Z każdym rokiem coraz bardziej tęsknie do lat 90. Wtedy muzyka była całkiem inna, miała coś w sobie, człowiek kupił sobie płytę i przesłuchiwał jej od początku do końca i robił tak w kółko, aż do znudzenia. Dziś kiedy kupię sobie płytę przesłucham 2 nagrania i mam dosyć. Coraz więcej ludzi czuję nostalgię za latami 90., za tamtą modą, muzyką i stylem bycia. Ludzie byli inni i muzyka też. Nie śpiewano piosenek to telefonie (Lady Gaga "Telephone") ale o czymś więcej, Alanis Morissette itp. Nawet cukierkowe gwiazdki jak Spice Girl czy Britney śpiewały "głębszą" muzykę od tej, którą dziś można posłuchać w radiu. Ogólnie w latach 90 byli prawdziwi idole, płyty rozchodziły się w zastraszającym tempie, jeżeli ktoś nagrał hit to on naprawdę nim był, wszyscy go znali. Dziś słyszę jakąś piosenkę w radiu czy w szkole i okazuje się, że to mega hit. Nie wiem jak wy ale tęsknie za latami 90, za tą muzyką, za tymi świetnymi płytami