methinks
13.06.04, 10:39
Nie wiem, co myslicie o polskim HH, ale polecam plyty kolezki o wdziecznym
pseudo Łona ("Nic dziwnego" i pierwsza "Koniec zartow").
Jesli myslicie, ze dobry HH to jakies marne jou_ziom_baunsbauns_jestem_Tedunio
(wieeeesz?), to jestescie w grubym bledzie.
Łona to student prawa, ktory jezdzi Helmutem (wiekowym trabantem) i ktory na
dzien dobry mocno przypomina Fisza. Ale to zludne podobienstwo, bo Łona ma
milijon dobrych rymow i ciekawych, dowcipnych i miesistych tekstow, w
przeciwienstwie do przeintelektualizowanego (uff) eF I eS Zeta. Doskonale
podklady produkcji Webbera i szurania plyt spod reki Dj Twistera sa swietnym
dopelnieniem tekstow, przyjemnego glosu Łony i jego mistrzowskiego flow.
Koles ma naprawde duzo do powiedzenia, ale nie nudzi 50-ty raz o blokach i
jak to fajnie wyjarac skreta, ziom. Opowiada wciagajace historie, od ktorych
ironia, optymizm i poczucie humoru nie pozwalaja oderwac sie ani na chwile.
Rzuca metaforami na prawo i lewo i tryska oryginalnymi pomyslami.
Łona to z cala pewnoscia wyspa oryginalnosci na polskim rynku eloziomalskiego
hiphopu. Jak dla mnie jeden z najlepszych MC w Polsce.
Sami sprawdzcie.
Pozdrawiam.