Dodaj do ulubionych

Project Pitchfork CHAKRA:RED

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 20:28
ciąg dalszy nastąpił.
Kto słyszał niech komentuje!

1 - Human Crossing
Echa Cabaret Voltaire, dość rozbudowany i zróżnicowany - dobry początek!
****

2 - 2069 A.D.
Początek a la koledzy z Die Krupps, dalej też ostro i dynamicznie
****

3 - Malicious Delight
Spokojniej, ale energicznie; ciekawostka - śpiewany na dwa rozmaicie
zniekształcone wokale
****

4 - Alien Crossing
Wypełniacz, nic nie wnosi
*

5 - Time
Instrumentalny (motyw początkowy niemal jak w Jennifer Eurythmics, momentami
syntez. modulowane jak w starych new-romanticach - Ultravox i Visage,
fragmenty mówione żeńskim i męskim głosem)
***

6 - God Wrote
Najbardziej przebojowy kawałek, musi się dobrze sprawdzać na koncertach z
publiką skandującą refren.
****

7 - Rush
Głosy zza grobu, żęrząca gitara, później szybciej i ostrzej - jak rush to rush
***

8 - December Sadness
Wspomnienia z Rage in Eden?
****

9 - Temptation
Trochę się ciągnie, niezbyt urozmaicony i wtórny, no temptation
**

10 - Tower of Lust
Spokojne i trochę zbyt podobne do poprzedniego, ale jednak lepsze; ujdzie
***

11 - Celeste
Ponury hit, znowu PP brudny i zgrzytliwy, ale potrafi się przyczepić
***

12 - I'll Find My Way Home
Oryginalna, nie pozbawiona uroku wersja (ciekawe co na to Vangelis i Jon),
najlepszy - obok God Wrote i początku - moment płyty.
*****

W summie summarum, dobra płyta. Wyrzucić Temptation i Alien Crossing i nawet
bardzo dobra. ****/5
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka