Dodaj do ulubionych

Kochace lata 90 ?

IP: *.swidnica.mm.pl 03.10.10, 20:47
Z każdym rokiem coraz bardziej tęsknie do lat 90. Wtedy muzyka była całkiem inna, miała coś w sobie, człowiek kupił sobie płytę i przesłuchiwał jej od początku do końca i robił tak w kółko, aż do znudzenia. Dziś kiedy kupię sobie płytę przesłucham 2 nagrania i mam dosyć. Coraz więcej ludzi czuję nostalgię za latami 90., za tamtą modą, muzyką i stylem bycia. Ludzie byli inni i muzyka też. Nie śpiewano piosenek to telefonie (Lady Gaga "Telephone") ale o czymś więcej, Alanis Morissette itp. Nawet cukierkowe gwiazdki jak Spice Girl czy Britney śpiewały "głębszą" muzykę od tej, którą dziś można posłuchać w radiu. Ogólnie w latach 90 byli prawdziwi idole, płyty rozchodziły się w zastraszającym tempie, jeżeli ktoś nagrał hit to on naprawdę nim był, wszyscy go znali. Dziś słyszę jakąś piosenkę w radiu czy w szkole i okazuje się, że to mega hit. Nie wiem jak wy ale tęsknie za latami 90, za tą muzyką, za tymi świetnymi płytami smile
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja też Re: Kochace lata 90 ? IP: *.swidnica.mm.pl 03.10.10, 20:51
      Też robię błędy jak piszę, to denerwujace. Podzielam twoje zdanie, lata 90 były super, tamte zespoły są nieśmiertelne, tak jak pisałeś nawet te tych cukierkowych gwiazdek jest mi brak. Dawna Britney była super, a dawna Madonna i "Ray Of Light" klasyk
    • Gość: fanatyk Stonesów Re: Kochace lata 90 ? IP: *.chello.pl 04.10.10, 15:43
      zgadza się... lata 80te i 90te to była prawdziwa muzyka... teraz wszędzie tylko jakieś dziwne sztuczne sample, pseudogwiazdy typu Lady Gaga, Kate Perry, Timberlake, Kanye West czy Gosia Andrzejewicz, które udają że śpiewają bo ich głos jest modulowany i przetwarzany elektronicznie... a sztuczna muzyka zagłusza ich żenujące głosy!!!!
      chociaz zdarzają się perełki, które nie zasłaniają się sztucznością i tworzą prawdziwa muzykę jak choćby Alicia Keys!!!
      kiedyś muzyka to były gitary, perkusja, fortepian czy pianino i przyjemnie słuchało się tego na mtv, a teraz latając po kanałach wpadnie się na vivę, gdzie nie da się minuty wytrzymać od sztucznej pseudo-muzyki!
    • Gość: Ozzy Re: Kochace lata 90 ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.10, 09:30
      A to ciekawe. Ja tęsknię za latami 60 i 70.
      Na palcach dwóch rąk wyliczyłbym coś interesującego w latach późniejszych, za to pojawiły się gatunki obrażające moją estetykę muzyczną: rap, hip-hop, trash, disco polo itp. badziewia. Odnoszę wrażenie, że muzyka się skundla coraz bardziej.
      • Gość: Gones Re: Kochace lata 90 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 16:44
        Ja przerobiłam wszystkie gatunki, nie przepadam za heavy metalem, chociaż ludzie je tworzący mają w sobie coś z chrzescijańskiego humanitaryzmu- nie mówię o jakimś satanistycznym bębnie gospodarczym wojującym w umysłach swoich odbiorców. Jako takie wyczucie humoru mam, toteż z przyjemnością obserwuję postępowy rozwój wielu gałęzi przemysłu muzycznego, zwłaszcza poza granicami naszego nawiedzonego kraju, a zwłaszcza poza rejonami Europy. Lady Gaga nie przeszkadza mi zwłaszcza ze swoim nowatorskim przebojem po którykolwiek byś tam sięgnął. Szczera do bólu. To chyba dlatego, że pod tym względem faceci wolą słuchać grania facetów, a kobiety- kobiet. Co do trashu, rap-u i hip-hopu, po wielkiej rewolucji za sprawą komputerów na całym świecie można dopatrzyć się wielu ukłonów w stronę tzw. prawdziwego zycia opartego na prawdziwych szczerych reakcjach i zachowaniach- coś co łączy muzykę lat 80 tych i współczesną to wydawałoby się można by rzec brak granicy w pojmowaniu naturalizmu przez wykonawców. Ja tam cieszę się, że wielki boom dotyczy zwłaszcza różnych gatunków muzyki, których wspólna cecha jest oczywista, a jest nią wierność wykonawcy własnym uczuciom smile.
      • finibilo Re: Kochace lata 90 ? 05.10.10, 21:00
        Powiedz mi Ozzy, gdybyś miał nutami opisać świat na krawędzi wojny atomowej, terror fanatyków, zalegalizowane krzywdzenie (na przykład oficerowie III Rzeszy wykonywali rozkazy przełożonych, czyli wywiązywali się z usankcjonowanych prawnie obowiązków służbowych), emocje osoby podejmującej świadomą decyzję o popełnieniu samobójstwa, pandemie rzeczywiste i wydumane, kataklizmy i horrory cywilizacji, innymi słowy gdybyś miał wyrazić przy pomocy muzyki głębię ciemnej strony życia o której nikt nigdy nie usłyszy w reklamach, do jakiego gatunku byś się odwołał? Do tych, bez urazy, naiwnych przyśpiewek z lat 60 i 70 gdzie największym problemem była stonka i niewymiarowe gwinty śrub w maszynach rolniczych? ABBA miałaby zaśpiewać o trepanacji czaszki? Nie, i dlatego urodził się trash metal, twardy, gwałtowny, brutalny, adekwatny do tematów jakie podejmuje. Do dzisiaj nic lepszego nie wymyślono.
        • Gość: Ozzy Re: Kochace lata 90 ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.10, 12:02
          finibilo napisał: (...)
          "Do tych, bez urazy, naiwnych przyśpiewek z lat 60 i 70 gdzie największym problemem była stonka i niewymiarowe gwinty śrub w maszynach rolniczych?"

