Nowy wątek poświęcony wyłącznie jednemu zespołowi. A co? Panowie z EL&P
zasługują na pewno na takowy. Kolejny zespół zaliczany do czołówki nurtu
zwanego Art-Rockiem. Można nawet napisać, że to supergrupa. Nazwą taką zwykło
nazywać się zespoły skupiające byłych członków innych znanych bandów. W takim
przypadku EL&P to wzorzec. Emerson grał w The Nice, Lake w King Crimson,
Palmer w Atomic Rooster. Co powstało po spotkaniu i połączeniu sił twórczych
tych trzech panów? Piękne płyty, rozbudowane kompozycje, ciekawe aranżacje,
czeste zmiany rytmiczne itp.itd, czyli to, za co jedni kochają Art-Rock, a
inni go nienawidzą

Emerson w zespole obsługiwał instrumenty klawiszowe, i
używał ich w bardzo ciekawe sposoby (szczególnie na koncertach), Haa miał
nawet mooga wykonanego na zamówienie. Lake gitara basowa, akustyki i
elektryki, Palmer- wiadomo, bębny. Szkoda, że tylko Lake potrafił śpiewać w
tym zespole, czego skutkiem było mniej harmonii wokalnych tak perfekcyjnie
rozwiniętych np. w Yes czy Moody Blues. Palmer- jak on pieknie, szybko, i
niesamowicie potrafił grać w latach 70. Najlepszym dowodem na to jest
zakończenie utworu Barbarian, z debiutanckiej płyty, to co on tam wyprawia
powoduje u mnie za każdym razem pełem podziw. Lake- jeden z najpiękniejszych
wokali w muzyce rozrywkowej. Panowie mieli zatem ogromny potencjał, i
potrafili go dobrze wykorzystać. Przynajmniej do czasu

Płyty takie jak:
EL&P, Tarkus, Trilogy, Brain Salad Syrgery, Czy też brawurowe wykonanie
Pictures At An Exhibition, to płyty bez których nie wyobrażam sobie mojej
płytoteki. Brak stałego gitarzysty w tym wypadku jest dla mnie zaletą.
Przynajmniej Emerson mógł się wyżyć

, i prezentować karkołomne popisy i
chwalić się swoimi umiejętnościami. Zresztą jak na trio, ich brzmienie było
bardzo bogate. Niestety koniec lat 70 i 90, to całkowite wypalenie się
muzyków. Płyty powstawały coraz słabsze, Lake`owi całkowicie siadł głos, ale
mimo to koncert, który został nagrany w Polsce w 97 i wydany oficjalnie
uważam za bardzo dobry.
Teraz czekam na Wasze opinie.
pzdr
Jos