ilhan
26.01.04, 22:45
...a znakomite i Wasze ulubione utwory ulubionych wykonawców. Ukryte gdzieś
tam na mniej znanych albumach, znane tylko grupie wiernych fanów, zauważone
przez niewielu...
New Order "Age Of Consent" - fanastyczny opener albumu "Power Corruption and
Lies" z kapitalnym otwierającym go riffem basowym Petera Hooka... Pierwsza
piątka moich kawałków tego zespołu - w której nie ma "Blue Monday",
legendarnego utworu z tej płyty...
R.E.M. "Harborcoat" - otwierający zapomnianą płytę "Reckoning" z 1984 roku, z
której ostał się tylko grany na koncertach "So. Central Rain"... A przecież
ta piosenka nie ma tam sobie równych...
Primal Scream "Call On Me" - z najbardziej tradycyjnej, rollingstonesowsko-
bluesowo-soulowej "Give Out But Don't Give Up". Numer siódmy. Uwielbiam ten
riff, klawisze, brzmienie całości... Wiem że wszystko to już było i wiem że
na tej płycie jest "Rocks". I tak najbardziej lubię ten kawałek.