          Nie czuję się urażony. Czytając to zdanie odczuwam coś pomiędzy zdumieniem a zażenowaniem.

          "Do dzisiaj nic lepszego nie wymyślono"

          O gustach się nie dyskutuje. W każdym razie pisząc o trashu, miałem na myśli rąbankę bez ładu i składu - byle szybciej, agresywniej i głośniej. Dla mnie, jeśli coś można zanucić, to nie jest już trashem.
        • Gość: Gones Re: Kochace lata 90 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 15:35
          ABBA
          > miałaby zaśpiewać o trepanacji czaszki? Nie, i dlatego urodził się trash metal
          > , twardy, gwałtowny, brutalny, adekwatny do tematów jakie podejmuje. Do dzisiaj
          > nic lepszego nie wymyślono.

          Gwoli ścisłości- muzyka typu trash i inny metal amerykański wymierzony jest w niesprawiedliwość historyczną marki Ameryka- Japonia podczas drugiej wojny światowej- wielu artystów muzyki nowoczesnej do której Polsce na szczęście daleko to zadeklarowani pacyfiści, zwłaszcza rasta produkujący muzykę matalową. Nagrywannie wojen na ścieżkę dźwiękową pozostawili Japończykom, żeby bracia wybronili się- wszak republikanie i jankesi- bla bla- świadczą przeciwko faktom autentycznym historii, a zwłaszcza to przy...bani konsumenci kultury masowej, którzy za nic mają kulturę jako taką, zwłaszcza osobistą- a zmierzam do tego, że wobec faktu wybronienia i tajnego porozumienia, co w tekstach do piosenek współczesnych łatwo da się zauwazyć ( w kilku utworach pojawiły się teksty typu "we doin` Japan", albo "we need take this fault, can you hear me" itd), że nie jest to czyjś wymysł- no i tak narodził się J-pop, unurzany w nurcie zbrodni do której Hitler był tylko insporacją. Nie będę tłumaczyć znaczenia przytoczonych cytatów smile. trzeba umieć określić rodzaj męski, żeński,- bez obojnego smile)))
      • klosowski333 Re: Kochace lata 90 ? 06.10.10, 06:55
        Lata 60-te i 70-te to jest to. Moglbym powielic pierwsze zdania autora watku, tylko podmienilbym dekady wlasnie na te wczesniejsze. wink
        Wtedy muzyka miala to cos, co pozniej zanikalo. wink Coz, co pokolenie, to gdzie indziej i w czym innym doszukuje sie "magii". A poza tym to kwestia gustu.

        • klosowski333 Re: Kochace lata 90 ? 06.10.10, 07:01
          Dodam, ze mam na mysli wylacznie muzyke rockowa, czyli rock psychodeliczny, hard rock, punk rock, rock progresywny i faktyczny poczatek muzyki metalowej i gotyckiej.
          Wiekszosc tego co bylo pozniej brzmi wtornie i nijako, moze za wyjatkiem niektorych odmian muzyki metalowej, ktora rzeczywiscie preznie sie rozwijala.
          Dzis z ogromna przyjemnoscia wracam do Led Zeppelin, Black Sabbath, Nazareth, King Crimson, Moody Blues, Judas Priest, Pink Floyd, Deep Purple, Uriah Heep, Camel, czy Queen........................
    • bulczanka Re: Kochace lata 90 ? 05.10.10, 18:12
      Również tęsknię za latami 90-tymi. Wtedy muza była zupełnie inna, mniej kiczowata i bardziej zróżnicowana. Mam wrażenie że teraz mamy do czynienia z co najwyżej pięcioma "artystami" z czego 5 stawia kicz i show ponad śpiew. Obecnie by zaistnieć wystarczy pokazać kawał poślada. Głos i instrumenty się nie liczą. Grunt że taki "artysta" funduje publiczności teatr groteski na scenie. Przykro patrzeć (i słuchać). Dominują różne obróbki komputerowe, mixy remixy i inne sztuczne cyber-duperele.
      Obawiam się że artystów pokroju Jacksona już nie będzie. Szkoda. Prawdziwa muza tonie w plastikowym bagnie. Słucham metalu (gothic i symphonic) ponieważ tylko ten gatunek daje mi poczucie ciągłej świeżości. Poza tym wyraźnie słychać tam różne instrumenty (w tym te używane przez orkiestry) oraz nie tuningowane wokale (np. Therion, Tarja Turunen).
      Obecnie większość muzy to szit. Wyjątkiem jest kilku wykonawców którzy coś tam próbują. Za takiego uważam m.in. Eminema. Jego "Recovery" jest naprawdę niezły. To tyle z mojej strony. Tęsknię nie tyle za konkretnymi latami ile za zróżnicowaniem i naturalnością w muzyce. Za brakiem cyber-dupereli. Niedługo zapomnimy jak brzmi gitara, skrzypce czy piano. Strach się bać.
      • Gość: Gones Re: Kochace lata 90 ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 15:38
        Może na pocieszenie dodać, że za odbiór muzyki decyduje tzw. pamięć a nie jakiś tam lans. Dziękuję za uwagę smile.
        A Eminema uwielbiam.
    • wqrwiony Re: Kochace lata 90 ? 06.10.10, 21:43
      tęsknota za minionymi beztroskimi czasami prowadząca do swoistej muzycznej utopii retrospektywnej a nawet jesli faktycznie jest regres, z czym się niezgadzam, to tyle muzy powstało w tych swietlanych czasach (gdziekolwiek je umieścicie) że nie starczyłoby zycia na jej poznanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka