niedokladnie
                odpowiedniki naszych socjalnych. W niektorych latach wielkie firmy korzystaly z
                öffentliche Forderung tak ze glowa mala - i kombinowali przy tym jak, nie
                ublizajac, polacy ;). Wystarczylo miec jedna klatke z "socjalem" i zgarniac
                sobie np. bezzwrotne Subventionen ;). No, ale to juz historia...
                • mara571 krotka polemika 10.07.09, 17:41
                  osobisci uwazam, ze w Polsce zle uzywa sie slowa mieszkanie socjalne.
                  To sa mieszkania (lokale) zastepcze.
                  Mieszkaniem socjalnym przyjeto nazywac w cywilizowanym swiecie mieszkania o
                  normalnym standarcie, ktore maja stosunkowo regulowane czynsze ( mowie o oplacie
                  za wynajmowanie, nie o kosztach mieszkaniowych) w ktorych o przyznaniu decyduje
                  gmina stosujac kryterium dochodu na czlonka rodziny.
                  Z tym "po I wojnie" tez nie jest tak. Juz od konca XIX wieku duze firmy budowaly
                  osiedla dla swoich pracownikow. Osiedla Kruppa jest dzisiaj nawet zabytkiem.
                  Podobnie bylo z koleja, poczta.
                  Roznice powstaly chyba jednak w ostanich 30 latach i wynikaja ze zmian w
                  gospodarce. Bogate kiedys Zaglebie Ruhry upadlo wraz z gornictwem i hutami. Ceny
                  nieruchomosci spadly drastycznie wraz ze spadkiem dochodow mieszkancow. W
                  Duisburgu czy Gelsenkirchen sa cale dzielnice w ktorych juz prawie nikt nie mieszka.
                  Mlodzi "uciekli" za praca gdzie indziej. W Nadrenii-Westfalli bogactwo
                  przenioslo calkowicie nad Ren od Bonn do Düsseldorfu. Przyczyna jest jedna:
                  lepiej platne miejsca pracy.
                  Na terenie bylej DDR powstaje mimo transferu ponad biliona euro strefa starosci.
                  Mlodzi wyjechali za praca na zachod.
                  Bezzwrotnych subwencji nie znam. Jak ktos budowal mieszkania socjanlne to
                  dostawal subwencjonowany kredyt hipoteczny, ok 1,5%.
                  Pieniadze, duze zrobiono faktycznie w latach 80 i na poczatku 90, kiedy w
                  Niemczech osiedlilo sie ponad 2 mln przesiedlencow z Polski i Rosji i okolo 1
                  mln azylantow. Za mieszkania przesiedlencow placila gmina faktycznie duzo.
                  Jak bedziesz kiedys mial okazje to odwiedz Badenie-Wirtembergie, najbogatszy od
                  wiekow land niemiecki. Tam sie zmienia niewiele. Male miasteczka nie pustoszeja,
                  nieruchomosci byly i sa cholernie drogie.
                  Ale jest niezle platna praca.
                  Kupowanie wlasnego mieszkania nie jest mozliwe tak dlugo jak nie masz wkladu
                  wlasnego. I w dodatku musisz byc przygotowany, ze firma wysle cie z Frankfrutu
                  do Hamburga, a za 5 lat do Monachium.
                  Co sie Niemcom nie udalo, a z czego byli bardzo dumni, to niedospuszczenie do
                  powstania dzielnic dobrych i zlych. Ghettoizacja
                  w Duzych miastach postepuje w ostatnich latach w zastraszajacym tempie.
                  Najlepszym tego przykladem jest Berlin.
    • z_uk Sponsorowane guano z PKO 10.07.09, 09:54
      A ludzie sie na to rzucaja z sentymentu do lat dawnych PRLu.
    • Gość: mac "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 10:03
      Fakt,nam kojarzy sie ten produkt z PRL-em , ale zapytajcie Niemcow ,
      ilu z nich zbudowalo domy lub kupilo mieszkania oszczedzajac
      w "Schwaebisch hall".
      • megasceptyk Schwabisch hall to nazwa miasta 10.07.09, 10:30
        więc o czym ty u licha piszesz?
        • Gość: taaaaaaa Re: Schwabisch hall to nazwa miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 10:42
          O Sparkasse Schwabisch Hall.
          • mara571 Schwäbisch Hall to nie tylko nazwa miasta, 10.07.09, 12:23
            ktore zapewne ma swoja Sparkasse czyli bank.
            Schäwbisch Hall to jedna z najwiekszych Bausparkasse, podobnie jak Wüstenrot czy
            LBS.
            One sa w Nieczech popularne, bo oszczedzajac w nich przez okreslony czas na
            wklad wlasny sie ma pierszenstwo w przyznaniu kredytu hipotecznego.
            Zasada jest prosta: zbierane pieniadze sa nisko oprocentowane, ale kredyt
            hipoteczny potem takze. W zasadzie biorac kredyt hipoteczny ustala sie stale
            oprocentowanie kredytu na 5 lub 10 lat, przed uplywem tego terminu negocjuje sie
            nowa umowe. Mozna tez po uplywie 5 lat spalcic spora czesc kapitalu i zmniejszyc
            obciazenia na nastepne lata.


            • bogulo2 Re: Schwäbisch Hall to nie tylko nazwa miasta, 10.07.09, 13:56
              Eh zbyt piękne. Dobrze byłoby gdyby w Polsce można było trzymać gdzieś pieniadze i oszczędzać tak by nikt się do nich nie zabrał. Nawet ze skarpety swoje wyrwie inflacja...
              • mara571 zapomnilam jeszcze o jednym 10.07.09, 16:40
                pieniadze w Bausparkasse mozesz jeszcze odkladac na remont nieruchomosci,
                wiedzac np. ze odzdziczysz za pare lat dom dziadkow zbudowany 40 lat temu..
      • z_uk Ale stabilnosc oszczedzania w DE a w PL to 10.07.09, 10:44
        dwie rozne sprawy...
    • nutka.pl Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies 10.07.09, 10:58
      to jest bazowanie panstwowego banku na dwoch filarach
      1)nazwa "ksiazeczka mieszkaniowa" rodem z PRLu PRLu
      2)zysk tych,ktorzy te ksiazeczki posiadali po wprowadzeniu ustaw o
      zwrotach i ulgach kiedy "wklady" nie dawaly juz profitow.

      poczekajmy jeszcze troche a doczekamy sie zwrotu pieniedzy za
      'zlomowanie' jezdzacych aut jak to zrobiono u niemcow, chcac
      ustawami posrednio dofinansowywac tych,ktorym wcale zle sie nie
      wiedzie jak na czas kryzysu przystalo.a co u nas sie proponuje?
      wzrost oplat obowiazkowych za graniczne roczniki niby majac
      na wzgledzie hasla 'zielonych' o ochronie czegos tam.
    • Gość: antyczerwony Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies IP: *.pools.arcor-ip.net 10.07.09, 11:21
      Bo Polak lubi komunizm.Wolnosc nie smakuje wiezniom z Po-pgr.
      • longusik Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies 10.07.09, 13:47
        Gość portalu: antyczerwony napisał(a):

        > Bo Polak lubi komunizm.Wolnosc nie smakuje wiezniom z Po-pgr.
        ++++ Eh, Ty nie PGRowski antyczerwony z widłami w herbie.
      • eti.gda Re: "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mies 10.07.09, 14:33
        Gość portalu: antyczerwony napisał(a):

        > Bo Polak lubi komunizm.Wolnosc nie smakuje wiezniom z Po-pgr.

        1). Co ma stary-nowy rodzaj książeczek oszczędnościowych z wolnością
        lub jej brakiem?
        2). "Więźniowie" Po-pgr i tak nie będą na nich oszczędzać, bo niby z
        czego?
    • and_nowak Ciekawe, co z kartkami na mięso - też byłyby popul 10.07.09, 11:35
      Ciekawe, czy np. kartki na mięso nie cieszyłyby się popularnością...
      • Gość: A. Re: Ciekawe, co z kartkami na mięso - też byłyby IP: 129.241.254.* 10.07.09, 11:46
        Na mięso może nie, ale pamiętam taką akcję, że na 1 kwietnia ogłoszono
        wprowadzenie kartek na usługi medyczne i ludzie to podłapali. W sumie pewnie nie
        jedna osoba błagając lekarza o wypisanie skierowania na badania profilaktyczne w
        stylu morfologia czy nieskutecznie prosząca o wykonanie cytologii byłaby
        zadowolona z takiej kartki, z której jasno by wynikało co nam przysługuje 'za
        darmo'. W dodatku taka kartka miałaby działanie informujące - posiadacz
        wiedziałby, że np. rentgen płuc powinien wykonać co ileś tam lat.
        Zgadzam się, że jest wiele innych, bardziej atrakcyjnych form oszczędzania
        pieniędzy, ale paradoksalnie książeczka mieszkaniowa może okazać się przydatna,
        z psychologicznego punktu widzenia. W chwili gdy oszczędzanie stało się niemodne
        i dziwne wymogi banków odnośnie wkładu własnego są traktowane jak atak na
        wolność decyzji kredytobiorcy, takie swoiste przypomnienie o
        możliwości/konieczności oszczędzania zanim zdecydujemy się na kredyt może mieć
        duży wpływ na klienta, który samodzielnie do takiej refleksji dojść nie potrafi.
        A wielu nie potrafi.
      • longusik Re: Ciekawe, co z kartkami na mięso - też byłyby 10.07.09, 13:49
        and_nowak napisał:

        > Ciekawe, czy np. kartki na mięso nie cieszyłyby się
        popularnością...
        HA HA HA,można pęknąć ze śmiechu!
    • Gość: JD "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk... IP: *.era.pl 10.07.09, 12:21
      Zażydzone media obrzezują mózgi...
    • eewa18 to jest spokojna lokata 10.07.09, 13:33
      bez fajerwerków. I do tego w duzym banku.
      • bogulo2 Re: to jest spokojna lokata 10.07.09, 13:53
        Lokata kasuje podatek belki, a ten produkt nie.
        • piccolo61501 Re: to jest spokojna lokata 10.07.09, 14:17
          Kapitalizm jest aut:
          -podstawowa przyczyna upadku wszystkich PRYWATNYCH bankow w Niemczech i na
          swiecie (a takze wkrotce w Polsce )sa stojace po stronie "pasyw
          bankowych"zobowiazania w stosunku do tych ,ktorzy maja oszczednosci w bankach,sa
          one zrownowazane
          poprzez udzielane kredyty:Jezeli tych sie nie udziela lub znacznie ogranicza
          wtedy dochodzi do zachwiana systemow bankowych ,co w koncu prowadzi do upadku
          bankow.Rosnace w ostatnich latach milionowe i miliardowe zyski bogaczy,lokowane
          sa od lat nie na gieldach lecz trzymaja oni wlasnie grube miliardy (w Niemczech
          obecnie 5 Bilionow) w bankach i to oni spowodowali krysys calego systemu
          bankowego.Teraz ci panowie wolaja podatnikow o pomoc a panstwa jak USA,Niemcy
          ,Angliqa i inne kraje laduja w te marode banki nasze pieniadze.Ten system
          bankowy i tak nie jest do uratowania.
          Nalezaloby pieniadze wlozyc w panstwowy bank, ktory bedzie udzielal
          kredytow.Inaczej pieniadze dane tym marodnym bankom przepadaja jak w kamien w
          wode a nam zostaja astronomiczne dlugi ,ktore beda splacac cale nastepne generacje.
    • Gość: aa "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 15:12
      GW odkryła Amerykę ;) Książeczki mieszkaniowe jako forma lokaty
      oszczędnościowej omijająca podatek Belki pojawiły się natychmiast po
      wprowadzeniu tego podatku, czyli jakieś 8 lat temu. Były bardzo
      popularne przez kilka lat do czasu, gdy oprocentowanie lokat zaczęło
      mocno rosnąć, a książeczek - nie.
    • Gość: hejjka "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk... IP: 83.1.54.* 10.07.09, 15:56
      mam 7 tys na ksiazeczce z 81 roku?wiecie jaka jest premia jakbym chal na domek
      to przeznaczyc?pozdro.
    • Gość: ts "Dziennik": Triumfalny powrót książeczek mieszk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 16:48
      za wplaty kupia miejsce pod mostem i rower,a pomyslodawcy [ci
      sami] znowu nie poniosa zadnej odpowiedzialnosci,dostana za to
      odprawy kilkumilionowe.Powodzenia oszusci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka